Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/10/26 in Posts
-
Jaaga, ja myłam psa pianką dla ludzi, bez użycia wody. Najpierw kupowałam seni potem dr max (często są promocje dwupaku) o delikatnym zapachu zielonej herbaty. Spokojnie możesz umyć całego psa, neutralizuje zapach moczu. Jako legowisko uzywałam stare śpiwory z PRL-u. W środku mają wełnę i siki doskonale wsiąkały a góra nie była mokra i pies był suchy. Tylko prac trzeba codziennie. Też miałam dużego niechodzącego owczarka2 points
-
Proszę o kciuki na jutrzejszy dzień. O godz. 13.00 Gaja będzie miała kontrolne badania krwi i rtg. Kciuki za Gaję, ale i za mnie4, żebyśmy obie dały radę bez Sedalinu. Gaja już się do mnie pięknie otworzyła, ale jest bardzo ostrożna i z zabraniem jej "na trzeźwo" może być problem. Trochę pada, jednak spróbuję zabrać ją na smyczy na "spacer", jeśli się uda, to może i jutro spróbuję. Dzisiaj tydzień od znalezienia okruszka, oczywiście nikt o niego nie pyta... piesio po "kwarantannie" od dzisiaj dołączył do reszty psiaków, zgodnie z zaleceniem wetki przez tydzień był odizolowany. Wczoraj u fryzjera był Tachi, jutro strzyżenie czeka Sisi.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Zaglądam i poproszę nr 4, 6 i 9 - wszystko KT2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z wielkim żalem i przykrością napiszę, że nie wezmę Fenka pod opiekę. Rozmawiałam z Martą z Suśca i opowiedziała mi o piesku. Okazuje się, że kompletnie nie jest zainteresowany człowiekiem. Cały czas siedzi w budzie. Jego siostra trafiła do DT i też zachowuje się podobnie. Pan, który się nią opiekuje wynosi ją na rękach. Wiadomo, że pies po znalezieniu się w innych warunkach może zmienić zachowanie, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć czy tak się stanie. Anecik nie ma warunków, żeby zająć się nim indywidualnie, a ja nie mogę zostać z psem na utrzymaniu w hoteliku na parę lat, może do końca jego albo mojego życia. Mam nadzieję, że zrozumiecie moją decyzję chociaż nie czuję się z nią dobrze.1 point
-
1 point
-
Niestety znów pogorszenie kaszlu kiedy pogoda deszczowa za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, ona wyraźnie podskakuje z radości na mój widok, cieszy się, gdy do niej idę. Obcych obszczekuje kaszląc przy tym mocniej, na szczęście nie ma zbyt często okazji , raczej ma spokój. Po niedzieli kontrolne badania i RTG. Trochę się boję, bo antybiotyk nie pomógł, Theospirex tylko troszeczkę... Śliczny i bardzo grzeczny, wesoły przylepka kochany, odpoczął już i nadal bardzo grzeczny, czyli to nie ze zmęczenia był spokojny, raczej z charakteru. Właściciel się nie znalazł i raczej się nie znajdzie. Za to piesio rewelacyjny (dzisiaj wizyta u wet), pięknie chodzi na smyczy, pociesznie drapie po każdym obsikaniu krzaczka, aż przy tym podskakuje a trawa spada mu na grzbiet obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku.1 point
-
Norasku kochany, Dzisiaj smutny dzień u nas. 20 lat temu odeszłaś, został smutek i masa wspomnień. Mimo upływu lat wspomnienia są wciąż żywe. Te dobre i czasami te gorsze. Cały czas pamiętamy. Liczę, że gdy przyjdzie mój czas spotkamy się tam. Czekaj tam na nas i czuwaj cały czas nad małą mordką.1 point
-
1 point
-
"wolne miejsce" znów zajęte... staruszek znaleziony wśród pól, pomiędzy wsiami, maleńki 4,4 kg kompletnie przemoczony (akurat padał deszcz dzisiaj), jeden kieł trzeba było usunąć, bo już z przetoką był, no i czekamy, może właściciel jednak się odnajdzie. Okruszek albo bardzo zmęczony, albo taki grzeczny.1 point
-
Wieści z domku Misia bardzo dobre - wczorajszy egzamin z zostawania w domu zdał na piątkę - nie pogryzł nic, nie nabrudził, wszystko, co trzeba załatwił na spacerku. I reaguje na swoje nowe imię - Pinio. "Rodzice" bardzo szczęśliwi i zachwyceni. Naprawdę WIELCY młodzi ludzie, nie tylko wzrostem1 point
-
1 point
-
To samo pomyślałam A bieganiem (pomijając jednak lęk) niech nadrabia stracone lata, gdy prawie nieruchomo siedział na środku schroniskowego boksu...1 point
-
1 point