Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/07/22 in Posts
-
2 points
-
Podczytuję wątek Micha. Myślę, że można by poprosić tę klinikę z Wrocławia o wizytę zaoczną tłumacząc prośbę problemami emocjonalnymi Micha Przesłać dokumentację i zadać pytanie co da jego badanie oprócz wiedzy. Robić stresujące i kosztowne badanie tylko , żeby wiedzieć w jakim procencie on widzi, wydaje mi się mało sensowne. Natomiast , gdyby była szansa na zabieg wstrzymujący postęp choroby, należałoby rozważyć badanie i potem leczenie.2 points
-
Bylam z Miszonkiem dzis u weta- u dr Stefanowicza z Retiny. No i coz:(, Miniu ma niewielka zacme, natomiast niestety ma niekorzystne zmiany w siatkowce, ktore sa prawdopodobnie efektem nieleczonego stanu zapalnego w przeszlosci. Dr nie byl w stanie dzis ocenic w jakim procencie Miszek widzi, ale nie jest to niestety duzy procent; aby cokolwiek stwierdzic dokladniej potrzebne sa zaawansowane badania. Na koncu wypisu sa podane namiary na klinike we Wroclawiu, jedyna chyba ktora moze wykonac szczegolowa diagnostyke oraz podac zastrzyk z preparatu ktory moze zatrzymac postep choroby ew minimalnie nawet wzrok poprawic, ale cudownego odzyskania widzenia nie ma sie oczywiscie co spodziewać. Na chwile obecna nie ma koniecznosci wprowadzania doraznego leczenia, bo nie ma w sieatkowce zadnego stanu zapalnego, natomiast choroba jako taka jest mocno ekspansywna - i jest prawdopodobne ze Miszus niebawem moze przestac widziec zupelnie. To wszystko sa naturalnie scenariusze przedstawone przez dr Stefanowicza na podstawie jego wiedzy i doświadczenia; aby postawic bardziej szczegolowa diagnoze potrzebne sa dalsze badania.2 points
-
To jeszcze pare slow o Miszku. Przede wszystkim chcialam napisac, ze to wielkie szczescie i cudowny splot okolicznosci ze Miszkowi udalo sie opuscic schronisko nim bylo za pozno, i ze dostal pomoc, ktora pozwoli mu zyc godnie i bezpiecznie. Nawet nie umiem sobie wyobrazic co przezywal pies w takim stanie fizycznym oraz psychicznym w jakim byl Michu gdy opuszczal schron. Podejrzewam, ze z racji niedowidzenia bylo mu ciezko dostac sie do miski, do tego pewnie nie widzac dobrze czul sie caly czas zagrozony:(.. Na poczatku gdy rozdawalam smakolyki to wyrywal mi je z reki i uciekal daleko z podkulonym ogonem. Obecnie czeka grzecznie (na ile emocje pozwalaja:)) na swoja porcje. Niedowaga 6 - 7 kg ( przyjechal z waga 37 kg, obecnie wazy 43 kg), cuchnace zaropiale uszy, bolace stawy i kregoslup i te niedowidzace oczy, po prostu ruina. Mam ogromna nadzieje, ze uda sie dla Miszka znalezc odpowiedni dom, choc nie ma on najlatwiejszego charakteru - spowodowanego zasadniczo przez jego ulomnosci- jesli jednak tak sie nie stanie to mimo to i tak uwazam, ze warunki w jakich bedzie bytowal nawet jako tymczasowicz daja mu mozliwosc zycia w komforcie i godnie. I to jest naprawde wazne. Niestety z uwagi na swoje gabaryty i dolegliwosci Miszek nie jest psem tanim w utrzymaniu co przyszly wlasciciel na pewno musi uwzglednic . Miesieczny koszt wyzywienia przy obecnych cenach karmy to ca 250 - 300 zl. Byc moze teraz bedzie mogl juz dostawac mniejsze porcje, aby utrzymac wage, natomiast u mnie zjadal ca 18 kg na miesiac aby odbudowac wage i miesnie. Do tego tylko jeden rodzaj smakolykow bezzbozowych, gdyz Michu z racji wieku (?), pobytu w schronisku (?) ma wrazliwe jelita i przy zmianie czegokolwiek do jedzenia ma problemy z rozwolnieniem. I jeszcze torebki do sprzatania na spacerach, to ca 60 zl miesiecznie. W domu z ogrodem oczywiście tego kosztu nie bedzie. Teraz Michu juz wyszedl na prosta, zdrowotnie i emocjonalnie, te naklady finansowe byc moze beda nizsze ale czym sa pieniadze w porownaniu x uratowanym zyciem psim:)))1 point
-
Zapraszam na bazarek cegiełkowy który ma na celu zmniejszenie długu w lecznicy. Link do bazarku1 point
-
Z Micha zrobił się kawał psa1 point
-
1 point
-
Tak Aniu Teraz dotarł. Dziękuję1 point
-
1 point
-
Dziękuję, Tysiaku! Kama przeszła odnowę biologiczno-wiosenną - obcięte pazurki, wycięte dredy na pupie i ogonie. A żeby spokojnie stała, ja ją karmię chrupkami z ręki, po jednej, a Tomek "szaleje" z nożyczkami, szczotką i obcążkami Zostaliśmy poproszeni z Tomkiem o spotkanie z dziećmi z naszego przedszkola, 5- i 6-latkami na temat bezpieczeństwa w obchodzeniu się ze zwierzętami. Już mam kilka pomysłów, jak opowiedzieć o psach, kotach, i zwierzętach gospodarskich, ale najlepszym wyjściem byłoby zabranie modela, czyli Kamusi. Łagodna, spokojna, no i zajęcia mają odbyć się na placyku zabaw, bla bezpieczeństwa trzeba by zachować dystans od dzieci.1 point
-
No i zapomniał zapłacić -pójdzie w poniedziałek a tym czasem mamy wsparcie od p. Marzenki 60 zł 6.05. 2022 stan konta 617,50 zł @Tyśka)wiesz o co proszę1 point
-
Dokladnie tak niestety to wyglada:((.. On ma juz na ten moment bardzo slaby wzrok wg mnie, natomiast węch i sluch doskonaly. Mysle sobie ze jak u LiluTosi bylby w spokojnym otoczeniu to moze sie wyciszy i uspokoi. Paradoksalnie Michu lgnie do psiakow, lubi zabawy, do tego motoryka mu sie bardzo poprawila, na sofe wskakuje jak mlody bog:D1 point
-
Tu też wstawię wiadomość Toli ze schroniska dotyczącą kolegi Andżeli: jest, nie mam zdjec, bo nie wyszedl. Jest przeniesiony do ostatniego boksu. Nie na z nim zadnego problemu.1 point
-
Z Michem jest problem..., duży pies który potrafi warknąć, co się z nim stanie gdy oślepnie przed znalezieniem DS Za chwilę zmieni miejscówkę - stres.1 point
-
Jedziemy do kotów i jak zdążymy, to wstąpimy do schroniska. Jakby ktoś miał prośbę dotycząca jakiegoś psa to proszę o sms.1 point
-
Moja koleżanka miała podawanie zastrzyki w oko.To nie był jeden,ale seria. Widzenie się poprawiło,na tyle, że może pracować i ślepota nie postepuje.Ale nie wiem jak to się ma w stosunku do zwierząt. Super pomysł z konsultacją zdalną.1 point
-
W przyszłym tygodniu Ania zawiezie Micha do Lilutosi więc Wrocław nie będzie już tak daleki. Na pewno nie od razu po przyjeździe, bo zmiana otoczenia i najbliższej osoby będzie już wystarczająco dużym stresem, ale może warto sprawdzić co można dla Micha zrobić.1 point
-
Warto zapytać Molly,czym jej pies był leczony i jakie są rezultaty. Badanie w narkozieI Wrocław daleko.Kto miałby jechać? Ale z drugiej strony, warto by było wiedzieć w jakim procencie widzi.1 point
-
Jesli moge. Sa dwa mozliwe tory dzialania. Pierwszy to dalsza diagnostyka we wskazanej klinice; wtedy bedzie wiadomo w jakim procencie Miszku widzi, bedzie mozna podac zastrzyk powstrzymujacy dalsze niszczenie siatkowki. Badanie jest w narkozie, wiec tez o tym dodatkowo warto wiedziec. I drugi - zostawic jak jest i obserwowac. Michu wg inf od dr Stefanowicza na chwile obecna nie ma dolegliwosci bolowych z tytulu oczu, nie cierpi. Wczoraj Micha wizyta kosztowala sporo nerwow i stresu, przerazenia (badanie oczu nie jest bolesne ale jest wykonywane w duzej bliskosci i do tego Michu musial byc unieruchomiony przez asystentke), wiec na razie moze dac mu chwile odpocząć. Mysle ze dla niego ustotne byloby teraz, zeby mial swoj azyl i spokojne otoczenie, gdzie moglby sobie pomalutku zyc bez stresu i strachu.1 point
-
Jutro napisze bardziej szczegolowo o Miszonku i jego zyciu i zachowaniach, natomiast po dzisiejszym badaniu utwierdziłam sie w moim przekonaniu, ze Miszek nie widzac dobrze/ prawie nie widzac (?) musi naprawde byc w stresie i strachu caly czas , bo nie umie rozpoznac z jakimi zamiarami ktos do niego podchodzi oraz co sie wokol niego dzieje; to musi byc bardzo obciazajace i wykańczające. Dlatego Michu absolutnie nie powinien mieszkac w zadnym ruchliwym osrodku miejskim, z duza iloscia bodźców dzwiekowych, ktorych nie rozumie i ktore go przerażają. Ja widzę za kazdym razem jak go to męczy..1 point
-
Lepiej nie kopiować ogłoszenia, bo teraz olx jest bardzo wyczulony na to Trzeba ogłaszać z innymi zdjęciami, opisem i najlepiej innym imieniem. Dla mnie edytowanie miasta czy dodanie nowych zdjęć to nie problem. Już teraz, w zaczętym 4. miesiącu jest trochę łatwiej (mimo ząbkowania). Nie zaglądam codziennie (tzn. w ciągu dnia udaje mi się przejrzeć maks z 2-4 wątki), więc pewnie zdjęć nie podmienię od razu jak się pojawią... ale podmienię jak je zobaczę1 point
-
Wszystkie maluchy są cudowne <3, ale jeszcze chyba muszą zostać przy mamie/mamach. Jeśli nie będzie dla nich miejsca...to zgłaszam się po jedną - najwyżej dwie samiczki, takie z plamkami na noskach /mąż uwielbia/. Po śmierci Fili, Maja tak...skapcaniała, zabawki, tunele, drapaki, maty - nic jej nie cieszy. Nie kochały się ale żyły w zgodzie. Maja nie przyjmie innego dorosłego kota, świnkę morską, natomiast, traktowała jak swoje dziecko. Od trzech lat dom niewychodzący, wszystkie stworzenia, jakie nam towarzyszyły - kastrowane. A w razie mojego odejścia za TM - córka przejmie dobrodziejstwo inwentarza - chyba nie było dnia, w jej życiu, bez sierściuchów. A tu smutna Majeczka wygląda przez okno1 point
-
Przerzuciłam ogłoszenie Kamy do Białystoku: https://www.olx.pl/d/oferta/czy-ktos-pokocha-starsza-ulozona-sunie-owczarek-niemiecki-CID103-IDKRyqe.html1 point
-
Zaraz przybliżę trochę temat. Idąc do fryzjera płacimy 200-300zł za 2,3h. Fryzjerka zamyka zakład i idzie do domu. Nie zabiera ze sobą klientów, nie budzi się w nocy żeby sprawdzić czemu jakiś pies płacze, wyje, czy żeby podać leki czy kroplówkę. Nie jeździ do weta. A idąc do fryzjera czy kosmetyczki płacimy połowę ceny pobytu miesięcznego za psa w hotelu . Gdyby opiekun podzielił opiekę na ilość H jakie poświęca na pracę to wyszłyby grosze. Jest to praca 24h na dobę, nie ma urlopów , weekendów czy chociażby wyjazdów na cały dzień. Jak mam tak jak teraz Cowid i umieram w łóżku, nie powiem psom że dziś nie mam siły i mają sobie same radzić, nie odwołam bytności u mnie. Muszę wstać z gorączką 39 stopni, iść nakarmić, wodę wymienić, wypuścić na spacer, podać leki. Na ile wyceniacie taką gotowość do pracy? Dwa , muszę zapłacić podatek 19% Przy 500zł to prawie 100zł już mamy 400. Zus do tej pory 1500 - to 4 psy miesięcznie. Żeby mieć hotel kupiłam dom , teraz płace 1800zł za kredyt, żeby wybudować kojce z wybiegami musiałam zainwestować kupe kasy. Przykład: Jeden domek dla psów 3,5tyś zł do tego każdy ma wybieg 12 paneli po 80, słupki, każdy po 50zł 14szt, furtka 600zł , osłony 1000zł . Każdy pies jest inny, jeden niszczy inny nie , bywało tak że musiałam w nocy wstawać i naprawiać zniszczenia, zabezpieczać. Jeśli chodzi o dom to np drzwi wejściowe wymienione na nowe po 5 latach od moczu odpadł dół. Wiele rzeczy w domu poniszczonych i na okrągło wymienianych, ile pogryzionych, butów, skarpetek itp, panele podłogowe w salonie popuchły , trzeba było wymienić - około 8tyś To wszystko to tylko kropla w morzu. Ile łez wylanych , nerwów i stresu. Dziś lata praktyki i powiem Wam że też powoli myślę o zamknięciu Hotelu, o urlopie, wyjazdach, zwiedzaniu. Czekam, jeśli Nowy Ład przywali rachunkami, większym Zusem, zdrowotnym to nie będzie sensu dalej mieć działalności i robić na koszty.1 point