• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Ewa Marta

Wielkanocne porządki - dwie sunie porzucone w lesie

365 posts in this topic

Niestety nie dane mi było spędzić wczorajszego dnia na luzie. W trakcie śniadania u rodziny, zadzwoniła do mnie sąsiadka, która pojechała do rodziców na działkę. W pewnym momencie za ich płotem zrobiło się zamieszanie, nagle jakieś psy zaczęły szczekać i skowyczeć. Kiedy wybiegła z domu, okazało się, że pod ich bramę ktoś podrzucił dwa szczeniaki:( Dookoła pustki, nikogo nie było. Zabrała psiaki do domu, nakarmiła. Były wykończone i wtulając się w siebie zasnęły. Aga zadzwoniła do mnie pytając co robić, gdzie je zabrać:( Ponieważ jedna sunia (bo okazało się później, że to dwie sunie) była bardzo chudziutka i słaba, poprosiłam ją, żeby zabierała psy ze sobą i od razu wiozła do weterynarza. Przyrzekłam jej, że coś wymyślimy i tak naprawdę zaczęłam przygotowywać Jacka, że być może na kilka dni przyjadą do nas dwa maluszki.  Zapakowała maluszki do kartonu z kocykami i przywiozła do W-wy.

Ja w międzyczasie przyjechałam do domu, bo miałam gości po południu. Przyjechało do nas 7 osób i musiałam szykować jedzenie. Aga pojechała do lecznicy sama, gdzie powiedzieli, że maleńkie mają ok. 1,5 miesiąca. Były bardzo zakleszczone i bardzo zaniedbane:( Zostały zrobione badania, małe dostały od razu kroplówki, antybiotyk. Większa miała 40 stopni gorączki. Test na parwo wyszedł niejednoznaczny, ale istnieje ryzyko, że zachorują. Poza surowicą dostały wszystko profilaktycznie na parwowirozę. Niestety klinika nie mogła przyjąć maluszków z podejrzeniem parwo, ale sami zadzwonili do znajomych klinik i okazało się, że można je zawieźć do kliniki we Włochach. Zostawiłam rodzinkę w domu i pojechałam z nią razem. W międzyczasie dzwoniłam jeszcze do Asi z psom na pomoc z pytaniem o ewentualna pomoc w poszukaniu kliniki, gdzie by je przyjęli. Asia takiego miejsca nie miała, ale dowiedziała się gdzie jest i zarezerwowała nam ampułkę surowicy, gdyby była potrzebna.

Dwa bardzo zmęczone skarby leżały w czasie drogi cichutko w kartonie, przytulone do siebie jak mocno się dało. Pozwalały się głaskać, wyciągały nawet pyszczki do ręki. 

W lecznicy miały zmierzoną temperaturę, okazało się, że spada. Większa sunia miała 39,3. Ona jako pierwsza została przeniesiona do izolatki i chwilę później zaczęła bardzo szczekać i wołać siostrę. Kiedy do niej dołączyła, znowu zrobiło się cicho. Maleńkie przytuliły się do siebie i zasnęły. Mają zostać w lecznicy kilka dni aż do wyjaśnienia testu parwo. Za dwa dni weci zrobią go ponownie. Agnieszka kupiła im 1 kg karmy suchej i puszki dla szczeniąt. Dzisiaj zamówimy większy worek.

Jestem bardzo wdzięczna Agnieszce, że nie zostawiła suniek w tym lesie. Mimo braku doświadczenia w takich sytuacjach, zabrała je ze sobą i najprawdopodobniej uratowała im tym życie. Opłaciła sama wszystkie badania. W sumie prawie 400 zł. Przed nami opłacenie pobytu w lecznicy. Prawdopodobnie 40 zł za dobę za każdą, chociaż nie daję głowy, czy to nie cena za obie. Byłam zestresowana jak o to pytałam. 

Maleńkie zjadły rano śniadaniem napiły się i nawet się troszkę pobawiły. Nie wiemy ile czasu spędzą w klinice. Po wyjściu najprawdopodobniej pojadą do naszej koleżanki, która prowadzi nieduży hotelik, wyprowadza psy na spacer i czasami je hoteluje. Zgodziła się przyjąć obie sunie za 300 zł miesięcznie. To cud, że udało się znaleźć im miejsce. Będą pewnie dosyć spore, bo już teraz widać grube łapki. Zdjęcia będą po ich wyjściu z lecznicy, na razie mam tylko takie robione na korytarzu. Z prawej jest ta mniejsza:

 

WP_20170416_006.jpg.af9a1aea9a3fa2b04fbad2ad0535014e.jpgWP_20170416_007.jpg.57e3dd5290df7b1189a1b8a3ec9b4194.jpgWP_20170416_008.jpg.f9fb6d43ce1b4f65363f4881308ffe9d.jpgWP_20170416_009.jpg.79cab05dfa8d13ad0d62059ce54d8b0b.jpg

 

Jak tylko wyzdrowieją, zaczniemy szukać im domów. Będzie to tym trudniejsze, że tak młodych suniek nie możemy wysterylizować i trzeba dobrze wybrać domek, który potem wywiąże się z umowy i to zrobi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Post rozliczeniowy

 

POMOC RZECZOWA:

16.04 - Agnieszka Sz. - pierwsze badania, kroplówki, leki, 1 kg karmy suchej, 2 puszki karmy mokrej - 410 zł  
17.04 - Ewa Marta - surowica na parwowirozę- 80,00 zł
18.04 - Agnieszka Sz. - rachunek z drugiej kliniki i druga porcja surowicy- 416,00 zł
18.04 - Ewa Marta - 15 kg karmy Josera kids i 12 puszek po 400 gram Wolf of Wilderness- 198,48 zł
20.04 - Ewa H. - 60 podkładów, Manusan, prześcieradła foliowe
20.04 - Ewa Marta - ręczniki papierowe, rękawiczki, posłanko, kocyki, zabawki dla suniek
21.04 - Agnieszka Sz. - 1 kg karmy RC junior- 50,00 zł
21.04 - Agnieszka Sz. - opłata za 1 m-c DT (21.04-20.05) 300 zł
25.04 - Ellig - 
12 puszek karmy wolf od wilderness 400 g; - komplet miseczek na stojaku; - 2 sznurki do zabawy; - miseczka z silikonu na spacery. 
21.05 - Agnieszka Sz. - opłata za 2 m-c DT (21.05-20.06) 300 zł
22.05 - Ellig - opłata za wyróżnienie ogłoszeń (w sumie 44 zł)
07.06 - Agnieszka Sz. - nowe obróżki i identyfikatory 
21.06 - Agnieszka Sz. - opłata za 3 m-c DT (21.06-20.07) 300 zł
25.06 - Ciasteczka, smaczki od Ewy Marty
08.07 - Smaczki i gryzaki od Agnieszki Sz.

 


 

 

WPŁATY dla psiaków:

18.04 - 40,00 zł - agat21
18.04 - 20,00 zł - Kasia W.
19.04 - 100,00 zł - Mazowszanka13
19.04 - 100,00 zł - Ewa H.
20.04 - 50,00 zł - Ana10
28.04 - 100,00 zł - doris66 z konta Parysa

 

 

BAZARKI dla psiaków:

21.04 - bazarek imienny Gusiaczka. Wpłaty na moje konto poniżej: 

Gosia Sz. - 50 zł
Ela-ja - 50 zł
Ellig - 10 zł
Kejciu - 10 zł
Eva2406 - 10 zł
Elik - 10 zł
inka33 - 13 zł
Alla Chrzanowska - 20 zł
Gusiaczek - 10 zł
Zachary - 30 zł
Aga76 - 20 zł
Atulek - 20 zł
agat21 - 10 zł
Radek - 12 zł
Usiata - 188 zł
Olenka84 - 10 zł
Anica - 15 zł
Aska7 - 280 zł
 

25.05 - 256,00 zł - bazarek Aldrumki
29.05 - 109,20 zł - bazarek Kejciu
30.05 - 384,00 zł - bazarek Aldrumki
 

 

 

 

 

 

W sumie zebrane: 1.927,20 zł

 

WYDATKI:

20.04 - 24,00 zł - szampon dla szczeniąt
21.04 - 920,00 zł - leczenie w ostatniej lecznicy 18-21.04
02.05 - 81,35 zł - 3 opakowania podkładów po 30 sztuk
02.05 - 135,00 zł - bramka blokująca do drzwi 
05.05 - 198,00 zł - 2 pakiety szczepień (po 3 szczepienia i zabezpieczenie przeciw kleszczom)
08.05 - 80,00 zł - badanie rozszerzone kału
11.05 - 116,76 zł - 3 opakowania podkładów po 30 sztuk
06.06 - 35,00 zł - 2 x Fiprex
09.06 - 222,52 zł - 15 kg karmy Josera kids, 12 puszek karmy mokrej wolf of wilderness, 4 opakowania kostek - treserek
20.06 - 30,00 zł tabletki na odrobaczanie dla obu suniek
30.06 - 74,00 zł - 2 x Advantix przeciw kleszczom
08.07 - 115,00 zł - 15 kg karmy Josera Kids


 


 

 

 

W sumie wydane: 2.031,63 zł






Na koncie pozostało: -104,43 zł

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet nie wiem co napisac.:((

Bezdusznosc"ludzi"nie ma granic.Przepraszam,jezeli kogos uraze,ale tak mi się pomyslalo"po mszy je wyrzucili".

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Pięknie" ktoś uczcił to chrześcijańskie święto. :/

Brak mi słów podziwu za to, jak zorganizowałyście się w celu pomocy maleńkim. Dorzucę choć skromny grosz, żeby wspomóc Was w utrzymaniu suniek.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, UlaFeta napisał:

Nawet nie wiem co napisac.:((

Bezdusznosc"ludzi"nie ma granic.Przepraszam,jezeli kogos uraze,ale tak mi się pomyslalo"po mszy je wyrzucili".

 

 

Zastanawiam się, jak takiemu zeru przechodzi przez gardło jedzenie przy świątecznym stole:(

1 godzinę temu, agat21 napisał:

"Pięknie" ktoś uczcił to chrześcijańskie święto. :/

Brak mi słów podziwu za to, jak zorganizowałyście się w celu pomocy maleńkim. Dorzucę choć skromny grosz, żeby wspomóc Was w utrzymaniu suniek.

 

 

Bardzo dziękujemy agat za pomoc. Dzisiejszy test potwierdził parwowirozę, choć w tej chwili sunie objawów nie mają żadnych. Mniejsza cały czas by jadła. Ważą 3,5 i 4 kg. Dzisiaj wpadli do nas w odwiedziny sąsiedzi, również Agnieszka z mężem. Po rozmowie z kliniką wsiadłyśmy obie w samochód i pojechałyśmy najpierw do jednej kliniki po surowicę, a potem do maluszków z nią. Dostały już dzisiaj dawkę surowicy i za 5 dni mają dostać kolejną. Chyba, że choroba się rozwinie, wtedy trzeba będzie podać surowice wcześniej. Za surowicę zapłaciłyśmy 80 zł.

Niestety jutro musimy zabrać sunie z lecznicy, bo przyjmują masę bezpańskich kotów z gminy na sterylki. Mogą być chore, dlatego weci proszą o zabranie suniek:( Szukamy im kliniki w Warszawie, gdzie mogłyby pobyć 2-3 dni. W najgorszym razie pojadą do DT, ale tam są dwa psiaki, w tym jedna sunia szczepiona na zakaźne 4 lata temu:( Póki co jesteśmy w stresie co dalej:(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, UlaFeta napisał:

Nawet nie wiem co napisac.:((

Bezdusznosc"ludzi"nie ma granic.Przepraszam,jezeli kogos uraze,ale tak mi się pomyslalo"po mszy je wyrzucili".

 

 

uraziłaś. a może po czarnym marszu albo książek mieli w domu za dużo i się nie zmieściły

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, agat21 napisał:

"Pięknie" ktoś uczcił to chrześcijańskie święto. :/

Brak mi słów podziwu za to, jak zorganizowałyście się w celu pomocy maleńkim. Dorzucę choć skromny grosz, żeby wspomóc Was w utrzymaniu suniek.

 

 

a może uczcili spring holiday, to bardziej prawdopodobne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem..........

Perełko, niestety, jako katolicy nie mam w wielu wypadkach za co się obrażać. Jestem katoliczką, ale, niestety, bardzo często wstydzę się za ludzi kościoła. Sama znam przypadek, gdzie została zamordowana 8- mio miesięczna dziewczynka ( moja chrześnica) i usiłowano dalszych dwóch zabójstw ( matki i babci tej dziewczynki). Dokonał tego czynu młody człowiek we współpracy ze swoimi rodzicami. Działo się to w godzinach popołudniowych, a rano o godz 8 cała rodzina była w kościele i przyjmowała komunię św. Nie mówię, że to wszystko dotyczy tylko katolików, ale statystyki są przerażające.............

A traktowanie zwierząt, jak najgorszych przedmiotów. Brak wody i jedzenia w miskach, krótkie łańcuchy, brak bud i jakiegoś zabezpieczenia przed deszczem, mrozem, śniegiem, palącym słońcem.......................to jest obraz naszej katolickiej wsi.

Źle się z tym czuję, ale uważa, że jak nie będziemy o tym mówili, to nic się nie poprawi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam trochę skorup.Trzymałam na Dzień Ziemi dla Znajdek, ale moge dać na bazarek jak ktoś zrobi.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewa podaj proszę nr rachunku. Biedne malutkie........musza żyć i muszą znaleźć kochające domy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, doris66 napisał:

Ewa podaj proszę nr rachunku. Biedne malutkie........musza żyć i muszą znaleźć kochające domy.

Dorotko, mowy nie ma. Masz na swoim utrzymaniu tak dużo psiaków, że nie przyjme od Ciebie kasy! 

Ja z radością przekazałabym komus książki na bazarek, z którego połowę dochodu poszłoby na sunie.

 

Znalazłyśmy dzisiaj miejsce w szpitaliku w Lesznowoli. To kawałek od nas, ale zawieziemy malunie dzisiaj. Nie mogą w tej chwili jechac do DT, musimy mieć pewność, że nie zarażą suni rezydentki. Wieczorem zobaczę maleństwa. Najważniejsze, że dobrze się czują i że surowica już działa. Będzie dobrze!

 

Okazało się, że sunieczki zostały porzucone gdzie indziej. Trochę wcześniej widziała je osoba z rodziny Agi, jak maszerowały środkiem szosy:( Tam tak szybko jeżdżą samochody:( Musiały usłyszeć szczekanie suni Agi na działce i przybiegły przerażone i szukające pomocy:( Jak dobrze, że była tam Agnieszka... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, ale psy pod moją opieką nie mają póki co wyzerowanych kont, miedzy innymi dzięki Tobie jak też wielu innym dogomaniakom i uczestnikom fb, a także innym osobom. Czas się odwdzięczyć i podzielić.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysłałam mały grosz. Cieszę się, że znalazło się miejsce w lecznicy, oby suńki szybko zdrowiały. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, agat21 napisał:

Wysłałam mały grosz. Cieszę się, że znalazło się miejsce w lecznicy, oby suńki szybko zdrowiały. 

Bardzo dziękujemy! Nieważne jaki, mały, czy duży. ważne, że z serca:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, UlaFeta napisał:

Mam trochę skorup.Trzymałam na Dzień Ziemi dla Znajdek, ale moge dać na bazarek jak ktoś zrobi.

 

Ula kochana, nie mam żadnej możliwości zrobienia bazarku w tej chwili. Wisi mi cały czas bazarek z kilkoma klejnocikami i tez nie mam kiedy go dokończyć:( Może znajdzie się dobra dusza i pomoże zorganizowac bazarek?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamówiłam suniom karmę dla szczeniąt suchą i mokrą:

Produkt Cena Ilość Kwota
suma 204,60 zł
Twoja zniżka -6,12 zł
Cena razem
Wszystkie ceny zawierają podatek VAT
198,48 zł
561448_podw_jne_punkty_bonusowe_du_e_opa
Podwójne punkty bonusowe! Duże opakowanie Josera
- Kids Junior
124,80 zł 1 124,80 zł
566543_korzystny_pakiet_wolf_of_wilderne
Korzystny pakiet Little Wolf of Wilderness Junior, 12 x 400 g
- Blue River Little, kurczak i łosoś
79,80 zł 1 79,80 zł

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Perełka1 napisał:

a może uczcili spring holiday, to bardziej prawdopodobne

17 godzin temu, Perełka1 napisał:

uraziłaś. a może po czarnym marszu albo książek mieli w domu za dużo i się nie zmieściły

może,tego nie wiemy.

fakt pozostaje faktem.

i tyle w temacie.

EOT

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, UlaFeta napisał:

może,tego nie wiemy.

fakt pozostaje faktem.

i tyle w temacie.

EOT

właśnie fakt pozostaje faktem i nie ma powodu, żeby obrażać innych, szczególnie podczas ICH NAJWAŻNIEJSZYCH SWiĄT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo szczęścia miały sunieczki ,że zdążyłyście z pomocą.Poproszę o  nr konta.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ana10 napisał:

Dużo szczęścia miały sunieczki ,że zdążyłyście z pomocą.Poproszę o  nr konta.  

Ana, bardzo dziękuję za pomoc, zaraz wyślę numer konta!

Przewiozłyśmy dzisiaj sunie do drugiej lecznicy. Dzisiaj wyglądały dużo lepiej niż 2 dni temu, ale nadal są słabe. Zwłaszcza większa słabo je:( Po drodze obie wymiotowały niestety. Są bardzo chudziutkie:( Skóra i kości:(

Bardzo garną się do człowieka. Serce mi pękało, że mogłam je głaskać tylko przez rękawiczkę:(  W lecznicy w Lesznowoli wetka powiedziała nam, że przewiduje, że spędzą u nich 7 dni, ale wszystko będzie zależało od ich samopoczucia i stanu. 

Dzisiaj w lecznicy we Włochach zapłaciłyśmy 336 zł:( Dodatkowo Aga kupiła kolejna porcję surowicy za 80 zł. Te dwa rachunki Agnieszka znowu pokryła sama. Załączam paragon z drugiej lecznicy i z wczoraj z zakupu surowicy przeze mnie.

par.jpg.d6ad014f52d688f38735e488e6adec98.jpg

To jednak nic, bo w aktualnej lecznicy musiałyśmy zostawić zaliczkę w wysokości 1000 zł na ich leczenie:( Szacunkowo koszt jednej doby to 110 zł na jedną sunię:( Masakra, ale w Warszawie nie znalazłyśmy nigdzie miejsca:(  Trudno powiedzieć jaką kwotą zamknie się ten rachunek:( Nie wpisuję tego jeszcze w wydatkach, bo trudno powiedzieć jaki będzie koszt końcowy.

Na szczęście sunieczki czują się lepiej i maja zapewnioną 24-godzinna opiekę - to teraz najważniejsze. Są prześliczne, same zobaczcie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś Ewo nieoceniona :)

Maluszki prześliczne. Ta jasna jak moja Luka. Rasowy wilk wiejski.

Jutro coś podeślę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dotarły już wpłaty od agat21 - 40 zł :) i od mojej koleżanki Kasi W. - 20 zł:)

Bardzo serdecznie dziękujemy!!!!!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Mazowszanka13 napisał:

Jesteś Ewo nieoceniona :)

Maluszki prześliczne. Ta jasna jak moja Luka. Rasowy wilk wiejski.

Jutro coś podeślę.

Małgosiu, pięknie dziękuję!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapłacę sama za karmę dla suniek. Zaraz zmienię w rozliczeniach. One będą potrzebowały naprawdę dużo pieniędzy na leczenie, dlatego choć tyle pomogę jeszcze:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten siostrzany  buziak na koniec filmiku jest po prostu uroczy. Widać, zż się kochają i maja tylko siebie. Ich matka zapewne opłakuje teraz dzieciaki a za pół roku urodzi kolejne. Okropne to wszystko.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now