Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Doy zachowuje już czystość :) Ogólnie to powoli, ale do przodu. Nadal jest zamknięty w sobie i smutas, ale coś tam zaczyna czasem jakieś próby zabawy z Olinką. Czasem podbryknie. Ogonek też się często włącza na widok parówki :)
  2. Wczoraj postawiłam trzy miski w trzech różnych miejscach wybiegu, żeby nie prowokować do kłótni. Dzisiaj rano patrzę... wszystkie trzy michy wywalone do góry nogami, chrupki rozsypane... A Loruś człap, człap, do jednego z misek, podnosi nogę i luuuuu. Nie wiem co on ma z tym laniem do misek... A garnek z wodą, rzecz święta, nie wylewa, nie brudzi... W każdym razie przerabialiśmy już lokowanie garnka w ziemi, Loruś ma jeszcze lepszą zabawę w rozkopywaniu go ;) TZ chce zrobić takie zawieszki na miski jak są w Mielcu na garnki z wodą, może one zadziałają.
  3. U Helki widać malutkie postępy, powoli łapiemy jakiś kontakt. Teraz troszkę biega już luzem, szaleje cudnie z psami, potrzebuje tego. Ale kiedy pojawiam się na wybiegu reakcja jest zupełnie inna niż wcześniej: staje na baczność, ogon jak antena, lustruje czy to ja, czy nie i po chwili macha ogonem i idzie za mną tak jak inne psy, tylko z troszkę większym dystansem. Jak ją pierwszy raz zostawiłam luzem, to aż się wzruszyłam jak mnie powitała, gdy wróciłam. O "szalonej radości" co prawda mówić nie można, ale tak jak wtedy Helka nie cieszyła się jeszcze nigdy na mój widok :) Jak ją głaskam przez dłuższą chwilę to przysypia :) Już nie drży. Ale łapinki jeszcze podwinięte maksymalnie pod brzuszek. Nadal kontynuujemy karmienie tylko i wyłącznie z ręki. Jejku, nie wiem jak to będzie z Helką w domu, bo w boksie jej łapinki są wszędzie, nawet szyba okna i parapet są udekorowane Helciowymi łapinkami... Póki co tak jak pisałam będziemy próbować z tarasem, ale mam obawy czy nie będzie próbowała przeskoczyć przez barierkę... No nic, zobaczymy.
  4. Byłam dziś z Daisy w lecznicy (w związku z tym kaszlem) i ma dołożony Furosemid oraz Karsivan. Za tydzień kontrola czy jest poprawa (bo coś płuca są jakby lekko niedotlenione, prawdopodobnie woda się zbiera). Babcia była super grzeczna jak zawsze :) Waży 20 kg :)
  5. No to teraz trzeba tylko kciuki trzymać za domek :) A Gacuś wrócił do domu i zostanie tu jak dobrze pójdzie do czasu znalezienia domu :) Nie narzeka z tego powodu... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/f2a9b454a713835a.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1375/2d9a03a262e6907d.jpg[/IMG] ...zwłaszcza, że jest dużo okazji, żeby pożebrać o jedzonko :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1375/ef5783e91b382f6a.jpg[/IMG]
  6. Kontynuujemy tradycję, że u Lorka mieszkają podlasianki: Milva i Gabi świetnie "przyjęły" się u olbrzymka. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/07b20409fbb25fc2.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/c24bf9845ad5c549.jpg[/IMG] Stadem rządzi Milva... jak je nawet Lorek nie waży się podejść (widziałam jak próbował, Milva zawarczała i się cofnął...) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1423/df93d4b3bfb24b41.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/6d7f7b18ffbf8604.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/894bd7a703d9c9e3.jpg[/IMG] Jejku, jeszcze z miesiąc i trzeba będzie panienki sterylizować...
  7. Chłopaka bałabym się do Lorka dać, mimo wszystko to terytoralista. Kontynuujemy tradycję podlasianek: z Lorkiem zamieszkały następczynie Pajki, dwie siostrzyczki 5-miesięczne: Milva i Gabi. Stadem rządzi... biała Milva ;) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/07b20409fbb25fc2.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/c24bf9845ad5c549.jpg[/IMG] Jak Milva je Lorek nie waży się podejść (widziałam jak próbował, Milva zawarczała i się cofnął...) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1423/df93d4b3bfb24b41.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1367/6d7f7b18ffbf8604.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1413/894bd7a703d9c9e3.jpg[/IMG] Przedwczoraj zakrapiałam wszystkie psiaki przeciwko pchłom i kleszczom, Lorkowi też się dostało. Tradycyjnie w budzie, bez problemu.
  8. Ci od Czarka nie zjawili się... Przyjechał natomiast inny pan, szukał psa do pilnowania zakładu, warunki do sprawdzenia. Spodobał mu się Ben.
  9. Ben nigdy nie miał badanego moczu. On jest ogólnie specyficzny: je dużo i duuużo koopa, pije dużo i duuużo sika. Ale to może dlatego, że jest po prostu nadpobudliwy i niemal non stop w ruchu, lejzor na wierzchu. Nie wiem czy ta barwa moczu to nie z niskiej temperatury, bo w dzień było ok, a wieczorem już widziałam zmianę. Na pewno fajnie by mu było zrobić komplet badań, mocz i krew, tak dla pewności czy wszystko ok, ale nie wiem czy gmina za to zapłaci.
  10. Halo, jest tu kto? Doyek nieśmiało zamachał do mnie swoim kikutkiem :) Zapewne ucieszył się, że parówka przyszła, a nie ja... ale zawsze to coś :)
  11. Są malutkie postępy: Hela zjada spokojniej, delikatniej i z wyczuciem bierze z ręki. Już mi nie odgryza palców ;) Już też nie bierze i nie odskakuje, tylko utrzymuje niemal jedną pozycję, coraz bardziej luzacko do tego podchodzi. Dzisiaj przeniosłam Helkę do innego miejsca (bo suczka, która miała przyjechać okazała się psem i trochę się pokomplikowało ;) ), mieszka teraz w boksach wewnętrznych. W sumie dla niej im więcej zmian tym lepiej, ale trochę martwiłam się czy w nowych okolicznościach nie zastrajkuje z jedzeniem znowu. Ale nic z tych rzeczy, opyliła całą michę jak zawsze :) A po spacerku od razu sama weszła do nowego miejsca. Mam nadzieję, że z przeniesieniem na taras odbędzie się równie bezproblemowo.
  12. Maja w trochę innej scenerii niż śnieg... zapoznaje się z nowoprzybyłym psiakiem:) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1363/e14d121811457dca.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1409/72f15db5b368e631.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1374/8e3bfb4860efe5fc.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1380/9dc217a2d984e6c9.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1229/d52f4615aee30f55.jpg[/IMG]
  13. Towarzystwo się "przyjęło" :) Ale fotki jutro, bo dziś mi sfiksował aparat, będę musiała oddać do naprawy (widzieliście kiedyś aparat, który sam robi zdjęcia??). Na szczęście mam zapasowy :)
  14. Miałam dziś telefon w sprawie Czarka, jutro mają przyjechać zobaczyć go na żywo. Oczywiście poinformowałam, że bez wizyty nie wydamy.
  15. I drugi czarnuszek :) [quote name='Murka'][B]Cypisek[/B] to mały kudłaty przyjacielski piesek. Błąkał się po ulicy, prawdopodobnie został porzucony. Mimo to jest bardzo łagodny i przyjacielski. Bardzo lubi towarzystwo człowieka, jest wielkim pieszczochem i łakomczuchem. Jest łagodny zarówno do psów jak i do kotów. W domu jest grzeczny, zachowuje czystość. Ma ok. roku, jest wykastrowany i zaszczepiony. Kontakt: [B][email protected] 503683050[/B] Lokalizacja: [B]Janów Lubelski, woj. lubelskie [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/4470/cc12w.jpg[/IMG] [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/5263/cypis4.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/5339/cypis6.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/2740/cypis5.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/570/cypis3.jpg[/IMG] [/B][/QUOTE]
  16. A tu jest tekst i fotki, które ja podałam do ogłoszeń: [quote name='Murka'] [B]Czarek [/B] Czarek to mały kudłaty bardzo wesoły i przyjacielski piesek. Błąkał się po ulicy, prawdopodobnie został porzucony. Mimo to uwielbia ludzi, głaskanie i zabawy. Jest bardzo łagodny. Bardzo lubi dzieci i będzie świetnym towarzyszem ich zabaw. Może z powodzeniem mieszkać w bloku jak i w domu z ogrodem. Umie się zachować w domu, nie brudzi, nie niszczy, nie hałasuje zostając sam. Umie chodzić na smyczy. Jest łagodny zarówno do psów jak i do kotów. Ma ok. roku, jest wykastrowany i zaszczepiony. Kontakt: [B][email protected] 503683050[/B] Lokalizacja: [B]Janów Lubelski, woj. lubelskie[/B] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/4357/czarus11.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/6689/czarus10.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/4043/czarus3.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7007/29900266.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9413/czarus14.jpg[/IMG][/QUOTE]
  17. [IMG]http://images38.fotosik.pl/1406/0bb17f4d17374943.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1378/03f8d65a142642dc.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1415/75ab3993299fdb1a.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1361/c1155b22c1f8fba9.jpg[/IMG]
  18. To na pewno tchawica, bo wet ją osłuchiwał. Pytanie tylko czy on taki wrażliwy, że wciąż na tą tchawicę choruje czy jest jakiś inny powód - np. zapaść. To można by sprawdzić na RTG. Póki co rozmawiałam z wetem i uzgodniliśmy podawanie Enroxilu. Trochę go mam, ale na całą kurację (5-7 dni) nie starczy. Coś tam będę musiała dokupić, ale to już będą niewielkie koszty. Póki co parę fotek odkołnierzowanego Szakiego :) [IMG]http://images50.fotosik.pl/1424/788d21fb10f04842.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1361/ef71e9a6823f6ae3.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1361/af1d7c4a60df85cf.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1369/6b13c72409889c1e.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1417/b634c85b6751f362.jpg[/IMG]
  19. Błotka już na szczęście nie ma :) Trochę martwi mnie mocz Bena. Lej z niego nie z tej ziemi, ale od jakiegoś czasu obserwuję, że tam gdzie się zbiera mocz (np. na granicach kałuży) jest koloru brunatnego. Czy to krew - nie jestem pewna. Może to po prostu duże skupisko tego moczu i stąd taka barwa... Może dlatego, że zimno... Ale przyznam, że troch mnie to niepokoi.
  20. Doy z pewnością nie jest psem "skrajnie przerażonym", a właściwie w ogóle nie jest psem "przerażonym". Na spacerach zachowuje się swobodnie (w boksie zresztą też, lubi obserwować wszystko). Jedynie gwałtowne gesty i dźwięki wywołują u niego wzdrygnięcie. Boi się też trochę wyciągniętej ręki (o ile nie ma w niej parówki ;) ) i dotyku. Na początku zakładałam mu pentelkę na szyję z linki, bo trochę obawiałam się manipulowania przy obroży. Teraz już zapinam linkę do obroży, ale chwilkę muszę "pogadać" z Doyem :) Nie chodzi o to, że np. warczy czy coś w tym stylu, ale widać, że nie jest pewny czego od niego chcę, robi uniki, przechodzi obok itd. Jest ostrożny, niespokojny i skłonny do obrony w razie zagrożenia. Do człowieka nie lgnie, ale czasami obwąchuje mnie, dzisiaj mało nie dostałam buziaka w nos ;) Jest spokojniejszy i pewniejszy po zapięciu na linkę.
  21. Teoretycznie TSPZ płaci, wystawiam rachunki... w praktyce Margo jest zadłużona na ponad 2000 tys. Rozmawiałam niedawno z panią prezes i obiecywała uregulować dług (informowałam, że jest szansa na dom dla suni).
  22. NIC :( Ani o Olinkę, ani o żadnego innego psiaka. Nie wiem co się dzieje.
  23. Loruś w pędzie ;) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1368/a1726366390780c4.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1360/544f6ea23ab9e997.jpg[/IMG] Kupiłam trawę "odporną na deptanie", ciekawe czy okaże się "lorkoodporna" ;) Póki co szykujemy towarzystwo dla Lorka, będzie mu wesoło :) A teraz rozliczenie: [B]Stan konta na 5 luty wynosił +1766,10 zł Wpłaty:[/B] 20 zł eloise 40 zł kaskadaffik 50 zł Beata Z. 265 zł yoko100 (bazarek) 100 zł Ulka18 20 zł anciaahk 100 zł Malibo57 15 zł agusiazet [B]Razem: 2376,10 zł[/B] [B]Koszty: 360 zł[/B] hotelowanie 2376,10 zł - 360 zł = 2016,10 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 6 marzec wynosi +2016,10 zł.[/B][/COLOR]
  24. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1406/0fa52074487d4b2d.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/56140130ad8cfcad.html#[/IMG][IMG]http://images47.fotosik.pl/1414/d637dad94911df0d.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1414/56140130ad8cfcad.jpg[/IMG] Jak widać Doy to jeszcze smutas. Ale myślę, że niedługo się rozkręci. Póki co popiskuje, a czasem nawet wyje w boksie - spodobały mu się spacerki i w ten sposób się ich domaga :) najchętniej wybrał by się sam na zwiedzanie ogrodu, ale na to jeszcze za wcześnie.
×
×
  • Create New...