-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Słodkości :loveu::loveu::loveu: -
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jejku, ale ona wyrosła :) -
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Murka replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
W piątek sterylizacja Filifionki, trzymajcie kciuki :) -
Sklerozę to ja mam, bo właśnie dopiero dziś sobie przypomniałam o tej książeczce... Zolziatko już podała mój adres :) A Ferdynand miał dziś wycieczkę do lecznicy, został zaszczepiony. Trochę fotek mam, ale tradycyjnie proszę o cierpliwość :oops:
-
A jeśli chodzi o książeczkę to ja mam jakąś - jest jeszcze druga?
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Metacam to ja wiem, chodziło mi o siemię lniane :) Dałam dziś pół łyżeczki, bo coś mi się kołata, że jakoś tak się dawało. Jako, że trudno poznać dokładną wagę Lorka, to z wetem ustaliliśmy na oko 50 kg i na tą wagę mu wszystko podaję (tabletki na odrobaczenie, Fiprex, leki). -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Zdecydowanie! Doyek to taki niepozorny kundelek, niemłody, bojący się... Trudno o dom dla takich, ale nie można się poddawać. Nasza tymczaska Jara była u nas ponad 2,5 roku i już straciliśmy nadzieję, że znajdziemy jej dom, nie miałam już siły wymyślać kolejnego tekstu do ogłoszeń... Sunia z urody nic szczególnego, alergiczka... A tu niespodzianka, zaraz po Nowym Roku pojechała do fantastycznego domu :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiadomo czy by to podziałało na Lizę... Póki co trzymamy się tego co mamy. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Wiosna idzie to może coś ruszy... Choć ja dziś od rana dostaję na razie tylko dowciapne SMSy :( Ferie się skończyły, a jakieś dzieciaki się bawią, wrr. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
U nas weci nie zalecają podawać nic osłonowo przy takich lekach jak metacam, chyba, że wątroba chora albo przy mocniejszych sterydach. Ale w razie co siemię lniane mam, więc mogę dodawać (i tak się już paciam robiąc Lorkowi kulki z konserwy i metacamu w płynie, bo przecież do pysia strzykawką mu nie podam ;) ) - tylko ile tego dawać? Ranigast też mam jakb co :) U nas kiedyś był staruszek biorący Metacam przez ok. 2 lata non stop i też nic się nie działo. Teraz mamy dziadeczka ok. 17-letniego, którego jedyną dolegliwością są stawy i on bierze codziennie także lek przeciwbólowy o nazwie Onsior (Robenacoxib)- tylko to jest droższe i trudno dostępne (podobno bardzo popularne za granicą, w Niemczech chyba), my to sprowadzamy z Lublina. Jeśli chodzi o rankę, to trudno mi coś powiedzieć po paru dniach podawania Metacamu. Mam wrażenie, że przysycha mu. Nie smarowaliśmy mu tego niczym na razie, bo bardzo ciężko było nam to nawet podejrzeć - w budzie Lorek przybiera pozycję przyczajonego kota ;) i weź zobacz co ma na kolanie czy łokciach jak są schowane pod nim. Ale trochę go potarmosiłam, przesunęłam i udało się nam to podejrzeć (nie ma tam żadnej ropy, rany itd. Po prostu zaczerwieniona skóra). Loruś na szczęście nie protestował, nawet nic nie mruczał, ale jakby go zapiekło np. jodyny to nie wiadomo jakby zareagował. Kiedyś pewnie będziemy musieli sprawdzić, ale póki co dobre i to, że dał się obejrzeć i obmacać tą łapę (musiałam ją trochę odsłonić). Chyba niestety "budzą" się znów jego łokcie :( Muszę zapytać weta czy i co z tym można zrobić. -
E tam, nie ma co panikować. To tylko potwierdza, że psiaki w różnych miejscach różnie się zachowują. Nie raz było tak, że u nas psiak np. załatwiał się w boksie jak leci, w trafił do DS i czystość perfekt, albo na odwrót, u nas psiak był w domu i nie brudził, a w nowym miejscu były kłopoty. Wiele czynników na to wpływa. Może po prostu Ferdzio czuje u nas sporo psiaków (mamy też staruszki, którym się zdarza to i owo, jak to staruszki) i dlatego się nie krępował. W każdym razie na razie w kennelu jest super z czystością. Ogólnie Ferdynand jest typowym przedstawicielem rasy z charakteru ;) Nie lubi kiedy jest mokro i zimno. Załatwi sprawy i ciągnie do domu, a nawet nie bardzo chce wyściubiać nosa . Lubi też dziamgotać ;) Jak słyszy inne psy, choć nie wie o co chodzi to się przyłącza. Obszczekuje też regularnie zaciętością godną jamniczego rodu naszego seniora ok. 17-letniego, którego przeprowadzam obok kennela. Może dlatego, że staruszek ma nierówny chód ze względu na chore stawy. Ferdziu ogólnie jeśli chodzi o inne psiaki to jest dość pewny siebie i w kaszę sobie dmuchać nie da :) Może jutro jakieś zdjęcia porobię :)
-
Zdecydowaliśmy o czasowym umieszczenie Ferdynanda w kennelu, bo nie dało się opanować jego koopkowania i siusiania :( Na pewno z czasem się to ureguluje jak psiak nasyci się jedzeniem, wpadnie w rytm spacerów, zacznie biegać luzem po ogrodzie i będzie miał więcej możliwości. Łatwiej będzie to opanować jak psiak będzie w kennelu (nauczy się trzymać). Oczywiście Ferdynand nie siedzi cały czas w klatce, Hania o to dba ;) Zaraz po spacerku jest czas na "nacieszanie się" :) Kennel stoi na korytarzu, więc psiak ma oko na wszystko, nie płacze i znosi dzielnie "areszt". Jak na razie jest ok, za jakiś czas będziemy stopniowo "odstawiać" kennelowanie i zobaczymy co się będzie działo. U nas Ferdynad w ogóle w domu nie znaczył, nie podsikiwał, na dywanie były kałuże np. na środku dywanu, nigdy nic nie było "oblane", więc to raczej nie znaczenie. Na spacerach natomiast zamiast się porządnie wysikać to znaczył po parę kropli.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Naszego weta nie ma (wraca jutro), ale po konsultacji ze znajomą wetką Beatką ze Stalowej Woli, podaję Lorkowi Metacam (przeciwbólowy i przeciwzapalny na stawy). Mam nadzieję, że to pomoże. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza niestety znów ma ataki :( Wróciliśmy do dawki wcześniejszej i na niej Liza zostaje. Jak się i na tej dawce z czasem pojawią ataki, to trzeba będzie chyba zmieniać lek... -
Abi za TM :(4 cudne szczeniaki - już wszystkkie w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Znów miałam pytanie o jedną z suniek, ale pani oczekiwała gratisowego dowiezienia suni do Gołdapi :crazyeye: To za Suwałkami... Proponowałam możliwość dowiezienia suni do Warszawy (z doświadczenia wiem, że w rejon Suwałk ciężko znaleźć okazyjny transport) i że może pociągiem by podjechali (brak samochodu) albo dołożyli się do kosztów dowozu, ale pani najwyraźniej nie zależało, bo stwierdziła "trudno". Dodam, że rozmowa była przez SMSy (mam głupi zwyczaj odpowiadania na SMSy, dzięki temu nasza Jara po ponad 2,5 roku znalazła super dom :) Od SMSa czy ogłoszenia aktualne się zaczęło...). Grunt, że jakiś odzew jest na Twoje ogłoszenia Tolu :) -
Mam pytanie: w jakich porach i na jak długo Ferdynand wychodził na spacery u Ciebie paula_t? Nie było nigdy żadnej wpadki w domu? U nas jest kiepsko z czystością, przed każdym spacerem koopa na dywanie i sikanie na dywan w między czasie :( Na każdym spacerze (4 razy dziennie) także robi conajmniej jedną koopkę, więc przerób ma niezły. Podejrzewam, że to skutek tego, że ma stały dostęp do karmy i dobry apetyt. Ostatnio nawet wielki czyścioch Kuruś się podłączył pod Ferdynanda i też zrobił koopę na dywanie :crazyeye: Na szczęście koopki kiełbaskowate, więc dobrze się zbiera, gorzej z sikaniem... Ogólnie to taki typowy jamniczy uparciuch ;) Niby się podporządkuje, łebek spuści, brzuszek pokaże, a po swojemu zrobi :cool3: I oczywiście najpierw trzeba opróżnić miskę Kurusia, mimo, że swoja ma pod nosem na tapczanie. Z tej koszysta na deser :roll: Hania bardzo go lubi z wzajemnością i codziennie jest hasło "mamusiu, mogę się iść nacieszyć jamniczkiem?" :lol: Ferdynand jest nienachalny, delikatny, nie skacze, nie liże, nie drapie - a to jest to co Hania bardzo ceni u psiaków :evil_lol: Trochę martwią mnie śpioszki w oczach Ferdynanda - czy u Ciebie paula_t też tak miał? Na moje oko to ropka. Nasz wet wraca dopiero w środę, więc na razie przemywam to tylko solą fizjologiczną. Mam nadzieję, że nie wylezie z tego żadne choróbsko. Trzeba będzie też chłopaka zaszczepić przynajmniej na wściekliznę. A jak z wirusówkami - słyszałam, że były robione w Olkuszu? Wg mnie warto powtórzyć, bo to młody piesek, niech się odporność wyrabia. U nas wścieklizna kosztuje 20 zł, a wirusówki 24 zł.
-
A ja dziś miałam znów telefon w sprawie Gacka :crazyeye: Ale niestety i tym razem niewypał, bo jak trochę opowiedziałam o Gacku to pani zrezygnowała, ponieważ szuka psiaka głównie jako towarzysza zabaw dla swojego robrykanego pieska (mimo, że ma 7 lat uwielbia się bawić). Gacek zapewne zgodziłby się z drugim chłopakiem jakby go miał pod pantoflem :diabloti: ale towarzysz do zabaw z niego żaden :shake: Poza tym to 4-te piętro bez windy, więc raczej nie na Gaculkowe łapki...
-
A tu przyszedł czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 23 styczeń wynosił +2486,40 zł Wpłaty:[/B] +60 zł p.Czesława +30 zł p.Anna [B]Razem: +2576,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie [B]Razem: -307,50 zł [/B] +2576,40 zł - 307,50 zł = +2268,90 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 22 luty wynosi +2268,90 zł.[/B][/COLOR]
-
Abi za TM :(4 cudne szczeniaki - już wszystkkie w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Miałam dziś tel. w sprawie suniek, ale na razie bez konkretów (pani ma się zastanowić). -
Kuruś ma od wczoraj lokatora w pokoju, przyjął go bardzo sympatycznie mimo, że to też chłopak, ale zgarnął jego zabawki i nagle spodobała mu się druga kanapa przeznaczona dla gościa ;) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1952/5b622d0b386d85ed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1730/d61bd7476c18b37b.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1965/0b03079da0b50c5f.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/389/c66443ad06bff659.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/573/661d5e42b4c5cd16.jpg[/IMG]
-
A tu Kuruś, jego współlokator na nie swojej kanapie (nagle mu się spodobała ;) ): [IMG]http://images41.fotosik.pl/1952/5b622d0b386d85ed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1730/d61bd7476c18b37b.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/573/661d5e42b4c5cd16.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images50.fotosik.pl/1863/ad3e1bebff2dbd4f.jpg[/IMG] A tu już w swoim apartamencie, podzielił się gryzakami i zabawkami z Kurusiem, a ten wszystko niemal zagarnął pod siebie jakby nigdy na oczy nie widział i nawet demonstracyjnie wskakiwał na kanapę przeznaczoną dla Ferdynanda (druga to jego ulubiona i tam spędza większość czas), ale jest ok, bo widziałam obu chłopaków na jednej kanapie i potem Kuruś wrócił "do siebie" [IMG]http://images33.fotosik.pl/573/d9ed4ad11bfa3f47.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/605/77c3cd3abd83adcb.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1863/a82417ff6ac49422.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1863/6e7d1d27d92e5333.jpg[/IMG]
-
Parę fotek: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1809/3af7bc92a228aae6.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1863/9fc6269ded88cc83.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/777/b4ffa1a30b2cbf3d.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1949/2fde9bd64c08f0f7.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1949/1bd52a92aabd285b.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jodyna szczypie... strasznie to nie wygląda, ale z czegoś się wzięło. Na szczęście łokcie są ok. Dzisiaj będę w lecznicy to pogadam z wetem. Może go staw boli i sobie wylizuje.. Mieliśmy kiedyś dziadka, który sobie tak wylizywał i wygryzał w przednich łapach. Ustąpiło dopiero po lekach przeciwbólowych i przeciwzapalnych. edit. TZ zwrócił z trasy i poszliśmy zobaczyć tą rankę, to jest wylizane tylko, nie ma żadnego uszkodzenia skóry.