-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Z włosem nie ma raczej problemu, ale jeszcze jutro na to zwrócę uwagę. Na szczęście dziamgotanie powoli zmienia się w ciche popiskiwanie :) Nie mam jeszcze aparatu, wrrrr. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Murka replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Dziś byłam w lecznicy i rozmawiałam z wetem, radził przegłodzić Kajtka, żeby w razie problemu z oglądnięciem go, można mu było zapodać "uspokajacz". Także Kajtek ma do jutra głodówkę i może się wyjaśni co się tam dzieje. On ewidentnie najwięcej ślini się rano i przed południem, potem w trakcie dnia się to zmniejsza, wieczorem już niewiele. -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Jestem w kontakcie z agat21 i zainteresowanym panem. Pan przyjedzie jednak do Warszawy w sobotę (nie w piątek, bo w piątek za duży tłok w pociągach na wożenie psiaków) i ma jeszcze mi to jutro potwierdzić jak kupi bilet. Wówczas ugadamy się dokładnie co i jak z dowiezieniem Ciapka do stolicy - albo pojedzie agat21 albo mój TZ. Także czekam na telefon od pana; ciekawe czy zadzwoni :roll: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Murka replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Jutro mu jeszcze raz dokładnie w paszczę zajrzę; pamiętam, że się ślinił na początku, ale jakoś tak wyszło, że wzięliśmy to na karb stresu związanego ze zmianą miejsca. Potem jeszcze czasami widziałam trochę śliny cieknącej po bokach pyska, ale to było sporadycznie niewielkie ilości, a teraz to ma zaślinioną całą szyję :-( -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Dla Ciapka zgłosił się dom i nie bardzo wiem co robić, bo pan myślał, że psiak jest w Warszawie i chciał go w piątek odebrać. Jest z pomorskiego (miejscowość koło Malborka) i przyjeżdża do Warszawy pociągiem w jakiejś tam sprawie i przy okazji chciał odebrać psiaka. Pan bardzo sympatyczny, samotnie mieszkający emeryt ok. 60-tki, posiada mieszkanie. Poprzedniego psiaka podobnego do Ciapka znalazł na przystanku w zimie i zabrał ze sobą, byli razem 17 lat, odszedł w marcu tego roku. Psiak jeździł z nim pociągiem po całej Polsce. Zgadza się na wizytę (w tym wypadku musiałaby być poadopcyjna, ale nie wiem czy będzie możliwa, bo to jakaś malutka miejscowość) oraz umowę, ale nie wiem jak z dowiezieniem malucha do Warszawy, to spore koszty. Mówiłam Panu, że mamy jeszcze chętny dom dla innej suni w Koszalinie i może udałoby się połączyć transport psów, ale pan powiedział, że zależy mu na piątku, bo będzie w Warszawie i jeśli nie będziemy mogli dowieźć Ciapka to wybierze się na Paluch po psiaka. Ma już dość pustki w domu. Obiecałam mu, że jutro dam znać jaka decyzja... -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Murko ja naprawdę oczom nie wierzę :crazyeye: Podmienili nam Dropsa ;) Opisujesz go tak, jak gdyby był normalnym wesołym, chętnym do życia z człowiekiem psem :) A gdzie jego lęki? Kładzenie się przy ziemi w obawie przed człowiekiem? Uciekanie wzrokiem i tulenie uszu? W DT własnie zachowywał się świetnie. Też otworzył się przed nowym Państwem, może nie tak bardzo jak u Was, ale również chodził za nimi krok w krok, merdał ogonkiem, nie próbował uciekać i uwielbiał swojego psiego kumpla. Nawet w nocy pchał się do łóżka... Nie wiadomo skąd wziął się tamten atak lęku u niego, ponieważ wielokrotnie psy zostawały same, czasem nawet po 8 godzin i nie było najmniejszego problemu. Teraz wystarczyły tylko 4 godziny... I mieszkanie zostało zdemolowane - zreszta jak czytałaś, z przegryzionymi praktycznie drzwiami, zjedzoną kołdrą i kupą na środku łóżka. Ciesze się, że Wam zaufał, to znaczy, że będzie w stanie zaufać nowemu człowiekowi :) Jednak coś w jego psychice nie jest do końca dobrze i pod tym względem jest troszkę nieprzewidywalny. Dlatego moim zdaniem nadaje się wyłącznie do domu, nie mieszkania i albo z kimś, kto nie pracuje i będzie miał psy(bo drugi pies to obowiązek) cały czas pod kontrolą, albo z kimś pracującym, kto będzie miał kennel/kojec/odpowiednie pomieszczenie, w którym psy będą mogły przebywać pod nieobecnosć bez obawy zniszczenia. Jeśli Wam zaufał to nie będzie chciał uciekać - to samo było w DT i u p.Gerarda. Jeśli chodzi o pobyt Dropsa u p.Gerarda to jednak to był okres hm...stagnacji. Ponoć reagował strachem na swoje imię - Ty wcale tego nie potwierdzasz. P.Gerard zapewniał nas, że Drops reaguje paniką zarówno na mężczyzn, jak i kobiety, czy dzieci. U Ciebie polubił nawet teściową :cool3: także to też zupełnie rozbiezne informacje. U p.Gerarda od 2 miesięcy zył sobie z boku, człowieka, w nocy w boksie, w trakcie dnia biegał luzem z osobistym psem szkoleniowca, przychodził do człowieka ale bardzo niechętnie. Wlewasz dużo nadziei w nasze ostatnio jeszcze przygaszone serducha. Dziękujemy Ci, zwłaszcza w imieniu Dropsa :) I już nie mogę doczekać się fotorelacji tej cudownej odmiany![/QUOTE] Nie ma w tych dobrych wieściach mojej zasługi, po prostu opisuję jak się Dropsik zachowuje u nas. Nie ma w nim żadnego panicznego lęku; dzisiaj była u nas dogomaniaczka halcia i była tuż obok boksu Dropsa - cieszył się (pewnie bardziej do mnie, ale w każdym razie żadnego strachu przed obcą osobą nie było) i stawał na dwóch łapkach (przednie opierając o kraty), domagał się uwagi poszczekując. Jeśli chodzi o lęki, to nie tak, że ich nie ma - wystarczy podniesiony głos, czy jakiś długi przedmiot w ręku (np. miotła) i Dropsik okazuje obawę, ale nie jest to paniczny strach, tylko lekkie przykurczenie się, opuszczenie ogona itp. Czasami też ugina się lub prawie kładzie - trudno określić te momenty, bo nie zawsze tak reaguje, ale czasami przy głaskaniu/pieszczotach. Myślę, że dopiero po paru miesiącach pobytu u nas poznamy prawdziwą naturę Dropsia, ale tak naprawdę to psy zachowują się często różnie w różnych warunkach i czasami ciężko przewidzieć ich reakcję. Może przy tej demolce się czegoś Drops wystraszył, może jakiś huk np. był albo co. U nas Dropsio zaczął rozsypywać karmę z miski, więc wszystko przed nami ;) Ale mam nadzieję, że to bardziej z nudów, bo jeszcze boję się go spuścić z linki na dłużej, więc nie ma okazji się porządnie wybiegać. A rozdziamgotał się, że hej :) Jak go upomnę, to się uspokaja, ale odwracam się tyłem i znów dziamie. Odwracam głowę do niego i znów przestaje - i taka z nim zabawa ;) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A jak sobie z Tobą "pogadał" :D On się niestety nadal boi obcych, im więcej ludzi tym większy strach :( -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
U nas nie rozrabia... na razie :) Ale zaczyna coraz bardziej szczekać jak go zostawiam w boksie ("ej, no wracaj, nie zostawiaj mnie, ja chcę jeszcze pobiegać" itd. itp.) i jak mnie widzi i jest w boksie. Byłam bardzo ciekawa czy bez linki będzie się tak samo zachowywał jak przypięty i odpięłam. W pierwszej chwili nawet nie zauważył :) Cieszył się do mnie, szedł blisko przy nodze itd. Potem trochę się oddalał, ale cały czas popatrywał gdzie jestem, podbiegał, cieszył się, bez problemu mogłam go wygłaskać. Jak normalny pies. -
Tajcio jest już właściwie normalnym psiakiem, zaczyna się garnąć do człowieka (zwłaszcza jak wyczuje smaczki ;) ). Jutro/pojutrze powinnam mieć aparat to będą wreszcie fotki łobuziaka :)
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Murka replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Coś się okropnie ślini Kajtusiek - sprawdzałam pod językiem i niby nic tam nie widzę, żeby coś rosło, ale podgardle ma niemal całe mokre cały czas. Wczoraj bodajże widziałam też jak nagle idąc sobie żygnął wodą? śliną? Było to spienione w każdym razie. Nie wiem co z tym robić, obserwować chyba... -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka33'] Mam takie dziwne wrażenie, że znam 1/4 "drobnicy"... :hmmmm: [/QUOTE] :evil_lol: No miał przyjemność się Kajtusiek zapoznać z Dropsikiem, ale teraz już Dropsio spaceruje z amstafką Mojrą, bo stwierdziłam, że jednak nie będę ryzykować awantury. Kajtusiek "ma takie swoje" i już jeden psi pan na ogrodzie mu wystarczy (swoją drogą super go zaakceptował, może dlatego, że to bardzo uległy młodzieniaszek - Taj). Dropsik.. zaczyna zaczepiać mnie do zabawy :) Przykuca, podskakuje itd. No fajny psiak z niego i już. A jak się on zachowywał np. w tym DT co go zdemolował? Też był zalękniony czy przejawiał chęć kontaktu z człowiekiem? Możliwe, że p.Gerard "naprawił" Dropsia, psiak się u niego dużo nauczył, ale nie umiał tego okazać (był przyzwyczajony do takiego stanu w jakim trafił). Takie strachulce często trafiając w nowe miejsce "resetują się" (nie jest to mój wymysł, tylko fakt stwierdzony przez fachowców), zostawiają bagaż złych doświadczeń gdzieś daleko. Dlatego takie psiaki często po zmianie DT/hotelu robią niesamowite postępy. U nas kiedyś była przez ok. rok czasu sunia trochę mniejsza od Dropsia, ale też łaciata - bardzo, bardzo wylękniona, taka półdzika. Coś tam udało się nam z nią zdziałać - nauczyła sie chodzić na smyczy, brać smaczki z ręki, nauczyła się być w domu - ale cały czas pozostawał strach przed człowiekiem i np. nie było możliwości jej dotknąć, pogłaskać, złapać jak biegała po ogrodzie bez linki. Nie dało się jej zrobić zdjęcia, na którym wyglądałaby na niewystraszoną... Znalazła DS z inną "normalną" sunią (mieliśmy duże obawy, bo ta nasza wystraszona różnie tolerowała inne sunie). Okazało się, że tam zmieniła się w niedługim czasie w normalnego bezproblemowe psa. Jeździ po całym świecie, spaceruje bez smyczy - jak zobaczyłam jej zdjęcia na plaży luzem albo jej uśmiech na zdjęciu to nie mogłam uwierzyć, że to nasz strachulec. Także te psie sprawy to naprawdę skomplikowana sprawa :) -
Przy okazji poproszę też weta, aby obejrzał oczka suni, bo mam wrażenie, że są jakieś dziwne. Nie wydaje mi się, aby sunia była niewidoma, bo nie ma w ogóle problemu z orientacją w terenie, ale jednak są jakby wytrzeszczone, cały czas otwarte, nieruchome. Teraz szybko się robi ciemno, więc przy wieczornych spacerach z sunią używam latarki - dzisiaj sprawdziłam i jej oczy nie reagują na światło, sunia nie mruga, nie zmienia się wielkość źrenic (sprawdziłam u innego psa i była od razu różnica w reakcji). Sunia dodatkowo ma dziwną fałdę skóry pod pyskiem, takie "wole". Niby nic strasznego, ale u innych psów czegoś takiego nie ma. Gdzieś czytałam, że wytrzeszcz oczu może powodować chora tarczyca, może to "wole" jest z tym związane? Pewnie wszystko okaże się w lecznicy. Czy jakby wet podejrzewał problemy z tarczycą to pobierać krew do analizy? Sunia ogólnie bardzo się oswoiła z dotykiem, już nie unika głaskania, nie odchyla się. Ale jest bardzo bierna, zamknięta w sobie. Tak sobie myślę, że może jej coś dolega i dlatego? Nie wiem dlaczego, ale ostatnio więcej czasu spędza w budce, niemal całkowicie przestała szczekać. Zaczęłam ją znów wyprowadzać na lince, a nie puszczać luzem, bo dwa dni temu zniknęła mi z oczu i jak zawsze nie wróciła pod boks, oszukałam się jej chwilę i w końcu zlokalizowałam w haszczach - zaszyła się tam i wcale się jej linka o nic nie zaczepiła (tam myślałam z początku), wcześniej takiego czegoś nie robiła.
-
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Może coś źle zrozumiałam, może to chodziło o Ciebie Tolu, że podał dane itd. W każdym razie domek brzmi bardzo sensownie i mam nadzieję, że uda się tę wizytę zrobić, bo to może być szansa dla suni... -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że powoli zostaję sama z Doykiem... czy ktoś go w ogóle ogłasza?? Rozliczenie: [B]Stan konta 3 sierpień wynosił +285,30 zł Wpłaty:[/B] +20 zł Barbarela +20 zł basiek 8 +10 zł Mazowszanka +300 zł jess +50 zł grazia60 +60 zł renatka-s [B]Razem: +745,30 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] +745,30 zł - 360 zł = +385,30 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 2 września wynosi +385,30 zł.[/B][/COLOR] -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam już wpłatę :) Jeszcze raz dzięki wielkie! :) -
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zadzwonił dziś pan :) Z tego co mówił, to jest już w kontakcie z osobą, która ma wykonać wizytę. Ma jedną prośbę, żeby po wizycie (jeśli wypadnie ok) zrobić suni RTG klatki piersiowej (on prześle pieniądze na konto), bo wspomniałam o tym pocharkiwaniu jak się sunia zmacha i pan chce wykluczyć sprawę nowotworową (jego poprzednia sunia też czasami tak pocharkiwała, weci bagatelizowali sprawę i potem się okazało, że to nowotwór płuc i było już za późno, żeby ją ratować). Z RTG nie ma u nas teraz problemu, bo nasz wet zaopatrzył się w sprzęt :) -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Murka replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio']Dziś Jo37 umówi się z panem na wizytę pa. Mam drugi domek dla Jody, w każdym razie zainteresowany nim.[/QUOTE] Rozrywany jest nasz chłopak :) Kto by pomyślał :) Trzymam kciuki, żeby któryś z domków wypalił :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Wołam na niego Dropsik, Dropsio, Dropsiasty albo... Misio (bo on taki Misio jest :oops: ) - macha wówczas ogonkiem, cieszy się :) W ogóle wystarczy parę ciepłych słów i ogon jest w ruchu, tak po szczeniaczkowemu. I to nie tylko jeśli chodzi o mnie (kobietę), ale do TZa też się odnosi podobnie. To bardzo fajny psiak, wesoły, cieszy się na sam widok człowieka (i nie tylko kiedy przychodzi czas na spacer). Podskakuje i są nawet momenty, że próbuje jakby zaczepiać do zabawy. W czasie spacerów ogon często jest w górze. Czystość zachowuje perfekt, na smyczy chodzi również genialnie - widać, że był tego uczony, co chwilę spogląda na człowieka i sam się cofa lub zachodzi dookoła żeby przyjść do nogi. Boi się oczywiście np. gwałtownych ruchów, czasami uchyla się od dotyku, ale wg mnie to nie jest pies nieadopcyjny, ot po prostu trochę lękliwy (mam wrażenie, że z czasem uda się to załagodzić, bo Dropsik fajnie reaguje na pieszczoty i kontakt z człowiekiem). Mamy niestety duużo gorsze "przypadki"... Dropsik przy nich to super pies. Lada dzień powinnam mieć aparat (czekam aż mi kurier przywiezie) to będę mogła zdjęcia i filmiki zrobić :) Acha... Dropsio jest sam w boksie i jest bardzo spokojny, żadnego wycia, prób ucieczki (boks jest zewnętrzny, ale z zasiatkowanym dachem - był kiedyś przygotowanywany specjalnie dla innego uciekiniera, który umiał pokonać ogrodzenie 2 metry), przeważnie siedzi sobie wyprostowany i oparty o kraty tuż przy bramce wyptrując co się dzieje na świecie i czy już pora spaceru czy nie. Także lęku separacyjnego nie widać, ale ma obok psy, więc może dlatego. Czasami coś tam da głos, zaszczeka, ale z radości lub żeby na siebie uwagę zwrócić. Ewenement, bo nie "drze japy" na inne psy przechodzące koło boksu ;) Przynajmniej na razie :) -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Sterylka umówiona na piątek :) Agatka pojedzie do lecznicy z inną małą sunią, która ma do usunięcia guzek. Zawsze to trochę mniejsze koszty paliwa. -
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tola']Pani miała zadzwonić do Murki - jestem ciekawa, czy dzwoniła...[/QUOTE] Nie dzwoniła... -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Murka replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
No właśnie się zastanawiam czy ktoś podmianki nie zrobił :) Chyba, że się potem zadomowi i pokaże prawdziwą naturę :) Póki co ja tam nie widzę w Dropsiku psa nieadopcyjnego (może prócz tego, że jest łaciaty... jakoś zauważyłam, że takie psiaki nie mają wzięcia...). Dzisiaj zobaczył pierwszy raz teściową, szła w naszym kierunku, ja miałam Dropsika na lince. Dropsio trochę się zawachał, ale nieśmiało wyszedł teściowej na przeciw wachlując ogonem :) Takie strachulce najczęściej dobrze odnajdują się w skupiskach psów, a np. przy adopcji są problemy, bo pies nagle trafia do domu bez psów, same obce zapachy itd. Myślę, że Dropsowi bardzo dobrze zrobiły te wędrówki po różnych miejscach, chcąc nie chcąc musiał się dostosować do nowych warunków i ludzi i teraz jest mu łatwiej. U nas wydaje się tak jakby czuł się jak u siebie, nie widać po nim stresu żadnego. -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
No nie ma domku dla maluszka :( Dziś miałam telefon, ale taki sobie i po info o wizycie, umowie pani się już nie odezwała. Myślę, że w tym tygodniu będziemy ciachać Agatkę. Ona się już nie pozwala dosysać młodemu :) -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Murka replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
Ojoj, to trzymam kciuki mocno :)