Ludzie idą na łatwiznę, chcą "gotowca" zamiast psa ze schroniska. W katowickim schronisku jest fundacja Przystanek Schronisko, prężny wolontariat, spacery do parku, plac ze sprzętem do sportów psich. Wolontariusze doradzą. A 1,5 km dalej jest drugie sosnowieckie schronisko. Też, jak katowickie duże, z organizacją prozwierzecą i wolontariatem.
Pan naprawdę miałby ogromny wybór zamiast strzelać fochy, bo wypatrzył pięknego psa, ale musi mieć spacer.