Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [IMG]http://images42.fotosik.pl/283/8ba1d471749c61e7.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1443/620cfef36b2197fb.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1489/867934654c9c9281.jpg[/IMG] [B]Wpłata od bico 125 zł doszła [/B]:) Poniżej rachunek za kastrację i rozpiska (bo rachunek jest razem z wizytą z zeszłego tygodnia): [URL]http://images38.fotosik.pl/1485/6b941ba14dce688agen.jpg[/URL] I fotki po kastracji: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1449/dfb9a812979b22d3.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1504/730a1eb7f77bf5ae.jpg[/IMG] Rudasek po kastracji czuje się dobrze, tylko bardzo mu się zakołnierzowanie nie podoba. Próbowaliśmy na spacery chociaż mu zdejmować, ale cały czas próbował sobie grzebać... A i co istotne: przeprosił się z suchą karmą w końcu :)
  2. A ja miałam bazarek... dobrze, że zaczęłam go jeszcze w marcu i mam zapisane w zeszycie osoby, które zrobiły zakupy - jakoś to odtworzę, tylko czasu trzeba.... Na razie wrzucę zdjęcie, których jeszcze nie umieszczałam. Ale widzę, że ogłoszenia już poszły... to może do następnej tury się przydadzą (oby nie trzeba było następnej tury): [IMG]http://images42.fotosik.pl/283/6157be9d51c5ce99.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1309/e7bf49225d1f6e1c.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1443/6798c9b8c19ce7b9.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1309/c1c4207f23ecb6dc.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1442/5a518eb878dcd276.jpg[/IMG]
  3. To nie odpoczynek, tylko dogo zjadło posty i wszelkie działania sprzed tygodnia... Wrrrr... Czyli że muszę zdjęcia Doyka od nowa wrzucać...
  4. Niedawno chwaliłam Gacentego, ale teraz muszę trochęna niego ponarzekać ;) Jestem przekonana, że on jednak ma coś z jamnika, bo wyłazi z niego taka trochę jamnicza natura :) Bywa uparty a i pokłócić się z pieskami przez płot nie omieszka :) Łakomczuch jest nieziemski i żebrak. Natomiast co ciekawe w ogóle nie reaguje na zaczepki kota; nie wiem dlaczego, ale nasz Scherman umiłował go sobie szczególnie i często bez powodu paca go łapą, a to z krzesła, a to przechodząc obok, ot tak dla rozrywki. A Gacek tylko unik robi albo i nie. Nawet się nie odwarknie :roll:
  5. Ustaliłyśmy z Soemą, że Czaruś nie pojedzie do tego domku. Panią poinformowałam już, że Czaruś będzie prawdopodobnie wymagał kosztownych badań i może leczenia, że ten jego kaszel może okazać się poważniejszą sprawą. Pani przyznała, że nie chciałaby znów żegnać pieska i że okoliczny weterynarz nie jest zbyt dobrym fachowcem. Odnośnie Czarka... no nadal to chrychanie się pojawia :( Martwi mnie, że najczęściej kiedy się zmacha. Teraz mu daję większą dawkę syropu (tak mi wet poradził spróbować). Ropka z oczek momentalnie zeszła po Gentamycynie. Jak się ten kaszel będzie utrzymywał to byłabym za solidnym przebadaniem psiaka.
  6. Przelew od bico dotarł, dzięki :) Planuję na dniach pranie futra u Rudaska :cool3: Chłopak nadal nie sprawia żadnych problemów, ma niestety tendencję do znaczenia w domu, ale u nas dużo psów, więc może to dlatego. A Casanova z niego faktycznie, bo rozkochał w sobie Lizę i ona biedna biega za nim i zaczepia (a to się u niej nie zdarza), a on ma ją w doopce. Zwąchał chyba, że wysterylizowana i nie warto się trudzić... Operowana sunia bianki0 odeszła tego samego dnia wieczorem, więc na razie nie dopytuję o czas na wizytę...
  7. Fajnie zobaczyć ją taką wyluzowaną i szczęśliwą :)
  8. Jak będę wiedziała kiedy emisja to dam znać :) Wpłata od Pianki doszła - dziękuję :)
  9. Helka w porządku, tylko paraliżuje ją kołnierz. Biedna, nie wie co się stało i co ma na sobie. A to taki wolny duch :) Ale przetrwamy jakoś, na razie będziemy na smyczy wychodzić.
  10. Doyek dzisiaj się trochę zapomniał i zaczął się przymilać do mnie, podskakiwać, DOMAGAĆ PIESZCZOT! Zaraz się opamiętał, że jest przecież wystraszonym psiakiem i mu nie wypada, ale widok był wart wszystkiego :) Dziś trochę padało i nie brałam aparatu, żeby mi nie zamókł, ale może jutro nagram filmik. Jeszcze się boi podniesionego głosu, wystarczy, że krzyknę na innego psa, a on od razu się płoszy, wycofuje, czasem nawet zaczyna groźnie szczekać. Na szczęście szybko mu to przechodzi :)
  11. Helka dostarczona do lecznicy, uf :) Czekam na tel. od weta, że można ją odebrać. Ubrałam ją w szelki i dwie obróżki (jedną docisnęłam maksymalnie, druga to półzacisk). Całkiem ładnie weszła do samochodu i grzecznie sobie jechała na tyłach. Żeby zminimalizować stres dostała narkozę w samochodzie i już jak usnęła została wypakowana. [B]Agmarek, Cantadorra[/B] proszę podajcie mi jeszcze raz na PW telefony do siebie, bo dziś uprałam sobie telefon razem ze spodniami roboczymi i straciłam część najnowszych kontaktów (zapisało się w pamięci telefonu, a telefon oczywiście - choć czyściutki - prania nie przeżył... Na szczęscie karta z numerem działa jakimś cudem :) ).
  12. To jak się zdecydujecie na kastrację to dajcie znać :) A teraz parę nowinek i to nie Prima Aprilis :) Doyek zaczyna interesować się człowiekiem, jak już złazi ogród to zaczyna łazić za mną, podchodzi do pustej ręki, da się dotknąć po pyszczku i czasem już po grzbiecie (bez pomagania sobie smyczką), jest bardzo ciekawski i najbardziej interesują go wszelkie furtki, drzwi - wszędzie gdzie można wejść. Dziś po raz pierwszy zaprosił mnie do zabawy :) Ogólnie robi się coraz weselszy - gania z Olinką, ulega jej namolnym zaczepkom do zabawy. Ogonek coraz częściej w ruchu.
  13. Ja jeszcze nie robiłam zdjęć Doya pod kątem ogłoszeń, ale jak chcecie ogłaszać to zrobię, żeby tylko się trochę pogoda unormowała, bo teraz warunków do sesji nie ma. Myślę, że Doy jeszcze się bardzo zmieni, otworzy. Niektóre lęki i inne dziwne zachowania (np. wycie) pewnie mu zostaną jako pozostałości po pobycie w schronisku. Nat - Mare dopytuje się o rozliczenie. Przeważnie robię rozliczenie co 30 dni od przybycia psiaka do nas (tak mi wygodniej, bo nie mam na koniec miesiąca zwału kilkunastu rozliczeń :) ), ale jak chcecie, to mogę rozliczenia robić pod koniec miesiąca. Pisałam już Piance: u nas kastracja kosztuje 100 zł + max 20 zł koszty dojazdu do weta (zawiezienie i odbiór).
  14. Wizyty jeszcze nie było, czekam na dyspozycyjność bianki0. Póki co rozliczenie (umówiłam się z bico na rozliczenia na koniec miesiąca): [B]Koszty:[/B] 80 zł hotelowanie (24-31.03.2012) 44 zł szczepienia 5 zł częściowe koszty dojazdu do lecznicy [B]Razem: 129 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 marzec wynosi -129 zł.[/B][/COLOR]
  15. Jak można nie zdrowieć w takich warunkach i pod taką opieką :) Gajka ma ogromne szczęście, że trafiła na TAKI dom. Mało się odzywam, ale zaglądam regularnie :)
  16. No właśnie co z tym domkiem robimy? Pani się zgodziła (jeszcze w pierwszej rozmowie) na dowóz psiaka za zwrotem paliwa (60-70 zł). Czaruś chyba nie kaszle (dzisiaj nie słyszałam), ale za to objawiło się znów zapalenie spojówek :(
  17. Allertec (tzn. jego odpowiednik) kosztował 10,50 zł: [URL]http://images38.fotosik.pl/1458/5ead17c99b3bdf61gen.jpg[/URL] Mama Silvee wpłaciła 20 zł na potrzebujące psiaki u nas i wpłatę tę przekazują na gorzyczaki. Po odjęciu kosztów Allertecu zostaje [B]+9,50 zł.[/B]
  18. On w ogóle przy Pajce jest zupełnie inny. Np. wołam Pajkę na smaczka, a tu Lorek się pojawia i wsadza mi mordę pod ręce :) Wczoraj mi prawie całą rękę wziął do pycha (ale delikatnie :) ). Widziałam jak się bawi z Pajcią. Razem siedzą, razem dziamotają... No po prostu nie ten pies :) Tymczasem wstawiam fakturę za dwa preparaty Arthrofos (59 zł + 6,50 zł wysyłka): [URL]http://images39.fotosik.pl/1413/d8db4c875b6fe176.jpg[/URL]
  19. Dziewuszki wygojone i odstawione do boksów - UFF :) Gabi stanęły uszka - wygląda jak fenek :)
  20. Teraz to w sumie Rudasek pokazuje pazurki. Przy misce na 100% byłoby spięcie. Wolę nie ryzykować. Jak Gacek jest na ogrodzie to Rudasek na wolności :) Tymczasem rozliczenie: [B]Stan konta na 28 luty wynosił +471,60 zł Wpłaty:[/B] 60 zł p.Czesława 30 zł p.Anna [B]Razem: 561,60 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 561,60 zł - 300 zł = 261,60 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 29 marzec wynosi +261,60 zł.[/B][/COLOR]
  21. Kochana babinka od wczoraj czuje się lepiej, jest żywsza, weselsza, oczka pełne życia. Może w końcu leki zaczęły działać i to przyniosło jej ulgę :)
  22. Rudasek miewa się świetnie, ale nie może się przekonać do suchej karmy. Jak jest namoczona to jest trochę lepiej. Wszystkie inne rzeczy chętnie zjada ;) Bardzo polubił swój kennel i nawet jak jest otwarty (gdy np. Gacek jest na ogrodzie) to jak mu się znudzi przestrzeń to włazi tam na "swoje legowisko". Na ogrodzie (wychodzi tylko na lince na razie) bada wszystkie szczeliny w płocie - widać w nim krew włóczykija i poszukiwacza przygód ;) Fajnie cieszy się do psiaków, nie jest agresywny ani zaczepny, ale to pewnie dlatego, że każdego napotkanego psiaka traktuje jako potencjalną sunię w cieczce ;) Agresja włącza mu się gwałtownie kiedy jakiś zwierz (obojętnie jaki) przymierza się do jego miski z jedzeniem lub jakiejkolwiek innej stojącej w pobliżu. A jak się go pokrzyczy to skręca się i podnosi łapkę robiąc przy tym oczy kota ze Shreka. Taki ananasik mały, ale jaki kochany :)
  23. Doy coraz fajniej się zachowuje. Już parę razy widziałam jak biegał i brykał, zaczyna też zapraszać psy do zabawy:) Do tej pory cieszył się tylko w boksie (kiedy przychodziłam z parówką i smyczką), a teraz cieszy się też kiedy wracam z drugiego wybiegu. Otwiera się coraz bardziej. Boi się nadal gwałtownych ruchów, gwałtownego szczekania psów. Ale nie reaguje przy tym żadną agresją, po prostu robi uniki :)
  24. Helka zaczęła pokazywać zachowania, które mi się nie podobają. Rano często wypuszcza ją teściowa (i dwa inne psiaki, z którymi Hela szaleje). Ostatnio zdarzyło się, że Helka wybiegła z boksu, ale zaraz wróciła tylko po to, aby skubnąć teściową w nogę! Teściowa stała tyłem. Dzisiaj rano podobna sytuacja, tyle tylko, że teściowa mając w pamięci ostatnie wydarzenie odwróciła się zaraz po wybiegnięciu Helki i zastała ją wrytą w ziemię - już biegła mając obrany cel: noga, ale zatrzymała się, bo teściowa nie była tyłem. Także taka trochę złośnica z tej naszej Helci. Może ma to znaczenie, że teściowa jest osobą starszą... ale mimo wszystko takich zachowań jeszcze u żadnego psa u nas nie było. W poniedziałek szykujemy się na sterylizację. Normalnie zawiozłabym Helkę w kennelu, ale jeden samochód się wziął i zepsuł, a w drugim bagażnik się nie otwiera i złożony kennel mogę włożyć i wyjąć (przez środek samochodu), ale z Helką w środku to już trochę nie bardzo. Będę musiała Helkę przewieźć luzem, nastawiam się na to psychicznie ;) Zabezpieczę ją na pewno dwiema obróżkami, a i szelkami też pewnie jakimiś.
×
×
  • Create New...