-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Murka replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Filifionka się już ładnie wygoiła, dziś zdjęłam jej kołnierz. Co do domku, to czekam na relację z wizyty, którą ma przeprowadzić Tola lub zadra (one są w kontakcie z tym domkiem). Ten domek zgłosił się z ogłoszenia o szczeniakach, które są u nas i które one ogłaszają, ale podesłałam panu inne psiaki (pan poprosił o to) i pan wybrał Filifionkę. Nie wiem czy ona nie będzie za żywiołowa, bo tam jest dziecko, które boi się psów, no, ale zobaczymy jak wypadnie wizyta. Potem będziemy ustalać odbiór, najlepiej by było jakby pan z dzieciakami przyjechał i zapoznał się z Filifionką. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Zawsze dostaje coś dobrego po oględzinach, szczepieniu, badaniu itd. :) -
Mielec-Sabinka za TM [*], KASIA W DOMKU!!! Kasia za TM [']
Murka replied to Sabina02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to za świniak? :) -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Hela bryka jak szczeniaczek :) Komicznie wygląda gdy się czai na inne psy jak kot :) Robi się całkowicie płaska, łebek płasko na ziemi i tylko oczka jej błyszczą :) Mogę Was pocieszyć, że niedawno ktoś, kto ma już od nas psiaka myślał nad adopcją Helenki, ale trochę obawia się podróży z dwoma niemałymi psami... w każdym razie istnieje realna szansa, że komuś jeszcze się nasza pręguska spodoba :) A za Rudaska trzymam kciuki :) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ja to odebrałam jako niedowierzanie i prośbę o dowód... Żeby nie było niedomówień, zrobiłam dziś fotki, ciemne trochę, bo pochmurno jest, ale widać, że sierść dookoła ranki sucha i jest skorupka na skórze - czyli że przysycha toto. Na widoczną poprawę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bo to z dnia na dzień nie zarośnie. Wet zalecił podawać Segan przez 4 tygodnie a nawet dłużej, więc jest to leczenie długoterminowe. Najważniejsze, że Lorek już tam nie majstruje. [IMG]http://images33.fotosik.pl/593/d05657b71b131da2.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1969/4019597ee92417f5.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1984/b36b7a7ae500f426.jpg[/IMG] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal nie ma ataków na szczęście. Mam nadzieję, że na tej dawce się taki stan utrzyma już na stałe... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[B]halcia[/B], a co ma znaczyć ten cudzysłów?? Tam nie ma rany, jak już pisałam i zresztą widać na fotkach. Lorek nadal nie liże łapy. -
Dziś poświęciłam trochę czasu, aby podstrzyc trochę Daisy, tzn. portki, ogonek i okolice podoogonia. Wszystko po to, aby założyć pieluszkę Daisy. Na razie na próbę kupiłam jedną, ale jest za duża i muszę mniejszy rozmiar wypróbować. Daisy niestety od paru tygodni popuszcza non stop, stąd zapadła decyzja o pieluszkach. Nie wiem czy nie trzeba będzie ogolić doopki, ale na razie jest za zimno, przystrzygłam nożyczkami. Pieluszki będziemy zakładać tylko w domu, na ogrodzie będzie Daisy "uwalniana". Jej to jak widać nie przeszkadza wcale, była okropnie szczęśliwa przy wszystkich zabiegach, uwielbia jak ktoś się nią zajmuje i cośkolwiek przy niej robi :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1975/0dc21042dbfe2a96.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1827/ffe22473a9930ab7.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/623/7de39d35c66b892d.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1748/d1606d6b20f91798.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Nie chcę zapeszać, ale Lorek nadal nie liże łapy (przynajmniej nie widzę) i skóra przysycha :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No właśnie nasz Scherman też skończył tragicznie :( dlatego Merka nie wychodzi z domu i mamy plan nie wypuszczać jej w ogóle (kici bez łapki też). Dom duży, może jeszcze uda nam się jeden balkon okracić, więc myślę, że krzywda im się nie będzie działa. Scherman to był kot mieszkający w mieście, na osiedlu, jego się nie dało utrzymać w domu, beczał tak, że uszy puchły, żeby go wypuścić. To był jego świat i wiem, że był szczęśliwy, ale nie mogę znieść myśli, że prawdopodobnie dwa dni leżał nieprzytomny na zimnie i my o tym nie wiedzieliśmy :( Opowiem Wam przy okazji ciekawostkę: u moich rodziców jest od tygodnia nadprogramowa kotka (rodzice mają dwie kotki, w tym jedna to nastoletnia Murka ze schroniska w Rzeszowie, od której wziął się mój nick ;) ). Nadprogramowa kotka przyjechała z rodzicami z miasta oddalonego kilka kilometrów... pod maską samochodu! Musiała wejść, żeby się zagrzać, a po podjechaniu pod dom rodzice usłyszeli ciche miauczenie... No i znaleźli pasażera na gapę ;) Kotka cudowna, przymilna okropnie, cała ruda, niestety na pewno bezdomna, bo chudziutka, w uszkach świerzb, jakiś wypadek na koncie chyba ma, bo ogonek ma widoczne stare złamanie, bioderka też jakieś lekko skoszone i ogromna przepuklina wielkości jajka kurzego. Kicia zadomowiła się u rodziców od razu i bez problemu. Musiała się nieźle wymarznąć, bo nie lubi oddalać się od domu i w ogóle opuszczać swojego legowiska. Mama niby chciałaby jej szukać domu (że niby pozostałe kotki są bardzo obrażone na nowego lokatora), ale jakoś tak mało przekonywująco. Nawet mój tata, który udaje, że jest antykoci i zawsze podkreślał, że nie lubi rudych psów i kotów, to już nawet po cichu nazywa kicię Karotka ;) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że leki działają, bo od wczoraj nie widziałam, aby Lorek sobie lizał tą łapę. Oby tak dalej :) -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[B]eloise wpłaciła 80 zł[/B] dla suni, więc uzupełniam stan skarpety: [B][COLOR=#000000]+349,80 zł + 80 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +429,80 zł [/COLOR][/B] -
W przyszłym tygodniu planujemy sterylizację suni, może to zwiększy jej popularność. Na razie ciiisza totalna :(
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Jo37']Strasznie przykre,że ona nadal nie ma domu. Przelałam wczoraj 71zł z tego bazarku http://www.dogomania.pl/forum/threads/236773-Świąteczne-aniołki-i-kubki-ROZLICZONY-czekam-na-potwierdzenie . Potwierdź proszę jak dojdą. Doszło :) Z mojego bazarku po zakończeniu jeszcze jeden fant się sprzedał; fant był podarowany przez monikapf i jej życzeniem 18 zł wędruje dla Lizy :) -
Myślę, że ogłaszać można już, bo kastrację planujemy gdzieś w połowie lub pod koniec przyszłego tygodnia, więc jak jakiś domek się zgłosi to akurat będzie czas na wizytę, ew. transport itd. :) A nawet jakby się ktoś zgłosił na już, to jak domek dobry to poczeka ten tydzień czy półtora aż się chłopak wygoi.
-
Nad Ferdkiem się bardzo znęcamy, bo ma zakaz włażenia na łóżko :diabloti:
-
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Pytałam i wet mi powiedział, że to na pewno nie ma związku z podawaniem Furosemidu. Na takie coś trzeba by spróbować podawać leki na nietrzymanie moczu (np. Propalin), ale na razie myślę, że nie ma takiej potrzeby, bo nie jest to uciążliwe, a w ogóle od ostatniego wpisu nie widziałam już plamek na posłanku. Może to był tylko taki incydent parodniowy. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Tylko, że jodyna szczypie i tu może być różna reakcja Lorka.. Jak leki nie pomogą, to wtedy spróbujemy smarować, może wet zaleci coś, co nie będzie powodowało podrażnienia skóry, żeby Lorkowi się te zabiegi źle nie kojarzyły. -
Spotkanie z Gackiem, na razie chłopaki są na dystans ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/792/64510fe9ca8c6910.jpg[/IMG] Gacek ;) [IMG]http://images37.fotosik.pl/1986/a2cedfec4e8e074b.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images39.fotosik.pl/1964/3ba24f3c545b4020.jpg[/IMG] Byle doopka na miękkim ;) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1824/2cbe05db16bfa3b4.jpg[/IMG] Ostrożne zaglądanie do kuchni: [IMG]http://images42.fotosik.pl/792/75d391d50a90b8b2.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1964/0f21cc7c0841da12.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/620/faefa08ece1a9037.jpg[/IMG]
-
Odrobaczyłam dziś drugi raz Pana Ferdynanda (koszt 4 zł). Ogólnie chłopak sprawuje się wzorowo. Jest bardzo grzeczny, czasami tylko dziamie absurdalnie głośno jak na swoją wielkość z byle powodu, no, ale czego wymagać od prawie jamnika? ;) Co istotne potrafi się podporządkować innemu psu, np. kuchnia to rewir Gacka co Ferdek respektuje i bardzo ostrożnie tam zagląda, odsuwa się kiedy Gacek warknie itd. Ale o pieszczoty jest zazdrosny ;) Na kota, który próbuje na niego polować nie zwraca uwagi ;) Większość zdjęć jest robionych z góry, bo jak zniżam się do poziomu Ferdka, to on rzuca wszystko i pędzi się przytulać ;) [IMG]http://images36.fotosik.pl/404/004ce5afd9d7b241.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/404/26e71a6766ad2c5f.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1759/c4c8d4418e9aa802.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/792/275e82455e6bd9b6.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1972/420e6735f4afb0e7.jpg[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o smarowanie jakimiś specyfikami to może jeszcze by się udało, natomiast wszelkie spraye odpadają, bo Lorek się na pewno wystraszy. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejne witaminki z Cynkiem (28 zł): http://images33.fotosik.pl/587/469cff708428c9e6gen.jpg Zaraz jadę do weta po receptę na Clonazepam, bo też się już kończy. Liza nadal bez ataków, oby tylko tak dalej... -
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Murka replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nikt nie zapytał jak Filifionka po zabiegu :mad: Ano wszystko ok oczywiście :p Nawet kołnierz w miarę polubiła, nie interesuje się ranką, ale pewnie zacznie jak się będzie goić... Wrzucę tutaj koszt sterylki (150 zł) + kołnierz (12 zł) - musieliśmy dokupić, bo taki średni rozmiar nam już wyszedł: [URL]http://images33.fotosik.pl/587/469cff708428c9e6gen.jpg[/URL]