Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/26/25 in all areas
-
Dziś byliśmy całą ekipą Nadziejkową u weta... na wyciskaniu pupu ...i pazurków obcinaniu ...uffff już za nami udało się udało ale walczyła lalunia jak mały nosorożec ....2 points
-
Spokojnego wieczoru i obyśmy spotykali na swej drodze jak najmniej ludzkich potworów1 point
-
1 point
-
Jeśli za rzadko przycina się pazury, to one rosną, i rosną w nich też naczynia. Coraz dłuższe. Trzeba pazur posmarować oliwą, wtedy widać, gdzie naczynie się kończy. ALE Warto przyciąć za krótko, bo naczynie się cofnie. Będzie rzeźnia, oczywiście, trzeba mieć nadmanganian potasu, kryształki, to zahamuje rzeźnię.1 point
-
usiłowała nam wcisnąć paskudne niejadalne royale ... podczas kiedy nasza psinka je tylko gotowane tylko indyk lub piersi warzywa jogurty siemię ryż brązowy plus bialy ,makaron bataty i tak od lat ja gotuję a ponieważ nasza psipsi nie pije samej wody i nigdy nie piła więc dodoatkowo jeszcze gotuje wode z mięska , wode z marchewki krupniczki bez ,zadnych przypraw to sie podle babsko straśne śmiało ,, że ja nie wiem czy mam psa czy hipopo bo kazden jeden pies wode pije. ze kto by w czasach dzieisjeszych gotowal itd ,, wytłumaczyłam wtedy owej ,,dochtorrr,, -grzecznie że tak się żywimy i tak dalej się żywić będziemy. o matko siem rozgadałłam już koniec pisania o szurnientej... unikamy jak tylko sie da1 point
-
Zawsze staram aby nasza P doktor była młodziutka osoba przemiła niedługo pracuje z sercem do zwierząt z cierpliwością ....bo jest też tam cała ta kierowniczka gabinetu ...matko...co za potworne młode babidło bez żadnego spokoju,bez podejścia wywijająca łapami szarpiaca się ze zwierzętami nieraz zraniła obcinajac nawet pazurki a myśmy w poczekalni... nie wiem kto te osobę tam kierownikiem zrobil... niestety miałyśmy kilka wizyt - jako była łona łona sama zraniła też w kilku miejscach naszą Burzynkę podczas obcinania i byłam bliska chwycenia za fraki... na szczęście ojcu mnie powstrzymal1 point
-
DZIĘKUJEMY z Nadziejkowem calunim za dar istnienia za życie nowe tych wszystkich umęczonych biedaków1 point
-
to była suczka. Po sterylizacji ma nowy dom.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobrego dnia, dobrego tygodnia.1 point
-
Już po wizycie. Mam przerwę na kawę w drodze powrotnej z Rzeszowa do Zamościa. Napiszę kilka sł o domku. Młodzi ludzie z ogromnymi chęciami adopcji Albinki i sercem do zwierząt. Spokojni. W domu dwa kotki. Fajne, zadbane. Nie boją się ludzi. Na spacer wychodzą w szelkach a tak to korzystają z osiatkowanego balkonu. Młodzi słuchają uważnie wszystkich wskazówek. Poinformowani o wszystkim!! Są gotowi na pracę z Albinką, gdyby pojawiły się jakieś problemy. Pani Ola nie wyobraża sobie, aby mogła ją oddać tylko dlatego, ze coś zniszczy. Gotowi na pracę z klatką kenelową pod okiem specjalisty. Młodzi mieszkają w bardzo fajnym miejscu. Mnóstwo terenu zielonego. Niedaleko park. Super miejsce na spacery, co sprawdzał Zew wilka W razie wyjazdów Albinka będzie z nimi podróżowała. Koty zawsze z nimi jeżdżą do rodziców. Gdyby tak się zdarzyło, ze nie mogliby wziąć Albinki ze sobą, wtedy pojedzie do rodziców partnera. Całą relację z wizyty przekazałam Toli. Dla mnie minusem są dosyć strome schodki pokryte terakotą. Śliskie. Mówiłam o zabezpieczeniu. Zew wilka dla uwagi1 point
-
1 point
-
1 point