Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. U naszej ekipy składającej się z Cypiska i Szakiego wszystko ok. Tylko domków ni hu hu :( [B][COLOR=#ff0000]Rozliczenie za [U]luty:[/U][/COLOR][/B] [B]SZAKI[/B] Koszty: -336 zł hotelowanie [COLOR=#000000][B]Razem: -336 zł[/B][/COLOR] [B]CYPISEK[/B] Koszty: -45 zł karma [B]Razem: -45 zł[/B] -336 zł - 45 zł = -381 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta gorzyczaków za luty wynosi -381 zł.[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][B]Za styczeń koszty wynosiły -469,20 zł, koszty karmy wynoszą[/B][/COLOR] [B]-567 zł[/B]. [COLOR=#b22222][U][B]W sumie obecnie konto gorzyczaków wynosi -1417,20 zł.[/B][/U][/COLOR]
  2. Na szczęście już tak nie roznosi wszystkiego :) Miś pluszowy jest co prawda sukcesywnie rozpruwany, ale trwa to już ok. dwa tygodnie i misio nadal ma wszystkie łapki ;)
  3. Korzystając z okazji dokupiłam dla Bugiego leki: Furosemid jedno opak. (3,20 zł) oraz Enarenal jedno opak. (6,90 zł): [URL]http://images34.fotosik.pl/581/65e7774c691514a0.jpg[/URL] Bugi trochę nam podsikuje, ale dajemy radę; Zmieniamy ręcznik pod drzwiami i jest ok. Martwi mnie tylko że malutkie plamki popuszcza też w koszyczku. Muszę zapytać weta czy to normalne. Rozliczenie: [B]Stan konta na 30 stycznia wynosił +1750,17 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie -6,40 zł Furosemid (2 opak.) -6,90 zł Enarenal -3,20 zł Furodemid (1 opak.) [B]Razem: -384 zł[/B] +1750,17 zł - 384 zł = +1366,17 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 1 marca wynosi +1366,17 zł.[/B][/COLOR]
  4. Korzystając z okazji zrobiłam dla Kurusia mały zapas leków: Furosemid dwa opak. (6,40 zł), Spironol (4,20 zł), Theovent na spółkę z Daisy (2,10 zł): [URL]http://images34.fotosik.pl/581/65e7774c691514a0.jpg[/URL] U Kurusia nadal wszystko ok. A zabawki pożyczone od kolegi, Kuruś uczy go jak się nimi bawić ;) Parę razy w ciągu dnia rozlega się po całym domu głośne "pisku, pisku" ;)
  5. Mam nadzieję... w każdym razie trochę mnie to martwi, bo metacam nie pomógł, Lorek rozlizał sobie placek do gołej skóry :( W sobotę konsultowałam się z wetem i powiedział, żeby spróbować podać przez dwa dni Encorton. Tak też zrobiłam (Lorek dostał w niedzielę i dziś). Czy jest poprawa trudno mi teraz ocenić, wczoraj widziałam jak sobie jeszcze intensywnie lizał, ale dziś już nie widziałam. Rozliczenie: [B]Stan konta na 30 stycznia wynosił +609,50 zł[/B] +20 zł anciaahk +100 zł Malibo57 +20 zł eloise +80 zł Ulka18 +30 zł Krysia z Molosów +660 zł Magda Z., Magda Ch., Ewelina +50 zł Beata Z. +10 zł Dark Lord +300 zł halcia +60 zł kaskadaffik (bazarek) +15 zł agusiazet +20 zł anciaahk [B]Razem: +1974,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie -30 zł wit. na stawy -4,9 zł Clemastinum [B]Razem: -419,90 zł[/B] +1974,50 zł - 419,90 zł = +1554,60 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 1 marca wynosi +1554,60 zł.[/B][/COLOR]
  6. Z kastracją musimy chwilę odczekać po szczepieniu, tak ok. dwa tygodnie, czyli ciachanie wypadnie gdzieś w połowie przyszłego tygodnia. [B]Doszła do mnie wpłata 50 zł od Fundacji SOS dla jamników[/B] :)
  7. Na pewno to szansa dla Helki, zwłaszcza, że tam w Niemczech takie psy na najczęściej zapisywane są do psich szkół itd. Całkiem inne podejście tam mają i doświadczenie. Żeby tylko ktoś się zgłosił... Helcia najbardziej lubi chyba Szakiego, z nim mieszka w boksie i przy nim jest najswobodniejsza. Lubi też mix husky Plamę, ale on nie bardzo chce się z nią bawić mimo, że go zaczepia ;) Bardzo lubi też bawić się z Sarą :) Czy jest szybka... w uchylaniu się przed człowiekiem zdecydowanie tak ;) Jeśli chodzi o inne psy to sporadycznie widziałam jak pokazała zęby jakiemuś natrętowi, z którym akurat nie miała ochoty się bawić. Ale nigdy nie było sytuacji, żeby Helka jakiegoś psa próbowała zaatakować, ugryźć. Na niektóre psy wydziera się jedynie z boksu przez kraty. W boksie od razu podporządkowuje sie drugiemu psu, nie ma żadnych wojen przy misce itd. Ona ogólnie musi najpierw psa poznać a dopiero potem poufałości. Jak jest nowy pies i od razu chce się z nią bawić, to ona od niego ucieka. Helka nigdy u nas nikogo nie ugryzła. Na początku coś tam niby próbowała podbiegać od tyłu do teściowej i były sytuacje kiedy skakała na siatkę z jazgotem na sąsiadkę (a do nas rzucała się na kraty boksu, kiedy byliśmy poza), ale z czasem kiedy daliśmy Helce trochę luzu, uspokoiło się to i teraz nie ma już takich sytuacji. Oczywiście obszczeka intruza za płotem, ale już bez takiej zaciętości jak kiedyś. Jak ktoś obcy wchodzi na teren, to ona się boi, podbiega pod swój boks. Tak sobie myślę, może to ma związek ze sterylizacją, że się tak Helka wyciszyła, a może przeszła okres młodzieńczego buntu ;)
  8. Dzisiaj miałam telefon od pana, który pytał się czy nie można by ominąć tych wszystkich pierdół związanych z adopcją (umowa, wizyta, kastracja), nie mógł zrozumieć co ma kastracja do nadpopulacji psów ;) I po co w ogóle to utrudnianie w przygarnięciu psa, skoro schroniska przepełnione itd. "Ta, walczycie z bezdomnością psów, a schroniska przepełnione". Nie widzi powiązania :roll:
  9. [quote name='Cantadorra']Na pewno będzie ciężko, bo psiaków full. A czy ta fundacja, to zaufana organizacja?[/QUOTE] Jak najbardziej. Poznałam ludzi osobiście, przyjeżdżają czasami do Polski. Znam ich oraz ich działalność od paru lat. Nigdy żaden pies, który od nas pojechał "nie zniknął", a wprost przeciwnie nawet po paru latach przychodzą czasem informacje i zdjęcia z jego domu.
  10. [quote name='paula_t']J Murko, a jak z koopkaniem i sioosianiem?[/QUOTE] Od momentu stosowania klatki nie było żadnej wpadki, ale jeszcze jej nie "odstawiliśmy", np. noc Ferdziu spędza w "karcerze". Dostaje zawsze jakiegoś gryzaka, żeby się nie nudził. Ostatnio jak wrócił ze spacerku to wziął z klatki gryzak i chodził po domu z zamiarem schowania go gdzieś. W końcu... wszedł do kociej kuwety i zaczął w niej grzebać :D I w tym momencie wredna Murka mu przerwała i zamknęła gryzak w klatce (niech mu się dobrze kojarzy "karcer") ;) [quote name='zolziatko'] Murko czy dotarły do Ciebie pieniądze Ferdynanda? [/QUOTE] Tak, dotarły!
  11. Myślę, że się nie zmieni, bo Ferdek dosłownie klei się do Hani, czasem jest to trochę uciążliwe przy zabawie, jak Ferdek chce się zmieścić pomiędzy zabawki i Hanię, dosłownie się wciska i wtyka łebek pod jej ręce ;) Ogólnie jest bardzo uległy, ale upartyyyyyy ;)
  12. Nabrała troszkę ciałka i jakaś taka stateczna się zrobiła ;) Ale co się dziwić, ona teraz będzie mieć ok. 6 lat!
  13. Rozliczenie: [B]Stan konta na 28 styczeń wynosił -360 zł Wpłaty:[/B] +56 zł Murka (bazarek) +310 zł Stevie Rae +50 zł Stevie Rae [B]Razem: +56 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] +56 zł - 360 zł = -304 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 luty wynosi -304 zł.[/B][/COLOR]
  14. Przykro z powodu Piracika, ale co zrobić, nie zawsze można pomóc... Pozostaje tylko pocieszenie, że miał dom i odpowiednią opiekę, co by z nim było jakby został na ulicy? Lepiej nie myśleć... Jakieś telefony się zaczęły o psiaki (chyba z gazety?). Jedna pani jest bardzo zainteresowana jedną z suniek tylko musi uzgodnić z mężem. Jest też pan, który czeka już na wizytę PA (zadra, dziękuję!). On co prawda zdecydował się na inną suczkę od nas (przesłałam mu zdjęcia szczeniaczków i innych psiaków od nas, które nadają się do małych dzieci), ale podejrzewam, że to jest kwestia tego, że ona będzie lada dzień wysterylizowana, a Emi i Abi musiałby sam sterylizować. Zastanawiam się tylko, czy Filifionka nie będzie za żywiołowa, bo pan mi nie powiedział, że jedno z dzieci boi się psów (dowiedziałam się potem od zadry). Jak wizyta wypadnie ok i jakby w zapoznaniu Filifionka wystraszyła chłopca (jest skoczna i całuśna ;) ), to zawsze możemy zaproponować pręguski, one nie skaczą, są delikatniejsze, spokojniejsze no i są trochę mniejsze :) A to jest Filifionka wśród scylków, sunia przyjechała do nas aż z Białegostoku, od Pipi :) [IMG]http://images43.fotosik.pl/1704/ca4477051003ed35.jpg[/IMG]
  15. W moim rodzinnym mieście też mówiło się "lane kluski", a tutaj w Janowskim mówi się zalewajka ;)
  16. W końcu mam rachunek za wizytę (wet był na parodniowym wyjeździe); wścieklizna 20 zł, czip 54 zł i dojazd 5 zł (częściowe koszty tradycyjnie): [URL]http://images49.fotosik.pl/1815/bc7235b4478177bdgen.jpg[/URL] Wygląda na to, że koleżanka Czakiego, Filifionka pojedzie niedługo do domku (jak wizyta PA wypadnie ok), a Czaki na co czeka? :(
  17. Helka została umieszczona na stronie www Fundacji DONOHI z Niemiec w dziale psów do adopcji, może zza granicy zgłosi się jakiś dom... choć Fundacja napisała, że może być ciężko... Ale zawsze to jakaś szansa dla suni, już kilka strachulców od nas znalazło wspaniałe domy dzięki tej Fundacji.
  18. No to jest pewien problem :evil_lol:
  19. Ataki ustąpiły i teraz trzeba mieć nadzieję, żeby się znów nie pojawiły... Wczoraj odebrałam wyniki krwi od weta, więc umieszczam: http://images42.fotosik.pl/784/c62fd495f2de4d80.jpg Zakupiłam też dla Lizy kolejny zapas Clonazepamu (3 opak.), koszt 34,90 zł: http://images44.fotosik.pl/612/5350c80a6b5cf7f5gen.jpg ppmat, która adoptowała suczkę Odi od nas, przesłała 70 zł i zgodziła się przeznaczyć tę sumę dla Lizy :)
  20. Ja wiem co to jest zalewajka :) Tzn. u nas się mówi na taką zupkę na mleku albo na rosole (raczej to drugie), gdzie wlewa się ciasto z mąki i jajek - wtedy się takie nieregularne kluseczki robią.
  21. A tu... wspólne oglądanie bajki :) [IMG]http://images34.fotosik.pl/575/751325afeaed5d36.jpg[/IMG] W lecznicy Ferdek został zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki (konsultowałam wcześniej z zolziatko). Panikarz z niego straszny, mimo, że nasz wet ma wprawę i przeważnie psiaki nawet nie czują szczepienia, to Ferdynand piszczał jakby mu nie wiem co robili. Coś tam nawet ząbkami kłapał, ale bardziej, żeby sobie coś pomemlać niż ugryźć na serio ;) Poniżej umieszczam rachunki z rozpiskami za szczepienia (są osobno, bo wet zapomniał ująć w jednym i dopisał do drugiego). Tutaj wirusówki (24 zł): [URL]http://images49.fotosik.pl/1815/ac161e2c4ceed6c5gen.jpg[/URL] A tu wścieklizna (20 zł): [URL]http://images49.fotosik.pl/1815/bc7235b4478177bdgen.jpg[/URL]
  22. Już w domku, hurra :) [IMG]http://images43.fotosik.pl/1751/4233420483e90324.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1869/f0d2f83afaed75d3.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1956/c3b5e5960d35d7d7.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1978/5b94a75b53ee7659.jpg[/IMG] A tu z kotem, którego bardziej kręci Ferdek niż odwrotnie ;) Tylko Ferdek akurat postanowił się odwrócić :mad: [IMG]http://images38.fotosik.pl/1963/689f4e8357ea8312.jpg[/IMG]
  23. Mała fotorelacja z wczoraj: Spacerek pod lecznicą [IMG]http://images37.fotosik.pl/1978/17ff2233efdf266e.jpg[/IMG] Ważymy się, "ojej ile ja ważę!" (aż 6,5 kg ;) ) [IMG]http://images47.fotosik.pl/1737/a05740b5cb8886f5.jpg[/IMG] Ja to bym już chętnie sobie poszedł [IMG]http://images33.fotosik.pl/579/a0976de672a3d331.jpg[/IMG] No dobra, zostanę jeszcze chwilę jak się ze mną pobawisz [IMG]http://images41.fotosik.pl/1958/dc3cfa73faba311a.jpg[/IMG] ...i pogłaszczesz :) [IMG]http://images42.fotosik.pl/784/863f3b742c9b812d.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1737/0faa639b1daf25c2.jpg[/IMG]
  24. Lorek sobie dalej liże to kolano :( Wczoraj rozmawiałam z wetem i on mówił, żeby na razie metacam podawać przez tydzień (czyli od soboty zaczęłam to do jutra) i zobaczyć jaki będzie efekt. Ale na razie chyba nie bardzo widać poprawę. Zauważyłam też, że Lorek jak wstaje to kuleje na tą łapę, dopiero po paru krokach idzie normalnie. Jutro zadzwonię do weta i zapytam co dalej. Na łokcie wet mówił, żeby spróbować podawać Klemastynę no i próbujemy od dzisiaj; myślę, że warto spróbować, bo Klemastyna jest niedroga. W swoich zasobach miałam tylko parę tabletek, więc dokupiłam w aptece opakowanie: koszt 4,90 zł: [URL]http://images38.fotosik.pl/1964/27fe46a258f65a62.jpg[/URL] Przy okazji dorzucam rachunek z rozpiską za witaminki na stawy (30 zł): [URL]http://images49.fotosik.pl/1815/ac161e2c4ceed6c5gen.jpg[/URL]
  25. Sterylka przełożona na poniedziałek (wetowi coś wypadło). A jak wszystko dobrze pójdzie to sunia zaraz po wygojeniu się powędruje do domku, bo pojawił się na horyzoncie :) Za tydzień ma być wizyta przedadopcyjna. Domek z ogrodem pod Zamościem, dwójka dzieciaczków :) O Muńku nic nie wiemy, ale zadzwonimy i jak się pan zgodzi to podjedziemy zobaczyć jak tam ma, na pewno nieźle urósł :)
×
×
  • Create New...