-
Posts
35709 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A ja się dowiedziałam, że Gaja waży już 12 kg :) I jest bardzo grzeczna, ani razu nie nabrudziła w domu :) Z kolegą psiakiem szaleją na całego. Jedyny problem jest przy jedzeniu: psiaki muszą jeść osobno, bo Gaja zjadłaby wszystko i jeszcze konia z kopytami ;) -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
W ciągu ostatnich paru dni mailowałam z panią z Lublina zainteresowaną adopcją Margo... ale nie wiem czy coś z tego będzie. W każdym razie budujące, że choć jakiś odzew z ogłoszeń jest :) Tu zadziałało Gumtree :) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek na pewno włazi do budy razem z Jarą, bo widziałam :) Tylko Jara przeważnie siedzi w głębi, a on przy wejściu. Muszę mu zasłonkę zrobić, bo to wejście wielkie. Boję się trochę czy nie będzie się bał wówczas wchodzić do budy... ale zobaczymy. Lekka chrypka się utrzymuje u Lorka i wet powiedział, że w takim wypadku dobrze by było podać Lorkowi antybiotyk. Tym bardziej, że obawiam się, że mogło mu się wdać jakieś zapalenie ucha, bo potrzepuje głową i parę razy widziałam jak sobie gmerał tylną łapą w jednym uchu. Mam już receptę i jutro wykupimy, bo Margo mi "wyjadła" cały zapas Unidoxu. Poniżej parę fotek z "ulubionym" nowoprzybyłym kolegą :diabloti: Jak widać nowe psisko spore jest. A to jeszcze dzieciak, ma dopiero 10 miesięcy :cool3: [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/1702/pies2.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3124/pies3b.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/5408/lorq.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2409/lor1.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/7175/piesw.jpg[/IMG] -
Humor jej dopisuje to fakt, zwłaszcza jak zobaczy innego psa, im większy tym więcej hałasu robi Zula ;) Cwaniara jest okropnie ostrożna i od razu reaguje kiedy coś próbuje majstrować rękami. Daje się już gładzić po głowie i szyi podczas wyjadania z miseczki konserwy, która jest pod moimi stopami. Podniosłam poprzeczkę wyżej i teraz przychodzę na "sesje" z obrożą i smyczą, żeby się przyzwyczaiła do tych przedmiotów i ich dźwięczenia. Nie będzie łatwo z założeniem jej obroży, ale jakoś musimy sobie poradzić. Zaraz poprawię link: [URL]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111017/NEWS01/999523062[/URL]
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Pierwszy raz widzę coś takiego. Musi być fajna rzecz :) A ja właśnie obleiłam dookoła taśmą kołnierz Marci. Na paluchu został maluteńki strupek na czubku - niech się to już zagoi! -
BEN-dostał imię i nową szansę na życie!Już u Murki-szukamy domku!
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ben ma malutką gulkę, która się rusza trochę pod skórą - na boku jak się żebra kończą... Nie wiem czy to nie śrut :( -
Sandra jutro przed południem jedzie na sterylkę :) Zrobiliśmy więc parę fotek co by można było już dziewuszkę ogłaszać. Tym razem nie ze mną, co by nie zakłamywać wielkości suni ;) [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8568/sandr.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/7340/sand1p.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/7206/sand2c.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/6457/sand3s.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/4396/sand4h.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wszystko ok z Majką-Bajką. Bardzo fajna proludzka sunia:) Mam już nawet fajne zdjęcia, może dziś się z uporam z obróbką i wstawieniem (pytanie gdzie?). Lorek niestety okazał się mało gościnny i baliśmy się zostawić go z sunią. Pamiętacie - kiedyś pisałam, że uwielbia straszyć nowoprzybyłe psiaki. No w bezpośrednim kontakcie jest podobnie. Nie podobało mi się jak na wybiegu do niej szarżował. Może by nic się nie stało, ale Majki-Bajki mi było szkoda, bo była zestresowana trochę nowym miejscem, podróżą, zmianami a tu jeszcze taki sobkowaty kolega się trafił. Pewnie z czasem sunia stanie się dla Lorka częścią społeczności hotelikowej, na razie jest intruzem. Więc u Lorka mieszka obecnie Jarcia (super się dogadali, śpią nawet razem w jednej budzie :) a Majka-Bajka w jej boksie, gdzie dokonuje egzekucji na linoleum ;) Na szczęście na razie nie ma jakiejś strasznej zimy, Jara nie marźnie chyba. Tylko drapie się niestety mimo, że była wczoraj kąpana. Wzgardziła budką z kocykami i siedzi u Lorka na sianku. A Lorek załapał się na dietetyczne gotowane jedzonko :) -
O faktycznie ta suni z Łodzi podobna do Ronalda! To komu podać namiary na pana? Najlepiej żeby to była jedna osoba: może Tobie Ra_duniu? Powiesz panu o rodowodowej suni i w razie także o Pusi z Łodzi?
-
No dokładnie, sunia rozkręciła się w ciągu kilku dni do tego stopnia, że nie daje przejść koło boksu żadnemu psu, żeby się nie "przywitać" (dość zajadle ;) ). Mam wrażenie, że z niej taka trochę indywidualistka. Poza tym robi postępy, przy karmieniu pozwala mi na coraz więcej, głaskam ją delikatnie po głowie i po szyjce. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Jak mi pozwoli na więcej to spróbuję założyć jej obrożę. Bardzo chciałabym w tym tygodniu wyjść z nią na spacerek, bo bardzo ją intryguje otwarta bramka... podejrzewam, że gdyby wyszła to też by wróciła do boksu, ale... jednak chce ją mieć pod kontrolą (nie wiemy czy np. nie przeskakuje płotów). No i chcę, aby jej się kojarzyło, że człowiek=spacer (fajna rzecz), żeby pozwalała się zapiąć na smycz/linkę itd. Musi zrozumieć, że bez tego ani rusz. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/480/zulka.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/8647/zulka1.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Loruś czeka... Wyraźnie brakuje mu towarzystwa. Więcej kopie - pewnie z nudów. TZ właśnie wraca z nażeczoną dla niego, dotrze pewnie wieczorem. Jestem bardzo ciekawa czy Lorusiowi się spodoba nowa koleżanka. A Loruś czeka... [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3830/lorek.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4728/lorek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2738/lorek2.jpg[/IMG] Potem wrzucę zdjęcia Lorusia z... kolegą, który jest od niego ciut wyższy. Przyjechał do nas wczoraj późnym wieczorem... bardzo się z Lorkiem polubili :diabloti: Z innej beczki: kończą się witaminki na stawy Lorkowe i pytanie czy ktoś kupi, czy ja mam kupić (jeśli tak to jakie: droższe, tańsze itd.). -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Gajka od rana już w swoim domu (TZ wyjechał nad ranem, bo pojechał aż do białostockiego po psiaki). TZ mówił, że do domu "weszła nie dotykając ziemi", tzn. na rękach - nie było jej widać spod jej opiekunów tak ją oblegli :) Pani dzwoniła potem, że Gajka się już usadowiła na kanapie i tam jej baaardzo odpowiada, fajnie dogadała się z psiakiem z Krzesimowa, zjadła śniadanko i ogólnie że wszystko ok. Pytali też kiedy będzie można ją wysterylizować, mówiłam, że za ok. 3-4 tygodnie. Mówiłam też, że Gajce może się zdarzyć wpadka w domu, że musi często wychodzić, bo jeszcze nie do końca załapała zachowanie czystości, ale już ma zakodowane, że jak wychodzi na ogród to załatwia sprawunki. Pani mówiła, że zrobili już zdjęcia Gajki z kolegą :) Wczoraj miałam jeszcze jeden fajny telefon w sprawie Gajki - nie znacie może jakiegoś podobnego psiaczka? Pan będzie dzwonił dzisiaj (będę próbowała mu "sprzedać" szczeniaka, który właśnie jedzie z TZem spod Białegostoku... nie wiem nawet jak wygląda :eviltong:). -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja tylko dodam, że poprzednik Gajki mimo zabezpieczania przed kleszczami (obroża + krople) chorował na babeszję 4 razy i za każdym razem ratowali go wydając majątek w klinice na Stefczyka. Rozmawiałam z Państwem i Tolą. Jeśli Gaja miała by być u nas ciachana, to musiałaby jeszcze ok. miesiąc u nas posiedzieć. Ładnie nabiera ciałka, ale jeszcze nie jest w pełni zaokrąglona. Poza tym niedawno była szczepiona. Więc te minimum 3 tygodnie razem z wygojeniem trzeba by liczyć. Państwo są nastawieni na sterylizację i myślę, że nie będzie to żadnym problemem jak Gaja pojedzie do nich i za kilka tygodni zostanie wyciachana już w swoim domku. Jest za młoda, żeby dostać w tym czasie cieczki - tak myślę. Także jutro Gaja jedzie do domu :) -
[B]Zula to sunia, o której mowa tutaj:[/B] [URL]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111017/NEWS01/999523062[/URL] Sunia błąkała się od dawna m.i wokół szkoły, podchodziła pod osiedle za jedzeniem, karmiły ją dzieci. W końcu po odłowieniu uśpiono ślepy jeszcze miot, a suczka z łatką dzikiej i agresywnej zapewne zostałaby uśpiona - ale pani z Bełżyc która ją podkarmiała dzwoniła wszędzie gdzie się dało aby Zuli pomóc i tak [B]sunia trafiła[/B] [B]pod opiekę fundacji BONO[/B], która zasponsorowała jej pobyt w klinice "na obserwacji". Myślę ze to właśnie tej pani z Bełżyc sunia zawdzięcza życie... Z kliniki sunia trafiła do nas. Musiała wiele przejść, prześwietlenie RTG (wykonane w klinice) wykazało, że ma śruta w boku. Nie jest ani dzika, ani tym bardziej agresywna. Natomiast musiała od człowieka doznać wiele złego, bo jest bardzo ostrożna w kontaktach i boi się dotyku. W dodatku jest bardzo chuda i żarłoczna na jedzenie. Dzięki temu powoli zdobywamy jej zaufanie. Na grzbiecie ma paskudny sfilcowany kołtun, ale na tą chwilę nie ma szans jej tego usunąć (szkoda, że w klinice np. podczas uśpienia do RTG jej tego nie wycięli, bo pod tym może być stan zapalny skóry np.). Sunia przez pierwsze trzy dni była cicha, wystraszona, dopiero potem zaklimatyzowała się w boksie, stała bardzo czujna, donośnie i odważnie szczeka, ożywiła się. Jest u nas tydzień, nadal unika dotyku, ale już nie reaguje jak oparzona kiedy głaskam ją po grzbiecie gdy koło mnie przechodzi lub dotknę głowy przy okazji karmienia z ręki. Próbowaliśmy ją z TZem ubrać w obrożę (bo w klinice jej nie wyposażyli...), ale kiedy czuje się zagrożona i nie może uciec to zaczyna się bronić kłapaniem, więc będziemy działać powoli i po dobroci. Myślę, że jak się przełamie i zaufa to na wszystko sobie już pozwoli. Już macha ogonem na mój widok :) Karmię ją codziennie z ręki, bierze bez problemu, ale na ruch ręki (nawet bardzo delikatny i spokojny) w kierunku głowy (żeby jej dotknąć/pogłaskać) momentalnie się odsuwa. Dlatego przyzwyczajam ją stopniowo, zjada już z miseczki spod moich nóg, staram się trzymać ręce obok, przy miseczce, delikatnie nimi poruszam - zaczyna się do tego przyzwyczajać. Parę fotek z pierwszego dnia (sunia na początku nie chciała w ogóle wchodzić do budy, więc położyliśmy jej coś miękkiego, żeby nie kładła się na betonie) [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6484/zula3.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/1605/zula2.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3672/zula1.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4733/zula4p.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/3999/zula.jpg[/IMG]
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Margo nam trochę pokasływała i wczoraj TZ podjechał z nią do lecznicy. Przeziębiła się: zapalenie górnych dróg oddechowych. W dodatku w jednym uszku zrobiło się zapalenie (tak mi się coś wydawało przy czyszczeniu, że coś tam śluzowatego jest - to była ropka). To w tym operowanym wcześniej, gdzie tylko troszkę było wycięte przez Beatkę. To operowane ostatnio jest ok. Wet zalecił antybiotyk na przeziębienie i maść do tego chorego uszka. Antybiotyk mam, ale maść (Otomax) musiałam dokupić dzisiaj. Kosztowała 43 zł. Poniżej rachunek, tylko niewiele z niego można odczytać, bo jest razem ze strzyżeniem Sandry i kwota jest 88 zł (strzyżenie kosztowało 45 zł) a imię psa na rachunku w ogóle jest z kosmosu... [URL]http://img266.imageshack.us/img266/7120/margorachunek.jpg[/URL] Aktualizuję stan Margusiowej skarpety: [COLOR=red][B][COLOR=black]369,60 zł - 43 zł =[/COLOR] +326,60 zł[/B][/COLOR] -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaśmiali się tylko, na szczęście lubią zwierzaki (sami mają konie i kozy z odzysku) :) A obiad i tak dostawali. Należało się im w taką pogodę, zwłaszcza, że rzetelni i solidni pracownicy. -
Parę fotek Daisy, tym razem z ogrodu. Ulubione miejsce Daisy... kładliśmy jej koc, dywanik itd. ale ZAWSZE kładła się obok! [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/943/daisyzi.jpg[/IMG] Mimo wieku i dolegliwości nadal prezentuje się cudownie [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg213/scaled.php?server=213&filename=daisy1q.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7134/daisy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3757/daisy3q.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg3/scaled.php?server=3&filename=perelka2.jpg&res=medium[/IMG] Krótki filmik z zabawą z koleżanką Perełką, krótki, bo mi się miejsce na karcie skończyło... [video=youtube;2DQjwlo9BB8]http://www.youtube.com/watch?v=2DQjwlo9BB8[/video]
-
Sandra był wpadła dziś pod trymer i maszynkę do strzyżenia. Pogoda kiepska dzisiaj, ale parę fotek zrobiłam, żebyście zobaczyli jak teraz wygląda :loveu: Tylko ogonek wciąż w ruchu i wygląda jakby miała kopiowany :lol: [IMG]http://img573.imageshack.us/img573/7729/sandram.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4623/sandra1w.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3307/sandra2g.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/968/sandra3y.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2399/sandra4bt.jpg[/IMG]
-
BEN-dostał imię i nową szansę na życie!Już u Murki-szukamy domku!
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ben miał zapoznanie z kotem i szczerze powiem, że sam na sam z kotem bym go nie zostawiła... Myślę, że jest to do wypracowania, bo Ben nie za bardzo wie do czego ten kot służy i jest bardzo posłuszny, ale trzeba to kontrolować. Jak głaskałam kota, to tak się ośmielił łobuz, że skubnął kota w głowę! Zazdrośnik jeden! [video=youtube;ACoVPtrdDN8]http://www.youtube.com/watch?v=ACoVPtrdDN8[/video] [video=youtube;B0ZBv2dN6Us]http://www.youtube.com/watch?v=B0ZBv2dN6Us[/video] -
Śmigi Perełki (ona lubi też biegać za piłeczką): [video=youtube;EDVHIsychlk]http://www.youtube.com/watch?v=EDVHIsychlk[/video] A tu zabawy z koleżanką (filmik krótki bo mi miejsca na karcie zbrakło): [video=youtube;2DQjwlo9BB8]http://www.youtube.com/watch?v=2DQjwlo9BB8[/video] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1374/perelka2.jpg[/IMG] Czy Wy też widzicie tego diabełka w oczkach? :cool3: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/1046/perelkan.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/8027/perelka1.jpg[/IMG]
-
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Naprawdę nie wiem o co chodzi, pan brzmiał bardzo sensownie, nawet wspominał, żeby się nie obawiać, że się rozmyśli, tylko nie może zabrać Romka od razu, bo musi budę docieplić i coś tam jeszcze. Może mu się plany pokrzyżowały lub jakieś problemy ma. Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 27 październik wynosił +233,85 zł Wpłaty:[/B] 40 zł eloise [B]Razem: 273,85 zł [/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 273,85 zł - 300 zł = -26,15 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 26 listopad wynosi -26,15 zł.[/B][/COLOR] -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
A co to za dmuchane cuda? Nie słyszałam o czymś takim? U nas kołnierze się dobrze spisuję, pod warunkiem, że pacjent ma umiarkowany temperament :) Trzeci kołnierz jest już u kresu wytrzymałości, ale paluch jest już niemal zagojony na amen, więc na dniach Marę uwolnię (lub zrobi to sama ;) ). Nie wiem jak Mara to robi, ale będąc w kołnierzu zjada obroże Benowi. Już mu nie zakładam, bo już trzy mu ściągnęła i rozłożyła na części. -
Kupiłam wczoraj Spironol dla Kurusia, bo tego z darów jest już końcóweczka. Dzięki biance0 jest spora zniżka na ten lek :) Kosztował 6,50 zł [URL]http://img522.imageshack.us/img522/7189/kurusdaisyfaktura.jpg[/URL] Na razie Kuruś jeszcze "poluje" na grudki ziemi, ale zauważyłam, że ostatnio jest bardziej żywy, nie chce tak jak wcześniej szybko wracać do domu ze spacerku, nie ma takich jak wcześniej momentów ociężałości i niechęci do zjadania leków zakamuflowanych np. w konserwie. To chyba dzięki Asparginowi, bo cóż innego by powodowało taką zmianę nastroju.