Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Zainteresowani adopcją Margo Państwo napisali mi, że muszą z jakichś tam przyczyn zrezygnować z adopcji Margo :( Więc szukamy dalej...
  2. [quote name='Jelena Muklanowiczówna'] I w ogóle, to TZ-et mi obiecał, że jak będziemy na swoim, to będziemy mieć dwa psy! Czas go przycisnąć! :)[/QUOTE] Chmm, czyżby szykował się dla Gacka dogomaniacki domek? ;)
  3. Liza ma zmiany skórne na brzuchu i łokciach (foto na poprzedniej stronie), została wykluczona grzybica i pasożyty a także sprawy hormonalne i alergiczne. Leczymy to wg zalecenia weta objawowo, suplementami diety i maścią przeciwświądową.
  4. Lorkowi trzeba zazdrościć, to jego mieszkanie ;) Rozmawiałam z wetem, mówił, że dziewuszki już właściwie można ciachać (mają 5,5 miesiąca). Także będę powoli myśleć nad zabiegami bąbli, żeby maksymalnie za ok. dwa tygodnie już je sterylizować. Będą musiały na czas rekonwalescencji wyprowadzić się od Lorka.
  5. Gacuś jest bardzo sympatyczny, więc może będzie tak jak z Bellą, że zauroczy kogoś kto przyjedzie do hoteliku po przyjaciela nie mając nic upatrzonego :) W każdym razie jest właściwie idealnym psem pod względem charakteru. W domu jest super grzeczny, nie ma skłonności do wycia, nie jest szczekliwy ani zaczepny (np. do innych psów). Kota uwielbia, dzieci także. Hania jest w nim zakochana, a on cierpliwie znosi okazywanie tych uczuć :) Dziś miałam telefon w sprawie... Sandry :) Trudno mi było zaproponować w zamian Gacka ;)
  6. Liza otrzymała maść Neosol od bianki0 gratis :)
  7. A ja wczoraj i dziś miałam telefon w sprawie Frajdy. Tyle u nas fajnych psiaków, a ludzie wynajdują ogłoszenia sprzed pół roku...
  8. Coraz sprawniej idzie nam zapinanie linki do obroży :) Doy coraz mniej się tego obawia, a ja też jestem coraz pewniejsza, że mnie nie capnie (uczymy się siebie nawzajem i coraz bardziej sobie ufamy). Z Doyem wychodzi na spacery także TZ i też nie ma problemów żadnych. Ogólnie psiak nie przejawia póki co żadnych zachowań agresywnych ani do nas, ani do psów. Może jeszcze nie zaklimatyzował się na tyle, aby pokazać swoją prawdziwą naturę, ale na razie nie szczeka ani nie warczy nawet na psy podchodzące do jego boksu, jest natomiast nimi zaciekawiony. Nie szuka też zaczepki na spacerach. A jak tylko któryś pies na niego szczeknie ze swojego boksu to od razu się wycofuje. Z głaskaniem to jest tak, że nie dopomina się i trochę obawia się wyciągniętej ręki i ogólnie dotyku, ale jak już się go głaska to mam wrażenie, że sprawia mu to przyjemność. Po spacerze w boksie zawsze jest trochę śmielszy i czasem wpycha mi mordkę między ręce (chyba szuka parówki ;) bo zawsze mu daję po wejściu do boksu i po odpięciu linki). Kikutek już niemal zawsze się porusza kiedy wchodzę do boksu z linką :) W boksie daje już śmiało głos, także wygląda na to, że powoli się klimatyzuje :)
  9. eloise wpłaciła dla Jarci 50 zł, dziękuję :) Na razie mamy nadpłatę :)
  10. Margo ma nowego kumpla :) Filmiki robione z okna, bo kumpel bardzo proludzki i w momencie wyjścia na zewnątrz traci zainteresowanie sunią i zaczyna zabawę ze mną ;) [video=youtube;LyTtQ7D2WEk]http://www.youtube.com/watch?v=LyTtQ7D2WEk&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=3&feature=plcp[/video] [video=youtube;_JiAWxhkL8E]http://www.youtube.com/watch?v=_JiAWxhkL8E&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=2&feature=plcp[/video] [video=youtube;fRidhu2bZjw]http://www.youtube.com/watch?v=fRidhu2bZjw&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw&index=1&feature=plcp[/video]
  11. W sprawie Olinki nadal cisza, miałam natomiast telefon o... Frajdę ;) Powiedziałam o Olince, bo ona zbliżona wielkościowo i charakterowo do Frajdy... Pani obiecała ją sobie znaleźć w necie, ale znając życie nie odezwie się już. Póki co rozliczenie Olinki: [B]Stan konta na 10 luty wynosił -262 zł Wpłaty:[/B] 300 zł Fundacja ZEA 50 zł Emilia T. [B]Razem: 88 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 255 zł hotelowanie 24 zł wirusówki 6,20 zł częściowe koszty dojazdu weta [B]Razem: 285,20 zł[/B] 88 zł - 185,20 zł = -197,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 11 marzec wynosi -197,20 zł.[/B][/COLOR]
  12. Doy zachowuje już czystość :) Ogólnie to powoli, ale do przodu. Nadal jest zamknięty w sobie i smutas, ale coś tam zaczyna czasem jakieś próby zabawy z Olinką. Czasem podbryknie. Ogonek też się często włącza na widok parówki :)
  13. Wczoraj postawiłam trzy miski w trzech różnych miejscach wybiegu, żeby nie prowokować do kłótni. Dzisiaj rano patrzę... wszystkie trzy michy wywalone do góry nogami, chrupki rozsypane... A Loruś człap, człap, do jednego z misek, podnosi nogę i luuuuu. Nie wiem co on ma z tym laniem do misek... A garnek z wodą, rzecz święta, nie wylewa, nie brudzi... W każdym razie przerabialiśmy już lokowanie garnka w ziemi, Loruś ma jeszcze lepszą zabawę w rozkopywaniu go ;) TZ chce zrobić takie zawieszki na miski jak są w Mielcu na garnki z wodą, może one zadziałają.
  14. U Helki widać malutkie postępy, powoli łapiemy jakiś kontakt. Teraz troszkę biega już luzem, szaleje cudnie z psami, potrzebuje tego. Ale kiedy pojawiam się na wybiegu reakcja jest zupełnie inna niż wcześniej: staje na baczność, ogon jak antena, lustruje czy to ja, czy nie i po chwili macha ogonem i idzie za mną tak jak inne psy, tylko z troszkę większym dystansem. Jak ją pierwszy raz zostawiłam luzem, to aż się wzruszyłam jak mnie powitała, gdy wróciłam. O "szalonej radości" co prawda mówić nie można, ale tak jak wtedy Helka nie cieszyła się jeszcze nigdy na mój widok :) Jak ją głaskam przez dłuższą chwilę to przysypia :) Już nie drży. Ale łapinki jeszcze podwinięte maksymalnie pod brzuszek. Nadal kontynuujemy karmienie tylko i wyłącznie z ręki. Jejku, nie wiem jak to będzie z Helką w domu, bo w boksie jej łapinki są wszędzie, nawet szyba okna i parapet są udekorowane Helciowymi łapinkami... Póki co tak jak pisałam będziemy próbować z tarasem, ale mam obawy czy nie będzie próbowała przeskoczyć przez barierkę... No nic, zobaczymy.
  15. Byłam dziś z Daisy w lecznicy (w związku z tym kaszlem) i ma dołożony Furosemid oraz Karsivan. Za tydzień kontrola czy jest poprawa (bo coś płuca są jakby lekko niedotlenione, prawdopodobnie woda się zbiera). Babcia była super grzeczna jak zawsze :) Waży 20 kg :)
  16. No to teraz trzeba tylko kciuki trzymać za domek :) A Gacuś wrócił do domu i zostanie tu jak dobrze pójdzie do czasu znalezienia domu :) Nie narzeka z tego powodu... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/f2a9b454a713835a.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1375/2d9a03a262e6907d.jpg[/IMG] ...zwłaszcza, że jest dużo okazji, żeby pożebrać o jedzonko :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1375/ef5783e91b382f6a.jpg[/IMG]
  17. Kontynuujemy tradycję, że u Lorka mieszkają podlasianki: Milva i Gabi świetnie "przyjęły" się u olbrzymka. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/07b20409fbb25fc2.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/c24bf9845ad5c549.jpg[/IMG] Stadem rządzi Milva... jak je nawet Lorek nie waży się podejść (widziałam jak próbował, Milva zawarczała i się cofnął...) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1423/df93d4b3bfb24b41.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/6d7f7b18ffbf8604.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/894bd7a703d9c9e3.jpg[/IMG] Jejku, jeszcze z miesiąc i trzeba będzie panienki sterylizować...
  18. Chłopaka bałabym się do Lorka dać, mimo wszystko to terytoralista. Kontynuujemy tradycję podlasianek: z Lorkiem zamieszkały następczynie Pajki, dwie siostrzyczki 5-miesięczne: Milva i Gabi. Stadem rządzi... biała Milva ;) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/07b20409fbb25fc2.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/c24bf9845ad5c549.jpg[/IMG] Jak Milva je Lorek nie waży się podejść (widziałam jak próbował, Milva zawarczała i się cofnął...) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1423/df93d4b3bfb24b41.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/6d7f7b18ffbf8604.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/894bd7a703d9c9e3.jpg[/IMG] Przedwczoraj zakrapiałam wszystkie psiaki przeciwko pchłom i kleszczom, Lorkowi też się dostało. Tradycyjnie w budzie, bez problemu.
  19. Ci od Czarka nie zjawili się... Przyjechał natomiast inny pan, szukał psa do pilnowania zakładu, warunki do sprawdzenia. Spodobał mu się Ben.
  20. Ben nigdy nie miał badanego moczu. On jest ogólnie specyficzny: je dużo i duuużo koopa, pije dużo i duuużo sika. Ale to może dlatego, że jest po prostu nadpobudliwy i niemal non stop w ruchu, lejzor na wierzchu. Nie wiem czy ta barwa moczu to nie z niskiej temperatury, bo w dzień było ok, a wieczorem już widziałam zmianę. Na pewno fajnie by mu było zrobić komplet badań, mocz i krew, tak dla pewności czy wszystko ok, ale nie wiem czy gmina za to zapłaci.
  21. Halo, jest tu kto? Doyek nieśmiało zamachał do mnie swoim kikutkiem :) Zapewne ucieszył się, że parówka przyszła, a nie ja... ale zawsze to coś :)
  22. Są malutkie postępy: Hela zjada spokojniej, delikatniej i z wyczuciem bierze z ręki. Już mi nie odgryza palców ;) Już też nie bierze i nie odskakuje, tylko utrzymuje niemal jedną pozycję, coraz bardziej luzacko do tego podchodzi. Dzisiaj przeniosłam Helkę do innego miejsca (bo suczka, która miała przyjechać okazała się psem i trochę się pokomplikowało ;) ), mieszka teraz w boksach wewnętrznych. W sumie dla niej im więcej zmian tym lepiej, ale trochę martwiłam się czy w nowych okolicznościach nie zastrajkuje z jedzeniem znowu. Ale nic z tych rzeczy, opyliła całą michę jak zawsze :) A po spacerku od razu sama weszła do nowego miejsca. Mam nadzieję, że z przeniesieniem na taras odbędzie się równie bezproblemowo.
  23. Maja w trochę innej scenerii niż śnieg... zapoznaje się z nowoprzybyłym psiakiem:) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1363/e14d121811457dca.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1409/72f15db5b368e631.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1374/8e3bfb4860efe5fc.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1380/9dc217a2d984e6c9.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1229/d52f4615aee30f55.jpg[/IMG]
  24. Towarzystwo się "przyjęło" :) Ale fotki jutro, bo dziś mi sfiksował aparat, będę musiała oddać do naprawy (widzieliście kiedyś aparat, który sam robi zdjęcia??). Na szczęście mam zapasowy :)
×
×
  • Create New...