Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
bursztynki

Szczeniak na raty

Recommended Posts

No niby tak. Ale w czym jest problem? W tym, że płacimy w ratach? A może w tym, że po spłaceniu rat szczeniak jest nasz, a może że po 1-szej racie 1/6 szczeniaka jest nasza? A może, w tym, że do czasu całkowitego spłacenia pies jest własnością hodowcy? A może o to, że trudno uzyskać kredyt konsumpcyjny na zakup szczeniaka :lol: (bo gotówkowy za wysoko oprocentowany), a może o to, że np. niepełnoletnie osoby nie uzyskają kredytu?

Edit: zapomniałam, że jesteśmy w dziale "Hodowla" - to może jeszcze chodzić o to, czy hodowca może mieć zaufanie do osoby, która chce kupić szczeniaka na raty. Czy spłaci wszystko, czy w terminie, albo czy nie czmychnie gdzieś z psiakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Zarazah']
Edit: zapomniałam, że jesteśmy w dziale "Hodowla" - to może jeszcze chodzić o to, czy hodowca może mieć zaufanie do osoby, która chce kupić szczeniaka na raty. Czy spłaci wszystko, czy w terminie, albo czy nie czmychnie gdzieś z psiakiem.[/QUOTE]

Ale chyba spisuje się jakieś umowy, prawda? Więc w takim przypadku właściciel nie może "czmychnąć gdzieś z psiakiem". ;)
Ale to nie moja sprawy, nie jestem ani hodowcą, ani kupującym. :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bursztynki']Jak powinna wyglądac taka umowa, a co gdy pieskowi się coś stanie ,czy należy spłacic pełną kwote za pieska?[/quote]
Jak każda umowa, w której płatnośc nastepuje w ratach. Określa się terminy i kwoty. Ustala, że własność psa przechodzi na kupującego po spłacie całości. Dopiero wtedy wręcza się metrykę.

Co rozumiesz przez to, że psu się coś stanie? Wpadnie pod samochód? Trudno, raty trzeba spłacić. Jezeli zachoruje też. Jezeli choroba wynika ogólnie mówiąc "z winy" hodowcy (zęby, dysplazja, niewłaściwe wybarwienie itd) to też. Dopiero potem można wystąpić o odszkodowanie, zwrot kosztów leczenia, czy co tam ktoś zażąda. Oczywiście, jeżeli w umowie będzie zastrzeżenie, ze w przypadku ujawnienia się wad, raty można zmniejszyć lub odstapić od spłaty to inna kwestia. Ale żeby taka umowę skonstruować to trzeba dobrego prawnika, tony papieru i duzej wyobraźni, żeby przewidzieć wszystkie ewentualne warianty.

[quote]Ale chyba spisuje się jakieś umowy, prawda? Więc w takim przypadku właściciel nie może "czmychnąć gdzieś z psiakiem". ;-)[/quote]
Oczywiście, że może czmychnąć. I szczerze mówiąc to jest duże ryzyko hodowcy. Bo nie wyobrażam sobie, żeby mi się chciało (i opłacało) ciągać z oszustem latami po sądach. Na pewno machnęłabym ręką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Też bym nie sprzedala. Przedewszystkim dlatego, że dostaje dużo maili o pieska bez rodowodu tańszego. Cwaniak któremu na rodowodzie nie zależy mogłby właśnie w ten sposób wyłudzić szczeniaka i szukaj wiatru w polu:roll:
Druga sprawa to jeśli komuś bardzo zależy to te raty sam sobie będzie zbierał i za rok przyjdzie z gotówką

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja dwa razy sprzedałam na raty. Raz był to myśliwy, a raz nauczycielka polskiego. Oba psy trafiły doskonale. Są doskonale odchowane i otoczone właściwą opieką. Obie osoby raty spłaciły bardzo rzetelnie. (Choć oczywiście mogły wziąć w efekcie psa bez metryki i rat nie spłacić.) Wszystko zależy od dobrego poznania przyszłego właściciela psa i jego motywacji. Aczkolwiek zdarzyć sie może, ze się człowiek w tej ocenie pomyli i odda psa niewłaściwej osobie. Ale tak też się może zdarzyć i za dużą kasę zapłaconą od razu "na stół". Dla bogatych 2 tysiące w tę lub tamtą to pryszcz.
ad. Arima: Jeżeli ktoś chce taniej i nie zależy mu na rodowodzie, to do hodowli nie przychodzi, tylko szuka na allegro psów bez rodowodu za 500 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sonia']A ja dwa razy sprzedałam na raty. Raz był to myśliwy, a raz nauczycielka polskiego. Oba psy trafiły doskonale. Są doskonale odchowane i otoczone właściwą opieką. Obie osoby raty spłaciły bardzo rzetelnie. (Choć oczywiście mogły wziąć w efekcie psa bez metryki i rat nie spłacić.) Wszystko zależy od dobrego poznania przyszłego właściciela psa i jego motywacji. Aczkolwiek zdarzyć sie może, ze się człowiek w tej ocenie pomyli i odda psa niewłaściwej osobie. Ale tak też się może zdarzyć i za dużą kasę zapłaconą od razu "na stół". Dla bogatych 2 tysiące w tę lub tamtą to pryszcz.
ad. Arima: Jeżeli ktoś chce taniej i nie zależy mu na rodowodzie, to do hodowli nie przychodzi, tylko szuka na allegro psów bez rodowodu za 500 zł.[/quote]


Do hodowli przychodzi wtedy, kiedy może tam kupić taniej i bez rodowodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karenina']Ja osobiscie ani bym nie sprzedala, ani bym nie kupowała szczeniaka na raty. Jakos lubie mieć komfort w kontaktach z ludzmi. Bez finansowych zawikłan.[/quote]
Trzy psy kupowałam na raty - jakoś mi to nie przeszkadzało w kontakrtach z ludźmi,a z hodowcami od których kupowałam szczenięta jestem bardzo zaprzyjaźniona.
Sprzedałam szczenię na raty i nie było żadnych problemów,a z właścicielami psiaka (i z psem) dość często się widuję :cool3:

Myślę,że grunt,to dobrze trafić;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='cockermanka']Trzy psy kupowałam na raty - jakoś mi to nie przeszkadzało w kontakrtach z ludźmi,a z hodowcami od których kupowałam szczenięta jestem bardzo zaprzyjaźniona.
Sprzedałam szczenię na raty i nie było żadnych problemów,a z właścicielami psiaka (i z psem) dość często się widuję :cool3:

Myślę,że grunt,to dobrze trafić;)[/quote]

To nie o to chodzi zeby dobrze czy zle trafic. Ja poprostu mam taką nature ; nie mam w domu nic na kredyt czy jakiekolwiek raty bo nie uznaje kredytów, za bardzo cenie sobie spokoj wewnętrzny. Raz w zyciu gdy miałam do odbioru 3 psy w 3 tygodnie i 7000 km do przejechania by je odebrac wziełam 3tys kredytu i nie mogłam sie nastepnego miesiaca doczekac by go spłacic.

Pozatym, zawsze mnie zastanawia jedna sprawa : co ludzie którzy maja psy kupione na raty robia gdy pies zachoruje powaznie ? Ja na leczenie psa wydałam ponad 1000 zł w tydzien, i to był dopiero początek ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Raz sprzedalam sczeniaka na raty!! to byli rodzice mojej kolezanki,nieto ze niewypadalo mi wziasc duzo to jescze poszedl na 3 raty,Pierwsza rate splacili a o 2 pozostalych zapomnij:shake: Po roku ludzie wyjechali zagranice na urlop i niewrocili.
A mnie pozostala metryczka i niemile wspomnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karenina']Pozatym, zawsze mnie zastanawia jedna sprawa : co ludzie którzy maja psy kupione na raty robia gdy pies zachoruje powaznie ? Ja na leczenie psa wydałam ponad 1000 zł w tydzien, i to był dopiero początek ..[/quote]
Sorry...ale co to ma do rzeczy? :shake:
Jakoś moje psy nie narzekają na brak dobrej opieki weterynaryjnej :cool3:

Poza tym,niestety,nie każdy ma tyle szczęścia,żeby obyc sie bez kredytów....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='cockermanka']Sorry...ale co to ma do rzeczy? :shake:
Jakoś moje psy nie narzekają na brak dobrej opieki weterynaryjnej :cool3:

Poza tym,niestety,nie każdy ma tyle szczęścia,żeby obyc sie bez kredytów....[/quote]


Jak to co, skoro ludzie nie maja 1500 czy 2 tys na psa, to skad wezma na nagłe leczenie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja kupowałam konia na raty. Umowę podpisaliśmy po spłaceniu całej kwoty. zaliczka + dwie raty.
I wcale nie chodziło o to,że tych pieniędzy nie miałam, prościej jednak było rozłożyć to na 2 miesiące, niż w jeden dzień pozbyć się całej kwoty.
A na leczenie konia zawsze znalazły się pieniądze, chociaż chłopak sporo przeszedł i wiele mnie to leczenie kosztowało :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Morrisonka']Bez przesady. Niewielu Polaków ma takie zarobki żeby lekką ręką bez problemu wydać 2000 zł na psa! Myślę, że rozłożenie takiej kwoty na raty to nie jest zły pomysł.[/quote]
Dokladnie...! Naprawde to nie jest agrument ze jakktos nei ma 2000zl na szczeniaka to nie bedzie mial na leczenie... Taka kwote zawsze jest latwiej splacic w ratach a pieniadze na leczenie zawsze sie znajda-wydatek 200zl miesiecznie a 2000zl w jednym miesiacu to chyba jest roznica? :roll:
Niektorzy pewnie powiedza ze na psa mozna odkladac i pozniej zaplacic gotowke ale niestety nie kazdy ma takei zaparcie zeby pieniaki trzymac w skarbonce i nic z tego nie wyjmowac... :roll::diabloti:
Ja osoboscie gdybym miala hodowle to sprzedalabym psa na raty-oczywiscie gdyby ci ludzie wydawaliby sie mi wporzadku...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesz..ale są i tacy,co kupią psa za gotówkę,a na leczenie i tak będą żałować - myślę,że nie można generalizować.

To,że kupiłam psy na raty nie zmienia faktu,że mogłam wydać na leczenie naszego schroniskowego dziadzia tyle,że miałabym za to szczenię z bardzo dobrej hodowli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×