-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Tak, wiem, że nie jesteś w stanie kontrolować finansów Bugusia :) U niego wszystko ok, tylko witaminki się skończyły :) A przy okazji rozliczenie: [B]Stan konta na 29 lipiec wynosił +234,57 zł Wpłaty:[/B] +50 zł Agata M. +200 zł Andrzej M. +30 zł Makumba z forum corgi +20 zł Grzegorz S. [B]Razem: +534,57 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -190 zł Onsior -7,50 zł odrobaczenie -2,10 zł Theovent [B]Razem: -559,60 zł[/B] +534,57 zł - 559,60 zł = -25,03 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 28 sierpień wynosi -25,03 zł.[/B][/COLOR] -
To chyba bardzo młody piesek i może dlatego tak szybko się oswaja ze wszystkim. Co ważne już tak maniakalnie nie wciska się w każdą szczelinę (bałam się, że mu to zostanie), ale jak jest w okolicy boksów to ciągnie do "siebie" - błyskawicznie zaakceptował boks jako swój azyl. Z boksu dziamie na inne psy, ale w bezpośrednim kontakcie nie ma problemu z agresją i strachem, powinno być ok, jest bardzo uległy i dziś już machał ogonkiem do jednego piesiastego :) Dziś wieczorem pierwszy raz wyszedł z budki zanim go zapięłam na smyczkę (wcześniej musiałam otwierać dach i szukać obróżki w skulonej w kącie rudej sierści) :)
-
Na zabieg myślę umówimy niedługo. Sunia pozwala mi na wszystko, więc z opieką po zabiegu nie będzie problemu. Póki co nie boi się dotyku, głaskania, nie ucieka od tego, ale do człowieka się nie garnie i sama nie podejdzie nawet po smaczek. Na smyczy już ładnie chodzi, nie zapiera się, nie ciągnie, ale puszczona luzem z linką jak tylko ma możliwość to unika człowieka (potrafi nieźle przebierać tymi łapkami :) ). Może trzeba więcej czasu, aby się otworzyła na człowieka. Na nowe info wizualne musicie trochę poczekać, bo nie mam czym już choćby fotki zrobić (ostatni działający sprzęt w TZowym telefonie padł razem z telefonem), muszę sobie sprawić nowy aparat, bo bez tego ani rusz.
-
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
To może zadzwonisz i zapytasz co i jak, bo moich telefonów Basia nie odbiera i nie oddzwania. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Dwa dni temu śniła mi się Helcia... że podbiegła do mnie i wyłożyła się kołami do góry do głaskania :) Szkoda, że to był tylko sen... -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[B]Montana[/B], czy rozmawiałaś z Basią n.t. długu po gorzyczakach? -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Ktoś tam dzwoni o malucha, ale nic wartego uwagi. Np. dzisiaj dzwonił jakiś mamrotliwy pan z Krasnystawu i pytał czy tam jest psiak :roll: Coś tam mamrotał i pytał czy na umowę jest psiak oddawany, jak powiedziałam, że tak, to powiedział, że jeszcze jakiegoś pieska mają na widoku i jak coś to się odezwą. Także im ta umowa coś nie pasiła :razz: -
Jest coraz lepiej, już całkiem ładnie i spokojnie chodzi na smyczce, panika jest tylko kiedy smyczka o coś zaczepi ;) ALe już nóżki prawie wyprostowane. Ładnie się załatwia i już na szczęście nie robi pod siebie na mój widok, mimo, że pęcherz i jelitka pełne, bo zaraz po wyjściu z boksu wszystko "wychodzi" :) To będzie pieszczoszek... uwielbia głasianie po brzuszku; jak go głaskam to wywala mi się kołami do góry i "tu mnie głaszcz" ;) Mruży przy tym oczka z uwielbienia. Jeszcze płochliwy jest, ale już raz podszedł do mnie (właściwie podczołgał się) kiedy go zawołałam (on na smyczce, ja w kucki). I już coraz częściej jest poza budką (a jak dziamie na inne psiaki z boksu!), na mój widok chowa się do budki, ale jak wychodzę z boksu to już za mną wystawia łebek ;) On bardzo chce do człowieka, ale jeszcze się boi. Z całą pewnością nie jest to psiak dziki, tylko bardzo wystraszony. Ogólnie to słodziak z niego. Bardzo mi przypomina moją pierwszą sunię ze schroniska, też była takim kłębkiem nerwów, ta sama wielkość i postura, te same uszy. Tylko maść ciemniejsza (jest w avatarze na pamiątkę, bo to od niej się "wszystko zaczęło").
-
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Murka replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
Na fotki musicie trochę poczekać, bo ostatnie urządzenie zdolne do robienia fotek padło (tel. TZa) i teraz muszę sobie sprawić nową cyfrówkę, albo nowy tel. z aparatem... Mam nadzieję, że to kwestia paru dni. Poza tym wszystko ok. Już nawet koopki Jodzinki przestały tak "słodko" wonieć :) -
Na fotki trzeba będzie trochę poczekać, bo ostatni działający aparat w telefonie mi padł i muszę sobie po prostu sprawić nową cyfrówkę... Ale dzisiaj jest już dużo lepiej; Taj zrobił na spacerku dwie koopki i siku, jedna koopka i siku prawie na leżąco, ale ostatnia koopka już w niemal normalnej pozycji :) Oswaja się powoli psiak ze smyczką, ale najchętniej to by się wcisnął w jakiś kącik i żeby mu dać święty spokój.
-
Melduję się :) Taj jest mocno przerażony, prawdę powiedziawszy już dawno nie widziałam tak przerażonego psiaka. Jak mnie pierwszy raz zobaczył to ze strachu obkoopkał cały kennel przeraźliwie przy tym szczekając. Boi się bardzo, ale szybko się też oswaja. Po niedługiej chwili siedzenia przy nim przestał panikować, pozwolił się dotknąć, pogłaskać, pomajstrować przy obroży. Na pewno nie widział na oczy smyczy, bo z zapięciem nie ma problemu, ale w momencie kiedy smyczka się napina jest masakra: szarpanina, przeraźliwy jazgot i nerwowe gryzienie smyczy. Myślałam, że dzisiaj już go nie wyprowadzę z boksu (tam wnieśliśmy psiaka w kennelu prosto z samochodu), ale wieczorem trochę z nim posiedziałam, zapięłam na smycz, przeczekałam atak paniki i powoli, powoli, udało się nam wyjść z boksu. Troszkę pochodził (na przemian z kładzeniem się i szarpaniem), wysiusiał się nawet, ataki paniki były coraz mniej intensywne i dał się też sprowadzić do boksu z powrotem. Nie chciałam go za bardzo stresować, więc było to tylko kilkanaście minut "spacerku". Myślę, że z każdym następnym będzie lepiej. Bardzo lubi się wciskać w różne zakamarki, przeciska się np. między mur a stojące przy nim wiaderko, oparte miotły itd. Pocieszające jest to, że parę razy Taj zamerdał do mnie ogonkiem :) No i jest bardzo łagodniutki. Tylko przy pierwszym spotkaniu próbował na mnie kłapnąć w strachu jak go chciałam dotknąć, ale potem się przekonał, że nie gryzę i już jest ok. Podobnie reaguje na inne psy. Może mi się jutro uda jakieś fotki zrobić :)
-
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Murka replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
U Jodzinki wszystko dobrze; to miejsce ze śrutem zarosło i jest do zlokalizowania tylko przy dotyku. Chłopak się już trochę zaokrąglił :) Nadal uwielbia "śpiewać" na powitanie :) Poza tym jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych kłopotów (prócz odciągania go od śmietników i misek innych psów - żeby spięć uniknąć). Jest bardzo proludzki i towarzystwo człowieka stawia ponad wszystko (no może jeszcze trochę ważniejsze jest dla niego jedzenie ;) ). Czasem dla sportu pobiegnie za jakimś kotkiem, ale tylko wtedy kiedy kotek ucieka. Krzywdy absolutnie nie robi żadnej. Na dniach postaram się o jakieś wizualne info. Też jestem ciekawa jak ten pan, czy się odezwie. U nas ostatnio dwie takie sytuacje były, że ktoś dzwonił w sprawie psów, że odbierze wtedy i wtedy, jak wróci z ulropu itd. brzmiało konkretnie... i cisza... mam nadzieję, że w przypadku Jodzinki będzie inaczej... Bardzo bym chciała... bo ten psiak zasługuje na prawdziwy dom i swojego człowieka. -
Pewnie, że nasz wet ten guzek może usunąć. Nie wiem czy da radę wyczyścić zęby, muszę zapytać, bo nigdy tego nie robiliśmy, ale myślę, że tak. Tikusia na pewno czuje się pewnie i dlatego szczeka. Tym bardziej się cieszę, jak czasem do mnie miele ogonkiem (i nie szczeka przy tym) :) Na dniach jakieś nowe zdjęcia porobię, może uda mi się uwiecznić ogonek w górze :)
-
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
[B]Gosiapk[/B], koteczka bez łapki nie jest do adopcji, sami ją adoptowaliśmy :) To oczko w głowie naszej córci :) Polecam forum miau.pl - tam pełno kociastych w potrzebie... A czy zauważyliście, jaki ma brzuszek w ciapki nasz Ciapek?? :) -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sunia nie ma już ataków, udało się je zatrzymać, uf :) -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Czy już po urlopie? -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images64.fotosik.pl/103/5c741f0a48d82959.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/103/2940278a5814b656.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/103/849ab099d1d3d9ad.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/102/197a1b0f6df052fd.jpg[/IMG] I jeszcze filmik, na którym pojawia się jedna z naszych kotek (nie ma jednej łapki), Ciapek bardzo lubi się z nią bawić: [video=youtube_share;q3LmQGYThHs]http://youtu.be/q3LmQGYThHs[/video] -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images62.fotosik.pl/103/5cfae0418c079e2a.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/102/44858c8bd97cea5e.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/103/88f850e40596f325.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/102/7546e443d0e4edff.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/103/0a08eac4d10d597b.jpg[/IMG] -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Parę fotek dla pociechy :) [IMG]http://images65.fotosik.pl/102/b39e081a6674af44.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/102/88a3829c98595aee.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/102/c8da8ffbc8b6f328.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/103/e29ec1df33df80d7.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/102/761a1571fbf3d972.jpg[/IMG] -
Agatka w domu stałym - Jacuś zwany Ciapusiem szuka domku.
Murka replied to scarletto's topic in Już w nowym domu
Sterylka Agatki odbędzie się za ok. tydzień. Miałam nadzieję, że maluch będzie już w DS, ale w takim wypadku (dziewczyna z Lublina/Wrocławia nie odzywa się) będę musiała towarzystwo rozdzielić. Jest dużo zainteresowania Ciapkiem, ale albo warunki nie takie, albo następuje cisza, albo ktoś myśli, że to będzie maluteńki piesek. Na razie żadnych widoków na DS. -
Trzymam mocno kciuki za Was... najważniejsze to wiedzieć co dolega Redzikowi.
-
Jak komuś zależy i jest w porządku to żadne tam wizyty, umowy, parę dni oczekiwania go nie zrażą. To też zawsze jest test jakie kto ma podejście... Ja nie rozumiem, czemu nie można poczekać dosłownie paru dni, ja czekałam prawie 2 miesiące na kicie bez łapki i nasza 4,5 letnia wówczas córka też... Podejrzewam, że ta dziewczyna chciała mieć pretekst, żeby zrezygnować z adopcji i wyjść z "twarzą" (dzisiaj to już miała pretensje, że to tak długo trwa!).
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dokładnie, wet przyjechał do Lorka i innych psiaków przy okazji :) Mam nadzieję, że nigdy nie trzeba będzie pakować Lorka do samochodu :) to by było trochę trudne przedsięwzięcie :)