Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/04/14 in all areas

  1. To nie świat jest parszywy, tylko ludzie i nie ma się co czepiać tych kościółkowych, bo ci niekościółkowi wcale nie lepsi. Poza tym wśród nas jest zapewne wiele kościółkowych i takie ujmowanie tematu jest dla nas niesprawiedliwe, obraźliwe i bardzo krzywdzące. Stosunek do zwierząt nie ma nic wspólnego z wyznawaną lub nie, wiarą. Ja, kościółkowa przygarnęłam dzisiaj, kolejny raz w tym roku, porzuconego zwierzaka. Ledwo co znalazłam dom malutkiej kotce, którą sąsiadka przywiozła mi z parkingu przy Biedronce, a znowu przywiozłam z działki maleńkiego kociaka, który siedział w trawie i głośno płakał :( Co z mamą, co z rodzeństwem ?? Nie widziałam, nie słyszałam innych kotków :(
    1 point
  2. Rozmawiałam z hotelikiem, u Sylwusia wszystko dobrze :)
    1 point
  3. Dzowniłam do szpitala, Fenomen jest wyprowadzany z narkozy, jest pod kroplówkami, monitorowany cały czas, Jest przykryty, by mu było ciepło, Czuwają nad nim cały czas.. Mocno mocno mocno kciuki.. po 18 bdę się mogła więcej dowiedzieć
    1 point
  4. dobrze, że już coś wiadomo, bo ja tu siedzę jak na szpilkach; trzymamy Fenio za Ciebie kciuki!!!
    1 point
  5. No i wrócisz rozpakowana :D idź po schodach połaż (nie, winda sie nie liczy) to moze wyjdzie :D
    1 point
  6. Doktor dzwonił. Fenomen sie wybudza. "Na razie wszystko idzie zgodnie z planem" to jego słowa. Operacja trwała dwie godziny, usunięte zostały zęby, oraz 3!!! bo miał aż trzy przetoki ustno-nosowe!!! W nosie juz się zaczęła martiwca!! i było tam mnóstwo ropy i jedzenia, które się dostawało tą przetoką. Doktor powiedział, że z kazdym dniem byłoby gorzej, z kazdą chwilą. kamień z zebów i jakies zabiegi dodatkowe zostały zrobione - fluoro coś (nie pamietam nazwy) i jeszcze coś (też nie pamietam nazwy) O 18 mam dzwonić, Doktor poinformmuje mnie, jakie jest stan Fenomenusia i czy jest szansa, by dziś wieczorem wrócił do domu czy dopiero jutro Fenusiu mamusia czeka
    1 point
  7. Te Twoje towarzyszki się pewnie zaraz powykluwają. Bliźniaki naturalnie rodzić będzie? Podwójny wysiłek? :question: Dobrze że masz zajęcie i neta, prawie jak w domu tylko posiłki do łóżka przynoszą :mdrmed: .
    1 point
  8. Ja na szczescie miałam psiary na sali, każda miała psa i tęskniła za nim tak samo jak ja za Rico :loveu: Jedna tylko taka oh eł, ale na szczeście szybko ją wzięli na porodówkę piętro wyżej.
    1 point
  9. Sunia od Blue to sunia z jego klatki, teraz jest na geriatrii, niewielka, ale bardzo energiczna suczka owczarkowata, podobna nawet trochę do Mańka. Wtedy zaczęła się jego gehenna: zakażenia łap, kolejno pękające i wylewające się guzy, w końcu kolejne operacje mimo wyniku cytologii o wysokiej złośliwości nowotworu. Wiem to teraz :-(
    1 point
  10. Lorek zarośnięty już :) Poziomka nadal dotrzymuje Lorkowi towarzystwa, fantastycznie się codziennie razem bawią
    1 point
  11. w dziale zywienie znajdziesz odpowiedzi na pytania
    1 point
  12. A skąd pewność że to uczulenie pokarmowe ? Często np. niedoczynność tarczycy daje straszne problemy skórne u psów.
    1 point
  13. Dziękuję Wam pięknie ale to ja powinnam dziękować opatrzności, że taki Dynio czekał na mnie na tej drodze, oglądałam ostatnio filmiki...uznałam że jednak przez chwilę był szczęśliwy, chociaż we własnym świecie to przecież tak uroczo brykał po ogrodzie :)BYł cudny, nigdy go nie zapomnę. Właściwie to ciągle rzucam okiem na kojec z myślą "co tam Dynio porabia"... dziś przyjeżdża kolejny tymczas własnie do tego kojca, serce mi wali bo przecież tam powinien być Dynio...to jego miejsce...ale Dynia już nie ma, a pomagać trzeba dalej.
    1 point
  14. Wątek oczywiście Cię osłabia ale nie omieszkaĺeś umieścić tu swej historyjki z gwarancją, że jak znowu zobaczysz tę kobietę -no to ty jej pokażesz...
    1 point
  15. Nie mam:( Mysle, ze Bernardyni mocno zajeci. Widziałam fotki Marylki na fb,poszukam. Co do pw ja z nowym dogo się gubię:( Czaruś już ma domek:)
    1 point
×
×
  • Create New...