Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Wow, to kciuki za aklimatyzację Rudaska w DS! :D U Heli ciszaaaa :( Ale nie tylko u niej, u innych psiaków też. Niech ta wiosna wreszcie nadejdzie to może coś ruszy... Przynajmniej tyle dobrego, że Helcia jest wybitnie wesoła i zabawowa ostatnio :)
  2. Ferdzik już u nas. Umilał wetowi nockę śpiewaniem :) lecznica jest częścią jego domu ;) Koszt kastracji to 100 zł + dojazd do lecznicy 10 zł (zawózka i odbiór wychodzi 20 zł, ale to na podział z sunią, która też była ciachana). Potem wrzucę rachunek od weta.
  3. Faktura za kolejny Clonazepam - 3 opakowania (34,90 zł): http://images45.fotosik.pl/1753/885f718b1ce4243bgen.jpg I rozliczenie: Stan konta na 9 luty wynosił -265,20 zł Wpłaty: +18 zł Murka (bazarek) +70 zł ppmat (DS Odi) +18 zł Murka (bazarek) +60 zł de_sade +71 zł Jo37 (z bazarku mestudio) +200 zł Jo37 Razem: +171,80 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -28 zł wit. z Cynkiem -60 zł badania krwi -34,90 zł Clonazepam (3 opak.) -28 zł wit. z Cynkiem -34,90 zł Clonazepam (3 opak.) Razem: -485,80 zł +171,80 zł - 485,80 zł = -314 zł Stan konta na 11 marzec wynosi -314 zł.
  4. No ja niestety muszę się wziąć za rozliczenie... [B]Do zapłaty 9 lutego było -367 zł Wpłaty:[/B] +367 zł inka33 [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] [COLOR=#ff0000][B]Do zapłaty na dzień 11 marzec jest: -360 zł.[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][/COLOR]Lada dzień będę Fiprexować całe towarzystwo, więc Kajtusiek też się załapie. Już pisałam na wątku hotelikowym, że postaram się o jakieś świeże fotki (napisałabym "wiosenne", ale u nas śnieg ;) ). Może gdzieś koło weekendu mi się uda.
  5. Kastracja ok, jutro odbieramy chłopaka z lecznicy (ostatnio wet nam przetrzymuje psiaki po zabiegach przez noc, żeby się spokojnie wybudziły itd.). Nie będzie mu smutno, bo pojechała z nim do sterylizacji jeszcze jedna sunia od nas. A co do wad, to chyba szczekliwość, którą trudno opanować, bo jak się krzyknie to Ferdziu milknie... na chwilę. A jak się człowiek odwróci to znów to samo, to jest po prostu silniejsze od niego ;)
  6. Daisy ma jakąś infekcję... Wet zalecił antybiotyk. Mam nadzieję, że po przeleczeniu sunia nie będzie popuszczać i nie będą potrzebne pieluszki.
  7. Wszystko ok u suni, tylko z ogłoszeń cisza jak w eterze... :( Jest znów wesoła, pełna życia, żeberka jej już zniknęły. Odnawiam cały czas ogłoszenia, wcześniej czy później ktoś się musi odezwać...
  8. Mam nadzieję, że to nic poważnego... jutro będę łapać mocz i jak się uda to zawożę do analizy.
  9. [IMG]http://images34.fotosik.pl/590/0f458d88b9c1e1ef.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/595/216ee141d94997f3.jpg[/IMG] Ferdynand dziś cały dzień bez kennela i nie ma żadnej wpadki :multi: Zaryzykujemy i sprawdzimy jak będzie w nocy... Psiak jest potfornie przylepiasty :p zresztą widać na fotkach. Wykorzystuje każdy moment, żeby liznąć, dotknąć mokrym zimnym nosem, wepchać łebek pod rękę itd. Na łóżko ciągnie go nadal. Nie może zrozumieć dlaczego on nie może skoro wszyscy są na łóżku :crazyeye: Czasami cichaczem nie wiadomo kiedy pojawia się na poduszce np. i udaje, że go tam nie ma. Jeśli chodzi o tekst, to nie ma co wymyślać, tylko podstawowe info: parę słów historii i max info o psiaku. Ludzie lubią konkretne informacje, a psiak bardzo adopcyjny i nie potrzebuje epopei :) Jestem pewna, że domek szybko się pojawi :) W środę kastracja :razz:
  10. Parę fotek pt. "na łóżko nie wolno to choć fotele wykorzystam, co się będą marnować ;) " [IMG]http://images37.fotosik.pl/1993/79dcec2aafdf2ad5.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/595/eb4318bbdd3246ba.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/627/a1fe0f37b75b9e14.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/595/74de723a9e1d6e09.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1840/d78dfbf120ec9d03.jpg[/IMG]
  11. W środę sterylka :)
  12. Miałam dziś obiecujący telefon w sprawie Plamy, pani miała niemal identycznego psiaka... kwestia tylko przekabacenia rodziny, bo woleliby młodszego psa... Zaproponowałam, żeby choć przyjechali i się z nim zapoznali (Plama jest bardzo otwarty nawet wobec obcych). Ma dzwonić w razie czego...
  13. Zapraszam na bazarek dla Lizy - fanty podarowała ppmat (DS Odi) :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/240979-CUDNA-BIŻUTERIA-ZEGAREK-TOREBKA-KT-dla-LIZY-do-24-03?p=20578324#post20578324 Cudna biżuteria :)
  14. Ale to nie chodzi o przyjechanie po sunię, tylko w ogóle o podróżowanie, wyjechanie gdzieś na wczasy itd.
  15. Daisy dostaje estrogeny już od kilku miesięcy. Dziś kupiłam dwa mniejsze rozmiary pieluszek i będę dopasowywać idealny rozmiar. Dzięki pieluszce zauważyliśmy już w sobotę, że Daisy ma jakieś upławy nieładne. Normalnie tego nie było widać, bo Daisy często sobie lizała "interes" i chyba to zlizywała. A na pieluszce mnóstwo plamek brunatno-zielonych :( Już rozmawiałam z wetem, mam złapać mocz do analizy, potem ew. USG trzeba będzie może zrobić.
  16. Filifionka się już ładnie wygoiła, dziś zdjęłam jej kołnierz. Co do domku, to czekam na relację z wizyty, którą ma przeprowadzić Tola lub zadra (one są w kontakcie z tym domkiem). Ten domek zgłosił się z ogłoszenia o szczeniakach, które są u nas i które one ogłaszają, ale podesłałam panu inne psiaki (pan poprosił o to) i pan wybrał Filifionkę. Nie wiem czy ona nie będzie za żywiołowa, bo tam jest dziecko, które boi się psów, no, ale zobaczymy jak wypadnie wizyta. Potem będziemy ustalać odbiór, najlepiej by było jakby pan z dzieciakami przyjechał i zapoznał się z Filifionką.
  17. Zawsze dostaje coś dobrego po oględzinach, szczepieniu, badaniu itd. :)
  18. Hela bryka jak szczeniaczek :) Komicznie wygląda gdy się czai na inne psy jak kot :) Robi się całkowicie płaska, łebek płasko na ziemi i tylko oczka jej błyszczą :) Mogę Was pocieszyć, że niedawno ktoś, kto ma już od nas psiaka myślał nad adopcją Helenki, ale trochę obawia się podróży z dwoma niemałymi psami... w każdym razie istnieje realna szansa, że komuś jeszcze się nasza pręguska spodoba :) A za Rudaska trzymam kciuki :)
  19. Ja to odebrałam jako niedowierzanie i prośbę o dowód... Żeby nie było niedomówień, zrobiłam dziś fotki, ciemne trochę, bo pochmurno jest, ale widać, że sierść dookoła ranki sucha i jest skorupka na skórze - czyli że przysycha toto. Na widoczną poprawę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bo to z dnia na dzień nie zarośnie. Wet zalecił podawać Segan przez 4 tygodnie a nawet dłużej, więc jest to leczenie długoterminowe. Najważniejsze, że Lorek już tam nie majstruje. [IMG]http://images33.fotosik.pl/593/d05657b71b131da2.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1969/4019597ee92417f5.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1984/b36b7a7ae500f426.jpg[/IMG]
  20. Nadal nie ma ataków na szczęście. Mam nadzieję, że na tej dawce się taki stan utrzyma już na stałe...
  21. [B]halcia[/B], a co ma znaczyć ten cudzysłów?? Tam nie ma rany, jak już pisałam i zresztą widać na fotkach. Lorek nadal nie liże łapy.
  22. Dziś poświęciłam trochę czasu, aby podstrzyc trochę Daisy, tzn. portki, ogonek i okolice podoogonia. Wszystko po to, aby założyć pieluszkę Daisy. Na razie na próbę kupiłam jedną, ale jest za duża i muszę mniejszy rozmiar wypróbować. Daisy niestety od paru tygodni popuszcza non stop, stąd zapadła decyzja o pieluszkach. Nie wiem czy nie trzeba będzie ogolić doopki, ale na razie jest za zimno, przystrzygłam nożyczkami. Pieluszki będziemy zakładać tylko w domu, na ogrodzie będzie Daisy "uwalniana". Jej to jak widać nie przeszkadza wcale, była okropnie szczęśliwa przy wszystkich zabiegach, uwielbia jak ktoś się nią zajmuje i cośkolwiek przy niej robi :) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1975/0dc21042dbfe2a96.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1827/ffe22473a9930ab7.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/623/7de39d35c66b892d.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1748/d1606d6b20f91798.jpg[/IMG]
  23. Nie chcę zapeszać, ale Lorek nadal nie liże łapy (przynajmniej nie widzę) i skóra przysycha :)
  24. No właśnie nasz Scherman też skończył tragicznie :( dlatego Merka nie wychodzi z domu i mamy plan nie wypuszczać jej w ogóle (kici bez łapki też). Dom duży, może jeszcze uda nam się jeden balkon okracić, więc myślę, że krzywda im się nie będzie działa. Scherman to był kot mieszkający w mieście, na osiedlu, jego się nie dało utrzymać w domu, beczał tak, że uszy puchły, żeby go wypuścić. To był jego świat i wiem, że był szczęśliwy, ale nie mogę znieść myśli, że prawdopodobnie dwa dni leżał nieprzytomny na zimnie i my o tym nie wiedzieliśmy :( Opowiem Wam przy okazji ciekawostkę: u moich rodziców jest od tygodnia nadprogramowa kotka (rodzice mają dwie kotki, w tym jedna to nastoletnia Murka ze schroniska w Rzeszowie, od której wziął się mój nick ;) ). Nadprogramowa kotka przyjechała z rodzicami z miasta oddalonego kilka kilometrów... pod maską samochodu! Musiała wejść, żeby się zagrzać, a po podjechaniu pod dom rodzice usłyszeli ciche miauczenie... No i znaleźli pasażera na gapę ;) Kotka cudowna, przymilna okropnie, cała ruda, niestety na pewno bezdomna, bo chudziutka, w uszkach świerzb, jakiś wypadek na koncie chyba ma, bo ogonek ma widoczne stare złamanie, bioderka też jakieś lekko skoszone i ogromna przepuklina wielkości jajka kurzego. Kicia zadomowiła się u rodziców od razu i bez problemu. Musiała się nieźle wymarznąć, bo nie lubi oddalać się od domu i w ogóle opuszczać swojego legowiska. Mama niby chciałaby jej szukać domu (że niby pozostałe kotki są bardzo obrażone na nowego lokatora), ale jakoś tak mało przekonywująco. Nawet mój tata, który udaje, że jest antykoci i zawsze podkreślał, że nie lubi rudych psów i kotów, to już nawet po cichu nazywa kicię Karotka ;)
×
×
  • Create New...