Kocham kąpać się ze swoimi psiakami w rzece. Niestety nie wszystkie to odwzajemniają. Mój ukochany Binguś [*] nigdy nie przepuścił możliwości wspólnej kąpieli. Jak szliśmy nad rzeką to zawsze pilnie mnie obserwował. Zawsze gotowy był wskoczyć za mną do wody. Nieraz droczyłam się z nim. Udawałam, że biegnę do wody więc on rzucał się za mną, a ja przed samą woda skręcałam w bok. Jemu nie zawsze udało się wyhamować i wpadał do wody jak burza Wydaje mi się, że Binguś też lubił te zabawy. Niestety Sonia nie przepada za wchodzeniem do wody, a co do Finusia jeszcze nie mam jasności, bo to nasze pierwsze wspólne lato. Na razie nie było możliwości zakosztować kąpieli więc nie wiem jak to będzie w jego wydaniu.