Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. :BIG::tort::drink1: Jeszcze wieeeeelu takich rocznic!!! :multi:
  2. [quote name='GoWa']A kiedy ta operacja?[/quote] Teraz mamy trzy psy na leczeniu więc cieżko by się było zająć Angelką po zabiegu. W przyszłym tygodniu będzie już u nas mniej o dwa psiaki więc będzie trochę luźniej. Poza tym nie chcę dokładać kosztów i specjalnie jechać do Stalowej Woli do lecznicy. Zabieg zrobimy najprawdopodobniej zawożąc Kolę do Ostrowca Świętokrzystkiego (22-23 stycznia), Stalowa Wola jest po drodze. Wtedy od razu mam nadzieję spotkać się z tym Panem co dzwonił :roll:
  3. Ja myślę, że nawet jak z tym Panem nie wypali, to Angelka nie będzie długo na dom czekać. Jest po prostu rozkoszna i bardzo garnie się do ludzi ;) I też myślę, że o ile ten Pan nie weźmie przez ten czas innego pieska (najpóźniej do Stalowej będziemy jechać za tydzień, z Kolą), to jak zobaczy Angelkę, to wątpię, aby się oparł jej urokowi :lol: Jak ten Pan jej nie weźmie to jak będę w Stalowej to zostawie ogłoszenia w lecznicy z jej fotką ;)
  4. [B]maggie[/B], dzięki ;) Nam się boks (miejsce dla tego psiska) zwalnia dopiero po Koli (22-23 stycznia) więc Twój termin nie jest taki straszny ;) Jak nie znajdziemy nic innego to byłabym wdzięczna za pomoc. Nasze ferie takie same :evil_lol:
  5. Zadzwonił dzisiaj do mnie Pan w sprawie Julci... Powiedziałam, że ma już domek zapewniony, ale jest Angelka podobnej postury... Nie wytraszył go wiek :roll: Pan jest ze Stalowej Woli, umówiłam się z nim, że dam mu znać jak będziemy jechać i przywieziemy Angelkę, żeby ją zobaczył ;)
  6. Tak by bylo najfajniej :p Ale możemy zawsze wyjechać do miejsca, do którego Wy dojedziecie ;)
  7. Kola jest faktycznie wspaniała, p.Marta będzie miała z niej wielką pociechę ;) Jeszcze zaledwie tydzień :multi: [B]Maggie[/B], a nie jedziesz może niedługo w nasze strony? Szukamy transportu z Krakowa do naszego hoteliku dla średniej wielkości pieska ;)
  8. Ja również rozumiem zakręconą sytuację w schronisku, bo pomagałam w niejednym i wiem jak bywa :shake: Ale proszę też o zrozumienia dla mnie. Bardzo bym chciała pomóc tej suni (największa nagroda, gdy w wyniszczonym psychicznie lub fizycznie psie wraca radość życia), ale jednocześnie nie mogę narażać reszty podopiecznych. Podejrzewam, że sunia ma jakieś problemy innej natury niż wirusówka (może niewydolność trzustki?), ale jeśli do mnie przyjedzie i okaże się, że jest np. połączenie z czymś zaraźliwym to będę mieć problem nie lada... :shake: Trzymam mocno kciuki, aby się udało co zamierzacie ;) Coś ta sunia w sobie ma, że zapada w serca :roll:
  9. Ja pomyślałam o tym samym, że może z sentymentu przygarnie... :roll: Pani jest chyba z Poznania (tam zaginęła 3 lata temu jej sunia), ale cuda się zdarzają... No nic, napisałam do Kierownika, bo ja dokładnie nie wiem kiedy Bunia trafiła do schroniska i w jakich okolicznościach. Czekam na info, żeby tej Pani odpisać. Tamta zaginiona miała podobno guzki na sutkach. W schronisku jak znam życie to tego nie sprawdzą :shake:
  10. Dzisiaj przyszedł mail w sprawie Buni... Co prawda Pani szuka zaginionej przed laty suni... ale wcale nie wykluczone, że to nie ta psina :roll:
  11. [quote name='Dea']Murka nie wiem co jej jest... ona tak się wykończyła w ciągu miesiąca:-( bo widziałam zdjęcia kojca z grudnia, jeszcze nie było tak źle:shake: Nosówkę wetka chyba by od razu wykryła? Nie wiem własnie jaką macie wetkę w schronisku i czy pozwoliłaby na to, aby chory zakaźnie pies przebywał z innymi psami w boksie? U nas są teraz psy nieszczepione na wirusówki i nie mamy nawet możliwości ich zaszczepić (biorą antybiotyki) m.in. ten ze zdjęć, więc nie możemy ryzykować :-( A nie możesz np. zapytać wetki czy inne psy w boksie się od niej nie zarażą albo że chcecie ją zabrać do hoteliku i czy sunia jest chora na coś zakaźnego? Może faktycznie mogłaby jej zrobić jakieś badania? Gdyby było wiadomo co jej jest, może bliżej by się znalazł jakis hotelik co by ją wziął do siebie (do nas jest ok. 350 km w jedną stronę) :roll: Alaa, to że ten pies z fotek żyje to zasługa głównie jogi i Beatki ;) (dla niewtajemniczonych: to wetki, pod których opieką są nasze psiska)
  12. Murka

    Metamorfozy

    To może ja pokażę przemianę Rubiego.... W schronisku [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/4351/dsc6720pl3.jpg[/IMG] Taki trafił do naszego hoteliku (zagłodzony i ciężko chory) [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/3218/rubi3ug8.jpg[/IMG] Teraz (po trzech tygodniach) wygląda tak: [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5858/r4ef8.jpg[/IMG]
  13. To teraz dla równowagi trzeba dwa trójłapki z Orzechowców wysłać do domków do Radomia :eviltong: No.. ewentualnie w okolice Radomia ;)
  14. Na podstawie fotek ciężko będzie coś powiedzieć wetowi... :shake: Najważniejsze dla mnie to czy sunia nie jest chora na coś zaraźliwego (np. nosówka, gruźlica)? Czy wet schroniskowy mógłby olać sobie sprawe izolacji w takim przypadku? Do nas niedawno trafił pies w stanie skrajnego wycieńczenia, w dodatku ciężko chory: Teraz (po trzech tygodniach) wygląda tak: Zadbanie o sunie, zrobienie jej badań i leczenie jej to nie jest dla nas problem. Nie możemy sobie jedynie pozwolić na przyjęcie psa chorego na coś zakaźnego, bo nie mamy gdzie suni izolować :shake:
  15. Jeśli pies jest mniejszy od niej to przeważnie próbuje go ustawiać i to dosyć drastycznie :roll: Dzisiaj musiałam ją ściągać z Mai :mad: Dużych psów też się nie boi, pierwszego dnia wystartowała z zębami do naszego Borysa, a potem do Soni :-o Ale zobaczymy jak będzie, bo na razie oprócz naszych dużych i Mai Angelka chodzi sobie w całym stadzie i jest ok. Może po prostu potrzebuje się wybiegać, bo energii to ona ma :lol: Wobec ludzi jest baaardzo milusińska, wciąż się chce bawić. Zachowuje czystość w boksie. Zrobiłam troszkę fotek, ale u nas odwilż = chlapa. Angelka się nieco przybrudziła ;) [IMG]http://img184.imageshack.us/img184/9426/angelazi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/5149/angela2vk2.jpg[/IMG] 9-letnia sunia z nowotworem ustawia 2-letnią Kolę ;) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6175/angela1dx7.jpg[/IMG] Ludzi luuuubię [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/1826/angela3qv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/3107/angela6cl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/2722/angela4rq5.jpg[/IMG]
  16. Rubi ma na sobie sweterek moherowy, bo nie było kubraczka jego rozmiaru :oops: Sweterek jest podwinięty na brzuchu, żeby sobie nie podsikiwał w czasie spaceru, normalnie przykrywa całe plecki ;)
  17. Z Melonem dziś jest dużo lepiej. Świetnie czuje sie w towarzystwie innych psów. Uczy się chodzić za głosem. Już macha ogonkiem i nawet chce się bawić z psami ;) Boi się jeszcze gwałtownych gestów, ale wystarczy spokojnie przemówić, pogłasiać a ogonek i lizanie po rękach sie włącza ;) [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/619/33969203eu9.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8694/m1pb1.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4492/m2hp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/845/m3cm1.jpg[/IMG] Zapoznanie Rubiego i Melona [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/808/19406430bz0.jpg[/IMG] Niegdyś nieruchawy, skulony Rubi... teraz bez przytrzymania nie można mu zdjęcia zrobić ;) [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/5760/r1ck3.jpg[/IMG] [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/1562/r2ex3.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/9978/r3tw4.jpg[/IMG] [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5858/r4ef8.jpg[/IMG]
  18. Ja jej codziennie mówię, że niedługo jedzie do prawdziwego domku :roll: Ale chyba mi nie wierzy :lol:
  19. Kochani najmocniej Was przepraszam, wróciliśmy dziś z lecznicy później niż myśleliśmy, bo czekaliśmy na kroplówki Melona (zapraszam na wątki dobków z Mielca i niewidomej Mai). Jutro powinnam miec więcej czasu i na pewno porobię fotki Angeli. Jest przesłodka do ludzi, ale do psów i suk zadziora, że hej :cool3: Tempreramencik ma foksia i jak dla mnie to 90% foks ;)
  20. Kochani... Melon nie widzi :shake: Podejrzewałam, że ma coś z oczami. Niestety to zupełny zanik nerwu wzrokowego, oczy mu zarastają ziarniną (coś w rodzaju blizny). Na pewno nie będzie juz widział :-( Taki już trafił do schroniska (na jednym ze schroniskowych zdjęć widać jedno z jego oczu..) Może to być jeden ze skutków przeszłej nosówki. Może też mieć porażenie innych nerwów. Problemy z chodzeniem również mogą byc z tym związane. No nic, zobaczymy jak będzie gdy podamy mu trochę środków dopingujących. Mały dostał dziś kroplówkę i antybiotyk. Już tak bardzo nie panikuje przy braniu na ręce i chodzi na smyczy (trochę go chyba ta kroplówka rozruszała)... ale tylko z przewodnikiem - malutką również niewidomą suczką Mają ;) Przy niej do razu się ożywia. Sam traci zupełnie orientację i się nie rusza... :-( Tutaj filmiki jak sobie radzi: [URL]http://www.wrzuta.pl/film/w7z0KIAFnw/[/URL] [URL]http://www.wrzuta.pl/film/tUmCC0Xgi4/[/URL] Melon ma 6 miesięcy, będziemy mu dawać witaminy w wapniem, antybiotyk, kroplówkę przez parę dni oraz środek przeciwzapalny. Mamy nadzieję, że dojdzie do siebie i oprócz ślepoty nic więcej mu nie będzie dolegać... Tutaj w drodze do lecznicy [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/6849/melonio9.jpg[/IMG] Tu już w lecznicy [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/38/melon1bk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/795/melon2ti6.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/5223/melon3ah1.jpg[/IMG] Tutaj już po lecznicy [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/858/melon4ep1.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/1263/melon5vy7.jpg[/IMG]
  21. Ogłaszam wszem i wobec, że te malutkie szeleczki, które miały być przekazane na bazarek zostały już shandlowane :eviltong: i zamienione na 4 dni hotelowania Angelki ;) Duże pojadą z Kolą i mam nadzieję zakupi je p.Marta ;) [B]Viris[/B], na razie z dodatkowych pasażerów lipa. Ode mnie jedzie tylko Kola.
  22. Jutro jedziemy z Melonkiem do lecznicy, bo niezafajnie wygląda. Niby coś je, koopki normalne, ale generalnie to zdrowy on nie jest :shake: Poza tradycyjnym zapaleniem dróg oddechowych (ropa) to możliwe, że ma jakieś komplikacje po tym odmrożeniu. Chodzenie sprawia mu trudność i możliwe, że ból. Bardzo niechętnie chodzi i praktycznie cały czas leży w jednym miejscu. Boi się smyczy i nie umie na niej chodzić, strasznie się wyrywa. Poza tym boi się dotyku i gryzie - czy ze strachu, czy z bólu - tego nie wiemy :shake: Przeszłości to on chyba fajnej nie miał :roll:
  23. [quote name='terra'] A zdjęcia to pewnie obejrzę jutro ,bo już musze zmykać.[/quote] Zdjęć dzisiaj nie zdążyłam żadnych zrobić, bo nie dość zamieszania z nowymi lokatorami, to jeszcze wyjazd do Zamościa. Jutro postaram się coś sfocić, ale tez nie obiecuje, bo jedziemy z Melonem do lecznicy.
×
×
  • Create New...