-
Posts
35773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Loruś czeka... Wyraźnie brakuje mu towarzystwa. Więcej kopie - pewnie z nudów. TZ właśnie wraca z nażeczoną dla niego, dotrze pewnie wieczorem. Jestem bardzo ciekawa czy Lorusiowi się spodoba nowa koleżanka. A Loruś czeka... [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3830/lorek.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4728/lorek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2738/lorek2.jpg[/IMG] Potem wrzucę zdjęcia Lorusia z... kolegą, który jest od niego ciut wyższy. Przyjechał do nas wczoraj późnym wieczorem... bardzo się z Lorkiem polubili :diabloti: Z innej beczki: kończą się witaminki na stawy Lorkowe i pytanie czy ktoś kupi, czy ja mam kupić (jeśli tak to jakie: droższe, tańsze itd.). -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Gajka od rana już w swoim domu (TZ wyjechał nad ranem, bo pojechał aż do białostockiego po psiaki). TZ mówił, że do domu "weszła nie dotykając ziemi", tzn. na rękach - nie było jej widać spod jej opiekunów tak ją oblegli :) Pani dzwoniła potem, że Gajka się już usadowiła na kanapie i tam jej baaardzo odpowiada, fajnie dogadała się z psiakiem z Krzesimowa, zjadła śniadanko i ogólnie że wszystko ok. Pytali też kiedy będzie można ją wysterylizować, mówiłam, że za ok. 3-4 tygodnie. Mówiłam też, że Gajce może się zdarzyć wpadka w domu, że musi często wychodzić, bo jeszcze nie do końca załapała zachowanie czystości, ale już ma zakodowane, że jak wychodzi na ogród to załatwia sprawunki. Pani mówiła, że zrobili już zdjęcia Gajki z kolegą :) Wczoraj miałam jeszcze jeden fajny telefon w sprawie Gajki - nie znacie może jakiegoś podobnego psiaczka? Pan będzie dzwonił dzisiaj (będę próbowała mu "sprzedać" szczeniaka, który właśnie jedzie z TZem spod Białegostoku... nie wiem nawet jak wygląda :eviltong:). -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja tylko dodam, że poprzednik Gajki mimo zabezpieczania przed kleszczami (obroża + krople) chorował na babeszję 4 razy i za każdym razem ratowali go wydając majątek w klinice na Stefczyka. Rozmawiałam z Państwem i Tolą. Jeśli Gaja miała by być u nas ciachana, to musiałaby jeszcze ok. miesiąc u nas posiedzieć. Ładnie nabiera ciałka, ale jeszcze nie jest w pełni zaokrąglona. Poza tym niedawno była szczepiona. Więc te minimum 3 tygodnie razem z wygojeniem trzeba by liczyć. Państwo są nastawieni na sterylizację i myślę, że nie będzie to żadnym problemem jak Gaja pojedzie do nich i za kilka tygodni zostanie wyciachana już w swoim domku. Jest za młoda, żeby dostać w tym czasie cieczki - tak myślę. Także jutro Gaja jedzie do domu :) -
[B]Zula to sunia, o której mowa tutaj:[/B] [URL]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111017/NEWS01/999523062[/URL] Sunia błąkała się od dawna m.i wokół szkoły, podchodziła pod osiedle za jedzeniem, karmiły ją dzieci. W końcu po odłowieniu uśpiono ślepy jeszcze miot, a suczka z łatką dzikiej i agresywnej zapewne zostałaby uśpiona - ale pani z Bełżyc która ją podkarmiała dzwoniła wszędzie gdzie się dało aby Zuli pomóc i tak [B]sunia trafiła[/B] [B]pod opiekę fundacji BONO[/B], która zasponsorowała jej pobyt w klinice "na obserwacji". Myślę ze to właśnie tej pani z Bełżyc sunia zawdzięcza życie... Z kliniki sunia trafiła do nas. Musiała wiele przejść, prześwietlenie RTG (wykonane w klinice) wykazało, że ma śruta w boku. Nie jest ani dzika, ani tym bardziej agresywna. Natomiast musiała od człowieka doznać wiele złego, bo jest bardzo ostrożna w kontaktach i boi się dotyku. W dodatku jest bardzo chuda i żarłoczna na jedzenie. Dzięki temu powoli zdobywamy jej zaufanie. Na grzbiecie ma paskudny sfilcowany kołtun, ale na tą chwilę nie ma szans jej tego usunąć (szkoda, że w klinice np. podczas uśpienia do RTG jej tego nie wycięli, bo pod tym może być stan zapalny skóry np.). Sunia przez pierwsze trzy dni była cicha, wystraszona, dopiero potem zaklimatyzowała się w boksie, stała bardzo czujna, donośnie i odważnie szczeka, ożywiła się. Jest u nas tydzień, nadal unika dotyku, ale już nie reaguje jak oparzona kiedy głaskam ją po grzbiecie gdy koło mnie przechodzi lub dotknę głowy przy okazji karmienia z ręki. Próbowaliśmy ją z TZem ubrać w obrożę (bo w klinice jej nie wyposażyli...), ale kiedy czuje się zagrożona i nie może uciec to zaczyna się bronić kłapaniem, więc będziemy działać powoli i po dobroci. Myślę, że jak się przełamie i zaufa to na wszystko sobie już pozwoli. Już macha ogonem na mój widok :) Karmię ją codziennie z ręki, bierze bez problemu, ale na ruch ręki (nawet bardzo delikatny i spokojny) w kierunku głowy (żeby jej dotknąć/pogłaskać) momentalnie się odsuwa. Dlatego przyzwyczajam ją stopniowo, zjada już z miseczki spod moich nóg, staram się trzymać ręce obok, przy miseczce, delikatnie nimi poruszam - zaczyna się do tego przyzwyczajać. Parę fotek z pierwszego dnia (sunia na początku nie chciała w ogóle wchodzić do budy, więc położyliśmy jej coś miękkiego, żeby nie kładła się na betonie) [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6484/zula3.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/1605/zula2.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3672/zula1.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4733/zula4p.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/3999/zula.jpg[/IMG]
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Margo nam trochę pokasływała i wczoraj TZ podjechał z nią do lecznicy. Przeziębiła się: zapalenie górnych dróg oddechowych. W dodatku w jednym uszku zrobiło się zapalenie (tak mi się coś wydawało przy czyszczeniu, że coś tam śluzowatego jest - to była ropka). To w tym operowanym wcześniej, gdzie tylko troszkę było wycięte przez Beatkę. To operowane ostatnio jest ok. Wet zalecił antybiotyk na przeziębienie i maść do tego chorego uszka. Antybiotyk mam, ale maść (Otomax) musiałam dokupić dzisiaj. Kosztowała 43 zł. Poniżej rachunek, tylko niewiele z niego można odczytać, bo jest razem ze strzyżeniem Sandry i kwota jest 88 zł (strzyżenie kosztowało 45 zł) a imię psa na rachunku w ogóle jest z kosmosu... [URL]http://img266.imageshack.us/img266/7120/margorachunek.jpg[/URL] Aktualizuję stan Margusiowej skarpety: [COLOR=red][B][COLOR=black]369,60 zł - 43 zł =[/COLOR] +326,60 zł[/B][/COLOR] -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaśmiali się tylko, na szczęście lubią zwierzaki (sami mają konie i kozy z odzysku) :) A obiad i tak dostawali. Należało się im w taką pogodę, zwłaszcza, że rzetelni i solidni pracownicy. -
Parę fotek Daisy, tym razem z ogrodu. Ulubione miejsce Daisy... kładliśmy jej koc, dywanik itd. ale ZAWSZE kładła się obok! [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/943/daisyzi.jpg[/IMG] Mimo wieku i dolegliwości nadal prezentuje się cudownie [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg213/scaled.php?server=213&filename=daisy1q.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7134/daisy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3757/daisy3q.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg3/scaled.php?server=3&filename=perelka2.jpg&res=medium[/IMG] Krótki filmik z zabawą z koleżanką Perełką, krótki, bo mi się miejsce na karcie skończyło... [video=youtube;2DQjwlo9BB8]http://www.youtube.com/watch?v=2DQjwlo9BB8[/video]
-
Sandra był wpadła dziś pod trymer i maszynkę do strzyżenia. Pogoda kiepska dzisiaj, ale parę fotek zrobiłam, żebyście zobaczyli jak teraz wygląda :loveu: Tylko ogonek wciąż w ruchu i wygląda jakby miała kopiowany :lol: [IMG]http://img573.imageshack.us/img573/7729/sandram.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4623/sandra1w.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3307/sandra2g.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/968/sandra3y.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2399/sandra4bt.jpg[/IMG]
-
BEN-dostał imię i nową szansę na życie!Już u Murki-szukamy domku!
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ben miał zapoznanie z kotem i szczerze powiem, że sam na sam z kotem bym go nie zostawiła... Myślę, że jest to do wypracowania, bo Ben nie za bardzo wie do czego ten kot służy i jest bardzo posłuszny, ale trzeba to kontrolować. Jak głaskałam kota, to tak się ośmielił łobuz, że skubnął kota w głowę! Zazdrośnik jeden! [video=youtube;ACoVPtrdDN8]http://www.youtube.com/watch?v=ACoVPtrdDN8[/video] [video=youtube;B0ZBv2dN6Us]http://www.youtube.com/watch?v=B0ZBv2dN6Us[/video] -
Śmigi Perełki (ona lubi też biegać za piłeczką): [video=youtube;EDVHIsychlk]http://www.youtube.com/watch?v=EDVHIsychlk[/video] A tu zabawy z koleżanką (filmik krótki bo mi miejsca na karcie zbrakło): [video=youtube;2DQjwlo9BB8]http://www.youtube.com/watch?v=2DQjwlo9BB8[/video] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1374/perelka2.jpg[/IMG] Czy Wy też widzicie tego diabełka w oczkach? :cool3: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/1046/perelkan.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/8027/perelka1.jpg[/IMG]
-
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Naprawdę nie wiem o co chodzi, pan brzmiał bardzo sensownie, nawet wspominał, żeby się nie obawiać, że się rozmyśli, tylko nie może zabrać Romka od razu, bo musi budę docieplić i coś tam jeszcze. Może mu się plany pokrzyżowały lub jakieś problemy ma. Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 27 październik wynosił +233,85 zł Wpłaty:[/B] 40 zł eloise [B]Razem: 273,85 zł [/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 273,85 zł - 300 zł = -26,15 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 26 listopad wynosi -26,15 zł.[/B][/COLOR] -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
A co to za dmuchane cuda? Nie słyszałam o czymś takim? U nas kołnierze się dobrze spisuję, pod warunkiem, że pacjent ma umiarkowany temperament :) Trzeci kołnierz jest już u kresu wytrzymałości, ale paluch jest już niemal zagojony na amen, więc na dniach Marę uwolnię (lub zrobi to sama ;) ). Nie wiem jak Mara to robi, ale będąc w kołnierzu zjada obroże Benowi. Już mu nie zakładam, bo już trzy mu ściągnęła i rozłożyła na części. -
Kupiłam wczoraj Spironol dla Kurusia, bo tego z darów jest już końcóweczka. Dzięki biance0 jest spora zniżka na ten lek :) Kosztował 6,50 zł [URL]http://img522.imageshack.us/img522/7189/kurusdaisyfaktura.jpg[/URL] Na razie Kuruś jeszcze "poluje" na grudki ziemi, ale zauważyłam, że ostatnio jest bardziej żywy, nie chce tak jak wcześniej szybko wracać do domu ze spacerku, nie ma takich jak wcześniej momentów ociężałości i niechęci do zjadania leków zakamuflowanych np. w konserwie. To chyba dzięki Asparginowi, bo cóż innego by powodowało taką zmianę nastroju.
-
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zgłaszam reklamację :diabloti: Lucek miał być grzeczny :diabloti: a wiecie co wczoraj zrobił? Bez żadnych skrupułów wpakował się na pakę samochodu pracowników i wyżarł im kanapki :diabloti: I myślicie, że się przejął reprymendą? Ledwo zdążyłam się na niego kończyć marszczyć i odeszłam dwa kroki, a ten już hops, z powrotem w samochodzie! Poza tym nie ma wcale ochoty wracać do boksu, muszę go kusić smaczkami, bo za obrożę się nie da poprowadzić - próbuje mamlać rękę! :crazyeye: Nie przepada też za czesaniem - jak jakiś kłaczek się mu pociągnie to się odgryza (dokładnie odmamla ;) ). Także ma dużo więcej wspólnego z Ronaldem niż nam się wydaje :p Poza tym jest okropnym pieszczochem i przytulakiem (o tym, że jest OKROPNYM łakomczuchem nie muszę chyba mówić). Ale jak coś idzie nie po jego myśli to potrafi zaprotestować ;) Jego ulubione miejsce jest pod drzwiami domu... najczęściej leży na wycieraczce lub grzeje się na słoneczku na schodach: Ciekawe jak to z tą jego czystością będzie, bo na razie strasznie podsikuje w boksie wszystko. Koopki jakby ciut lepsze, ale nie zapeszam. -
Ten pan właśnie dzisiaj dzwonił do mnie, stracili właśnie bardzo podobnego psiaka do Ronalda (pan mówił, że wręcz identycznego), pan był gotowy w tej chwili wsiadać w samochód i jechać po niego. Z głosu można było wnioskować, że bardzo przeżyli stratę swojego psiaka. Znacie może jakiegoś Ronaldopodobnego pieska do adpopcji. Ten pan prosił o info. Jakby się taki znalazł to przekażę tel. Dzięki, Ziutka :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
eeeee.... dzieci teraz wcześnie dojrzewają... No i właśnie, co zrobiłaś Jelena?? -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Nie ma takiej potrzeby, naprawdę. Mamy sporo kołnierzy, czasem ktoś podarował, a najczęściej były zakupywane przy zabiegach. Takich na Marę mam jeszcze dwa chyba. Mam nadzieję, że ten, który obecnie Marcia nosi będzie ostatnim, którego używa ;) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jest aktywna i mało delikatna, to raz. A dwa, że nie jest cierpliwa i nie pozwoli sobie np. na ciągnięcie za ucho (u weta też potrafi pokazać charakter). Także do małych dzieci nie polecam... -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chyba dzięki ogłoszeniom karolciasz pojawiły się już dwa telefony w sprawie Jarci... Jeden z małymi dziećmi, więc odpada, drugi brzmiał fajnie, ale pan wyraźnie zniechęcił się informacjami o alergii :( -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Marcia rozniosła kolejny kołnierz :mad: Dostała nowy, zaraza jedna wyczerpie mi cały zapas średnich kołnierzy :mad: Ale paluszek się już prawie całkowicie zagoił, a to najważniejsze. Doszła dzisiaj karma dla Marci :) [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/107/marakarma.jpg[/IMG] -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal utrzymuje się biegunka. Wczoraj dzwonił pan, który go wyprowadzał w schronisku (zapytać jak się u nas zaklimatyzował, byłam w szoku, że pracownik (?) się interesuje losem psiaka :) ) i mówił, że w schronisku też miał biegunkę. Także to chyba kwestia wątroby, mam nadzieję, że po lekach to minie. -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To ta sama rodzina, która dzwoniła wczoraj. Dzwonili jeszcze dzisiaj... W końcu podjęli decyzję, że przyjadą, zobaczą sunię i wówczas podejmą ostateczną decyzję. Myślę, że to TEN dom, ludzie bardzo sympatyczni, ciepli, szczerzy i z ogromnym sercem. Gaja mieszkałaby w domu z ogrodem - w domu. Wcześniej przez 14 lat był psiak podobny do Gajki, pani pokazywała mi zdjęcia, kiedy opowiadała o końcówce jego życia głos się jej załamał. Córka tej pani ma psa rok temu adoptowanego z Krzesimowa, do tej pory sprawia sporo problemów, ale bardzo go kochają i ani przez głowę nie przeszło im go oddawać. Czekają na wizytę, myślę, że będzie to formalność :) Oczywiście nie mają nic przeciwko sterylizacji. W razie co TZ jedzie do Lublina w poniedziałek i może zawieźć Gaję, koszty rozłożyłyby się na pół. [B]mestudio[/B], może poczekaj do weekendu, aż bico zrobi wizytę. Mam przeczucie, że allegro nie będzie już Gajce potrzebne :) -
Pajciowe wieści ;) [QUOTE][FONT=Courier New][SIZE=2]witam panią Kasie, Paja już sie przyzwyczaiła, jest dobrze, dominuje w mieszkaniu, nieraz gania kota, ale to nic, gorzej jest z koleżankami i obcymi, bo nie wpuszcza do mieszkania. pozdrawiam. Czy Paja lubi sie kąpać i czy nie gryzie podczas kąpania, czy lubi sie czesać?[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Uwierzycie, że Paja się zrobiła groźna? Co to się dzieje z tymi psami we własnym domu ;)