-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Niestety Ares nie ma szczęścia, DS zaopowiadał się fajnie, dzisiaj chcieliśmy się umówić na dowózkę, ale pani "w tym momencie syn przywiózł szczeniaczka"... Ale najważniejsze, że Ares sieszy się zainteresowaniem :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Stan konta na 17 września wynosił -506,70 zł Wpłaty: +20 zł RIVER +20 zł anciaahk +15 zł agusiazet +400 zł baster i lusi (darowizna od p.Mirki) +200 zł halcia +10 zł Dark Lord Razem: +158,30 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie Razem: -385 zł +158,30 zł - 385 zł = -226,70 zł Stan konta na 17 październik wynosi -226,70 zł. Od teraz Lorek przechodzi na BDT, tzn. nie liczymy hotelowania. -
Ergo jest ogólnie trochę nadpobudliwy; jak jest w boksie i inne psy spacerują, a zwłaszcza jak się bawią to też się bardzo denerwuje, jojczy, szczeka itd. Już to chyba pisałam, ale on mi trochę owczarka collie pod tym względem przypomina :) Ergo jak do nas trafił to ważył z tego co pamiętam 29 kg :) także teraz jest o 9 kg "większy" :) Wet mi dziś podesłał wyniki na maila i napisał: "Koniecznie guz do usuniecia i do weryfikacji histopatologicznej po usunieciu." Wyniki: Zbliżenie, co by można było przeczytać:
-
Na razie nie zauważyłam, aby Ares się czegoś bał. Burzy u nas ostatnio nie było :) Jak się Pan nie odezwie lub wybierze innego psiaka to się będziemy szykowali do jakichś ładnych fotek, tylko żeby pogoda była.
-
Ergo to ogólnie jojec... a zapakowany do samochodu denerwuje się bardzo, wierci, jojczy, że uszy puchną... Na trasie 10 km do weta zdążył zrobić w samochodzie koopę i siku ;) wszystkie szyby w zasięgu nochala Ergo zostały udekorowane w różnorakie wzorki :) Nawet coś tam chciał zakopać lub wykopać z koca, który mu służył za podpoopek. W lecznicy przy badaniu był w miarę grzeczny, ale kaganiec miał i trzymał go TZ wraz z pomocnikiem weta :) Acha, przy okazji zważyliśmy Ergo i waży 38 kg :)
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Wrzucam rachunek za szczepienia Auris: 28 zł wirusówki + 20 zł wścieklizna + 6,20 dojazd weta (25 zł na 4 szczepione psy): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d8c2daf180d0d749 -
Wrzucam rachunek za wirusówki 28 zł + 6,20 zł dojazd weta (25 zł na 4 szczepione psy): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d8c2daf180d0d749
-
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wiele razy myśleliśmy o suni, co tam u niej słychać. Nie da się zapomnieć takiego psiaka.... Żegnaj suńko ['] :( -
Fajnie, że jest zainteresowanie Aresem, to dobrze wróży :)
-
Otrzymałam wpłatę 20 zł od MALWY z bazarku AngelikiXD: -2105,22 zł + 20 zł = -2085,22 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -2085,22 zł.
-
Z Milką tyle dobrego, że jak nie jest sama to jest grzeczna. Z drugim psem to wiem, że nie ma gwarancji, ale u nas pięknie szalała z psami i przydałoby się jej jakieś towarzystwo do psich szaleństw, to może by nie miała czasu myśleć o głupotach. W Zamościu miała towarzystwo psa i niszczyła mimo to, ale z tego co pamiętam to był jakiś starszy spokojny piesek. Co ciekawe u nas jak była w boksie wewnętrznym i na początku w domu, to wciąż coś majstrowała, wyciągała koce, rozgryzała je, ogryzała naroża budki, brudziła na dachu budy itd. Jak przenieśliśmy ją do boksu zewnętrznego do dużego psa, to wszystkie te zachowania prysnęły, suńka wszystko widziała co się dzieje, miała towarzystwo, wyszalały się na wybiegu i wszystko było ok. Pan nie dzwoni to chyba nie zmalowała dzisiaj nic strasznego...
-
Ja panu proponowałam drugiego psa do towarzystwa, co by się Milce nie nudziło ;) Jeśli pan zgłosi problemy z dalszym niszczeniem to zaproponuję mu obróżkę, feromony raczej odpadają, bo Milka zostaje na zewnątrz. Poczekajmy do końca tygodnia. Jak pan nie zadzwoni to przejmujemy na BDT staruszka Lorka, który jest u nas 6 lat.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Bambi była w swojej małej budce, tylko schowała się głęboko i jej nie widać :) -
Dzwoniłam dopiero dzisiaj; Milka coś tam zaczyna obgryzać. W ubiegłym tygodniu zgryzła miskę i zaczyna dobierać się do kanapy na werandzie... Pan mówi, że ma zabawki i gryzaki. Przez weekend i dzisiaj Milka nie zostawała sama i było ok, ale jutro pan znów idzie do pracy. Mam nadzieję, że nie będzie się rozwijać jej niszczycielstwo.. jakby się coś działo to pan ma dzwonić.
-
Ja Panu proponowałam dwójkę, zwłaszcza, że Zoja jest bardzo, bardzo "gadatliwa", a Panu na tym zależy. Pan nie powiedział "nie", podpytał o parę rzeczy i o Zoję, także pewnie rozważy tę opcję także.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A to już fotki z dzisiaj :) -
Ale maleńka... ma szczęście, że ma takie umaszczenie, na pewno nie będzie długo czekała na domek. A nasza Mia miewa się świetnie; najbardziej bałam się reakcji naszej kociej arystokratki Merki, ale okazało się, że pięknie opiekuje się małą i bawi się z nią bardzo delikatnie: https://youtu.be/ZPEtiY_HrvI Druga koteczka jeszcze się nie może zdecydować czy się bać tego nowego czegoś czy się z tym bawić :) Mie oglądał wet i potwierdził, że kocia ma wadę genetyczną, drugie oczko zapewne wypłynęło i jeśli samo nie zarośnie trzeba będzie zszyć. Niestety nic nie można zrobić w kwestii oczka, które zostało, ponieważ jest ono zupełnie nierozwinięte (jest tam jakaś pozostałość, która normalnie znika w życiu płodowym). Ale na szczęście Mia radzi sobie niesamowicie i wszyscy odwiedzający nas (bo każdy chce zobaczyć niewidomego kotka) nie mogą wyjść z podziwu jaką ma orientację :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorek i jego nowa rezydencja :) Dzisiaj rano tylko ucho Lorkowi wystawało z budy ;) pobiegłam do domu po aparat, ale jak wróciłam, to już był poza budą i jak gdyby nigdy nic wcinał karmę... Bambi też się nowe budy podobają :)