Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Porobiłam dziś trochę fotek w domu suni, wrzucę jutro. Suńka w domu czuje się dobrze, jest ciekawska bardzo. Na początku miała opór przed wejściem na kanapę, ale szybko się jej spodobało. Przy okazji miała test na koty i zdała go wzorowo - nie zwraca w ogóle uwagi na koty.
  2. W dodatku Plamek się pochorował; kaszlał od paru dni, dziś pojechał do weta i okazało się, że to zapalenie gardła :( dostał antybiotyk. Potem wrzucę rachunek. Wysłałam Plamka do pakietu 30 ogłoszeń - tym razem na Rzeszów. Chyba tam nie był jeszcze ogłaszany. To taka sama odległość od nas jak do Lublina, a inne woj., inni ludzie. Ostatnio jak tak zmieniłam parę psiaków to był odzew, więc co szkodzi spróbować z Plamkiem...
  3. Jutro po południu zadzwonię i zapytam jak tam Milka. Tam jest starszy pan i on raczej nie pracuje, więc Milka chyba nie zostaje tak całkiem sama.
  4. Dumka jedzie do domku pod koniec tygodnia :)
  5. Ok, jutro postaram się cyknąć fotkę. Kołnierz zdejmę jutro lub pojutrze, także Bryś odetchnie, choć już przywykł do kołnierza. Apetyt ma, oczywiście najchętniej zjada mokre jedzenie, ale sucha karma też wchodzi :)
  6. Odnośnie Malwiny: Jest spora poprawa odnośnie jej zachowania. Sunia zaczyna przełamywać się i daje się pogłaskać i złapać poza boksem. Boi się co prawda nadal gwałtownych gestów i robi wówczas zgrabne uniki, ale podchodzi sama, nawet opiera się przednimi łapkami - można ją wówczas wygłaskać, najlepiej od bródki zaczynając. Dobrze reaguje na podkarmianie smaczkami, którze bez żadnych oporów bierze z ręki. Nie boi się obcych. Ogólnie mówiąc normalnieje psica :) Jest też ogromna poprawa jeśli chodzi o zachowanie czystości.
  7. Zapomniałam napisać, że koszt transportu do Kolbuszowej wyniósł 94 zł.
  8. Przeniesienie ogłoszenia na Rzeszów pomogło, zgłosił się dzisiaj domek w Kolbuszowej (to koło Rzeszowa) :) Brzmiał na tyle sensownie, że... Milka pojechała tam dziś wieczorem... i po oględzinach została :) na razie się nie cieszę, ale... sunia dostała szansę :) więc potrzebne kciuki, aby wszystko było dobrze. To dom z ogrodem, ogrodzony teren, sunia będzie mieszkać w domu, młody pan tam mieszka. Poinformowałam pana o problemie Milki i ustaliliśmy, że najlepiej będzie jak sunia będzie zostawać na ogrodzie w czasie nieobecności pana (na początku zanim się przyzwyczai do nowego miejsca proponowałam ją zamykać w jakimś miejscu, gdzie nie będzie miała możliwości narobić zniszczeń). Jedyne zastrzeżenie ze strony TZa (który zawoził sunię na miejsce), to to, że na ogrodzie nie ma żadnej budki ani innego schronienia przed deszczem/zimnem, tylko weranda, ale pan nie brał pod uwagę, że sunia będzie musiała być na ogrodzie i obiecał, że coś zorganizuje.
  9. Państwo byli (bardzo sympatyczni) i chyba się im Auris spodobała :) Suńka zaprezentowała się fantastycznie mimo paskudnej pogody.
  10. Wszystko ok u suni, w czwartek jej zdjęłam kołnierz. Wspaniale bawi się z psami :) Tola mnie poinformowała, że ta pani co dzwoniła nadal jest sunią zainteresowana i dzisiaj jest w Lublinie, ma do nas podjechać, bo chce zobaczyć sunię na żywo i wówczas podjąć decyzję.
  11. Wow, gratulacje :) jaki kierunek? Ja mam... rozpoczęty parę lat temu przewód doktorski, ale już dawno machnęłam na to ręką, brak czasu :(
  12. Czy ktoś tu jeszcze zagląda?... Margo ostatnio kaszlała, u weta okazało się, że to infekcja gardła (zapewna bakteria z uszu zadziałała), dostała antybiotyk i przeciwzapalny - wet nie wziął za to ani grosza :)
  13. Niesamowite, to jesteście Wy. My przygarnęliśmy jedną koteczkę, a Wy ile już uratowałyście kotów i psów?? Kicia ma się świetnie, jest fantastyczna, Hania jest nią zachwycona. Radzi sobie super, momentami zapominamy, że ona nie widzi. Trafi wszędzie, do kuwety, do miseczek, na kolanka, na łóżko się też wdrapuje jak stary zawodowiec :) Jest bardzo towarzyska, zasypa tylko czując ciepełko ludzkiego ciała, choćby się oprzeć o nogę. Jeszcze się boimy, żeby ze schodów nie spadła, więc głównie urzęduje w Hani pokoju. Nasze koty się jej na razie boją :) Hania nazwała ją Mia (to z bajki, wymawia się [Mija], śmiejemy się, że to dlatego, że oMIJA przeszkody :) ). Cudnie się bawi, ma ulubioną grzechoczącą myszkę. Mieliśmy nadzieję, że TU będzie sobie spała... płonne były nasze nadzieje :) Skończyło się tak: Hania porusza rybkami, które mają w środku dzwoneczek, żeby zainteresować Mię drapakiem.
  14. A my się wczoraj dokociliśmy o niewidomego kociaczka :) malutka mraz z rodzeństwem miały być rzucone na pożarcie psom (tak gospodarz pozbywał się problemu...), ale dziewczyny z dogo uratowały kociaki i kotkę wysterylizowały... Kociaki znalazły domki, tylko ta nasza bieda została... no i już ma domek :) Tymczasem parę fotek jak zawsze uśmiechniętego przystojniaka Ergo :)
  15. Na czole zrobiła mu się malutka łysinka, która mnie trochę niepokoi. Na początku myślałam, że to jakiś strupek, ale potem wydało mi się ciut większe i przyjrzałam się temu - bardzo się łuszczy w tym miejscu skóra. Przy okazji pokażę to wetowi.
  16. Nie ma problemu :) Tymczasem parę fotek Kubusia...
  17. Rachunek za kastrację (100 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/96f53bd4623f698f
  18. A u nas nie było problemu z kotami. Może to od kotów zależy? Albo jest zazdrosny, łobuz.
  19. Bryś po kastracji całkowicie ok, trochę tylko był wczoraj speszony kołnierzem. Dzisiaj już lepiej. Wet też wypłukał gruczoły, mówił, że nic tam nie było strasznego, także mam nadzieję, że ogonek w końcu powędruje do góry.. Rachunek za kastrację (płukanie gruczołów wet zrobił gratis) wrzucę trochę później.
  20. Ok, postaram się o jakieś nowe fotki. Tymczasem rozliczenie: Stan konta na 23 sierpnia wynosił +730,20 zł Wpłaty: +50 zł Jolanta08 Razem: +780,20 zł Koszty: -255 zł hotelowanie -6 zł Fiprex Razem: -261 zł +780 zł - 261 zł = +519,20 zł Stan konta na 22 września wynosi +519,20 zł.
  21. Najważniejsze, że jest odzew, to dobrze wróży :)
×
×
  • Create New...