Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. No i przyszedł czas na rozliczenie: [B]Wpłaty:[/B] +341 zł Fundacja "Pomagajmy Razem..." +50 zł Ulka18 [B]Razem: +391 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -320 zł hotelowanie -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie II [B]Razem: -341 zł[/B] +391 zł - 341 zł = +50 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 sierpień wynosi +50 zł.[/B][/COLOR] Myślę, że w tym tygodniu umówię się na zabieg usunięcia guzka, może przy okazji uda się ciachnąć jeszcze jedną małą sunię.
  2. Taj ma wpisany w zaświadczeniu wiek 1 rok :) Sprawuje się rewelacyjnie; bryka i szaleje z psami. Wobec człowieka nie jest namolny, ale też nie ma problemu, żeby go wygłaskać (Tajcio zawsze wtedy wywala się kołami do góry), jest bardzo usłuchany, sam wbiega do boksu kiedy przychodzi czas. Dzisiaj miał spotkanie bezpośrednie z większym psiakiem i w pierwszym momencie wyszczerzył się do niego i coś tam podziamotał, ale dostał reprymendę słowną i po niedługim czasie przestał się go już bać, pozwolił się obwąchać itd. Ale jak koleżanka na niego dziamała to się chętnie przyłączał :)
  3. Kajtusiek się dzisiaj z Dropsikiem zapoznał bezpośrednio i się chłopaki nawet polubiły. Kajtek nawet chciał się z Dropsem bawić, podbrykiwał do niego. A na koniec stwierdził, że tak go polubił, że chce mieć z nim dzieci :oops: I w tym momencie musiałam zareagować, bo nie wiem na ile starczyłoby cierpliwości i łagodności Dropsika ;) A że Kajtusiek trochę zaokrąglony, to niech sobie tam będzie... zima idzie, więc przyda się tłuszczyk :) Jakoś koszmarnie gruby nie jest, więc myślę, że nie ma się co przejmować.
  4. Dropsik sprawuje się bardzo dobrze. Noc była spokojna, Dropsik nawet nie wył :) Przyzwyczaja się do nowego miejsca błyskawicznie. Myślałam, że z niego gorszy strachulec będzie, a on tymczasem jest trochę wystraszony, ale do człowieka go ciągnie (podchodzi do wyciągniętej ręki, pomachuje ogonkiem, nie odsuwa się kiedy się go głaszcze). Na smyczy chodzi bardzo ładnie, trzyma się człowieka. Faktycznie bardzo lubi inne psy; dziś spacerował z czwórką "drobnicy" i po paru minutach z utęsknieniem zaczął spoglądać na ich brykanie (widać, że miałby ochotę sobie z nimi pobrykać, ale na razie musi się przyzwyczaić do nowego miejsca). Agresji żadnej, z ciekawością zapoznawał się ze wszystkimi psami. Taki spokojny łagodny misio z niego. W dodatku ładnie pozałatwiał się na spacerku, w boksie czysto :)
  5. Ta pani co twierdziła, że zdjęcie jej psa jest na ogłoszeniu więcej się do mnie już nie odezwała. W sprawie domku cisza... może jak minie zamieszanie w związku z początkiem roku szkolnego to coś ruszy. Farcik sprawuje się dobrze, Lolka jeździ po nim jak po łysek kobyle ;) Uwielbia mamlać mu uszy... mimo to, to ona zawsze jest bardziej obśliniona. Oboje są nie do zdarcia :) Póki co rozliczenie: [B]Stan konta na 31 lipca wynosił -14 zł Wpłaty:[/B] +400 zł Bożena K. [B]Razem: +386 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -372 zł hotelowanie -10 zł odrobaczenie [B]Razem: -382 zł [/B] +386 zł - 382 zł = +4 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 sierpień wynosi +4 zł.[/B][/COLOR]
  6. Ale cisza u psiaka... Póki co rozliczenie: Stan konta na 31 lipiec wynosił 0 zł Koszty: -372 zł hotelowanie -10 zł odrobaczenie -27,50 zł szczepienie na wirusówki wraz z dojazdem weta Razem: -409,50 zł Stan konta na 31 sierpień wynosi -409,50 zł.
  7. Ale kruszynka :)
  8. Melduję, że Dropsik dojechał szczęśliwie do celu :) W drodze był bardzo grzeczny, nic nie majstrował nawet jak TZ zostawił go na chwilę w samochodzie samego (musiał kupić coś do jeścia). Żadnych wymiotów, siku ani koopki. Na miejscu trochę był wystraszony i nie chciał opuścić samochodu, ale bez większego problemu w końcu udało się go wypakować i spokojnie bez szarpania ani ciągnięcia przeszedł na smyczy do boksu (przy okazji zrobił długie sikuuu). Pomerdał do TZa i do mnie potem też ogonkiem, podszedł do ręki. Czytając parę info o nim na wątku bałam się, że będzie gorzej... Ogólnie nie jest źle :) Jestem w trakcie zakupu aparatu, więc fotki będą za parę dni... Ale info będzie jutro, mam nadzieję, że bez żadnych rewelacji :)
  9. [quote name='ciapuś']Mnie też to dziwi ,zwłaszcza że były pod opieką fundacji. Przez 7 miesięcy nikt się nie zainteresował spłatą długu.TO JEST PO PROSTU JAKAŚ KPINA.[/QUOTE] Niestety kpiną nie da się opłacić rachunku za prąd i ZUSu... ani też kupić karmy :( [B]monikapf[/B], już podaję: [B]Hotelik u Murki Katarzyna Mróz Krzemień Drugi 111 23-304 Dzwola Alior Bank 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126[/B]
  10. Mam wpłatę dla Plamki: 100 zł od jess :) więc tę kwotę można odliczyć od kosztów hotelowania :)
  11. Super! A ja mam wpłatę dla Lizy: 300 zł od jess :)
  12. Obcięłam dzisiaj te zawijające się pazury u Kajtuśka (bo już sięgały do poduszeczki) - sama, bez pomocy TZa :) Coś zaszalał Kajtusiek z Filifionką za bardzo, bo ma zdartą skórę nad okiem, takie pasemko grubości małego palca. Nie wygląda to groźnie, ale mam nadzieję, że skóra tam odrośnie, bo nieładnie teraz wygląda. Póki co zasmarowałam Dexpanthenolem. Nie mam teraz czym zrobić fotki, żeby Wam to pokazać... Poza tym muszę niestety stwierdzić, że Kajtusiek... jest gruby! Taki się wałek zrobił pewnie przez to, że mieszka z Filifionką i musi "bronić" przed nią jedzenia ;)
  13. A ja rozliczenie zrobię, bo przyszedł czas (30 dni pobytu Jodzinki u nas minęło!): [B]Wpłaty:[/B] +175 zł asiuniab +401,50 zł asiuniab +47 zł asiuniab [B]Razem: +623,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -155 zł transport z Kozienic -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex -29 zł szczepienie na wirusówki wraz z dojazdem weta -23 zł analiza kału [B]Razem: -580,50 zł[/B] +623,50 zł - 580,50 zł = +43 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 sierpień wynosi +43 zł.[/B][/COLOR]
  14. Taj ma bieluśkie ząbki, więc wnioskuję, że może nie mieć roku. Zobaczę potem czy coś pisze n.t. w zaświadczeniu o szczepieniu na wściekliznę. Jest superowym psiakiem. Dzisiaj już odpięłam mu smyczkę na ogrodzie, wcale się nie chował, nie uciekał, tylko biegał, wąchał i co chwilę lookał gdzie jestem :) Wołać go nie musiałam, wystarczyło, że przykucnęłam, a on już przy mnie :) Zaczyna się zapoznawać z psiakami i już było trochę nieśmiałych zabaw. Jak na razie Taj zachowuje czystość w boksie, wyraźnie trzyma do spacerku. On nawet ogonek ma jak moja sunia, podkręcony nad grzbietem :) Cudny jest, taki bystrzaczek. Szkoda, że nie mam jak Wam pokazać jak się uśmiecha, może w przyszłym tygodniu będę mieć już aparat.
  15. Rozliczenie: [B]Stan na 29 lipiec wynosił +631,40 zł Wpłaty:[/B] +20 zł anciaahk +20 zł eloise +100 zł Malibo57 (sierpień) +10 zł Dark Lord +15 zł agusiazet [B]Razem: +796,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -30 zł wit. na stawy -25 zł odrobaczenie -47,50 zł szczepienia wraz z dojazdem weta -25 zł Advantix [B]Razem: -487,50 zł[/B] +796,40 zł - 487,50 zł = +308,90 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 28 sierpień wynosi +308,90 zł.[/B][/COLOR] Wygląda na to, że będę musiała teraz też Lorka brać pod uwagę robiąc bazarki...
  16. Tak, wiem, że nie jesteś w stanie kontrolować finansów Bugusia :) U niego wszystko ok, tylko witaminki się skończyły :) A przy okazji rozliczenie: [B]Stan konta na 29 lipiec wynosił +234,57 zł Wpłaty:[/B] +50 zł Agata M. +200 zł Andrzej M. +30 zł Makumba z forum corgi +20 zł Grzegorz S. [B]Razem: +534,57 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -190 zł Onsior -7,50 zł odrobaczenie -2,10 zł Theovent [B]Razem: -559,60 zł[/B] +534,57 zł - 559,60 zł = -25,03 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 28 sierpień wynosi -25,03 zł.[/B][/COLOR]
  17. To chyba bardzo młody piesek i może dlatego tak szybko się oswaja ze wszystkim. Co ważne już tak maniakalnie nie wciska się w każdą szczelinę (bałam się, że mu to zostanie), ale jak jest w okolicy boksów to ciągnie do "siebie" - błyskawicznie zaakceptował boks jako swój azyl. Z boksu dziamie na inne psy, ale w bezpośrednim kontakcie nie ma problemu z agresją i strachem, powinno być ok, jest bardzo uległy i dziś już machał ogonkiem do jednego piesiastego :) Dziś wieczorem pierwszy raz wyszedł z budki zanim go zapięłam na smyczkę (wcześniej musiałam otwierać dach i szukać obróżki w skulonej w kącie rudej sierści) :)
  18. Na zabieg myślę umówimy niedługo. Sunia pozwala mi na wszystko, więc z opieką po zabiegu nie będzie problemu. Póki co nie boi się dotyku, głaskania, nie ucieka od tego, ale do człowieka się nie garnie i sama nie podejdzie nawet po smaczek. Na smyczy już ładnie chodzi, nie zapiera się, nie ciągnie, ale puszczona luzem z linką jak tylko ma możliwość to unika człowieka (potrafi nieźle przebierać tymi łapkami :) ). Może trzeba więcej czasu, aby się otworzyła na człowieka. Na nowe info wizualne musicie trochę poczekać, bo nie mam czym już choćby fotki zrobić (ostatni działający sprzęt w TZowym telefonie padł razem z telefonem), muszę sobie sprawić nowy aparat, bo bez tego ani rusz.
  19. To może zadzwonisz i zapytasz co i jak, bo moich telefonów Basia nie odbiera i nie oddzwania.
  20. Dwa dni temu śniła mi się Helcia... że podbiegła do mnie i wyłożyła się kołami do góry do głaskania :) Szkoda, że to był tylko sen...
  21. Cudny Billek :) A ja parę dni temu miałam dwa telefony jeszcze w sprawie jego adopcji :crazyeye:
  22. [B]Montana[/B], czy rozmawiałaś z Basią n.t. długu po gorzyczakach?
  23. Ktoś tam dzwoni o malucha, ale nic wartego uwagi. Np. dzisiaj dzwonił jakiś mamrotliwy pan z Krasnystawu i pytał czy tam jest psiak :roll: Coś tam mamrotał i pytał czy na umowę jest psiak oddawany, jak powiedziałam, że tak, to powiedział, że jeszcze jakiegoś pieska mają na widoku i jak coś to się odezwą. Także im ta umowa coś nie pasiła :razz:
  24. Jest coraz lepiej, już całkiem ładnie i spokojnie chodzi na smyczce, panika jest tylko kiedy smyczka o coś zaczepi ;) ALe już nóżki prawie wyprostowane. Ładnie się załatwia i już na szczęście nie robi pod siebie na mój widok, mimo, że pęcherz i jelitka pełne, bo zaraz po wyjściu z boksu wszystko "wychodzi" :) To będzie pieszczoszek... uwielbia głasianie po brzuszku; jak go głaskam to wywala mi się kołami do góry i "tu mnie głaszcz" ;) Mruży przy tym oczka z uwielbienia. Jeszcze płochliwy jest, ale już raz podszedł do mnie (właściwie podczołgał się) kiedy go zawołałam (on na smyczce, ja w kucki). I już coraz częściej jest poza budką (a jak dziamie na inne psiaki z boksu!), na mój widok chowa się do budki, ale jak wychodzę z boksu to już za mną wystawia łebek ;) On bardzo chce do człowieka, ale jeszcze się boi. Z całą pewnością nie jest to psiak dziki, tylko bardzo wystraszony. Ogólnie to słodziak z niego. Bardzo mi przypomina moją pierwszą sunię ze schroniska, też była takim kłębkiem nerwów, ta sama wielkość i postura, te same uszy. Tylko maść ciemniejsza (jest w avatarze na pamiątkę, bo to od niej się "wszystko zaczęło").
  25. Na fotki musicie trochę poczekać, bo ostatnie urządzenie zdolne do robienia fotek padło (tel. TZa) i teraz muszę sobie sprawić nową cyfrówkę, albo nowy tel. z aparatem... Mam nadzieję, że to kwestia paru dni. Poza tym wszystko ok. Już nawet koopki Jodzinki przestały tak "słodko" wonieć :)
×
×
  • Create New...