-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
U nas była sunia jamnikowata na bdt, która też tak siadała, ale tylko na zewnątrz jak był śnieg lub było mokro - chyba po prostu nie lubiła mrozić sobie doopki ;) [B]Doszła do mnie wpłata od bianki0 - 150 zł [/B]:) Jak wszystko dobrze pójdzie to jutro poznam Ferdynanda osobiście :D
-
Mała charakterna sznaucereczka/jamniczka Julka, daj dom ...Mielec
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
O którym Gacku piszesz? -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To chyba walentynkowe :) -
Mała charakterna sznaucereczka/jamniczka Julka, daj dom ...Mielec
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
No dokładnie, takich halć to niewiele w Polsce i wszystkie zapsione ;) Nie tak dawno dzwoniła do mnie miła pani w sprawie Gacka (który jest ładny inaczej, jest u nas ponad rok i do tej pory to drugi tel. w jego sprawie). Wszystko było ok, pani chciała takiego właśnie brzydalka, którego nikt nie chce, nie musiał też być młody. Problem pojawił się kiedy pani dowiedziała się, że Gacek nie jest psem z którym "można zrobić wszystko". Pani ma 5-letnie dziecko i co z tego, że tłumaczyłam, że u nas Gacek mieszka w domu z 4,5 letnim dzieckiem i nie ma ŻADNEGO problemu. No, ale to już problem, żeby dziecko trochę przypilnować, aby np. nie drażniło się z psem. -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam dla Bugiego 2 opak. Furosemidu (2 opakowania), koszt 6,40 zł: [URL]http://images35.fotosik.pl/1816/c7e02581da2adce6gen.jpg[/URL] Bugiemu zdarzyło się parę razy podsiusiać, ale po pierwszym razie kładziemy ręcznik pod drzwiami i nie ma problemu z wylewaniem się na panele. Mam nadzieję, że się to unormuje z czasem, jak nie to będziemy sobie radzić ręcznikowo. Tyle dobrego, że Bugi sika w jednym miejscu i na płytki :) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images36.fotosik.pl/386/80ba6c3cb50927be.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/570/9a35c150a342894a.jpg[/IMG] -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jara pozdrawia :) [QUOTE]Przesyłam nowe zdjęcia Jarej, choć imion ona ma już wiele:), np. ostatnie to Pani Kręcidupa ze względu na ekspresywne poranne powitania. Oboje z kotem mają obyczaj budzenia nas o 6.00, on chce wejść, ona wyjść z domu lub odwrotnie. Jara zwiedza coraz to dalsze okolice, biegając za czym się da, za sportowcami różnego kalibru też. Różnie bywa z przychodzeniem na zawołanie, noszę w kieszeni smaczki, to czasem przybiega, chyba, że się wwą cha, to wówczas jest problem. Z czasem jednak się reflektuje i biegnie co tchu. Terenu pilnuje tak, że nie ma szans, by ktoś obcy wszedł, szczególnie, gdy przyjedzie dużym samochodem. A siłę w zębach ma - przecią ga za pomocą kapcia lub skakanki moje 8-letnie dziecko ważą ce też 23 kg (nie wiem, czy widać na filmie). Z kotem różnie się układa, zapędza go zwyczajem pasterskim za kanapę, gdzie też biedak się stołuje z pewnych względów. Ale budą się nie chcą podzielić. Chociaż dziś razem na dywaniku leżeli... Do samochodu wsiada szybciej niż ja. Tak jak dziś - wskoczyła a potem nagle przy męża mego wysiadaniu nie wiadomo, kiedy wyskoczyła i ogłupiała w niewielkim wprawdzie mieście: z parkingu wpadła do Biedronki i zaraz wypadła wprost w moje ręce. Najadłam się strachu i klienci pewnie też:) Teraz śpi w centrum zainteresowania. [/QUOTE] [IMG]http://images36.fotosik.pl/386/136c01695b003119.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/602/69768814cf9b994e.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1947/6a9ddc37c8ae9494.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/570/307bcd00cd803bd1.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1949/a9072ea1d8ea8733.jpg[/IMG] -
Mała charakterna sznaucereczka/jamniczka Julka, daj dom ...Mielec
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
Tylko trochę co innego, jeśli się takiego psiaka znajduje, bierze ze schroniska i on się taki okazuje z czasem - kocha się go takim jakim jest. A co innego adoptować takiego psiaka z pełną świadomością, że taki jest... Z Julką ogólnie tragedii nie ma, ale nie jest to psiak ot taki bezproblemowy. Trzeba umieć z nią postępować. Z doświadczenia wiem, że problemowym psiakom wszelkie przenosiny dobrze robią, więc liczę, że Julka zrobi u Basi kolejne postępy. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pewnie wygląda teraz jak owieczka razem z Foksią w zimowej fryzurze? :) -
Ja jako dziecko miałam ukochanego psa... łańcuchowego. To był duży pies, nie był spuszczany, bo nie mieliśmy płotu, ale zabierałam go na długie spacery nad rzekę. Za tamtych czasów na naszej podmiejskiej wsi pies na łańcuchu to była norma :( Ale na szczęście mentalność zmieniła się przez te lata, jak przyjeżdżam do rodziców to nie poznaję okolicy: pies na łańcuchu to wyjątki, a ludzie chadzają na spacery po ulicy z psami (jak w czasach liceum i studiów chadzałam ze swoimi kundliszonami to każdy gały wytrzeszczał). Coś się jednak zmienia na lepsze :) To ile mies. ma koteczka, że ją już ciachacie? Nas też będzie czekać sterylka kici (nazwali ją w lecznicy Kola, ale znając życie to ulegnie to zmianie), trzeba też będzie poprawić ogonek. Na razie kicia jest odrobaczana i szczepiona... Niech nabiera odporności :) Planowany termin adopcji to ok. 11 marca.
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
U nas całkiem ładnie przyprószyło i się trzyma. W dzień było jeszcze niewiele, ale teraz wieczorem to jest chyba z 1-2 cm świeżego śniegu. Helka takie piruety odstawia, że aż się psy na nią dziwnie patrzą ;) Ale coś teraz mniej swobodna się zrobiła przy mnie, chyba przez to chodzenie na smyczy. Ciężko trafić za tym wolnym duchem... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorkowi się jakaś ranka zrobiła na tylnej łapie na wysokości łokcia. Wygląda to trochę jakby przerzuciły mu się problemy z łokci pojawiające się okresowo (wygląda bardzo podobnie i ta sama wielkość). Zastanawiam się czy gdzieś sobie obdarł/skaleczył, czy to np. staw go boli i sobie wylizuje. W budzie ciężko mi to będzie obejrzeć. Nie utyka na tą łapę, nie podnosi jej. No nic, na razie będę obserwować i zapytam weta przy okazji co to może być. -
Mała charakterna sznaucereczka/jamniczka Julka, daj dom ...Mielec
Murka replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
Niech się tam lepiej Julka nie rozkręca ;) U nas niestety były sytuacje dziabnięcia :( Tylko mnie ten zaszczyt ominął. Mam nadzieję, że będzie ok. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[quote name='baster i lusi']podeślijcie Margo do ogłoszeń .Ma dwa pakiety jeden mały i jeden duży.Może na dwa województwa. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239848-Ekspresowo-Ogłoszenia!-Banerki!-Teksty!-do-25-02!-na-Przystanek-Schronisko![/URL][/QUOTE] Dzięki wielkie!!! Jutro się tym zajmę :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To trochę bardziej skomplikowane: sunia dostawała niewielkie dawki leków i przez ponad rok nie miała ani jednego ataku, ale pechowo poszła do adopcji, z której po paru dniach musiałam ją zabierać i ledwo ją wyratowaliśmy (kobiety nie wiedzieć dlaczego nie dawały jej leku i nastąpił szok po nagłym odstawieniu, sunia miała atak za atakiem, była w opłakanym stanie). Po tym wydarzeniu ataki pojawiają się co jakiś czas, mimo podawania większych dawek leków niż wcześniej. Sunia ma już trzeci raz zmieniany lek. Coś tam jednak trwale zostało uszkodzone podczas tego szoku... Mimo wszystko wierzę, że w końcu uda się dopasować lek i dawkę, aby tych ataków nie było. Jestem w stałym kontakcie z dwoma wetami (naszym lokalnym i dr z Lublina, który sunię badał i ustawił jej leki na samym początku, po pierwszych atakach jakie się u nas pojawiły). -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No z tym może być problem niestety. Jak się jeszcze uda opanować ataki to pół biedy, ale kto zechce psa, który mimo leków dostaje ataków padaczkowych? :( Z mojego bazarku dla Lizy jest jeszcze 18 zł :) -
Abi za TM :(4 cudne szczeniaki - już wszystkkie w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
One takie jamnikowate będą, ich mama też jamnikopodobna... Strasznie fajne są kluseczki. -
Cudny widok :) :) :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jak ktoś idzie przy płocie czy pies sąsiadki się pojawi to Lorek biega przy siatce i hałasuje jak pospolity dziamot ;) ale akurat dziś nie było okazji tego sfilmować. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Szaleje, ale prawdziwe szaleństwo odchodzi jak spadnie świeży śnieg. Nie wiem dlaczego, ale to na wszystkie psy działa. Hela bardzo lubi prócz Szakiego także Plamę - mix husky, który się u nas zasiedział jeszcze bardziej niż Hela :( [IMG]http://images42.fotosik.pl/769/a8316430cab502ad.jpg[/IMG] A tu trochę z dalsza: Helka tarza się na śniegu :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1949/4a449c4cb8f61825.jpg[/IMG]