Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Wczoraj byliśmy na biopsji, wet pobrał kilka próbek. Czekamy na wyniki. Rachunek będę mieć razem z wynikami. Jazda z Ergiem do weta = niezapomniane chwile :)
  2. Fajnie, że jest zainteresowanie Aresem, to dobrze wróży :)
  3. Otrzymałam wpłatę 20 zł od MALWY z bazarku AngelikiXD: -2105,22 zł + 20 zł = -2085,22 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -2085,22 zł.
  4. Z Milką tyle dobrego, że jak nie jest sama to jest grzeczna. Z drugim psem to wiem, że nie ma gwarancji, ale u nas pięknie szalała z psami i przydałoby się jej jakieś towarzystwo do psich szaleństw, to może by nie miała czasu myśleć o głupotach. W Zamościu miała towarzystwo psa i niszczyła mimo to, ale z tego co pamiętam to był jakiś starszy spokojny piesek. Co ciekawe u nas jak była w boksie wewnętrznym i na początku w domu, to wciąż coś majstrowała, wyciągała koce, rozgryzała je, ogryzała naroża budki, brudziła na dachu budy itd. Jak przenieśliśmy ją do boksu zewnętrznego do dużego psa, to wszystkie te zachowania prysnęły, suńka wszystko widziała co się dzieje, miała towarzystwo, wyszalały się na wybiegu i wszystko było ok. Pan nie dzwoni to chyba nie zmalowała dzisiaj nic strasznego...
  5. Ja panu proponowałam drugiego psa do towarzystwa, co by się Milce nie nudziło ;) Jeśli pan zgłosi problemy z dalszym niszczeniem to zaproponuję mu obróżkę, feromony raczej odpadają, bo Milka zostaje na zewnątrz. Poczekajmy do końca tygodnia. Jak pan nie zadzwoni to przejmujemy na BDT staruszka Lorka, który jest u nas 6 lat.
  6. Bambi była w swojej małej budce, tylko schowała się głęboko i jej nie widać :)
  7. Dzwoniłam dopiero dzisiaj; Milka coś tam zaczyna obgryzać. W ubiegłym tygodniu zgryzła miskę i zaczyna dobierać się do kanapy na werandzie... Pan mówi, że ma zabawki i gryzaki. Przez weekend i dzisiaj Milka nie zostawała sama i było ok, ale jutro pan znów idzie do pracy. Mam nadzieję, że nie będzie się rozwijać jej niszczycielstwo.. jakby się coś działo to pan ma dzwonić.
  8. Raczej nie, wet mówił, że to trochę jak zastrzyk - wkłuwa się igłę.
  9. Ja Panu proponowałam dwójkę, zwłaszcza, że Zoja jest bardzo, bardzo "gadatliwa", a Panu na tym zależy. Pan nie powiedział "nie", podpytał o parę rzeczy i o Zoję, także pewnie rozważy tę opcję także.
  10. Ale maleńka... ma szczęście, że ma takie umaszczenie, na pewno nie będzie długo czekała na domek. A nasza Mia miewa się świetnie; najbardziej bałam się reakcji naszej kociej arystokratki Merki, ale okazało się, że pięknie opiekuje się małą i bawi się z nią bardzo delikatnie: https://youtu.be/ZPEtiY_HrvI Druga koteczka jeszcze się nie może zdecydować czy się bać tego nowego czegoś czy się z tym bawić :) Mie oglądał wet i potwierdził, że kocia ma wadę genetyczną, drugie oczko zapewne wypłynęło i jeśli samo nie zarośnie trzeba będzie zszyć. Niestety nic nie można zrobić w kwestii oczka, które zostało, ponieważ jest ono zupełnie nierozwinięte (jest tam jakaś pozostałość, która normalnie znika w życiu płodowym). Ale na szczęście Mia radzi sobie niesamowicie i wszyscy odwiedzający nas (bo każdy chce zobaczyć niewidomego kotka) nie mogą wyjść z podziwu jaką ma orientację :)
  11. Lorek i jego nowa rezydencja :) Dzisiaj rano tylko ucho Lorkowi wystawało z budy ;) pobiegłam do domu po aparat, ale jak wróciłam, to już był poza budą i jak gdyby nigdy nic wcinał karmę... Bambi też się nowe budy podobają :)
  12. I kolejne rozliczenie: Stan konta na 10 września wynosił +1700 zł Wpłaty: +30 zł p.Anna +50 zł p.Czesława +30 zł p.Anna Razem: +1810 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -10 zł odrobaczenie Razem: -310 zł +1810 zł - 310 zł = +1500 zł Stan konta na 10 październik wynosi +1500 zł.
  13. No i przyszedł czas na rozliczenie: Wpłaty: +10 zł Martyna K. +70 zł Agata K. Razem: +80 zł Koszty: -300 zł hotelowanie (12.09-11.10) -60 zł transport z Adamowa do hotelu -10 zł przejazd do lecznicy (badanie ogólne, odpchlenie i odrobaczenie) -10 zł przejazdy do lecznicy na sterylizację (1/2 kosztów) -10 zł odrobaczenie II Razem: -390 zł +80 zł - 390 zł = -310 zł Stan konta na 11 październik wynosi -310 zł.
  14. To jak robimy? Bo dostałam sprzeczne wytyczne ;)
  15. Otrzymałam wpłaty: +9 zł Xibalba (bazarek AngelikiXD) +25 zł Paulina Ś. (bazarek AngelikiXD) +30 zł Diuna B. (bazarek AngelikiXD) Razem: +64 zł -2169,22 zł + 64 zł = -2105,22 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -2105,22 zł.
  16. Dokładnie tak jak napisała konfirm: Ares się spodobał, ale widziałam, że pan ma ochotę inne psiaki zobaczyć, więc trochę więcej czasu poświęciłam. Najfajniejsze jest to, że pana nie odstrasza wiek i zastanawia się np. nad adopcją psa 8 i 7-letniego. Jemu nie chodzi wygląd, tylko głównie o to, aby psiak był szczęśliwy mieszkając w ogrodzie, żeby nie uciekał np. przez płot, żeby był czujnym stróżem itd. Obiecał, że w przeciągu tygodnia da znać. A ja się o Areska adopcję nie boję, bo on się świetnie prezentuje gościom: żadnego stresu, lęku czy agesji. Zupełby luzak :)
  17. Już ok, Plamek już nie kaszle :)
  18. Wpłata otrzymana, podziękowanie wysłane - dziękuję bardzo :)
  19. Kuruś czuje się już dobrze, bryka jak dawniej i apetyt mu wrócił całkowicie. Venter ma brać przez ok. 3 tygodnie, a potem trzeba będzie zrobić przerwę.
  20. Ares biega już luzem, cudnie szaleje z Zoją, z którą mieszka w boksie. Bałam się, że może potem trudno go będzie sprowadzić do boksu, ale niepotrzebnie, Ares jest bardzo grzeczny i posłuszny, przychodzi na zawołanie.
  21. Auris ma teraz nowego kolegę, Ergo, który był bardzo smutny, że jego dotychczasowa towarzyszka pojechała do domu. Bawią się razem wspaniale, bo jedno i drugie uwielbia gonitwy i przepychanki. Sunia nadal grzeczna i bezproblemowa. Aż dziw, że nikt się nią nie interesuje...
  22. Wet mówi, że to wygląda na tłuszczaka.. pytał czy to się pojawiło teraz, czy było wcześniej. Ja dopiero teraz to zauważyłam, ale przeglądałam stare fotki i ich zbliżenia i na wydaje mi się, że ten guzek już był wcześniej. Zwróciłam na niego uwagę dlatego, że po tym jak Milka znalazła dom, Ergo był przez parę dni sam, był smutny i raz była taka sytuacja, że leżał na ziemi, na mój widok podniósł się i tak trochę dziwnie szedł jakby kulał i zaczęłam się przyglądać jego łapom czy gdzieś się nie skaleczył itd.
  23. Zadzwonię w tym tygodniu jeszcze i zapytam jak tam, czy wszystko ok.
×
×
  • Create New...