-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Dobrze dogaduje się też z Kapitanem (to ten poniżej Szarpa). Kapitan to w ogóle niezwykły psiak - przyjechał z Wojtyszek i z miejsca od razu zaakceptował wszystkie psy, wszystkie po prostu zapraszał do zabawy nie zważając na nic. Dzięki temu od razu został zaakceptowany nawet przez te, które wszelkie nowości przyjmują ostrożnie lub wrogo.
-
-
Szarp ma już całkowitą swobodę na ogrodzie, świetnie bawi się z psami, zwłaszcza upodobał sobie Dżekiego.
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Niestety o Foresta nie miałam ostatnio nawet głupich pytań:( Forest nie jest psem, którego można polecić do każdego domu, więc nie mam tu pola manewru, jak ktoś szuka psiaka. Rozliczenie: -360 zł hotelowanie 24.10-22.11 Fakturę wyślę jutro. -
Na szczęście od tamtego razu cisza zupełna:) Ok, to zamówię.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Co do tłuszczyku Grzesia, to faktycznie się upasł. Ale to tak jest, że wszystkie psy się bawią, a on stoi/siedzi obok i się patrzy: Karmy nie mam jak mu ograniczać, musiałby być sam. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Niestety nie dzwoniła pani:( Zrobiłam trochę fotek z ludziem. Nie mogłam się doczekać na ładną pogodę (+ szybko się robi ciemno), to zrobiłam w domu. Niestety w domu mniej przestrzeni + flesh i nie wychodzi to zbyt dobrze (jestem zwolennikiem naturalnego światła). W dodatku zawsze znajdą się jacyś pomocnicy przy sesji:) Grześ zniósł wszystko z godnością, ale łypał tylko co chwilę z tęsknością na swoje posłanko:) -
Pani Ania ze Szczekocin znów podesłała Miłej zapas Euthyroxu - aż 4 opakowania! Teraz dziennie "idzie" dwie i pół tabletki, także to ogromne wsparcie dla suni i dla mnie ulga, że sunia ma zapas leku i nie muszę się o to martwić:) Dziękuję! Kupiłam dla Miłej oliwę, koszt 11,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/8ad477956f9588d7
-
Pani Ania ze Szczekocin wyczytała na wątku, że jest problem z Lotensinem i przesłała dwa opakowania:) To będzie dla Argo i dla Klary:) Także na razie mają dziadeczki zapas:) Kupiłam dla Argo wit. B12, koszt 16,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bec70b5abc43fbe7 Rozliczenie: Stan konta na 24 październik wynosił -353,20 zł +30 zł Iwona K. -360 zł hotelowanie 25.10-23.11 -16,80 zł wit. B12 Stan konta na 23 listopad wynosi -700 zł.
-
Czy zamawiać kolejne opakowanie preparatu? Bo to, które kupiłam powoli się kończy (daję 2 kapsułki dziennie).
-
Kocyki są be, najlepiej na gładkim i w jakimś kąciku:) Ale już czasami da się uprosić, żeby na chwilkę przycupnąć do zdjęcia:)
-
Pan niestety nie przyjechał, ale tak podejrzewałam. To był jakiś młody chłopak, sprawiał wrażenie lekkoducha. Trochę ostudziłam jego zapał formalnościami (wizyta, umowa adopcyjna) i pewnie się zreflektował. Ale plus taki, że to już kolejna osoba, która wie, że chodzi o staruszka:) Na pocieszenie parę fotek Jogiego. Dziadek trzyma się świetnie:)
-
To chyba był jakiś wirus, bo jeden z psów sąsiadki miał identyczne objawy, a u nas pojedyncze psiaki miały np. wymioty. W każdym razie wet nie znalazł u Cygana nic, co by wskazywało na jakiś problem. Wygląda na to, że jest po prostu wrażliwy na wirusy. Tutaj opis USG: http://fotosik.pl/zdjecie/pelne/520d72a7be66a959 Wczoraj Lolek miał kastrację. Koszt 108 zł (niestety wet stał się teraz VATowcem i musi doliczać podatek). Na fakturze są także koszty Cygana (USG i badanie krwi): 124,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2068ceef2d426245
-
30 zł otrzymałam, dziękuję:) Miło mi było poznać elficzkową:) Małe sprostowanie: Szagiego przewiozła Evelin (nie Fundacja Bonifacy) - ja go dowiozłam do Lublina, a tam przejęła go Evelin. Całkowicie bezpłatnie i jeszcze dopłaciła część do mojego transportu (całość trasy Janów Lub. - Tomaszów Lub. - Lublin - Janów Lub. wyniosła 250 zł).
-
Ok, to już przeliczam: -170,67 zł pozostałość po Mai +217,87 zł pozostałość po Roxi +30 zł ŚWIAT +30 zł ŚWIAT Razem: +107,20 zł Pozostałość po Mai i Roxi wynosi +107,20 zł.
-
Sunia bardzo fajna, ma dużo energii:) trochę jest namolna wobec innych psów (chce się bawić i nie znosi sprzeciwu:) ), ale ma ten plus, że jest bardzo łagodna. Nie powinna się zasiedzieć:) Zdjęcia trudno jej zrobić, bo się wierci cały czas, ale do ogłoszeń zrobimy ładniejsze.
-
Dziś byłam z Cyganem u weta, bo już drugi raz miał akcję z gwałtowną biegunką. Pierwszy raz zdarzyło się to ok. miesiąc temu. Z dnia na dzień dostał rozwolnienia, kał z każdym wypróżnieniem był rzadszy i Cygan przy tym piszczał jakby go coś okropnie bolało. Dałam preparat na biegunki (Pectovit), przegłodziłam tego dnia i następnego dnia było już ok. Teraz znów się coś takiego zdarzyło, przy czym doszły wymioty (raz karmą, potem wielokrotne żółcią) i biegunka wieczorem przeszła w krew... Znów szybko dałam Pectovit, Stoperan, zrobiłam głódówkę i następnego dnia wszystko jak ręką odjął. Po uzgodnieniu z dziewczynami pojechałam do weta, żeby zrobić mu badanie krwi i USG brzucha - żeby znaleźć przyczynę tych jednodniowych problemów. Na USG nie widać żadnych poważnych zmian, które mogłyby powodować takie stany. Lekko powiększone to i owo, zagazowany żołądek, bolesność brzucha, ale nic poważnego. Mam już wyniki krwi i są wprost idealne... Także zagadka...
-
Frotka się całkiem zadomowiła i Pani zdała egzamin na bycie odpowiedzialnym DSem: u suni pojawił się kolejny guzek, Pani bez słowa żalu, pretensji, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie, podjęła się zoperować sunię i nadal się nią opiekować. Sunia jest już po operacji i wszystko jest ok. Pani oczywiście wiedziała o poprzednich guzkach, operacji usunięcia listwy mlecznej, o tym, że był to nowotwór złośliwy i że jest zagrożenie nawrotów. Ale wiadomo jak jest, ludzie często wydają się słyszeć, ale nie słuchać... Na szczęście z DS Frotki (sunia teraz nazywa się inaczej, ale z głowy mi wyleciało...) tak nie jest i pani odpowiedzialnie podeszła do sprawy. BRAWO! Jako, że Frotka jest już na swoim, to przyjechała kolejna podlaska sunia, Rita. Bardzo sympatyczna, przyjacielska, młoda, niewielka. Nie powinna długo u nas tkwić:)