Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35772
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Nasz wet jest już w kontakcie z dr Koperskim; dr Koperski przesłał zdjęcie tego kamienia ślinowego i ma przesłać też mi, żebym wiedziała jak to wygląda i czego mam szukać w paszczęce Kajtuna (żeby nie musiał on go przysypiać na ogląd). Na razie Kajtun przestał się ślinić, więc chyba wszystko ok, ale profilaktycznie trzeba będzie mu tam co jakiś czas zaglądać. A tak w ogóle Kajtusiek świetnie spełnia się w roli stróża :) Powiedziałabym nawet, że stróżowanie to jedna z jego pasji :)
  2. No i się już przydał, bo musiałam uzupełnić zapaś Theoventu i Spironolu (dzięki biance0 leki zdobyte z dużą zniżką :) ): [URL]http://images36.fotosik.pl/221/72d7ccff8a580a85gen.jpg[/URL] Dla Kurusia jest przeznaczony jeden Theovent (4,30 zł) i Spironol (4,28 zł) czyli razem 8,58 zł. A przedwczoraj odbyła się kolejna akcja z udziałem Kurusia pod tytułem "pazur" :) Akcja zakończona powodzeniem bez żadnych problemów :)
  3. Z tego co mi Basia mówiła wczoraj, to wizyta ma być po weekendzie :)
  4. Kupiłam dużą tubę Elosone (15,70 zł), chyba więcej już nie będzie potrzeba, bo ładnie się wszystko leczy: http://images36.fotosik.pl/221/72d7ccff8a580a85gen.jpg
  5. A ja wkraczam z rozliczeniem :) [B]Stan konta na 27 czerwca wynosił -245,40 zł Wpłaty:[/B] +60 zł p.Czesława +1313,50 zł bianka0 (bazarek) +30 zł p.Anna [B]Razem: +1158,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie [B]Razem: -307,50 zł[/B] +1158,10 zł - 307,50 zł = +850,60 zł [B][COLOR=#ff0000]Stan konta na 27 lipca wynosi +850,60 zł.[/COLOR][/B] U Gacka wszystko gra.. Tylko się poważnie zastanawiam nad jego odchudzeniem, bo zaczyna się bardziej toczyć niż chodzić ;) Zaskoczył mnie trochę, bo bardzo miło przyjął nowego lokatora w kuchni, mimo, że jest to też chłopak. Doyek wymaga socjalizacji i większość czasu spędza w dużym kontenerze, ale jak chodzi swobodnie i nawet kiedy zachodzi na koszyczek Gacka, to Gacek nie protestuje. On chyba wie, że to taka sama "przejściówka" jak Rudasek, który pojechał do domu. Z Doykiem może być gorzej, ale kto wie. Może znajdzie dom zaraz po Gacku :D
  6. Na mnie też zrobił dobre wrażenie :) To czekamy na relacje!!! :)
  7. Doyek przeżył dzisiaj kąpiel :) zachwycony nie był, ale po pierwszych chwilach paniki i próbach ewakuacji był już całkiem grzeczny. I nawet nie trzeba było kagańca, myślałam, że będzie dużo gorzej :) Do czesania też się powoli przyzwyczaja... no musi się przyzwyczaić do takich rzeczy jak chce mieszkać w domu :) A postęp jest spory, bo już nie krąży przy bramie, tylko przy domu i drzwiach wejściowych do domu. No i jak się coś dzieje, coś go zaniepokoi to przybiega pod drzwi. Trochę czuje dyskomfort, bo jak był w boksach to miał zawsze boks otwarty i mógł sobie wchodzić i wychodzić, a tutaj niestety dom musi być zamknięty. Ale czasami biega sobie i wygląda na całkiem rozluźnionego i radosnego. Na ogrodzie jest z 4-5 innymi psiakami i jest chyba trochę zdziwiony, że nie zaczepiają go (w większości to staruszki) ani nie ustawiają. Całkowicie go zaakceptowały i nie zwracają na niego uwagi, ale na wszelki wypadek jestem zawsze na ogrodzie i obserwuję relacje. Doykowi zaczyna się chyba powoli podobać nowy świat, bo już zdarzyło się mu szczeknąć kiedy inne psy coś zobaczyły za płotem i się rozszczekały :)
  8. Helka się psów nie boi.. chciałabym natomiast, aby kiedyś przestała traktować człowieka jako zło konieczne... Ogólnie w zachowaniu postęp jest, bo już nie panikuje i nie wyrywa się na smyczy jak się plaśnie ręką komara na nodze/ręce :)
  9. O, super, dzięki! Jak się kaskadaffik zjawi to da znać czy kogoś znalazła :)
  10. Pectomed pomógł :) Po nocy w boksie czysto i na pierwszym spacerku koopka dużo lepszej konsystencji :) Apetyt też się poprawił :) Także dopóki koopka nie zrobi się całkiem normalna będę podawać probiotyk. Leonek nadal często się kładzie, przysiada itd. ale może te problemy jelitowe go trochę osłabiły :roll: Jak się koopka unormuje, a on nadal będzie taki polegujący to skonsultuję się z wetem.
  11. Przesłałam na konto Fundacji 66 zł z bazarku. Jak dojdzie tradycyjnie poproszę o potwierdzenie tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229343-WIELKA-WYPRZEDA%C5%BB-DLA-DZIECI-I-DOROS%C5%81YCH-na-HG-i-nasze-psiaki-KONIEC%21%21%21/page4[/URL]
  12. Biegunka utrzymuje się choć wczoraj do wieczora było dobrze. Ale po nocy znów cały boks do mycia... Rozmawiałam z wetem, radził podać mu Pectomed (taki proszek, który kiedyś nam dał dla innego psiaka, ale w końcu go nie dawałam i mi został), podobno dobrze działa na takie sprawy. Jeśli do jutra mu nie przejdzie to wet ma przyjechać (albo my do weta podjedziemy o ile uda się naprawić samochód ze sprawnym bagażnikiem). Póki co nafaszerowałam Noelka potrójną dawką Pectomedu (wg zalecenia weta). Noelek nie ma innych objawów niż biegunka, ale podejrzewam, że to jednak może być jakieś bakteryjne albo wirusowe, bo to taka charakterystyczna wodnista bura breja... Może to jego kładzenie się to nie brak kondycji tylko po prostu gorsze samopoczucie... No nic, zobaczymy jutro.
  13. Okazało się, że na szczęście nie po płocie, tylko prześlizgnął się w szparze we wrotach przejazdu - naparł na nie i się przecisnął. Żaden psiak na to do tej pory nie wpadł... Już to zabezpieczyłam i jest ok. Doyek coraz swobodniej chodzi po ogrodzie, kręci się koło drzwi wejściowych domu, siada sobie itd. Zawołany pędzie jak strzała do domu :)
  14. Dzisiaj rozmawiałam w przelocie z dr: są już wyniki - bakteria, która dręczy Czarka NIE ZOSTAŁA ZIDENTYFIKOWANA. Tzn. nie wiadomo co to za cholerstwo, nie dało się tego oznaczyć, ale jutro będzie antybiogram także będzie wiadomo na co jest toto wrażliwe i będzie można Czarka leczyć. Otrzymałam wpłatę na potrzebujęce psiaki: 30 zł od mamy Silvee, więc przeznaczam ją na leczenie Czarka: [B][COLOR=#000000]-262 zł + 30 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] -232 zł[/COLOR][/B]
  15. Wątek na dogo przyniósł psiakowi szczęście: zgłosił się dla chłopaka bardzo fajnie brzmiący domek w Krakowie. [B]Potrzeba wizyta przedadopcyjna: Kraków Nowa Huta (osiedle Piastów).[/B]
  16. Dla Maksia z bazarku uzbierało się 33 zł :) Przyszedł czas na rozliczenie, więc: [B]Stan konta na 25 czerwiec wynosił +67,30 Wpłaty:[/B] +1000 zł Ela K. +33 zł Murka (bazarek) [B]Razem: 1100,30 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie [B]Razem: -307,50 zł [/B] +1100,30 zł - 307,50 zł = +792,80 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 25 lipiec wynosi +792,80 zł.[/B][/COLOR] Pojawiają się o Maksia pytania mailowe, ale nic konkretnego :(
  17. Z mojego bazarku uzbierało się dla Kurusia 33 zł :)
  18. Dzisiaj mnie pan Morki wystraszył, bo zadzwonił rano, a ja wstrzymałam oddech... A on pytał jedynie o to co można Morce dawać do jedzenia... Zapytałam "a co, nie chce jeść?", a pan odpowiedział, że skądże, zjada ładnie wszystko, tylko chciałby coś specjalnego jej kupić odpowiedniego dla niej, jakąś suchą karmę. Poleciłam karmę dla szczeniaków Ariona (u nas ją ładnie zjadała i dobrze tolerowała) albo jakieś witaminki dla szczeniaków (też jej podawałam). Powiedział też, że na razie wszystko ok, nie ma z sunią żadnych problemów :) Imię Mora oczywiście zostaje :)
  19. Lorek poza wybiegiem czuje się już na tyle swobodnie i pewnie, że szczeka (stróżuje), a jak się wyłazi i popodlewa wszystko to grzebie sobie niewielkie dołki i się chłodzi :) Najbardziej lubi jednak okolice bramy i swojego wybiegu - tam sobie przesiaduje lub się kładzie. Wszystko ma na oku i jakby nastąpił jakiś niespodziawany atak jamników to ma swój wybieg blisko :)
  20. Na szczęście nie musi być karma i preparaty, tylko albo to, albo to. Wybrałam opcję preparatu, bo dla mnie taniej i wygodniej, a podobno znaczenia to nie ma żadnego w sensie ochrony dróg moczowych (konsultowałam z naszym wetem i jeszcze ze specjalistą od tych spraw z Lublina).
  21. Maja i tak już trochę schudła :) Wygląda dużo lepiej, ale jeszcze trochę sadełka może zrzucić. Zwłaszcza, że nadwaga też ma podobno znaczenie przy struwitach. Zamówiłam już dla Majci preparaty z żurawiną i będzie je dostawać prawdopodobnie do końca życia. Co ok. 2 miesiące trzeba będzie kontrolować mocz oraz jego osad. Mam nadzieję, że uda się nam opanować nawroty kamyczków... Siusianie Majci w domu minęło jak ręką odjął :)
  22. Super, że Bilek ma wreszcie swój wątek :)
  23. Noel dostał dzisiaj koszmarnego rozwolnienia. Poza tym nie jest jakiś osowiały, apetyt ma. Podałam mu na razie probiotyk, jak nie podziała, to będziemy się z wetem konsultować.
  24. Wpłata dotarła oczywiście :) A Doyek nam dzisiaj niezły numer wykręcił. Zostawiłam go na ogrodzie na chwilę, wracam za kilkanaście minut, a Doyka ni du du. Obszukałam kilka razy wszystkie zakamarki, wołam, nic. W akcie desperacji poszłam na drugi wybieg z boksami i zastałam Doyka w ulubionym miejscu w korytarzu w boksach wewnętrznych. Obszczekał mnie po staremu ;) Nie mam pojęcia jak się przedostał... chyba po płocie. Najważniejsze, że mu się nic nie stało, bo po tamtej części akurat spacerował nasz olbrzym Lorek i jak przeprowadzałam obok niego Doyka na smyczy to doskoczył do niego... Ale jak się okazuje nie taki Loruś straszny, skoro Doyek jest cały i zdrowy :)
×
×
  • Create New...