-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Parę fotek suńki:) Suńka miewa się dobrze, ma apetyt (i uwielbia rozsypywać karmę, ale ograniczyłam jej trochę tę zabawę dając jej miskę antywywrotną), ponad wszystko uwielbia ludzi, nieważne czy swój czy obcy. W boksie zachowuje idealnie czystość.
-
Bryś&kumple (przyglądają się jak spaceruję z nowym nabytkiem - najbezpieczniej z odległości:) )
-
Piratowi kołnierz nie przeszkadza w zapoznawaniu się z nowymi psiakami:)
-
Mała ważyła u weta 8,40 kg, ale jest troszkę zachudzona, więc pewnie ok. 10 kg będzie mieć jak się odkarmi:) Suńka coraz lepiej chodzi na smyczy, ładnie załatwia potrzeby na ogrodzie (koopy bardzo ładne robi, w sensie nie biegunkowe itd.), ma apetyt, oczka zakrapiamy. Jest bardzo grzeczna, cichutka na razie, wobec innych zwierzaków obojętna (chyba, że coś namolnego się pojawi to prezentuje krótko bielutkie ząbki:) ). Już zaakceptowała kennel jako swój azyl i sama wchodzi do niego po spacerze, tam ma wszystko: spokój, jedzonko i wodę, to co jej więcej potrzeba?:)
-
Pola nie jest ani dzika, ani bardzo lękliwa. Jest troszkę zdezorientowana, ale można ją głaskać, dotykać, brać na ręce, w ogóle nie protestuje, nie boi się dotyku ani gwałtownych ruchów. Tam gdzie się ją postawi, tam stoi. Zjadła mi już z ręki pasztet:) Niestety ni w ząb nie umie chodzić na smyczy, paraliżuje ją to. Stoi i ani drgnie. Chciałam ją dziś wykąpać na noc, więc wzięłam ją wcześniej na ogród, po ok. pół godzinie w końcu zaczęła trochę chodzić i węszyć. No i wreszcie zrobiła długie sioooo :) Na koopę już nie miałam czasu czekać, a pewnie i tak by jeszcze nie zrobiła, za dużo stresu. Wykąpałam suńkę, bo była bardzo ubłocona, a stwierdziliśmy, że skoro taka grzeczna, niegryząca i niezbyt zestresowana, to ulokujemy ją w domu (na razie w kennelu) i zobaczymy jak się będzie sprawować. Tutaj suńka jeszcze przed kąpielą (przy okazji pochwalę się wyremontowaną łazienką m.in. do kąpania psów - kąpiel Poli to jej chrzest (wczoraj fachowiec skończył prace) :) I po kąpieli: W czasie kąpieli suńka była przegrzeczna, stała tylko i pozwalała wszystko ze sobą robić. Zapomniałam zapytać weta o jej wagę, zapytam jutro. Na moje oko to ona nie ma 10 kg. Malutka odsypia teraz, jak ją tylko przywiozłam, to zasypiała nawet na siedząca, zamykały się jej oczy. Myślę, że szybko się rozrusza, zwłaszcza, że dookoła pełno bezstresowo panoszących się zwierzaków. Snia została zaszczepiona na razie na samą wściekliznę, bo wet stwierdził, że z wirusówkami bezpieczniej się wstrzymać -1-2 tygodnie aż się sunia trochę odstresuje. Poza tym została u weta odrobaczona i zabezpieczna p. pchłom i kleszczom. Dostała też gentamycynę do oczu, bo ma zapalenie spojówek (nic groźnego, mogła się nawet o jakieś trawy zakłuć). Poniżej rachunek od weta (20 zł wścieklizna, 70 zł odrobaczenie, preparat na pchły i kleszcze gentamycyna, książeczke - razem 90 zł kosztów dla Poli): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/11755bf03bea067b
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Właśnie się powoli kończy i dziś będąc w lecznicy kupiłam mu (koszt jak zwykle 30 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/11755bf03bea067b -
Nie wiem do kogo jest podany tel. w ogłoszeniach, ale u mnie cisza. Piracik już wykastrowany, więc można dodać tę informację do ogłoszeń:) Zabieg był wczoraj. Wet mówił, że najpierw nie mógł go uśpić (siakiś odporny na narkozę), a potem jak tylko skończyli zszywać to zeskoczył ze stołu i od razu zaczął biegać:) Także żywotny chłopak:) I nadal humor mu dopisuje, jakby się nic nie stało. Nawet kołnierzem się niespecjalnie przejmuje. Odkąd biega swobodnie po ogrodzie zrobił się bardzo grzeczny - wchodzi do domu zawołany i od razu pędzi do psiego pokoju (na początku chciał bardzo sprawdzać dokąd uciekają koty:) ). Nie płacze, nie szczeka, nie rozrabia. Niby ma tyle energii, ale trzeba przyznać, że jest bardzo ułożonym psiakiem.
-
Z ostatniego bazarku uzbierało się dla Czarka w sumie 71,70 zł: -1358,50 zł + 71,70 zł = -1286,80 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -1286,80 zł.
-
Suńka przez całą drogę spała, dopiero kiedy ją dowiozłam do lecznicy to zaczęła się nieśmiało rozbudzać. Póki była jeszcze nie do końca aktywna (nie wiadomo czy jak się całkowicie wybudzi to nie będzie np. chciała gryźć ze strachu) wet ją obejrzał ogólnie, osłuchał. Ocenił ją na ok. 2 lata, wygląda na zdrową suńkę, tylko oczka ma zaczerwienione i chyba ropa z nich wypływa. Wet ją dzisiaj odrobaczył i podał środek p. pchłom i kleszczom. Na końcówkach uszu ma zrogowaciały naskórek, ale wet mówi, że to nic groźnego, brak witamin. Jak nie będzie przeciwskazań to jutro suńkę przywiozę do hotelu. Jest faktycznie mniejsza niż myślałam, jutro zapytam weta ile waży.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Otrzymałam dla Margo wpłatę 10 zł od RIVER (bardzo dziękuję :) ). Agniesiulka K. (adoptowała w 2008 Fafika z Mielca, który był u nas i wczoraj adoptowała od nas kolejną suczkę Kejlę) przekazała na psiaki 100 zł, z czego 11,70 zł przekazałam na dług po Lorku, a resztę (88,30 zł) przekazuję na Margo. Wczoraj Fiprexowałam psiaki, koszt dla Margo to 8 zł. +118,20 zł + 10 zł + 88,30 zł - 8 zł = +208,50 zł Margo miała mieć zapewnianą karmę przez wolontariuszki z Mielca, niestety od 4 miesięcy jest na naszej karmie, więc koszty tego muszę doliczyć do kosztów i każdego miesiąca będę doliczać koszt karmy (60 zł). 4 x 60 zł = 240 zł (koszt karmy przez ostatnie 4 miesiące) +208,50 zł - 240 zł = -31,50 zł Margo po antybiotykach czuje się lepiej, ale idealnie nie jest. Wczoraj podałam jej ostatni zastrzyk, tabletki jeszcze bierze. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
I po rozliczeniu wszyscy o Lorku zapomnieli, smutne to. O Margo też juz nikt nie pamięta prócz eloise. I potem się ludzie dziwią, czemu nikt nie chce brać psów na BDT :-/ Mam obecnie dwa poteżne długi po psach (w sumie 3 tys. zł) i nie chcę mieć kolejnego na głowie. Na dług Lorka przekazuję 200 zł od jess i 11,70 zł od Agniesiulki K. (adoptowała w 2008 Fafika z Mielca, który był u nas i wczoraj adoptowała od nas kolejną suczkę Kejlę). Agniesiulka K. przekazała na psiaki 100 zł, więc resztę przekazuję dla Margo. Pozostałość po hotelowaniu Lorka wynosi 0 zł. -
KEJLA po długim wyczekiwaniu ma swój Dom. Najlepszy na świecie.
Murka replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie Kejli: Stan konta na 19 luty wynosił +230,70 zł Wpłaty: +100 zł Agniesiulka K. Razem: +330,70 zł Koszty: -136 zł hotelowanie (20.02-06.03) -72 zł trasnport do Lublina (troszkę mniej powinno być, bo wracałam kołem przez Zamość i zgarnęłam stamtąd dwie suńki, więc koszty zostały podzielone także dla nich) Razem: -208 zł +330,70 zł - 208 zł = +122,70 zł Pozostałość po hotelowaniu Kejli wynosi +122,70 zł. -
Jeszcze wrzucę fotki z pakowania:) Suńka jest przesympatyczna. Bardzo ładnie jechała samochodem, jak ją wyprowadziłam już na miejscu to od razu zrobiła siku i koopę. Dzisiaj - jakie było moje zdziwienie - sama z wybiegu wróciła do swojego boksu. Jest bardzo złakniona człowieka, pędzi na byle klepnięcie w nogę czy cmoknięcie. Cudowna suńka. Na razie jest sama w boksie i na wybieg też wychodzi sama, bo handzia mówiła, że powarkuje na inne psy. Jak się troszkę zadomowi to będzie próbowali zapoznawać ją z innymi psami, jestem dobrej myśli. Na pewno ma tendencję do bronienia przed innymi psami miski, bo w boksie jak sobie rozsypała karmę (może na dnie miski jest lepsza??) i inne psy przechodziły obok to warczała ostrzegawczo. Za transport wyszło Miszki 25 zł. Całość trasy (hotel - Lublin - Zamość - hotel) to 122 zł i podzieliłam dla Kejli, która jechała do Lublina 72 zł, a dla Miszki i terrieki 50 zł.
-
KEJLA po długim wyczekiwaniu ma swój Dom. Najlepszy na świecie.
Murka replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
A ja jeszcze wrzucam fotki z przekazania wczoraj - Kejla trochę wystraszona, biedulka. Fajnie, że dojechaliście szczęśliwie:) Kejla faktycznie jest gruba, a to głównie dlatego, że ma tendencje do pilnowania miski przed innymi psami i jedzeniem "na pokaz" (ja tu rządzę!). Może to jej trochę zostało ze schroniska. W każdym razie zaokrągliła się u nas znacznie:) Trzymam kciuki za jej aklimatyzację i przyjazne stosunki z Fafikiem. Nie pozwalajcie jej na razie zbyt wiele, żeby się nie rozpanoszyła za bardzo:) -
Potwierdzam, że 348 zł dotarło:) Za styczeń było 379,50 zł - dotarło, co ujęłam w ostatnim rozliczeniu:)