Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/26/14 in all areas

  1. Już dawno nie było takiego szumu na orzechowskim wątku. Słowa podziękowania należą się osobom, które to sprawiły. Dzięki wam wiele osób usłyszało o schronisku w Orzechowcach, a jeszcze więcej osób usłyszało o Białogonkach... Bardzo dobrze. I Orzechowce i Białogonki zasługują na to żeby o nich pamiętać, mówić, pomagać. Żarliwość z jaką walczycie o pomoc dla Orzechowców pozwala się domyślać, że za słowami pójdą czyny, czyli konkretna pomoc dla schroniska. Jaka ona będzie? To nie moja sprawa.... Jeśli chodzi o schronisko w Orzechowcach to większość osób na tym wątku zna jego historię, ale może dla tych niewtajemniczonych moje krótkie streszczenie. Schronisko było kiedyś określane mianem mordowni, było tak do czasu gdy schronisko zostało przejęte przez miasto Przemyśl, a Kierownikiem został Wspaniały Człowiek. On zrobił z tej "mordowni" miejsce, gdzie zwierzęta wreszcie miały jedzenie, wodę, wybiegi, baseniki na wybiegach, ocieplone budy. 17 kwietnia 2013r. Kierownik odszedł na zawsze.... Schronisko jest w dalszym ciągu bardzo dobrze zarządzane i nie wyobrażam sobie, aby pozwolono na coś takiego, że w schronisku brakuje karmy i zwierzęta są głodne. Owszem schronisko potrzebuje i potrzebować będzie pomocy, tak długo jak będzie tam chociaż jeden pies czy kot. Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę. Wejdźcie sobie drodzy piszący na stronę schroniska www.schroniskoorzechowce.pl. Zobaczcie psy do adopcji str. 7,8,9. Zobaczycie ile psów jest w schronisku od zawsze, od wielu lat i nikt o nich nie pyta i nikt ich nie chce. Mandaryna, Czika, Tuńcia. Gluś, Marika, Boliwia, Burgundia, Astoria, Emmylou, Ara, Flap, Reno... One nie są głodne, one są samotne. Chcecie krzyczeć na dogomanii to krzyczcie, ale w sprawie domów dla nich!!!!!!... Każdy człowiek, który pomaga rozumie drugiego, który chce pomagać. Żyjemy w wolnym kraju, w wolnej Europie, gdzie ma miejsce swobodny przepływ kapitału, jesteśmy ludźmi wolnymi. Czy wolny człowiek nie może zrobić z własnymi pieniędzmi tego co chce, przeznaczyć na to, na co chce, ulokować tam gdzie chce? Pieniądze, które zostały przekazane Białogonkom to były własne pieniądze wolontariuszy (z którymi zrobili to co chcieli!!!!) nie z żadnej zbiórki czy kwesty. Jak komuś mogło przyjść do głowy coś takiego, że wolontariusze przekazali nie swoje pieniądze?. Nasuwa się myśl, że każdy sądzi według siebie... Na zakończenie... Kochane Białogonki... Po tych wszystkich latach głodu, zimna, poniewierania, które macie za sobą, cieszcie się każdym dniem, rozrabiajcie ile się da, wylegujcie się na poduchach. Wolontariusze z Orzechowców będą o was pamiętać i będą wam pomagać (czy to się komuś podoba czy nie)... Obiecuję... Kochane "Orzeszki"... Wy wiecie jak bardzo jesteście ważne dla wolontariuszy, tych obecnych i tych dawnych, którzy przyjeżdżali do was z bardzo daleka. Życzymy wam, abyście znalazły taki dom jak ten białogonkowy, aby ktoś ofiarował wam miłość, czas cierpliwość... Ps. Jeżeli ktoś ma coś do mnie to niech napisze na pw. Gdy będę wiedziała komu "nadepnąłem na odcisk" i w którym momencie przeproszę na forum :smile:
    2 points
  2. TINUSIU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :tort: KILLERKU :calus: I KORUNIU :calus: ZDRÓWKA ŻYCZYMY
    1 point
  3. No, koty normalne nie są. Każdy coś ma nie tak: albo jakąś fobię, albo natręctwa,albo szajbiozę. A już najlepsze jest to, co Ty też zaobserwowałaś. Patrzysz, leci kot - no to otwierasz drzwi, żeby wszedł, a on się zatrzymuje... Wołasz kici, kici - debil udaje, że człowieka nie zna i, że jakiś molestator go zaczepia... Ale jak się schowasz za otwarte drzwi i udajesz, że Cię nie ma, to KOT LEZIE ... No i wtedy wypadałoby mu tuż przed ryjem zamknąć drzwi. Ale najczęściej człowiek zaczyna się obawiać, że jest obserwowany przez sąsiadów /sikających jak nic ze śmiechu/, no i wpuszcza palanta. Oj muszę się pohamowywać, żeby nie złapać takiego złośliwca za ucho i mu go nie odgryźć.
    1 point
  4. 1 point
  5. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  6. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  7. Dalej jedziemy z fotkami, do wgrania jeszcze sporo, mam nawet z wizyty Doggy Dream w Przedszkolu..... [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  8. Pewnie, że tak , ślicznie dziękujemy....to ja spóźniona wielce jestem. Wczoraj obchodziliśmy Umowne 12 Urodzinki Dumci...dostałą wcześniej kocyk w jamniki a dziś odpoczywa w zaciszu balkonowym, bo słonko wyszło [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Kiś był 3 godziny w lesie i tyle wtedy- początek października przyniósł [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  10. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  11. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  12. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  13. Oj dziewczyny.. przecież to ewidentnie znak, że musze mieć drugiego mniejszego psa :laugh2_2:
    1 point
  14. Dziekuje za wstawienie .Na zdjęciach sa trzy .Bo reszta pouciekała .I nie szło już tego ogarnąc .6 maluchów jest czarnych a tylko dwa są białe...I ten stóż twierdzi ,ze on sobie bierze jednego .Patrzac na niego nie dałabym mu nic ...najwyżej w morde!
    1 point
  15. eh.. katastrofa.Wyjechałyśmy z Krakowa przed czwartą rano i od 5. 30 jeżdziłyśmy wszędzie, gdzie mógłby być. po wsiach l lasach. szukałyśmy tez Murzyna w schronisku w Bielsku. Obeszłyśmy wszystkie boksy. Zawiesiłyśmy też plakaty na wsiach przy przystankach, sklepach, na wszelkich tablicach ogłoszeń, przy kościołach itd, Nikt Murzyna nigdy nie widział. Ani sąsiedzi w Mesznej ani w Bielsku. Ani w Mesznej ani w miejscu zalmeldowania w Bielsku osoba która adoptowała Murzyna jest nieuchwytnaI Sąsiedzi w Bielsku takiej osoby nie znają. Sprawa zniknięcia psa, jak również motywacja, którą kierowała się adoptujaca zjawiająca się po niego w schronisku w Krakowie - są bardzo dziwne. Delikatnie mówiąc. Chata, do której został wydany pies. to na dole ruina niewyremontowna, nie ogrodzona, na kawałku posesji pseudosiatka jak z kojca dla niemowlaka. Sąsiedzi bardzo czujni, od razu zauważyli nasze pojawianie się, ALE PSA NIE WIDZIELI TAM NIGDY ! Wersji zaginiecia psa od właścicielki inspektorzy Ktozu słyszeli już z 5 ! kazda inna. Bardzo dziękuję Topi i Małgosi - inspektorce Ktozu. :kiss_2: :kiss_2: :kiss_2:
    1 point
  16. Czytam i ręce opadają . Nie rozumiem pretensji . Zamiast słów podziękowania dla wolontariuszek z Orzechowiec to słowa krytyki. Jak można krytykować czyjąś pomoc a co to jakaś rejonizacja obowiązuje ? Wolontariuszki z własnej woli i serca pomogły na miarę swoich możliwości Białogonom i "chwała takim" , kto chce pomóc!!! :) Byłam w tym roku w Gdańsku na drodze spotkałam psa który wymagał pomocy to miałam się odwrócić bo byłam z Przemyśla? Jestem zbulwersowana takim rozumowaniem . Wszędzie zwierzaki potrzebują pomocy .Wolontariuszki z Orzechowiec pomagają tez na okrągło zwierzętom w schronisku Orzechowskim . Co prawda nikt nie pisze ile poświęcają czasu i pieniędzy . W Orzechowcach potrzebna karma , gdyż zbliża się zima i trzeba gromadzić zapasy ze względu na trudny dojazd(szczególnie ryż, sucha karma dobrej jakości)Potrzebne środki na odrobaczenia i wiele innych ... Nie słyszałam aby psy były głodne , każdy jak może pomaga i nie tylko z naszego terenu . Pomagają z Torunia , Rzeszowa, Szczecina , Gdańska i wielu innych miast. Dziękuje Wszystkim i każdemu z osobna, że chce pomagać zwierzętom , niezależnie gdzie przebywają.
    1 point
  17. dzisiejszy spacerek :3 nie mam pojęcia jak zrobiłam to zdjęcie xD
    1 point
  18. Fara to mój kochany diabełek :evil_lol: Dzisiaj też poczekała trochę na spacer, bo najpierw szkolenie, potem wzięłam Fikusa... Ale za to potem spacer był trochę dłuższy ;) Przeszliśmy się trochę w towarzystwie Hefnera, Jadzi i 5-miesięcznego szczylka. Niestety mój potworek musiał oczywiście na kogoś napaść - tym razem ofiarą został Hefner... Na szczęście nic poważnego się nie stało i dalej już sobie nie wchodzili w drogę. Po powrocie spotkałyśmy się z Moną - współlokatorką Fary. I wyszło na jaw, że z Fary to niezła zazdrośnica jest. Póki Mona za bardzo się do mnie nie zbliży, to problemu nie ma, ale jak do mnie podeszła, to jej się oberwało od mojego bodyguarda... Naprawdę lepiej, żeby Fara była jedynym psem w domu, bo do ludzi to ona jest naprawdę cudowna :) Tylko te psy... No i niektóre pojazdy, bo dzisiaj zaś próbowała pogonić jakiś samochód. No ale wracając do tematu, to Fara z Moną potem były jeszcze razem na wybiegu. Przez większość czasu zupełnie się ignorowały. Raz się o coś poprztykały, naskoczyły na siebie, a potem (w zasadzie bez naszej ingerencji) uspokoiły się i każda poszła obrażona do swojego kąta ;) A Fara znalazła kolejny obiekt zainteresowania, a mianowicie kota za płotem. I tak się zabijali wzrokiem, każdy po swojej stronie ogrodzenia - i żaden nie zamierzał odpuścić :roll: Już się przez moment zastanawiałam, czy Fara nie zachce wyjść sama z wybiegu, ale na to nie wpadła :) Na koniec dziewczyny czekał powrót do boksu. Ostawiałyśmy je z małą obawą, że znów się pokłócą, ale wszystko między nimi było już ok :)
    1 point
  19. Na fejsie ogromna wojna, nawet do mnie to dotarło, gdzie w sprawie wypowiadałam się najmniej. Dziewczyny, mam nadzieję, że jesteście z siebie dumne ;) Dla mnie to po prostu przegięcie. Nie wszystko co robi Karolina czy jej rodzice jest słuszne, ale mogłybyście wpaść na to - skoro takie mądre jesteście - że siedemnastolatka czasami może wylewać swoje żale na forach i zwalać wszystko na rodziców, wymyślać historyjki, które niekoniecznie mają czy miały miejsce ;) Nie znam ich osobiście, ale wnioskując po postach - Karola jest osobą wrażliwą i impulsywną, po filmikach widać, że może też i nieco nerwową. Czasami napisze coś, czego później żałuje. Mnie z kolei zaskakuje Wasz brak empatii do drugiego człowieka. Jestem po prostu w szoku.
    1 point
  20. Berni i ja przytulam Was do serducha... już nawet nie wiem co powiedzieć!... nie spotkałam się jeszcze z takimi wynikami?!... ale też nie dziwią mnie... raczej?!... takie "nie do wyjaśnienia'' przypadki, kiedyś kolega lekarz powiedział mi ,że mają całą masę takich przypadków .. chemizacja rolnictwa... gospodarstwa domowego... wysoko przetworzona żywność... cywilizacja! ... wiesz co ja robię?... próbuję wszystkiego co mi przyjdzie do głowy?... cokolwiek! byleby pomogło!...
    1 point
  21. To jest Milusia w swoim domku w Warszawie: ....i wiecie co Missisipi też ma szansę na domek. :smile: Zajrzyjcie tu: https://www.facebook.com/events/1480437848890908/ "KOCHANI!!! to piękny dzień!!!! za 3 tyg. Missisipi będzie królową Trójmiasta:))))) Anna Ekielska Skóra jesteś DEBEŚCIARĄ :))) KONIEC akcji:))) dziękuję Wszystkim za pomoc i ostatni CMOK z głębi schroniskowej budy od Missisipi:))) LOVE Słonka:))))))) " OLU,DZIĘKUJĘ BARDZO ZA WYDARZENIE DLA MISSI!!! Pani Aniu,dziękuję za domek dla Missi :smile: CZEKAMY i JUŻ LICZYMY DNI DO ODJAZDU MISSI :smile: Pani Ania przeprowadza się z Krakowa do Gdańska i dlatego musimy jeszcze trochę poczekać. :smile:
    1 point
×
×
  • Create New...