Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Andzia jest bardzo posłuszna i reaguje na wołanie, od razu przybiega po głaski ;) Tylko w jednym przypadku się niestety nie słucha: kiedy jeździ po jakimś psie :shake: Sabci akurat jeszcze się nie oberwało, bo jest baaardzo uległa, ale Julcia juz miała z nią doczynienia :roll: Andzia po prostu ma charakterek i ustawia inne psy :roll: Najlepiej by było gdyby była jedynym psem w domu, w innych przypadkach będę baardzo ostrożna z jej wyadoptowaniem. [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/9472/andziaadq8.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7579/andziaa1ip9.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3746/andziaa2bq0.jpg[/IMG]
  2. [B]dogomanka[/B], hotelik już działa, ło tutaj masz linka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100985[/url] [B]ewatr[/B], te łapki to Sabcia zagląda co się tam tak tłucze po drugiej stronie okna (a tam Borysio sobie je otwiera ;) )
  3. Ale uszyska :crazyeye: :loveu::loveu::loveu:
  4. Rudy od dawna jest umieszczony i wciąż odświeżany przeze mnie na adopcje.org i na 4lapy (i chyba jeszcze gdzieś :roll:), ale cisza :-( Ale nie traćmy nadziei :cool3:
  5. Tak Borysio wychodzi sobie z domu... [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8969/borysfw5.jpg[/IMG]
  6. [quote name='terra']Co tam takiego ciekawego schowało sie pod tą folią? Jedna psiunia robi zadymę a reszta patrzy, co z tego wyniknie:evil_lol:[/quote] Zadymę robi tradycyjnie nasza Sabcia ;) Pod folią drewno opałowe... Ale za to z folii fajnie śnieg spada :lol:
  7. Nie mam niestety ładnych zdjęć Andzi... teraz taka pogoda, że białe pieski nie prezentują się zbyt dobrze. Przed spotkaniem z tym panem co dzwonił będziemy musieli Andzię wyprać ;) [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/3378/andziafe0.jpg[/IMG] Ciekawe też, że Angelka mimo swego temperamentu (dzisiaj nam chciała zjeść Sonię :roll:) przy głaskaniu bardzo się uspokaja i robi grzeczna. Takie stado jej odpowiada ;) [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1970/h1zc7.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Viris']Jak Kola znosi jazdę samochodem? jakie dystanse z nią pokonywaliście? Bo w razie czego mogę zabrać swojej Klarze ( ma chorobę lokomocyjną ) syropek. Czy nie ma takiej potrzeby? Aha prosiłabym jak już ustalimy kiedy będziemy jechać o nie karmienie tego dnia Koli. Z własnego doświadczenia wiem że psy które przed dłuższą podróżą zjedzą nawet mniej niż zwykle męczą się w samochodzie. Nawet takie które choroby lokomocyjnej nie mają.[/quote] Kierownik ją wiózł z Mielca do Janowa Lub. (ok. 100 km), my jeździliśmy z nia do lecznicy na sterylkę (50 km w jedną stronę) i zero problemów. Także nie sądzę, aby były potrzebne jakieś środki zapobiegawcze. Oczywiście karmić nie będziemy. Wczoraj Mefimej odwiedziła p.Martę i stwierdziła, że Kola będzie mieć super domek :multi::multi::multi: [B]maggie[/B], już mamy transport z Krakowa ;)
  9. [quote name='Reno2001']Julciu, twoja nowa pancia ma jutro przed soba ciężki dzień. Tak sobie myslę, że może potrzymamy kciuki i łapki za powodzenie obrony? [/quote] Jutro obrona o 10.00! Wszyscy trzymać kciuki :mad:
  10. :BIG::tort::drink1: Jeszcze wieeeeelu takich rocznic!!! :multi:
  11. [quote name='GoWa']A kiedy ta operacja?[/quote] Teraz mamy trzy psy na leczeniu więc cieżko by się było zająć Angelką po zabiegu. W przyszłym tygodniu będzie już u nas mniej o dwa psiaki więc będzie trochę luźniej. Poza tym nie chcę dokładać kosztów i specjalnie jechać do Stalowej Woli do lecznicy. Zabieg zrobimy najprawdopodobniej zawożąc Kolę do Ostrowca Świętokrzystkiego (22-23 stycznia), Stalowa Wola jest po drodze. Wtedy od razu mam nadzieję spotkać się z tym Panem co dzwonił :roll:
  12. Ja myślę, że nawet jak z tym Panem nie wypali, to Angelka nie będzie długo na dom czekać. Jest po prostu rozkoszna i bardzo garnie się do ludzi ;) I też myślę, że o ile ten Pan nie weźmie przez ten czas innego pieska (najpóźniej do Stalowej będziemy jechać za tydzień, z Kolą), to jak zobaczy Angelkę, to wątpię, aby się oparł jej urokowi :lol: Jak ten Pan jej nie weźmie to jak będę w Stalowej to zostawie ogłoszenia w lecznicy z jej fotką ;)
  13. [B]maggie[/B], dzięki ;) Nam się boks (miejsce dla tego psiska) zwalnia dopiero po Koli (22-23 stycznia) więc Twój termin nie jest taki straszny ;) Jak nie znajdziemy nic innego to byłabym wdzięczna za pomoc. Nasze ferie takie same :evil_lol:
  14. Zadzwonił dzisiaj do mnie Pan w sprawie Julci... Powiedziałam, że ma już domek zapewniony, ale jest Angelka podobnej postury... Nie wytraszył go wiek :roll: Pan jest ze Stalowej Woli, umówiłam się z nim, że dam mu znać jak będziemy jechać i przywieziemy Angelkę, żeby ją zobaczył ;)
  15. Tak by bylo najfajniej :p Ale możemy zawsze wyjechać do miejsca, do którego Wy dojedziecie ;)
  16. Kola jest faktycznie wspaniała, p.Marta będzie miała z niej wielką pociechę ;) Jeszcze zaledwie tydzień :multi: [B]Maggie[/B], a nie jedziesz może niedługo w nasze strony? Szukamy transportu z Krakowa do naszego hoteliku dla średniej wielkości pieska ;)
  17. Ja również rozumiem zakręconą sytuację w schronisku, bo pomagałam w niejednym i wiem jak bywa :shake: Ale proszę też o zrozumienia dla mnie. Bardzo bym chciała pomóc tej suni (największa nagroda, gdy w wyniszczonym psychicznie lub fizycznie psie wraca radość życia), ale jednocześnie nie mogę narażać reszty podopiecznych. Podejrzewam, że sunia ma jakieś problemy innej natury niż wirusówka (może niewydolność trzustki?), ale jeśli do mnie przyjedzie i okaże się, że jest np. połączenie z czymś zaraźliwym to będę mieć problem nie lada... :shake: Trzymam mocno kciuki, aby się udało co zamierzacie ;) Coś ta sunia w sobie ma, że zapada w serca :roll:
  18. Ja pomyślałam o tym samym, że może z sentymentu przygarnie... :roll: Pani jest chyba z Poznania (tam zaginęła 3 lata temu jej sunia), ale cuda się zdarzają... No nic, napisałam do Kierownika, bo ja dokładnie nie wiem kiedy Bunia trafiła do schroniska i w jakich okolicznościach. Czekam na info, żeby tej Pani odpisać. Tamta zaginiona miała podobno guzki na sutkach. W schronisku jak znam życie to tego nie sprawdzą :shake:
  19. Dzisiaj przyszedł mail w sprawie Buni... Co prawda Pani szuka zaginionej przed laty suni... ale wcale nie wykluczone, że to nie ta psina :roll:
  20. [quote name='Dea']Murka nie wiem co jej jest... ona tak się wykończyła w ciągu miesiąca:-( bo widziałam zdjęcia kojca z grudnia, jeszcze nie było tak źle:shake: Nosówkę wetka chyba by od razu wykryła? Nie wiem własnie jaką macie wetkę w schronisku i czy pozwoliłaby na to, aby chory zakaźnie pies przebywał z innymi psami w boksie? U nas są teraz psy nieszczepione na wirusówki i nie mamy nawet możliwości ich zaszczepić (biorą antybiotyki) m.in. ten ze zdjęć, więc nie możemy ryzykować :-( A nie możesz np. zapytać wetki czy inne psy w boksie się od niej nie zarażą albo że chcecie ją zabrać do hoteliku i czy sunia jest chora na coś zakaźnego? Może faktycznie mogłaby jej zrobić jakieś badania? Gdyby było wiadomo co jej jest, może bliżej by się znalazł jakis hotelik co by ją wziął do siebie (do nas jest ok. 350 km w jedną stronę) :roll: Alaa, to że ten pies z fotek żyje to zasługa głównie jogi i Beatki ;) (dla niewtajemniczonych: to wetki, pod których opieką są nasze psiska)
  21. Murka

    Metamorfozy

    To może ja pokażę przemianę Rubiego.... W schronisku [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/4351/dsc6720pl3.jpg[/IMG] Taki trafił do naszego hoteliku (zagłodzony i ciężko chory) [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/3218/rubi3ug8.jpg[/IMG] Teraz (po trzech tygodniach) wygląda tak: [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5858/r4ef8.jpg[/IMG]
  22. To teraz dla równowagi trzeba dwa trójłapki z Orzechowców wysłać do domków do Radomia :eviltong: No.. ewentualnie w okolice Radomia ;)
  23. Na podstawie fotek ciężko będzie coś powiedzieć wetowi... :shake: Najważniejsze dla mnie to czy sunia nie jest chora na coś zaraźliwego (np. nosówka, gruźlica)? Czy wet schroniskowy mógłby olać sobie sprawe izolacji w takim przypadku? Do nas niedawno trafił pies w stanie skrajnego wycieńczenia, w dodatku ciężko chory: Teraz (po trzech tygodniach) wygląda tak: Zadbanie o sunie, zrobienie jej badań i leczenie jej to nie jest dla nas problem. Nie możemy sobie jedynie pozwolić na przyjęcie psa chorego na coś zakaźnego, bo nie mamy gdzie suni izolować :shake:
×
×
  • Create New...