Bo z zakochaniami tak to już jest, z "ludzkimi" przecież dokładnie to samo: szybka fascynacja, zauroczenie, zachwyt, a dopiero po chwili rozsądek się dopukuje do głowy... Założę się, że u części osób rozsądek się odzywa zanim sięgną po telefon, i dobrze.
Dobrze jest, jeśli najpierw zapada decyzja o psie, a dopiero potem rodzina zaczyna się rozglądać za tym właściwym, no, ale bywa różnie, zwłaszcza kiedy chodzi o słodkie szczeniaczki