-
Posts
35709 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zgłaszam reklamację :diabloti: Lucek miał być grzeczny :diabloti: a wiecie co wczoraj zrobił? Bez żadnych skrupułów wpakował się na pakę samochodu pracowników i wyżarł im kanapki :diabloti: I myślicie, że się przejął reprymendą? Ledwo zdążyłam się na niego kończyć marszczyć i odeszłam dwa kroki, a ten już hops, z powrotem w samochodzie! Poza tym nie ma wcale ochoty wracać do boksu, muszę go kusić smaczkami, bo za obrożę się nie da poprowadzić - próbuje mamlać rękę! :crazyeye: Nie przepada też za czesaniem - jak jakiś kłaczek się mu pociągnie to się odgryza (dokładnie odmamla ;) ). Także ma dużo więcej wspólnego z Ronaldem niż nam się wydaje :p Poza tym jest okropnym pieszczochem i przytulakiem (o tym, że jest OKROPNYM łakomczuchem nie muszę chyba mówić). Ale jak coś idzie nie po jego myśli to potrafi zaprotestować ;) Jego ulubione miejsce jest pod drzwiami domu... najczęściej leży na wycieraczce lub grzeje się na słoneczku na schodach: Ciekawe jak to z tą jego czystością będzie, bo na razie strasznie podsikuje w boksie wszystko. Koopki jakby ciut lepsze, ale nie zapeszam. -
Ten pan właśnie dzisiaj dzwonił do mnie, stracili właśnie bardzo podobnego psiaka do Ronalda (pan mówił, że wręcz identycznego), pan był gotowy w tej chwili wsiadać w samochód i jechać po niego. Z głosu można było wnioskować, że bardzo przeżyli stratę swojego psiaka. Znacie może jakiegoś Ronaldopodobnego pieska do adpopcji. Ten pan prosił o info. Jakby się taki znalazł to przekażę tel. Dzięki, Ziutka :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
eeeee.... dzieci teraz wcześnie dojrzewają... No i właśnie, co zrobiłaś Jelena?? -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Nie ma takiej potrzeby, naprawdę. Mamy sporo kołnierzy, czasem ktoś podarował, a najczęściej były zakupywane przy zabiegach. Takich na Marę mam jeszcze dwa chyba. Mam nadzieję, że ten, który obecnie Marcia nosi będzie ostatnim, którego używa ;) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jest aktywna i mało delikatna, to raz. A dwa, że nie jest cierpliwa i nie pozwoli sobie np. na ciągnięcie za ucho (u weta też potrafi pokazać charakter). Także do małych dzieci nie polecam... -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chyba dzięki ogłoszeniom karolciasz pojawiły się już dwa telefony w sprawie Jarci... Jeden z małymi dziećmi, więc odpada, drugi brzmiał fajnie, ale pan wyraźnie zniechęcił się informacjami o alergii :( -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Marcia rozniosła kolejny kołnierz :mad: Dostała nowy, zaraza jedna wyczerpie mi cały zapas średnich kołnierzy :mad: Ale paluszek się już prawie całkowicie zagoił, a to najważniejsze. Doszła dzisiaj karma dla Marci :) [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/107/marakarma.jpg[/IMG] -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal utrzymuje się biegunka. Wczoraj dzwonił pan, który go wyprowadzał w schronisku (zapytać jak się u nas zaklimatyzował, byłam w szoku, że pracownik (?) się interesuje losem psiaka :) ) i mówił, że w schronisku też miał biegunkę. Także to chyba kwestia wątroby, mam nadzieję, że po lekach to minie. -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To ta sama rodzina, która dzwoniła wczoraj. Dzwonili jeszcze dzisiaj... W końcu podjęli decyzję, że przyjadą, zobaczą sunię i wówczas podejmą ostateczną decyzję. Myślę, że to TEN dom, ludzie bardzo sympatyczni, ciepli, szczerzy i z ogromnym sercem. Gaja mieszkałaby w domu z ogrodem - w domu. Wcześniej przez 14 lat był psiak podobny do Gajki, pani pokazywała mi zdjęcia, kiedy opowiadała o końcówce jego życia głos się jej załamał. Córka tej pani ma psa rok temu adoptowanego z Krzesimowa, do tej pory sprawia sporo problemów, ale bardzo go kochają i ani przez głowę nie przeszło im go oddawać. Czekają na wizytę, myślę, że będzie to formalność :) Oczywiście nie mają nic przeciwko sterylizacji. W razie co TZ jedzie do Lublina w poniedziałek i może zawieźć Gaję, koszty rozłożyłyby się na pół. [B]mestudio[/B], może poczekaj do weekendu, aż bico zrobi wizytę. Mam przeczucie, że allegro nie będzie już Gajce potrzebne :) -
Pajciowe wieści ;) [QUOTE][FONT=Courier New][SIZE=2]witam panią Kasie, Paja już sie przyzwyczaiła, jest dobrze, dominuje w mieszkaniu, nieraz gania kota, ale to nic, gorzej jest z koleżankami i obcymi, bo nie wpuszcza do mieszkania. pozdrawiam. Czy Paja lubi sie kąpać i czy nie gryzie podczas kąpania, czy lubi sie czesać?[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Uwierzycie, że Paja się zrobiła groźna? Co to się dzieje z tymi psami we własnym domu ;)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
UWIELBIAM Wasze dysputy ;) -
No to rozliczonko: [B]Stan konta na 24 października wynosił +186,70 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Bjuta 50 zł Randa 20 zł Syla 30 zł Kiara 50 zł Ewub 60 zł halbina [B]Razem: 446,70 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 12 zł Furosemid (3 opakowania) 26,30 zł Lotensin [B]Razem: 338,30 zł[/B] 446,70 zł - 338,30 zł = 108,40 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 23 listopad wynosi +108,40 zł.[/B][/COLOR]
-
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak zwęszy coś do jedzenia to dopomina się o to szczekaniem ;) [video=youtube;Q5CfcGhzIu4]http://www.youtube.com/watch?v=Q5CfcGhzIu4[/video] Jak się trochę ogarniemy (mamy teraz wymianę części płotu) to porobimy Luckowi jakieś ładne zdjęcia do ogłoszeń. -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lucek pozdrawia :) Ależ z niego łakomczuch! -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Ooo, to dobrze wróży skoro interesuje się Marcią :) A ja melduję, że paluch się w końcu ładnie zasycha, ale kołnierz sobie Marcia jeszcze chwilkę ponosi, żeby całkiem zaschło i strup odpadł. -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja dziś rano miałam telefon z Lublina, ale żadnych konkretów. Mają się się jeszcze odezwać... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
No tak, ale mi chodziło że ładna = szybko znajdzie dom. To nawet będzie pasować, żeby była u Lorka skoro taka akrobatka. Może z wybiegu Lorka nie wylezie (2 metry)? -
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję, że te problemy z wątrobą są do wyleczenia. Lucuś ma ślinotok typowy dla problemów z tym narządem. Rufi też taki miał :( Poza tym wszystko ok, apetyt ma, nie widać po nim specjalnie stresu. Przez noc tylko jedna rzadka koopka była. Poza tym Lucek ładnie załatwia potrzeby na spacerkach. Na pewno trzeba będzie mu przy okazji podciąć pazurki, bo trochę mu przeszkadzają w chodzeniu. Strasznie kochany jest, zwłaszcza jak patrzy tymi swoimi przemglonymi oczkami. Nie bardzo ma ochotę wracać do boksu... Myślę, że będzie kandydatem na przenosiny do domu, żeby tylko coś się ruszyło z domowego repertuaru... Roki jedzie do DS dopiero na wiosnę :( -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Za ładna, Lorek się nią długo nie nacieszy raczej:) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nic mu nie będzie ;) Fajnie, że zdrowieje łobuziak. A do nas przyjechała sunia - mix podhalanka w sobotę i też ma śruta w boku :( -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Gardło Lorka jakby lepiej, na pewno nie gorzej. Dokupiłam jeszcze syropku dwie buteleczki (5,80 zł): [URL]http://img525.imageshack.us/img525/5254/loriparagon1.jpg[/URL] Wlewam mu ten syropek do małej miseczki i na początku ładnie wypijał, ale potem się wycwanił i teraz muszę troszkę konserwy domieszać ;) Evelin obiecała, że przywiezie jakąś fajną sunię na podmiankę za Pajcię :) W sobotę co prawda przyjechała podhalanka - pasowałaby jak ulał do Lorcia, ale jest jeszcze wystraszona i nie ciachnięta... Lorciątek nam nie trzeba ;) -
No dostała, tylko jeszcze nie zdążyła nawet odpisać, bo ma wymianę części płotu i piękny sajgon z tego powodu ;) [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4493/karmelka.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/4664/karmelka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5296/karmelka2.jpg[/IMG] [QUOTE]Witam w maju 2010r adoptowaliśmy suczkę Karmelkę. Jest grzeczna, cudowna i kochana. Zaaklimatyzowała się. Mamy z nią jeden maleńki problem i dlatego piszemy do Pani. Prosimy o radę. Nasza Karmelcia nie da się wykąpać. Jest strasznie brudna a ponieważ jest w domu musimy ją wykąpać. Brudzi nam dywany i ściany. Próbowałam ja wziąć na ręce ale warczy na mnie jak widzi co się święci. Boimy się, że nas ugryzie. Myśleliśmy już o kupnie opaski na pyszczek ale nie chcemy jej straszyć. Może ma Pani jakieś pomysły jak ją zaciągnąć do wanny? Straszny brudasek z niej. pozdrawiamy [/QUOTE]
-
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ojejku, a jaki powód? :( Bo pewnie każdy kto będzie chciał adoptować Gizma będzie chciał wiedzieć... -
Z Perełci wyłazi coraz bardziej jamnicza natura :diabloti: Okazuje się, że nie tak do końca nadaje się do domu z małymi dziećmi, bo na niektóre gwałtowne zachowania (nie tylko dzieci, ale też dorosłych, tzn. ogólnei jak "coś się dzieje") reaguje nerwowo i próbuje uspokoić sytuację kąsając. Tyle dobrego, że jest bardzo karna i szybko reaguje na słowne upomnienie. Także pewnie wszystko jest do wypracowania. Naszej Hańci nigdy nawet nie uszczypnęła, ale ze dwa razy w powietrzu jej kłapnęła pycholkiem. Hania po tym stwierdziła, że Perełka jest niegrzeczna i trzeba jej poszukać innego domku :lol: Kobiety zmienne są :eviltong: