-
Posts
35697 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
-
-
-
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ lubi po śniegu pobiegać trochę i poszczekać w towarzystwie psiaków, ale w domu jednak najlepiej - zwłaszcza jak gryzaki dają:) -
-
Szkoda, że tak daleko:(
-
A gdzie jest domek?
-
Najgorszy jest brzuch - przerzedzony od drapania. Sutki trochę zaczerwienione, chyba też od drapania. Ranek żadnych nie ma, ale pachwiny są czarne od zaskórniaków. Próbowałam zrobić fotkę tego nalotu na sierści, ale rozmazało się mi:( w każdym razie te białe kropki to nie łupież tylko płatki śniegu:)
-
Miłka ma niedoczynność tarczycy, ale na Euthyroxie wszystko się pięknie unormowało, robimy kontrolę co 3 miesiące. Cały czas przyjmuje na wątrobę Esseliv Forte (to to samo co Essentiale Forte, tylko tańsze). Dzisiaj przyszła karma zakupiona przez agat21. W samą porę:) Miłka na razie podeszła z rezerwą do nowości, ale ona generalnie nie jest z tych wszystko- i zawsze- jedzących:) Trochę fotek; Na łebku są nadal braki w sierści, ale to pozostałości po ranach z lata - nie zarosły:(
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Chodziło o następny czwartek:) ew. niedziela... Mam wielką nadzieję, że pani się odezwie i przyjedzie. Czas najwyższy, aby Forest miał swój domek... -
Ja mam szampon Vet Expert z Ketokonazolem, Chlorhexodyną, Panthenolem i Gliceryną - powinno wystarczyć na jedną kąpiel dla Miłki. Jej strzyc nie trzeba - tak jak pisałam ona wygląda teraz jak pies krótkowłosy. Zrobiłam dziś trochę fotek, potem wstawię. Ona nie ma łupieżu, tylko taki szary/biały nalot na sierści.
-
Ta pani niestety do mnie się też nie odezwała:( Wczoraj podpytałam weta: Advocate największy jest tylko do 40 kg, więc trzeba by kupić dwie mniejsze dawki. Lepiej kupić Stronghold - dawka 40-60 kg kosztuje 50 zł. Wet proponuje także (zamiast Strongholdu/Advocate) tabletkę Bravecto, która działa 3 miesiące i kosztuje 111 zł. Szampon wet proponuje Hexoderm, jedna butelka kosztuje 33 zł. Z tym, że wet jest zdania, że jednorazowa kąpiel w tym szamponie nie ma sensu, trzeba zastosować kąpiel, potem kolejna po 3 dniach, kolejna po 5 dniach, kolejna po 7 dniach itd. Odnośnie tych kropelek na łojotok ma mi dać znać. Zrobiłam dziś trochę fotek, potem wrzucę. Na razie rozliczenie: Stan konta na 11 grudzień wynosił +293 zł +50 zł Fundacja ZEA -360 zł hotelowanie 12.12-10.01 -165 zł badanie krwi -25 zł szczepienie p. wściekliźnie -5 zł dojazd weta (częściowe koszty) Stan konta na 10 styczeń wynosi -212 zł.
-
U nas jest bardzo fajna suczka Frotka, waży 10 kg, ma ok. 5 lat. Mamy ją w domu od ponad pół roku, więc jest sprawdzona, suczka jest super pod każdym względem. Jedyny minus to zdrowie: suczka jest po usunięciu listwy mlecznej (miała guzki) i jedna nerka jest szwankująca. Jak coś to mam więcej fotek i filmik z sunią.
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Jakieś światełko w tunelu pojawiło się dla Foresta. Zadzwoniła dziś bardzo sympatyczna pani z Biłgoraja. Ma przyjechać do nas w niedzielę lub w czwartek i zobaczyć chłopaka na żywo. -
Miłka od ok. dwóch lat jest w boksie wewnętrznym. Na początku myśleliśmy, że to drapanie jest z siana, więc przenieśliśmy ją do środka i zamiast siana stosujemy koce. Na pewno w warunkach domowych byłoby łatwiej opanować alergię, choć akurat z roztoczami nawet w domu jest masakra - wiem, bo sama jestem uczulona:) wielka szkoda, że na psy leki antyalergiczne nie działają... Kąpiel raz na jakiś czas to nie jest problem, nawet w zimie; zawsze w takich sytuacjach nocujemy psa w domu w łazience do wyschnięcia. Gdyby to miałoby częste i regularne to już gorzej. Wiosną i latem nie byłoby z tym problemu. Miłka była swego czasu często kąpana w szamponie Alervet, ale niestety nie przynosiło jej to żadnej ulgi jeśli chodzi o drapanie, zaraz po kąpieli się czochrała po mokrej sierści... tylko tyle, że sierść wyglądała wówczas lepiej. Myślałam właśnie nad tym, żeby Miłkę wykąpać w najbliższym czasie - tak jednorazowo, żeby zmyć z niej brud i kurz. Mam jeszcze szampon Alervet i drugi dermatologiczny z chlorhexydyną, ketokonazolem itp.
-
Steryd musiałam wprowadzić do razu (dawkę mam już ustaloną z wetem, bo to już nie pierwszy raz), bo wygryzanie było do krwi w jednym miejscu, a następnego już pasmo na grzbiecie było czerwone:( Na szczęście steryd momentalnie pomógł i już dzisiaj jest to zagojone, suche, Max odpuścił. Max chyba nie miał podawanego Advocate, dostawał natomiast Stronghold oraz Vectrę 3D. Wet mi kiedyś mówił o jakichś kroplach na łojotok, które się zakrapia na skórę - jak środki na pchły i kleszcze. Z tego co pamiętam było to bardzo drogie, ale zapytam o szczegóły.
-
Niestety Miła drapie się cały rok tak samo, nie widzę żadnego związku z porą roku. Rok temu na jesieni miała konsultację u dermatologa i też było mówione, że w zimie powinno się uspokoić - nic takiego nie miało miejsca. Jedyną zależność jaką zauważyłam to stopniowe nasilanie się drapania aż do drapania do krwi (na głowie) - wtedy wchodzimy z lekami, które hamują drapanie, skóra się goi, leki odstawiamy, Miłka znów zaczyna się drapać i tak w kółko. Na tej kamie, co jest teraz, Miłka od lata obyła się bez sterydów, drapie się, ale nie rozdrapuje się do krwi. Natomiast schudła (to akurat dobrze, bo ciałka miała nieco za dużo, ale pytanie dlaczego), sierść się jej pogorszyła, zmatowiała, przerzedziła się, Miłka zrobiła się właściwie psem krótkowłosym.