Jump to content
Dogomania
ania1201

pies hodowlany w cenie peta

Recommended Posts

Witam,

Piszę tutaj, aby poradzić się ludzi którzy mają w sprawach hodowlanych większe doświadczenie niż ja. Psa chciałam kupić od dwóch lat i byłam pewna, że z legalnej hodowli zarejestrowanej w ZKwP, więc orientowałam się w hodowlach danej rasy już od jakiegoś czasu. W tym miesiącu natknęłam się na ogłoszenie, że w jednej z hodowli, które miałam na oku jest szczeniak sprzedawany jako pet, a że nie planuje psa wystawiać to się zainteresowałam. Kiedy zadzwoniłam do hodowcy, powiedział, że ten psiak jest zarezerwowany, ale może sprzedać mi suczkę, która nie ma wad i jest pełnowartościowa w cenie peta, a w umowie między nami spiszemy, że jeżeli będę wystawiać psa to dopłacam mu określoną kwotę. Dla mnie umowa nie była podejrzana, więc na to przystałam. Na miejscu wszystko wyglądało ok, mała zdrowa, metryka ZKwP była, książeczka szczepień również i tak dalej, więc się zgodziłam. Dopiero jakiś czas później osoby siedzące dłużej w sprawach hodowlanych zwróciły mi uwagę, że to bardzo podejrzane. 

Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem? Czy jest możliwość, że zostałam w jakiś sposób oszukana i czy powinnam coś sprawdzić dodatkowo? 

Będę wdzięczna za wszystkie rady! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

to jest wlasnie BARDZO etyczne zachowanie.

Hodowca sprzedaje ci suczke, za ktora moglby wziac wieksza forse, gdyby poszla do "wystawowego domu" za cene pieska "na kolanka". zapis w umowie o tym, że suczka ma nie być wystawiana a co za tym idzie również hodowlana nie powinien stanowić dla ciebie problemu skoro interesował cię szczeniaczek "na kolanka".

to, dlaczego hodowca sprzedaje w ten sposób szczeniaka bardzo łatwo wytłumaczyć - przynajmniej z punktu widzenia hodowcy, któremu leży na sercu dobro szczeniąt.

przede wszystkim, to jest suczka. Umowa na suke zawsze musi być dużo bardziej restrykcyjna a i tak martwisz się o suczke znacznie bardziej, bo suki rodza dzieci...no wlasnie. i teraz tak: zakladajac, ze np. zostawiam szczenie sobie, mam dostatecznie duza liczbe szczeniat "na wystawy" i te szczeniaki są juz poumieszczane w naprawde dobrych, godnych zaufania domach, nie potrzebuje juz sprzedawac szczeniaka "na wystawy". I jezeli np. widze w ludziach spoko kandydatow na nowy dom, ale nie chce, zeby rozmnazali suczke ode mnie, bo po prostu mam obawy, czy dadza rade i wlasciwie wykorzystaja lata pracy najlepszych hodowcow na swiecie (bo to wlasnie dostaja wraz z tym szczeniakiem), to wole oddac ją taniej, ale zabezpieczoną przed ewentualnymi "hodowlanymi pomyslami" nowych wlascicieli.

 

my nawet niektorym ludziom dajemy w umowach zapisy, ze jesli beda kryc suke od nas, to musza z nami skonsultowac dobor reproduktora. jezeli ktos chce ode mnie szczenie tzn. ze ceni moje wybory hodowlane, wiec mi pod tym wzgledem ufa. jezeli komus sie taka umowa nie podoba, to nie sa to negocjowalne sprawy. dobro moich szczeniat jest dla mnie najwazniejsze.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to jest po prostu zabezpieczanie się przed ewentualna konkurencją :) Przedsiębiorca w normalnych warunkach robi to podnosząc jakość swoich produktów, a nie ucieka się do takich zagrywek.

I racja takich rzeczy się nie negocjuje tylko albo godzi na takie warunki albo zmienia hodowle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ania1201 napisał:

Witam,

Piszę tutaj, aby poradzić się ludzi którzy mają w sprawach hodowlanych większe doświadczenie niż ja. Psa chciałam kupić od dwóch lat i byłam pewna, że z legalnej hodowli zarejestrowanej w ZKwP, więc orientowałam się w hodowlach danej rasy już od jakiegoś czasu. W tym miesiącu natknęłam się na ogłoszenie, że w jednej z hodowli, które miałam na oku jest szczeniak sprzedawany jako pet, a że nie planuje psa wystawiać to się zainteresowałam. Kiedy zadzwoniłam do hodowcy, powiedział, że ten psiak jest zarezerwowany, ale może sprzedać mi suczkę, która nie ma wad i jest pełnowartościowa w cenie peta, a w umowie między nami spiszemy, że jeżeli będę wystawiać psa to dopłacam mu określoną kwotę. Dla mnie umowa nie była podejrzana, więc na to przystałam. Na miejscu wszystko wyglądało ok, mała zdrowa, metryka ZKwP była, książeczka szczepień również i tak dalej, więc się zgodziłam. Dopiero jakiś czas później osoby siedzące dłużej w sprawach hodowlanych zwróciły mi uwagę, że to bardzo podejrzane. 

Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem? Czy jest możliwość, że zostałam w jakiś sposób oszukana i czy powinnam coś sprawdzić dodatkowo? 

Będę wdzięczna za wszystkie rady! 

Ja przed zakupem mojej suczki spotkałam się z dokładnie taka samą sytuacją, więc to jest chyba norma w hodowlach zarejestrowanych w ZKwP.  Zdecydowałam się zmienić hodowlę..

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Lili55 napisał:

Ja przed zakupem mojej suczki spotkałam się z dokładnie taka samą sytuacją, więc to jest chyba norma w hodowlach zarejestrowanych w ZKwP.  Zdecydowałam się zmienić hodowlę..

W innych związkach też się zdarza. Kwestia podejścia hodowcy. Jak ktoś nie hoduje byle czego, to nie powinien czuć się zagrożony potencjalnym nowym hodowcą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o konkurencję tylko dobro suczki - hodowca sprzedaje taniej jeżeli ma nadzieję, że szczeniak trafia w dobre ręce i nie będzie wykorzystany do założenia pseudohodowli i krycia co cieczkę byle zarobić. Ja kiedyś sprzedalam taniej szczenika osobie, która w danymmomencie nie miała za dużo pieniędzy ale gwarsantowała dobry dom i nie zawiodłam się, suczka byla zadbana, wystawiana, szkolona i do końca życia kochana. A nie sprzedałam psa facetowi, który choć bogaty miał zamiar trzymać psa od szczeniaka wbudzie do pilnowania sadu. Bo mnie zależalo na tym, żeby pies był szczęśliwy, ja zarabiałam pieniądze w pracy a nie na psach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, dwbem napisał:

Tu nie chodzi o konkurencję tylko dobro suczki - hodowca sprzedaje taniej jeżeli ma nadzieję, że szczeniak trafia w dobre ręce i nie będzie wykorzystany do założenia pseudohodowli i krycia co cieczkę byle zarobić. Ja kiedyś sprzedalam taniej szczenika osobie, która w danymmomencie nie miała za dużo pieniędzy ale gwarsantowała dobry dom i nie zawiodłam się, suczka byla zadbana, wystawiana, szkolona i do końca życia kochana. A nie sprzedałam psa facetowi, który choć bogaty miał zamiar trzymać psa od szczeniaka wbudzie do pilnowania sadu. Bo mnie zależalo na tym, żeby pies był szczęśliwy, ja zarabiałam pieniądze w pracy a nie na psach.

Ale przecież podwyższenie ceny ma miejsce także wtedy, gdy chce się hodować w zkwp. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo po prostu hodowca nie chce, zeby suka byla rozmnazana mimo ze nie ma dyskwalifikujacych wad. nie kazdy, kto ma psa, musi od razu stac sie hodowca.

to, ze mnie nieudolnie obrazasz, niczego nie zmienia:))

kazdym swoim postem pokazujesz mega brak obycia. jesli kiedys uda ci sie jakos zdobyc tego pieska za kupe talzenow, o czym od lat cisniesz na dogomanii, lizniesz troche kynologicznego swiata, to pewne sprawy zrozumiesz:)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, anorektyczna.nerka napisał:

Nie znalazłam tamtego wątku, ale wg mnie to nie jest etyczne zachowanie hodowcy, ja bym od kogoś takiego nie kupiła, ale generalnie mam trochę większe wymagania niż "zeby pies byl z zkwp"

Ja nie napisałam, że moim jedynym wymaganiem było żeby pies był z zkwp :) orientowałam się już jakiś czas, szukałam jak najwięcej opinii na temat hodowli, którymi się interesowałam, piesek jest zdrowy, po pięknych zadbanych i przebadanych rodzicach, trzymany w dobrych warunkach i świetnie zsocjalizowany. To chyba najważniejsze, jeśli nie planuje się psiaka wystawiać czy zakładać hodowli :)

Dziękuje za resztę odpowiedzi. Po prostu chciałam się upewnić czy ktoś spotkał się z taką praktyką, bo parę osób mnie nastraszyło, a że jestem ufna, to bałam się, że dałam się jednak jakoś okantować :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ania1201 napisał:

Ja nie napisałam, że moim jedynym wymaganiem było żeby pies był z zkwp :) orientowałam się już jakiś czas, szukałam jak najwięcej opinii na temat hodowli, którymi się interesowałam, piesek jest zdrowy, po pięknych zadbanych i przebadanych rodzicach, trzymany w dobrych warunkach i świetnie zsocjalizowany. To chyba najważniejsze, jeśli nie planuje się psiaka wystawiać czy zakładać hodowli :)

Dziękuje za resztę odpowiedzi. Po prostu chciałam się upewnić czy ktoś spotkał się z taką praktyką, bo parę osób mnie nastraszyło, a że jestem ufna, to bałam się, że dałam się jednak jakoś okantować :) 

I nie zarzucam Ci braku innych wymagań. Życze, żeby piesek fajnie rósł i był miłym towarzyszem

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, ania1201 napisał:

)

Dziękuje za resztę odpowiedzi. Po prostu chciałam się upewnić czy ktoś spotkał się z taką praktyką, bo parę osób mnie nastraszyło, a że jestem ufna, to bałam się, że dałam się jednak jakoś okantować :) 

a te straszące Cię osoby mówiły konkretnie, w czym ten straszny hodowca Cię oszukał?;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Beatrx napisał:

a te straszące Cię osoby mówiły konkretnie, w czym ten straszny hodowca Cię oszukał?;)

Też mnie to interesuje :/ Osobiście chylę czoła przed hodowcą, dla którego to nie pieniądze, lecz pies są na pierwszym miejscu. A ci mówiący o "oszustwie" sami wystawiają sobie świadectwo. Zamiast poprzeć, serce boli, bo pies sprzedany przez kogoś innego. Żenada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otóż nie, generalnie tylko z przerażeniem mówiły, że jak żyją nigdy nie to spotkali się z czymś takim, więc idąc tym tropem coś musi być na rzeczy.

Ja od początku miałam właśnie takie podejście, że hodowca nie miałby żadnego powodu żeby mnie oszukiwać, tym bardziej, że umowa była skonstruowana jasno i przejrzyście. Podeszłam więc do jego decyzji z szacunkiem, ponieważ gdyby poczekał parę dni dłużej na pewno znalazłaby się osoba chcąca pieska kupić za pełną cenę. Cóż więcej mogę powiedzieć, mała jest już ze mną, zdrowa, szczęśliwa i wyczekana, więc i ja jestem zadowolona. I uspokojona widząc, że więcej ludzi ma takie samo zdanie jak ja :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

po prostu teraz, kiedy swiat zrobil sie maly, granice otwarte itd. hodowcy troche pszerzyli horyzonty i bardzo czesto dodaja  rozne zapisy w umowach, na ktore kilka lat temu nikt by pewnie nie wpadl.

dla mnie taki zapis swiadczy o tym, ze hodowca troszczy sie o szczeniaczka, ktorego wyhodowal i o niczym innym:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×