Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/02/23 in all areas

  1. Za wizytę nie zapłacimy ani grosza! Wet ma ogromne serce dla bezdomniaków Życzył Dropsikowi wspaniałego domku
    4 points
  2. Marcyś był dzisiaj u weta. Zdrowy!! Dostal "zielone światło " Może jechac do domku!! Huuuura!!!
    4 points
  3. Wszystko mówi ten obrazek.
    1 point
  4. Pewnie już wiele złego doznała od człowieka więc się boi
    1 point
  5. Witamy wszystkich ! Lucjuszek po tych ciągłych deszczach i wilgoci zachorował na zapalenie korzonków,ale po wizycie u Pani Doktor i zastrzykach już znowu śmiga na spacerkach ! Trzeba przyznać,że był w chorobie bardzo dzielny i pomimo bólu to nie odpuścił żadnego spacerku-powolutku ale szedł swoją zwykła trasą. Jedynie i oczywiście po schodach Go wnosiłem i znosiłem ,by nie obciążał kręgosłupa ! Teraz w Piątek 3.11. umówieni jesteśmy na kontrolę a także na pobranie krwi by zrobić Mu jak co roku kompleksowe badania -takie rozszerzone ,by stwierdzić jak ma się Nasz 10-cio latek.Trochę siwych włosków przybyło,ale jest bardzo dziarski. Karmienie gotowanym królikiem z warzywami utrzymuje Go w zdrowiu .Czeka Go też zabieg czyszczenia kamienia na trzonowych zębach -oczywiście pod narkozą-ale chcemy być pewni,że nie tworzą się stany zapalne pod kamieniem ,no i oczywiście dla Jego zdrowia bo ono jest najważniejsze. Potem zaczniemy znowu małe odchudzanko ,bo tego "klocusia" ciężko mi dżwigać przy moim uszkodzonym kręgosłupie-teraz też jestem w fazie leczenia-takie z nas dwa Seniorki- jak nic nie boli to znaczy ,że już nas nie ma-hi,hi,hi ! Ale będzie dobrze ! Chodzimy codziennie na ogródki działkowe dokarmiać dzikie kotki-jest ich tam sporo i co ciekawe Lucjusz traktuje Je bardzo przyjacielsko tak jak naszą kotkę Pchełkę ! I tak sobie żyjemy w pełnej symbiozie już prawie 2,5 roku ! Wspominamy też wszystkie nasze przygarnięte staruszki,które biegają po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem i oczekujące naszego przybycia by pozostać już z Nimi na zawsze -bez bólu rozstań ,a na razie palimy Im światełka pamięci !
    1 point
  6. Wetki od razu podejrzewały kaszel kennelowy, sunia dostaje antybiotyk cały czas. Kaszel jeszcze się utrzymuje, ale ogólnie Pestka czuje się zdecydowanie lepiej, ożywiła się, koopy robi już ładne. Jedyny problem to zachowanie czystości, bo dopiero dzisiaj na porannym spacerze sunia pierwszy raz od przyjazdu zrobiła cośkolwiek poza domem. Póki co załatwia się na podkłady i nie ma oporów, żeby załatwić się na własne legowisko. Dużo je, dużo pije więc i częstotliwość załatwiania potrzeb jest duża. Ale wierzę, że to kwestia czasu jak załapie po co są spacery. Ponowne badanie krwi oraz test na lamblie (na prośbę Toli) zrobimy po skończeniu leczenia i odrobaczania.
    1 point
  7. Tak, to TEN dom Na spotkanie poza Panią Magdą, stawili się jej rodzice mieszkający niedaleko i czynnie uczestniczący w opiece nad poprzednim pieskiem, który umarł z powodu choroby serca miesiąc temu. Pani mieszka w miejscu bardzo dogodnym na długie spacery. Obok domu rozciągają się wspaniałe spacerowe tereny. Rodzice mieszkają blisko mnie i też mają dużo terenów na spacery. Dużo szczegółów przekazywałam na gorąco w rozmowie z dziewczynami (Ellig i Alaskan). 3-4 spacery dziennie, psiak w najgorszym razie musiałby zostawać w domu sam na 3-4 godziny, ale to bardzo rzadko, bo normalnie rodzice opiekowaliby się psem jak Pani Magda jedzie do pracy. Pani pracuje w stadninie i jeśli okaże się, że powoli uda się przyzwyczaić Marcysia do bycia tam i polubiłby to, mógłby jeździć z Panią na 3 godziny tam. Pani jest terapeutką, masuje konie. Jednak nic na siłę, Marcyś musi najpierw przyzwyczaić się do rodziny, poznać ich i być odwoływalny, żeby sprawdzić, jak się zachowa w stajni. Dom świadomy potrzeb psa, znający również opiekę nad schorowanym psem.... Jednym słowem...Marcyś ma dom
    1 point
×
×
  • Create New...