Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Z wirusówkami można poczekać, zwłaszcza, że sprawdziłam i Liza była szczepiona w późniejszym terminie niż wścieklizna; natomiast wściekliznę trzeba zrobić jak nie teraz kiedy wet przyjedzie (jutro, pojutrze) to w najbliższym czasie trzeba będzie Lizę dowieźć do lecznicy (większe koszty). Od pani neurolog nie mam żadnych wiadomości.
  2. Dziś 15-ty, więc robię rozliczenie: [B]Stan konta na 15 lipca wynosił -21,50 zł: Wpłaty:[/B] +285 zł agat21 +48 zł agat21 +110 zł agat21 [B]Razem: +421,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -263,50 zł hotelowanie -2,50 zł odrobaczenie malucha 26.07 -38 zł szczepienie I malucha -10 zł przejazd do lecznicy -110 zł karma -2,50 zł odrobaczenie malucha 09.08 -5 zł odrobaczenie Agatki (wczoraj robiliśmy odrobaczanie całe zoo, jak co 3 mies.) [B]Razem: -431,50 zł[/B] +421,50 zł - 431,50 zł = -10 zł. [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 15 sierpnia wynosi -10 zł.[/B][/COLOR] Cisza w sprawie domku dla maluszka :(
  3. Rozliczenie: [B]Stan konta na 15 lipiec wynosił +51,20 zł Wpłaty:[/B] +240 zł agata51 +50 zł Bjuta +50 zł Randa +10 zł Jolanta08 [B]Razem: +401,20 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -12,80 zł Furosemid x 4 -38 zł Lotensin -7,50 zł odrobaczenie [B]Razem: -358,30 zł[/B] +401,20 zł - 358,30 zł = +42,90 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 14 sierpnia wynosi +42,90 zł.[/B][/COLOR] Wiecie, że za niecały miesiąc wybije Kurusiowi CZWARTY ROK pobytu u nas? Nie wiem tylko czy to powód do radości czy smutku. Najważniejsze chyba, że Kuruś ma się dobrze :)
  4. Upałów już nie ma, ale u nas masa drzew, większość terenu jest zacienione, więc nie było jakoś bardzo strasznie. A Loruś w te upały zawsze z utęsknieniem czekał aż zamknę ostatnie psy i wypuszczę jego, wówczas szedł w swoje ulubione miejsce pod siatką, tam wylegiwał się w cieniu, w wykopanej przez siebie niszy w piasku. Będziemy na dniach szczepić Lorka na wściekliznę; czy zrobić mu też wirusówki? Myślę, że warto by było, bo ostatnie miał robione w 2010 roku.
  5. Dzisiaj robiliśmy wielkie odrobaczanie i koszt dla Margo to 10 zł: [B][COLOR=#000000]+683,70 zl - 10 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +673,70 zł [/COLOR][/B]
  6. Na dniach będzie u nas wet szczepić psiaki i chyba zaszczepimy Pucka też na wirusy? Bo u weta dostał tylko wściekliznę (ze względu na stan zapalny ucha odradzał robić wirusówki). No chyba, że znów nie będzie można, bo coś tym uszkiem znów Pucuś potrzepuje i trochę tam brudku się zebrało. Spróbuję mu to wyczyścić, tylko nie wiem czy mi pozwoli, bo nawet zajrzeć jest ciężko, tak się wierci.
  7. Będziemy na dniach szczepić Lizę na wściekliznę (termin minął już w maju, ale pojawiały się stany padaczkowe i wet po każdym zalecał odczekać, a jak przychodziła pora, to znów były ataki; teraz myślę, że już można będzie podać szczepionkę) i mam pytanie o wirusówki: czy też sunię doszczepić?
  8. Tak dla równowagi (odnośnie tego, że Hania nazywa Jodzinka Brzydalem) powiem Wam, że teściowa nazwała go Marmurek i tak to do niego przylgnęło, że czasami sama tak do niego mówię ;) Parę ciekawostek: Joda sika jak sunia; nie podsikuje co chwilę, nie podnosi łapy, nie znaczy. Sika raz, długo i porządnie, w lekkim przysiadzie. Jodę bardzo interesują owady; jak mu tylko coś zabrzęczy to od razu włącza mu się instynkt myśliwski ;) Poza tym ma totalnego hopla na punkcie jedzenia, ma manię zaglądania do wszelkiego rodzaju śmietników (chyba nie pisałam o tym, że jak tylko weszliśmy z Jodą do lecznicy, to pierwsze co zrobił, to wsadził łeb do kosza na odpady medyczne ;) ), lustrowania blatów itd. W misce już zostawia jedzenie, ale nawyk szukania smakołyków mu został, nie przejdzie obok kuchni, żeby nie wsadzić nosa do kosza na śmieci i nie niuchnąć wzdłuż blatów ;)
  9. Pewnie znajdzie amatora, tylko kiedy... Póki co troszkę się ośmiela, bryka jak szczeniaczek za mną i psami po całym terenie, już tak się panicznie nie boi kiedy przechodzę obok, nie ucieka w panice przerywając robienie koopki, ale mimo wszystko trzyma dystans. Nawet na smaczki podchodzi bardzo ostrożnie. Rozliczenie: [B]Stan konta na 13 lipiec wynosił -755,10 zł. Wpłaty:[/B] +387,10 zł Fundacja "Pomagajmy Razem..." [B]Razem: -368 zł[/B] [B]Koszty: -360 zł hotelowanie[/B] -368 zł - 360 zł = -728 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 12 sierpień wynosi -728 zł.[/B][/COLOR]
  10. Wczoraj odebrałam zamówiony Onsior, koszt spory, bo 190 zł, ale starczy Bugiemu na kilka miesięcy: [URL]http://images64.fotosik.pl/69/de0b1f961adcd0fd.jpg[/URL]
  11. Misio zamieszkał z Gackiem w kuchni, są do siebie podobni nie tylko z postury, ale także charakteru - takie same łakomczucho-żebraki ;) Miłości między nimi nie ma, ale tolerują się i respektują wzajemnie swoje granice nienaruszalności ;) Miski wzajemnie sobie sprawdzają, ale tylko wtedy gdy nikogo przy nich nie ma, więc spięć nie ma żadnych. Misio jest świeżo po zabiegu kastracji - miał guza w jądrze i operacja była konieczna. [IMG]http://images61.fotosik.pl/68/a7842c670d78b0ac.jpg[/IMG] A tak Gaciątko spał sobie wczoraj wieczorem: [IMG]http://images65.fotosik.pl/69/0fa3be05322b7d78.jpg[/IMG] A tu filmik z Misiem (w krókim momencie widać też tam Gacka): [video=youtube_share;KDEUAw-leys]http://youtu.be/KDEUAw-leys[/video]
  12. Miałam dziś pierwszy tel. w sprawie Filifionki. Brzmiał sensownie, ale co z tego wyjdzie to się okaże. Państwo od ok. pół roku szukają psa i Filifionka bardzo wpadła im w oko. Jeśli im się uda zorganizować transport to przyjadą się zapoznać z sunią (chcą ją najpierw zobaczyć przed podjęciem decyzji). Minus taki, że to kamienica, miasto - dla Filifionki na pewno byłby to stres i masa lęków na spacerach. No, ale może akurat Państwo przyjadą i dadzą suni szansę...
  13. Miałam dziś tel. od pana z Warszawy; pan wprost zapytał czy piesek mógłby mieszkać w ogrodzie, bez wstępu do domu, bo nie chce mieć psów w domu ze względów chigienicznych, bo ma małe dziecko i ten pies ma być właśnie dla tego dziecka... Powiedziałam, że zależy nam, aby Ciaputek miał wstęp do domu. Także nadal szukamy... A Agatka coraz bardziej ma dość malucha :(
  14. A weź nie pozwalaj, jak na nią to nawet podnieść głosu się nie da, przynajmniej na razie. Poza tym na szczęście na razie nic złego się nie dzieje. Ale coś pęka w niej, bo dzisiaj wieczorem jak zaprowadzałam ją do boksu, to już nie szła za mną daleko w tyle, tylko tuż obok, linka luźna, jak byliśmy blisko boksu, to podeszła i powąchała mi nogę. Zaczęłam ją głaskać, nie odeszła. Na razie te głaski przyjmuje tak trochę biernie, jakoś może nie sprawiają jej wielkiej przyjemności (a może nie umie okazać radości, lub nie ma śmiałości jej okazać), ale przynajmniej nie ucieka, przyzwyczaja się. Ja to w ogóle jak ją obserwują to mam wrażenie, że ona tak jakby sobie bardzo powoli przypominała normalne psie życie, jakby wychodziła z letargu schroniskowego. Myślę, że kiedyś jako np. młody psiak, przed schroniskiem miała dom i normalny kontakt z ludźmi.
  15. Chodzi Ci o tego kudłatka? [IMG]http://images62.fotosik.pl/38/03d3f320ab3cfc57.jpg[/IMG] On już znalazł domek, aż 12 dni był u nas. Fafik. Bardzo fajny piesek, aż się Hania obraziła (na chwilę jak u takich dzieci), że pojechał :) To on się właśnie superowo bawił z Majcią.
  16. Tika się rozkręci na pewno, mam tylko nadzieję, że w pozytywnym kierunku, żeby nie wylazło z niej takie diablątko jak z Julci ;) Na razie to... zaczęła szczekać. Na początku nie byłam pewna, że to ona, ale ostatnio już rzadziej się chowa w budce, tylko stoi poza i ją przyłapałam: stała na środku boksu, szczekała (na mnie!), ogon w górze i jeszcze nim macha! Ale nie była to agresja, tylko takie sobie szczekanie, weszłam do boksu i bez problemu ją wygłaskałam, nawet się do budki nie schowała. I tak już dwa razy się na mnie darła niewdzięcznica ;) Myślę, że ją z czasem przeniesiemy do domu, tylko może jak trochę odpsimy dom, bo teraz mamy tu sporo futerek.
  17. Mnie nie ma na FB, więc jeśli ktoś mógłby to byłabym wdzięczna...
  18. Dwupak pozdrawia :) [IMG]http://images61.fotosik.pl/59/5121adc8935631ee.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/59/d7adc7f8dd416086.jpg[/IMG] [video=youtube_share;sl4JHFGYons]http://youtu.be/sl4JHFGYons[/video]
  19. Zakupiłam dla Lorka wit. na stawy (koszt 30 zł): [URL]http://images63.fotosik.pl/59/453151df96210df5gen.jpg[/URL]
  20. To fakt, Joda w lecznicy zrobił furorę. Nawet jedna pani jak do nas przyjechała i go zobaczyła, to pytała jaka to rasa, nie mogła uwierzyć, że to kundelek. Wczoraj dałam kał do analizy i jest tam czyściutko :) Ale wet był również pod wrażeniem zapachu ;) Analiza kosztowała 23 zł, poniżej rachunek: [URL]http://images63.fotosik.pl/59/453151df96210df5gen.jpg[/URL] A tu opis analizy: [URL]http://images61.fotosik.pl/59/c15395418c837e35gen.jpg[/URL] Poniżej parę fotek, niestety kiepskiej jakości bo nadal posługuję się telefonem i nie trafiłam w dobre światło. Joda korzysta, że psi panowie (zwłaszcza z jednym się bardzo nie lubi, ale ogólnie jak jego nikt nie zaczepia i nie odpowiada na jego małe prowokacyjne warknięcia to wszystko jest ok) są na ogrodzie i rezyduje w kuchni. Z kotami to jest tak, że agresji nie ma, ale jak kotek ucieka to nie wzgardzi okazją, żeby go pogonić. [IMG]http://images65.fotosik.pl/59/91b6c1bf3fc5dc27.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/60/cbbe19ea1cef3db7.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/59/e13e7fe4ae0960db.jpg[/IMG] Poniżej krótki filmik z kotami, trochę ciemny, w dodatku nasza Hania jest fanką "Pingwinów z Madagaskaru", co słychać w tle ;) No i jak się dowiecie dziecięcie ma własne "imię" dla Jody :) [video=youtube_share;ZY8HrNJwyHs]http://youtu.be/ZY8HrNJwyHs[/video]
  21. Rachunek dzisiaj poleciał... A Helenka jest specyficzną hienką i w tym cały szkopuł :( Ale wierzę, że w końcu znajdzie się dla niej jakiś domek.
  22. Teraz to już tylko dług został do podnoszenia...
  23. Nasz wet robi nam wszystkie sterylki, kastracje i inne zabiegi, ma doświadczenie, wprawę i dobry sprzęt. Sterylizacja kosztuje 150 zł (bez względu na wielkość suni) + dojazdy do lecznicy 20 zł (zawiezienie i potem odbiór). Z tego co mi wet mówił na początku to sunia musi przestać karmić i mieć po tym jakąś tam przerwę, żeby można ją było ciachać. Muszę dopytać dokładnie, ale wychodzi na to, że albo maluszka musimy wyekspediować do DS albo go oddzielić od mamci. No bo on mimo, że już prawie taki sam jak Agatka, to się jeszcze potrafi przyssać ;) Odrobaczyłam dziś Ciapka, koszt 2,50 zł. Za tydzień drugie szczepienie.
  24. Da się, tylko że w zamkniętym pomieszczeniu, np. w domu, w boksie. Na przestrzeni jak ma możliwość manewru to jest to trudniejsze, raczej tylko po pyszczku, po łebku. Po reszcie też się da, nawet zapiąć na smycz na przestrzeni (dzięki temu zresztą niedoszły DS sprowadzał go do domu z ucieczek), ale wymaga to trochę odpowiedniego podejścia. Na początku w ogóle było to nierealne, ale z czasem trochę się przełamał, potrafi się cieszyć na mój widok (co nie przeszkadza mu z boksu szczekać na mnie i innych ;) ). Taki śmieszny ten Doyek.
  25. Poker pisała do mnie w sprawie Agatki, ale napisałam jej, że Agatka jeszcze nie jest wysterylizowana, że może mieć więcej niż 2 lata (do takiego wieku szuka psiaka DS), no i z dziećmi to jest tak, że musi się przyzwyczaić, bo naszą Hanię liże już po rączkach, buzi itd, ale wobec obcych jest spięta i mam wrażenie, że drażni ją jak dzieci się bawią, biegają, krzyczą itd. Może w obawie o maluszka swojego. W każdym razie nie jest to sunia pozbawiona charakteru i to trzeba mieć na uwadze. Naszą Hanię też chciała dziabnąć na początku w rączkę (w obawie o swoje wówczas jeszcze ślepe maleństwo), ale potem się to już nigdy nie zdarzyło i teraz ją akceptuje w 100%, a nawet więcej (co widać na filmikach). A tak poza tym, to Agatka zaczyna mieć dość swojego synka, zaczyna się od niego trochę opędzać, karcić itd. Najchętniej to by sobie spała w koszyczku i żeby nikt nie obgryzał jej w tym czasie uszu ;) Czy ogłoszenia już wyszły? Jeśli nie będzie odzewu to zrobimy nowe aktualne zdjęcia Ciapka - pięknie się mu teraz układają uszka :)
×
×
  • Create New...