Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Cudowne wieści :) Wszystkim psiakom życzyć takich domków :) Tak powinno być zawsze - parę tygodni w hotelu i sio do domu :) No to przypieczętuje kres tułaczki Pszenicznego - Paputka robiąc Rozliczenie: Wpłaty: +50 zł Agata K. +30 zł Anula (połowa transprtu na trasie Zamość - hotelik - za Filipka) +50 zł Agata K. Razem: +130 zł Koszty: -190 zł hotelowanie (19.08-06.09) -60 zł transport z Zamościa -35 zł wizyta w lecznicy (alergia po strzyżeniu) -10 zł przejazd do lecznicy -10 zł II odrobaczenie - 24zł wirusówki -5 zł przejazd do lecznicy (1/2 kosztów) Razem: -334 zł +130 zł - 334 zł = -204 zł Pozostałość po hotelowaniu Pszenicznego wynosi -204 zł.
  2. Byłam dziś z Brysiem w lecznicy. Okazało się, że ten ogonek to zapchane gruczoły, na szczęście nie było jeszcze ropy, ale wydzielina była już bardzo gęsta, taki "serek", więc musiało go solidnie boleć... Za dwa tygodnie trzeba będzie jeszcze raz te gruczoły zobaczyć. Nie było przeciwskazań do szczepienia, więc Bryś jest już zaszczepiony i ma książeczkę. Wet ocenił go na ok. 4 lata, wygląda na zdrowego psiaka, waży 13,60 kg. Bryś poczuł się dużo lepiej po czyszczeniu (był bardzo grzeczny w lecznicy), jeszcze może parę dni miną aż ogonek pójdzie w górę, ale już nim bardziej majta jak się cieszy. A jaka radość była jak wróciliśmy do domu :) I podawanie łapki i kręcenie doopką :) Na spacerku potem nawet pierwszy raz wydał z siebie szczeknięcie (na psa za płotem), więc czuje się się chyba coraz bardziej u siebie. Lubi spacerować po ogrodzie, węszy, podsikuje tu i tam. Coraz lepiej chodzi na smyczy i zaczyna się coraz bardziej klimatyzować, cieszy się na spacer, sam idzie pod drzwi itd. Niestety zaczyna też interesować się kotkami, ale niegroźnie :) Poniżej rachunek za szczepienia (47 zł) i książeczkę (2 zł); za badanie i czyszczenie gruczołów wet nic nie policzył jak zawsze :) http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/999b0fedf196c161 +10 zł przejazd do lecznicy.
  3. Otrzymałam wpłatę 50 zł od Iwony K. - bardzo, bardzo dziękuję! -2455,02 zł + 50 zł = -2405,02 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -2405,02 zł.
  4. Państwo przyjechali tuż przed 19.00, błyskawicznie się robiło ciemno, więc fotka tylko jedna tuż przed odjazdem: Psiak był wystraszony trochę tym co się wokół niego dzieje, ale poddawał się wszystkiemu bez protestów :) Pani śledzi wątek :)
  5. A mnie dziś kopnął zaszczyt i Brysio podał mi łapkę :)
  6. Plamek otrzymał od cioci jess 100 zł, także za sierpień do zapłaty jest 272 zł :)
  7. Przegląd tzn.? Przegląd taki ogólny typu zajrzenie do uszu, osłuchanie, zbadanie temp., zważenie - to wszystko wet robi nam gratis. Czy coś poza tym jeszcze robić, np. analizę krwi?
  8. Można kopiować na FB :) Co do weta - wybieramy się po niedzieli z myślą o szczepieniu i założeniu książeczki, ale zobaczymy co wet powie na ten ogonek, może jest np. stan zapalny gruczołów okołoodbytowych i trzeba się będzie wstrzymać.
  9. Powiało jesienią i psiaki zajmują na ogrodzie strategiczne miejsce przy drzwiach wejściowych do domu :)
  10. Psiak średni, więc koszt to 12zł/doba, jeśli będzie karma to 10zł/doba. W poniedziałek lub wtorek TZ będzie przejeżdżał przez Szczebrzeszyn, więc będzie mógł odebrać karmę :) Brysio powoli się rozwesela, ale ogonek nadal zwisa, nawet jak nim macha i robi koopki. Więc to chyba jednak nie sprawa stresu. Z psami domowymi jeszcze jest ostrożny, trochę się ich obawia choć one prawie nie zwracają na niego uwagi :) Hania pomaga przełamywać lody :) Troszkę suchej karmy zjadł, ale puszka od Dory smakuje lepiej :) Bardzo ładnie trzyma czystość, załatwia się tylko na spacerach, w domu nie znaczy i zostawiony sam w pokoju jest grzeczny, nie drapie w drzwi, przesiaduje na kanapie lub fotelu. Bardzo lubi pieszczoty i już czasami próbuje bryknąć z radości, ale jeszcze się chyba trochę wstydzi :) Podałam mu dzisiaj Fiprex.
  11. Dzisiaj robiłam Fiprexowanie, koszt dla Margo to 8 zł: +142,80 zł - 8 zł = +134,80 zł Margo podawałam ostatnio przez dłuższy czas Karprofen, ponieważ kulała na przednią łapę zawsze jak tylko go odstawiałam. Podawałam równocześnie osłonę na żołądek. Na razie odstawiłam, ale pewnie na jesieni znów trzeba będzie włączyć leki. Niestety wycofali z produkcji zbawienny na Margolciowe uszy Vaghotyl.. wersja weterynaryjna tego preparatu też jest niedostępna :( Póki co stosujemy rozwodniony roztwór nadmanganianu potasu, ale jak to będzie skuteczne na dłuższą metę zobaczymy...
  12. Ona już chodzi do szkoły :) Tu też wczoraj pośród psiaków :) Cieszę się, że może mieć kontakt ze zwierzakami, nie boi się ich, wie jak się z nimi obchodzić. Ma jedną koleżankę, która PANICZNIE boi się nawet szczeniaków... nie da się jej zachęcić, żeby pogłaskała, dotknęła... straszne... Inna koleżanka bała się psów, ale często przychodzi do nas i już się ich nie boi :)
  13. Tylko u Pszenicznego nie jedna łapka drży tylko różnie, raz przednia, raz prawa itd. Pada u nas z przerwami i wczoraj wieczorem próbowałam coś nagrać, niewiele mi się udało, ale zawsze coś: przywitanie teściowej: https://youtu.be/iPzjTf-aq84 poza "drapsiaj mnie!" :) https://youtu.be/D1Vjneqb_U8 Jeszcze jakieś chyba fotki mam z Hanią, zaraz obrobię.
  14. Postaram się coś uwiecznić, żeby tylko nie padało, bo zapowiadają deszczowe dni..
  15. Uśmiechnięty to może za dużo powiedziane, Bryś był mocno zestresowany sytuacją, ale dziś jest już spokojniejszy; w końcu była koopka na spacerku (do tej pory tylko siku robił). Rano dostał mięsko od Dory, ale chyba zbyt łapczywie zjadł (dałam mu niewielką porcję), bo zaraz zwymiotował wszystko... po południu zjadł trochę suchej karmy polanej tłuszczykiem, więc nie jest źle. Ze smyczą też się powoli oswaja. Kennel traktuje już jako swój azyl, sam do niego wchodzi. Poza kennelem najczęściej zajmuje stanowisko na fotelu, ale raz się zdarzyło, że nie chciału mu się wyjść z klatki i siedział tam, mimo, że była otwarta :) Na spacerki wychodzi 4 razy dziennie, ale wychodzi niechętnie, zawsze muszę go trochę zachęcić. Potem też szybko chce wracać do domu. Musi się chłopak odnaleźć w nowej rzeczywistości... Po weekendzie, jak Bryś już trochę ochłonie po tych zmianach, zaszczepimy go i po 2 tygodniach od szczepienie będzie można kastrować. W między czasie go wyczeszę i poobcinam dredy przy ogonie, ale to jak trochę się do nas przyzwyczai. Zastanawia mnie to, że mu zupełnie bezwładnie zwisa ogon; być może to ze stresu, ale nawet jak robił koopkę to nie odgiął go jak to psy mają w zwyczaju tylko zwisał luźno i kawałki koopek leciały na niego. Wydaje się, że nie jest złamany, bo nim rusza. Natomiast powodem mogą być zapchane gruczoły okołoodbytowe (ew. stan zapalny już) lub w gorszym przypadku problem z prostatą. Jeśli nie minie to przez weekend (może to tylko stres jednak) to przy szczepieniu wet to obejrzy.
  16. Nie wiem co ten psiak ma w sobie... dzisiaj miałam kolejny telefon w jego sprawie. Próbowałam "sprzedać" Chałwę, ale bez skutku :( W ogóle to psiak się trochę ożywił, ogonek cały czas w górze i przy każdej okazji w ruchu :) Oczywiście nadal jest spokojny i grzeczny, lubi sobie polegiwać, ale już jak psy na coś szczekają na ogrodzie to pędzi razem z nimi i się nawet odzywa coś tam nieśmiało :) I do domku już wchodzi sam, reaguje na wołanie. I bardzo się cieszy do człowieka, podskakuje i popiskuje. Kochane psisko, DS będzie miał z niego pociechę :)
  17. Rozliczenie: Stan konta na 4 sierpień wynosił +41,50 zł Wpłaty: +200 zł Randa +10 zł Jolanta08 +50 zł Bjuta Razem: +301,50 zł Koszty: -60 zł karma -20 zł wścieklizna -2 zł dojazd weta (częściowe koszty) -17,70 zł Lisonid Razem: -99,70 zł +301,50 zł - 99,70 zł = +201,80 zł Stan konta na 3 września wynosi +201,80 zł.
  18. A to tymczasowe lokum bezpieczeństwa; kiedy psiaki są na ogrodzie to Bryś ma dla siebie cały pokój, zajmuje wówczas kanapę - wyraźnie dobrze się czuje w domu. Tylko to chodzenie na smyczy baaardzo mu nie pasi...
  19. No to parę fotek (następne zrobię lepszym aparatem):
  20. O tak, to ogromne wsparcie dla Doyka!
  21. Wrzucam rachunek za wirusówki (24 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2dd3c57ffca82b6d + 5 zł dojazd do lecznicy (1/2 kosztów, bo Pszeniczny jechał wraz ze szczeniorkiem na szczepienie :) ). U mnie na koncie dla Pszenicznego jest 100 zł, ale to wszystko rozliczę dokładnie jak już psiak wybędzie. Co do tego drżenia łapek, to wet powiedział, że terierowate psiaki tak często mają.
×
×
  • Create New...