Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [IMG]http://images47.fotosik.pl/1414/56140130ad8cfcad.jpg[/IMG] A poniżej wyścig z Lorkiem :) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1360/544f6ea23ab9e997.jpg[/IMG]
  2. Olinka jest tak naładowana pozytywną energią, że pomaga w klimatyzacji nowym psiakom. Poniżej z Doyem, który przyjechał do nas dwa dni temu aż z Rudy Śląskiej, aby nauczyć się życia poza schroniskiem. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1406/4b4bd5f0d3dd8696.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1405/a77eb6e209c68a49.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1423/e0df10e814e20405.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1423/4f7b20af242de82a.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1360/5bbd3d90c4103d4c.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1360/4e74c55becb1c50a.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1423/e0df10e814e20405.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1405/a77eb6e209c68a49.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1423/4f7b20af242de82a.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1360/5bbd3d90c4103d4c.jpg[/IMG]
  4. No to trochę fotek :) Doy podlewa drzewko, żeby urosło ;) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1360/ef431c48d11e25e5.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1405/08b2701aad0dae2c.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1360/5372bfa06e9f4289.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1414/0bacecb213662c3e.jpg[/IMG] Olinka próbuje zachęcić Doya do harców ;) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1406/4b4bd5f0d3dd8696.jpg[/IMG]
  5. Z bazarku Jeleny jest dla Jarej[B] 32,50 zł[/B], bardzo dziękuję :)
  6. Z bazarku Jeleny jest dla Maksia 32,50 zł. Jest także 30 zł od mamy Silvee :) Bardzo dziękuję!
  7. U nas jeszcze daleka droga do przytulankowych fotek ;) O ile będą takowe... Póki co regularnie dwa razy dziennie się karmimy. Hela boi się brać z otwartej dłoni, ale bierze kiedy trzymam w palcach. Ma niesamowity apetyt :)
  8. Kochani, mała wtopa... Wygrzebałam dziś przez przypadek z portfela TZa jeszcze jedną fakturę za Lucka - zwyczajnie zapomniał o niej. Jak to facet (dlatego m.in. dawaniem leków dla psiaków i dziecka zajmuję się TYLKO ja ;) ). To jest faktura na 80 zł z 27-ego, ale to chodzi zapewne o badania z pierwszej wizyty: http://images38.fotosik.pl/1404/d7fc297d8496c499.jpg Także uzupełniam rozliczenie: +939,91 z - 80 zł = 859,91 zł Pozostałość po hotelowaniu Lucka wynosi +859,91 zł. Lucusiu przepraszam, że zakłóciłam Twój spokój, śpi spokojnie... [']
  9. Czaruś nadal kaszle i dziś wieczorem wydawało mi się, że gorzej niż wczoraj. Kurcze nie wiem co z nim robić. Jutro zadzwonię do weta i spytam, może dałoby się podać mu antybiotyk, który mamy na stanie (wstępnie mówił o Doksycyklinie, a to akurat nam wyszło). Boję się, żeby się mu to nie rozwinęło. Swoją drogą to trochę dziwne, że on wciąż ma problemy z tą tchawicą... Mam nadzieję, że to nie jest jakaś zapaść tchawicy albo inny czort. Poza tym chłopaki czasami kłócą między sobą. Niby krew się nie leje, ale warczą na siebie, prowokują i czasem się zakotłuje. W domu było ok, a w boksie chyba sie im nudzi... Szaki ładnie się goi, jutro spróbuję mu zdjąć kołnierz i porobić fotki.
  10. Odebrałam preparaty dla Lizy i zaczynamy kurację (ma trwać parę tygodni). Wet mówił, że z kąpielami się nie trzeba spieszyć, dopiero w razie gdyby preparaty witaminowe i smarowanie maścią nie dało skutku to wtedy. Także mam Efa Olie (kwasy Omega) + Zn-A-B6 (Cynk i wit. A i B6). Do tego będzie smarowanie preparatem Elocom (lub w kremie Eloson). Mam tego niewiele i w płynie (bianka0 zgodziła się odstąpić, bo zakupiła go dla "swojego" Gacka, któremu już nie jest potrzebny, obiecała też załatwić w kremie, może uda się taniej). Poniżej rachunek za Efa Olie i Cynk (39 zł + 28 zł) http://images38.fotosik.pl/1404/245df15a9e984b8fgen.jpg Tutaj jeszcze faktura za Mizodin (21.90 zł) http://images37.fotosik.pl/1376/f9c921838c5abcf7gen.jpg I paragon ze sklepu zoologicznego za zakupione gryzaki dla Lizy :) http://images49.fotosik.pl/1367/35c373e5b39550ea.jpg Kupiłam 4 gryzaki czyszczące ząbki, jedną kosteczkę preparowaną i jedną kurzą łapkę :)
  11. Napisałam maila do tych ludzi w niedzielę, ale cisza... także albo coś poważnego złapało dziewczynkę albo zrezygnowali z adopcji... :( Także kupiłam ten płyn do mycia uszu Otodine, kosztował 48 zł, poniżej rachunek i rozpiska: [URL]http://images38.fotosik.pl/1404/245df15a9e984b8fgen.jpg[/URL] No i uzupełniam stan Margusiowej skarpety: [COLOR=black][B]229,60 zł - 48 zł =[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]+181,90 zł[/B][/COLOR]
  12. W paszporcie jest fota - Doy jako ewidentny szczylek, Justyna_wolontariat mówiła, że miał 4 miesiące jak trafił do schronisku, więc by się zgadzało. Ale to w sumie mało istotne. Na razie dobrych wieści ciąg dalszy. Żadnej koopy w boksie od wczoraj, wszystko na spacerkach; wczoraj natomiast podsikiwał i dzisiaj rano też było mokro, ale zaczyna już trzymać do spacerów. Także z czystością nie powinno być problemów. Na razie żadnych agresywnych zachowań, ale ja też staram się nie prowokować go. Musimy się poznać wzajemnie. A poznajemy się w towarzystwie m.in. parówki ;) Już łobuz nadstawia uszka jak grzebię w kieszeni ;) Doy na spacerkach ma do towarzystwa bardzo wesołą przyjacielską suńkę, która na razie bezskutecznie próbuje go sprowokować do zabawy. Wczoraj nie zwracał na nią uwagi, dziś już ją obwąchiwał, także może się uda im zaprzyjaźnić :)
  13. Takie błoto było w sumie tylko jednego dnia, teraz już podeschło wszystko i podmarzło. Kupiłam dzisiaj 5 kg trawy "odpornej na deptanie", ciekawe czy się sprawdzi na naszej gromadce czworonogów ;)
  14. O raju... to poważne sprawy :( Masz oko... A ta gulka na siuraku - mam nadzieję, że przynajmniej tutaj nic się nie dzieje? Trzymam kciuki za Was...
  15. Uważam, że jak na psiaka, który siedział parę lat w schronisku od szczeniaka, to z Doyem jest naprawdę super. Widać, że miał kontakt z człowiekiem, że wie co to głaski, umie chodzić na smyczy, nie boi się świata poza boksem. Przyjeżdżały do mnie młodsze psy (np. 6 miesięczne), które np. urodziły się w schronisku i to były totalne dziki, bez porównania... Doy jest trochę lękliwy, ale o ile nie pokaże czegoś w ciągu paru dni to tragedii żadnej nie ma. On się trochę boi, bo nie wie czego się ma spodziewać, ale szybko się uczy. Jeśli intuicja mi dobrze podpowiada to niedługo powinnam zobaczyć merdanie ogonka-kikutka :) Z jednej strony ciągnie go do psów, a z drugiej strony jak np. psy się rozszczekają np. za płotem to wzdryga się i kuli - taki ma odruch.
  16. No to masz szczęście, bo Helka to dziamot potforny :) Fajne fotki :)
  17. Doy nie ma żadnych oporów, żeby brać jedzenie z ręki, a to jest bardzo dobra wiadomość :) Rano nie chciał (chciałam mu podać tabletki na robale w kawałkach konserwy), więc zostawiłam te kawałki w miseczce. Po południu zjadł, więc dosypałam mu suchej karmy i pokarmiłam z ręki gotowanym jedzonkiem. Taki czasem trochę nieśmiały w tym jest, jakby nie mógł uwierzyć, że ktoś mu daje takie dobroci albo głaszcze :) Na razie się nie cieszę, bo czasem tak jest, że na początku jest ok, a potem jak się psiak zaklimatyzuje to jest w tył zwrot. To dopiero jeden dzień. Ale oby tak dalej. Jutro jakieś fotki zrobię.
  18. No w końcu się przełamała. Pochłonęła całą michę jedzonka :) Całkiem delikatnie brała, tylko przy ostatnim kęsie tak mi przydzwoniła zębem w paluch, że do tej pory czuję :) UF. Znajoma mi mówiła, że miała dziczkę, która 2 tygodnie nie chciała jeść... także Helka nie jest takim strasznym przypadkiem ;) To teraz czeka nas codzienny rytuał karmienia. Mam nadzieję, że da to jakieś efekty z czasem.
  19. No właśnie ona cały czas czeka, aż jej rzucę jedzonko. Jak wychodzę z boksu to węszy tam gdzie siedziałam. Sama tak ją nauczyłam, myślałam, że z czasem zacznie brać z ręki, a tu na odwrót - to ona mnie wyszkoliła jak dawać smaczki ;) Helka musi do mnie podejść i wziąć z ręki, inaczej to nie ma sensu. Zjadła dziś jeden malutki kawałek, ale tylko dlatego, że podeszłam do niej bliżej. Mimo wszystko musiała się wysilić trochę i podejść pół metra ;) Jeeeee postęp jest ;)
  20. Doy przyjechał w nocy, coś koło 00.30-1.00. Na razie jest w porządku. Jest trochę zdezorientowany, ma obawy co do nas, ale jakoś bardzo przerażony nie jest, ciekawi go zwłaszcza świat poza boksem. Nie gryzie, wysyła sygnały uspokajające. Fajnie mruży oczka przy głaskaniu ;) Nie jest to coś, czego się boi i przed czym ucieka. Był już na spacerku na lince, pozwiedzaliśmy wszystkie kąty ogrodu, zaraz po wyjściu z boksu zrobił koopę - to lubię :) Do boksu wrócił bez żadnych problemów. Mam pytanie, czy on jest wykastrowany? Justyna_wolontariat mówiła chyba, że tak, ale ja widzę u niego jajecka (nie macałam z wiadomych względów, ale coś tam dynda ;) ).
  21. No dziś już liznęła... ale nadal uparta. Mam nadzieję, że jutro coś łyknie, bo już się jej boczki zapadły :(
  22. Jak zobaczyłam, że Pianka dzwoni, to myślałam, że jakiś dom dla Plamy się wykluł, a tu niespodzianka, Doy przyjeżdża :) Fajnie, że się udało tak szybko i bezpłatnie z transportem, zwłaszcza, że to kawał drogi :) No to czekamy. Jestem bardzo ciekawa psiaka. Idę mu szykować lokum :)
  23. Jeśli chodzi o brudzenie to od wczoraj jest czyściutko - cudowna odmiana :) Ale to tylko dlatego, że Helka strajkuje i urządza głodówkę... Myślę, że jeśli chodzi o naukę czystości to częste spacery powinny załatwić sprawę, mieliśmy psy, które np. pól roku brudziły a potem była perfekcyjna czystość :) Wracając do głodówki Helki, to dwa razy dziennie chodzę do niej z miseczką psiej konserwy i przykucam bokiem w kąciku w boksie. Ale na razie nie chce podejść i wziąć z ręki. Dziś miałam wrażenie, że trochę się łamie, oblizywała się. Mam nadzieję, że się w końcu przełamie... Dzisiaj wyciągałam rękę tuż przed jej nosem, wystarczyłoby, że wyciągnęłaby szyję.
  24. Perełka pojechała do DS, ale Daisy nie jest smutno. Ma np. teraz towarzystwo Szakiego po kastracji :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1396/7d43aecec741f55f.jpg[/IMG]
  25. Hania dyskutuje ze mną o tym czy może sobie pograć na komputerze, tatuś czyta i nie podnosząc głowy znad książki wtrąca się: -Dziecino, już grałaś dzisiaj długo, nie można tak długo grać. -Tatusiu! Jak czytasz to nie mówisz! -Mamusiu, poczytasz mi tą bajkę co złodzieje się przedstawiali??? -Yyyyyy... "Nowe szaty cesarza"?... -Tak!
×
×
  • Create New...