-
Posts
35773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poza tym co pisałam na wątku to cisza :( -
Smutna historia psa i jego pani... ROKI JUŻ W DS WE WŁOSZECH!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chcecie zobaczyć, gdzie Roki zamieszka? To usiądźcie i mocno się trzymajcie :) [URL]https://picasaweb.google.com/103584281641043288177/CASANUOVAPOGGIOCATINO?authkey=Gv1sRgCOL9vJ6rv-ieMA[/URL] Dom będzie ukończony i teren ogrodzony (1,5 ha) w przeciągu dwóch miesięcy. Jak wszystko dobrze pójdzie to Roki na początku marca będzie już u siebie. Tam na fotkach są także trzy psiaki - to jego przyszli towarzysze, z którymi będzie mieszkał. A u Rokiego zauważyłam maluteńką plamkę na jednym oku - na samym środku. Jutro ma to wet obejrzeć. [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/9027/70787043.jpg[/IMG] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale się zasiedziała sunia :( Zapomniałam napisać, że doszła wpłata od de_sade: 30 zł. A jutro Liza zostanie doszczepiona. -
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
A wiecie, że dziś zadzwonił ten pan co sobie wczesniej "zaklepał" Romcia? :) Bardzo przepraszał, że się nie odzywał, ale miał straszne zamieszanie, musiał wybyć na chwilę za granicę itd. Oczywiście nie ma żadnych pretensji, że Romcio wybył do domku i jest gotowy adoptować innego psa. Są już po przeprowadzce i czekają na wizytę. Także jakiś psiak od nas tam trafi, może jeszcze w tym tygodniu. -
Twór wierszopodobny oraz ogłoszenia to moje dzieło... Tak sobie imprezuje Murka w sobotnie wieczory :D Nie robię sobie nadziei, że to zadziała, ale coś trzeba robić...
-
Reklama to jest poniżej ;) [URL]http://ale.gratka.pl/dodaj/[/URL] [url]http://www.eoferty.com.pl/dodaj[/url] [url]http://kupiepsa.pl/upload_file.php[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/index.php?k=1&after=1[/url] [url]http://www.ojej.pl/dodaj_ogloszenie.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/url] [url]http://janowlubelski.olx.pl/posting_success.php[/url] [url]http://ogloszenia.e-gratka.info/dodaj_ogloszenie.php[/url] [url]http://animalia.pl/ogloszenia.php?module=7f&id=42935&status=1[/url] [url]http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_all[/url] [url]http://lublin.cwirek.pl/[/url] [url]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?choose[/url] [url]http://janow-lubelski.freecf.pl/dodaj-ogloszenie[/url] [url]http://adsy.pl/index.php?view=post&catid=7&subcatid=33&cityid=69&lang=en&adid=0&imgid=0&countryid=0&areaid=0&pos=0&picid=0&page=0&foptid=0&eoptid=0&pricemin=0&pricemax=0&[/url] [url]http://www.pajeczyna.pl/add/index.php?ID_T=23&ID_C=7&ID_S=54&send=true[/url] [url]http://eszukam.pl/psy-do-adopcji-dodaj-ogloszenie,4,2125/[/url] [url]http://www.pineska.pl/[/url] [url]http://ogloszenia.com/lubelskie/oferty[/url] [url]http://www.darmoweogloszenia.pl/dodaj-ogloszenie/jednorazowo/aktywuj[/url] [url]http://www.polgratka.pl/dodanie_ogloszenia.html[/url] [url]http://www.janow-lubelski.neeon.pl/dodaj_ogloszenie.php[/url] [url]http://adpedia.pl/dodaj.php[/url] [url]http://zwierzeta.azbazar.pl/edytuj/?id=33547&t=1324164268&h=25db771ae4a48cad7e6348655bf5befd[/url] [url]http://zoologiczne.targi.pl/dodanie_ogloszenia.html[/url] [url]http://www.rozglos.net/dodaj_ogloszenie.php[/url] [url]http://janow-lubelski.szybkooferty.pl/ad/add3[/url] [url]http://www.najpewniej.pl/dodaj.php?koniec=124441&secur=e23e8ba67829[/url] [url]http://www.szybko-sprzedam.pl/index.php?module=dodaj_ogloszenie&stan=1&dzialanie=dodaj&[/url] [url]http://e-zwierzak.pl/pl/dodaj-ogloszenie/ok/[/url] [url]http://www.oglaszamy24.pl/add-confirmation.php?advert_id=808377858#a_photos[/url] [url]http://top-ogloszenia.net/index.php?view=postframe&cityid=460&catid=&subcatid=119&success=true[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/41491[/url] [url]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=174&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/url] [url]http://owi.pl/dodaj/drobne[/url]
-
[SIZE=3][COLOR=blue][B]Przygarnij MAKSIA terierka, będziesz miał z kim bawić się w berka![/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE] [B]Przedstawiam Wam Maksia, co domu szuka Może do Twego serca zapuka? Był porzucony i błąkał się głodny Mimo to jest bardzo pogodny Uwielbia się bawić i za piłką biegać Drugiego takiego sportowca nie ma Wie co to smycz i komend zna kilka By go czegoś nauczyć wystarczy chwilka Czystość zachowuje - porządny pies z niego - po oznaczeniu terenu nowego Koty toleruje gdy nie uciekają... Gdy uciekają - ruchu zażywają :) Lubi się bawić w zapasy z psami Jest czujnym stróżem - zobaczycie sami! Maks: optymista do zabaw wciąż skory Wypełni wszystkie smutne wieczory Maks ma 3 latka i jest w pełni zdrowy Jest wykastrowany i zaszczepiony[/B]
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Murka replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Ale cudna Fryziasta :loveu::loveu::loveu: -
Ale łogolony Tomcio :D No właśnie w tym legowisku zmieściłby się conajmniej jeszcze jeden psiaczek, a Tomcio jaki szczęśliwy by był ;) U nas jest jakby co żeńska odmiana Tomcia, jest jeszcze od niego mniejsza! Też została niedawno ogolona ;) [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/968/sandra3y.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/2690/sand5r.jpg[/IMG] A tu przed strzyżeniem: [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/669/sandraap.jpg[/IMG]
-
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Niektórzy już wiedzą, że Romcio pojechał dzisiaj do domku :) Całkiem niespodziewanie... zadzwonił pan i zapytał czy to aktualne (znalazł Romka na Tablicy.pl). Pierwsze pytanie było czy Romcio może mieszkać na zewnątrz w kojcu czy szukamy mu domu "na kanapie". Powiedziałam, że Romcio ma kupę futra i ogólnie lubi być na zewnątrz, stróżowanie, kopanie, polowanie na gryzonie - to jego pasje. Pan zapytał czy można jeszcze dziś przyjechać zobaczyć psiaka. Nie robiłam sobie żadnych nadziei, myślałam, że nawet jak się spodoba to pewnie na odbiór umówią się dopiero po świętach... W dodatku tam jest trójka dzieci (6, 8 i 11 lat) i powiedziałam panu, że Romcio ma humory, że w razie czego mogę zaproponować innego psa, który będzie bardziej "pewny" jeśli chodzi o dzieci. ALe pan od razu powiedział, że dzieci wiedzą jak się zachować przy psie. Zależało im bardzo własnie na Romku ze względu na duże podobieństwo do suni leonbergerki, którą stracili właśnie, a którą adoptowali ze schroniska. Umówiliśmy się, że pan przyjedzie z rodziną, zobaczy psa na żywo, zapozna się i wówczas jeszcze porozmawiamy. Przyjechali: pan z żoną i jedną z dziewczynek (chyba 8-latka). Bardzo sympatyczni, otwarci, podejście do Romka i psów ogólnie SUPER. Dziewczynka nie z tego typu "iiiii, piesekkkkk" i dawaj przytulać, tylko bardzo stonowana, słuchająca rad rodziców jak postępować, ale jednocześnie bardzo serdeczna. Od razu było widać doświadczenie w postępowaniu z psami. Tamta sunia też była po przejściach i zdarzyło się, że raz dziabnęła dziecko, ale od razu zareagowali, spuścili sunię z piedestału na najniższy poziom w hierarchii i nigdy potem się taka sytuacja nie powtórzyła. Pan zresztą wyznaje zasadę, że za negatywne zachowania psa odpowiedzialny jest człowiek. Romcio zachowywał się super, panu podporządkował się od razu, wykonywał jego komendy, dawał łapki. Pan nie bał się go, wykonywał pewne, zdecydowane ruchy. Do pani i dziewczynki też ok, wygłaskali go i wyprzytulali no i... podjęli decyzję o adopcji :) Myślę, że Romciowi mimo wszystko dobrze zrobił ten czas spędzony u nas, poprzednia adopcja może była zbyt wcześnie, bo już od jakiegoś czasu obserwuję, że Romcio zrobił się bardzo usłuchany i nie taki nerwowy, dobrze reagujący na obcych. Uspokoił się i wyciszył. A i pewnie kastracja zrobiła swoje. Powiedziałam, że w razie gdyby coś się działo to można do nas zadzwonić, poprosić o radę lub nawet Romka oddać, ale pan powiedział, że nie po to biorą by oddawać i że co się może stać z czym sobie nie poradzą?? Nawet jak Romek kogoś ugryzie to co się stanie? Zagoi się. Naprawdę takich ludzi z takim podejściem rzadko się spotyka :) Opowiedziałam oczywiście Państwu o nieudanej adopcji i ogólnie o Romku, że lubi polować, że jest szczekaczem, że może też byc agresywny do obcych. Kotów ani innych zwierząt tam nie ma, a właśnie takiego stróża potrzebują i wcale im nie będzie przeszkadzać szczekanie a wprost przeciwnie :) Mówiłam też Państwu, aby zwłaszcza na początku uważać na kontakty dzieci z psem, żeby go nie przytulały itd. żeby nie prowokować niepożądanych zachowań. Myślę, że Romcio nie wróci z tego domu, ale na pewno trzeba parę dni odczekać żeby się cieszyć. Romcio pojechał do Wilkołazu na trasie do Lublina (ok. 60 km od nas). Umówiliśmy się na wizytę poadopcyjną przy okazji jak TZ będzie jechał do Lublina. Nie udalo mi się lepszych zdjęć z odjazdu zrobić... Romcio strasznie się wiercił, ale wcale nie był wystraszony na jakiego wyszedł :) Widać tam dziewczynkę, która przyjechała (Julka), Romcio bardzo się jej spodobał :) [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3773/romekds.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/4808/romekds1.jpg[/IMG] -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj rano dzwonił jakiś pan z Tarnobrzega chętny na adopcję Margo - info o suni znalazł na plakacie. W rozmowie brzmiał trochę średnio, ale podał dane do wizyty itd. Przekazałam Basi, żeby sprawdziła kto zacz. W każdym razie chodzi o mieszkanie w bloku, nie ma dzieci, jest jakiś mały kundelek tylko. Jeśli chodzi o zdrowotne sprawy to rozmawiałam wstępnie z wetem i on radził jakieś witaminki suni podawać wzmacniające. Mieliśmy się wybrać z nią do lecznicy w tym tygodniu, ale tak jakby przestała kaszleć i stwierdziliśmy, że poczekamy do poniedziałku - wtedy wet do nas przyjedzie szczepić psiaki to osłucha sunię. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek za pierwszym razem bardziej brykał. Teraz jakiś taki rozkojarzony trochę był. Ale widać, że ogólnie lubi małe sunie (bo małe jest piękne przecie :D ). Wciąż mnie zadziwia, dzisiaj podbrykiwał do mnie i zachęcał do zabawy. machał ogonem jak normalny (i młody) pies, ale to przez kraty. Na wybiegu cały czas jest na dystans. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img812.imageshack.us/img812/7474/lorekk5.jpg[/IMG] [video=youtube;2A7qj3z0u-4]http://www.youtube.com/watch?v=2A7qj3z0u-4&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;__YN78_29aQ]http://www.youtube.com/watch?v=__YN78_29aQ&feature=youtu.be[/video] Dzisiaj przyszły zamówione preparaty na stawy, 2 x 90 tabletek, łączna suma wraz z przesyłką wynosi 63,50 zł. [URL]http://img853.imageshack.us/img853/7157/lorekfaktura.jpg[/URL] [URL]http://img197.imageshack.us/img197/3857/lorekfaktura1.jpg[/URL] -
[IMG]http://img812.imageshack.us/img812/7474/lorekk5.jpg[/IMG] I jeszcze filmiki: [video=youtube;2A7qj3z0u-4]http://www.youtube.com/watch?v=2A7qj3z0u-4&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;__YN78_29aQ]http://www.youtube.com/watch?v=__YN78_29aQ&feature=youtu.be[/video] Sandra strasznie się garnęła do Lorka przez kraty, zainteresowanie było obopólne więc ku radości obudwu stron wpuściłam na chwilę Sandrę na wybieg Lorkowy :)
-
Sandra lubi dużych chłopców :D Poniżej parę fotek z gościny u Lorka :) [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/6940/lorekk.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7862/lorekk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/774/lorekk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7787/lorekk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4246/lorekk4.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Pogoda trochę kiepska i Lorek ciut speszony aparatem, ale coś tam widać: [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/6940/lorekk.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7862/lorekk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/774/lorekk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7787/lorekk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4246/lorekk4.jpg[/IMG] -
Kuruś zdecydowanie odżył - pewnie po tych minerałach :) Za to przy nasadzie ogonka pojawiło się mu jakieś wyłysienie. Już od jakiegoś czasu obserwowałam, że jest tam trochę krótsza sierść, ale myślałam, że to taki urok i nawet zabawnie to wyglądało. Ale teraz pojawiło się wyłysienie wielkości paznokcia. W poniedziałek będzie u nas wet to poproszę aby rzucił na to okiem. Mam nadzieję, że Kuruś nie będzie się za bardzo denerwował :)
-
Pajce trudno jest zrobić zdjęcie z uśmiechem, wiem coś o tym :) Zwłaszcza jak trzeba zapozować to robi okropnie posępną minę, co widać np. na ostatniej sesji muzzyego :)
-
Melduję, że Dumka wyprana :) Broniła się dzielnie, ale okropna Murka była bezlitosna :diabloti: Skonsultowałam się z wetem i powiedział, że mogę ją wykąpać w szamponie siarkowym, skoro taki mam (Jarcia - alergiczka namiętnie go używa i od niej pożyczyliśmy troszkę). Gdzie ta kolejka domków po Dumkę? :mad:
-
Melduję, że filc grzbietowy usunięty do zera, a sierść pod nim rozczesana :) Wycięłam też kolejnego filcaka z ogona, ale coś tam jeszcze chyba będzie do usunięcia. Teraz w ramach socjalizacji będziemy się czesać, bo Zulka ma sporo martwego podszerstka. Dzisiaj głaskałam ją na spacerze, pierwsza reakcja była standardowa: lekki unik, próba odejścia, ale jak już zaczęłam głaskać to stała spokojniutko na luźnej smyczy i na wszystko pozwalała - a to już nowość, bo to było na przestrzeni, której ona nie lubi (np. w boksie najbezpieczniej czuje się przy ścianie albo w kącie). Także oswaja się powoli dziewczynka :)
-
Gdyby Plama chciał nawiać to by nawiał, bo biega np. godzinę po terenie i nie ma możliwości mieć go non stop na oku, kiedy on biega, ja w tym czasie sprzątam w boksach lub robię coś innego. Naprawdę próbował przeskoczyć jedynie bramę rozdzielającą wybiegi, kiedy ktoś przez nią przechodził i Plamka też chciał... Ale zawsze dostawał upomnienie i teraz już nawet nie próbuje, tylko spogląda tęsknie na wysokość płotu. Wydaje mi się, że jeśli ktoś będzie w domu to Plamka będzie to traktował, że stado jest na miejscu i będzie się trzymał terenu. Tylko musi się zaklimatyzować tak jak u nas. Dodatkowo z tego co ten pan mówił, to on ma lekko wyższy płot od standardowego, więc zawsze to jakieś utrudnienie dla Plamki. Na pewno na początku trzeba by było Plamki BARDZO pilnować a i potem NIGDY nie zostawiać samego, gdy np. wszyscy wybędą z domu. Jeśli jest boks to trochę ułatwi sprawę kontroli nad nim. Tylko pytanie jeszcze czy boks jest Plamo-odporny :) My mieliśmy okropnego stracha o Plamę przez pierwsze kilka miesięcy, dopiero potem zaczęliśmy go spuszczać z linki stopniowo. A okazało się w sumie, że nie taki wilk straszny :) Niedawno wydaliśmy psa do adopcji, który też przechodził przez płoty i też u nas wychodził tylko na lince i dopiero potem na takiej zasadzie jak Plama. No i okazało się, że tak się u nas nauczył siedzenie na swoim terenie, że w nowym domu ani razu nie było problemu z ucieczkami :) Tak naprawdę wszystko będzie zależeć od ludzi.
-
Jeśli pan będzie odpowiedzialny i na początku wychodził będzie z Plamką na lince, a potem pilnował, to prawdopodobne jest, że Plama nie będzie uciekał. U nas się zaklimatyzował i zaakceptował stan, że przez płot się nie przechodzi, mimo, że dookoła płotu też są chaszcze polno-leśne, wiewiórki, codziennie łażą kury stadami, czasem jakiś kot przebiegnie i obcy pies itd. Plamka reaguje na nie, czasem gania wzdłuż płotu i obserwuje, ale nie kombinuje, żeby przeleźć). Można jakieś zabezpieczenie na płocie zamontować chroniące przed przeskakiwaniem (sami o czymś takim myślimy: siatka wygięta w stronę podwórza). Nie namawiam, bo wiem, że to ryzyko, ale tak po prawdzie, to zawsze będzie jakieś ryzyko. W każdym razie uważam, że jest szansa, że Plamka się tam zaklimatyzuje. Oczywiście jeśli uznacie, że mieszkanie w boksie nie będzie dla niego krzywdą (osobiście uważam, że nie będzie, byle tylko miał regularnie kontakt z człowiekiem i dużo ruchu).
-
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
RomanS, witamy :) Cieszę się, że w końcu udało się tu dotrzeć :) Czekamy na Luckowe opowieści :) Chętnie się "doszkolę" :) Lucek jest nieskończonym łakomczuchem. Powiem szczerze, że takiego dawno już u nas nie było o ile był w ogóle ;) Na koniec świata pójdzie za jakimkolwiek smaczkiem, a jak zwęszy gotowane jedzonko to staje się trochę upierdliwy ;) Muszę go znów wyczesać, bo pierzy się okropnie. Potrafi się też cudnie przytulać, ale to jak ma humor :) Koopki się już całkowicie unormowały, tzn. tak mi się wydaje, bo są już normalnej konsystencji. W poniedziałek będzie u nas wet, to poproszę, żeby obciachał Luckowi pazurki. Mam nadzieję, że nie poodgryza nam rąk ;) -
Wczoraj i dziś walczyłam z kołtunem i udało mi się go wreszcie usunąć. Jeszcze troszkę zostawiłam na jutro do wygładzenia, bo już Zulka trochę się niecierpliwiła, ale muszę powiedzieć, że to super cierpliwa i zrównoważona sunia. Na szczęście kołtun okazał się tylko "nawierzchniowy", nie dotykał skóry, także skóra jest ok (jeszcze się jej jutro przyjrzę dokładnie), a poza tym jest warstewka niepozlepianej sierści - suni nie będzie zimno :) Jeszcze na ogonie są dredy, jeden mi się już udało usunąć, ale muszę sobie podostrzyć nożyce, bo mi się okropnie stępiły na tym grzbietowym filcu ;) Poza tym sunia jest coraz spokojniejsza, przy zapinaniu na smycz i wycinaniu kołtunu można ją głaskać i wcale nie protestuje, nie ucieka, mam nawet wrażenie, że zaczyna się jej to podobać. Poza boksem jest bardziej strachliwa i boi się głaskania, unika tego, ale chodzi bardzo ładnie na smyczy, blisko mnie, czasami nawet tuż przy nodze, nie boi się obecności człowieka tylko dotyku. Jest też coraz śmielsza i coraz pewniej porusza się na smyczy, węszy itd. Na początku to było tak, że szłam ja, a za mną wlokła się posłusznie Zulka. Zaczyna się to powoli zmieniać, zwłaszcza w okolicy boksów (jakoś przy boksach czuje się pewniej), sunia nie szarpie, ani nie ciągnie, ale idzie troszkę z przodu, z boku - jak normalny pies. Im dalej od boksów tym pewność opada, ale powoli się to zmienia i sunia się coraz bardziej ośmiela.