Jump to content
Dogomania

gończy polski czy beagle ???


Recommended Posts

Od jakiegoś czasu myśle o psie - intensywnie od 2 lat.
Mam mieszknaie 60 m (2pok) w bloku mieszkam w okolicy lasów i łąk.

Mam 2 córki 2,5 i 7,5 lat i żonę :p

lubie sobie pobiegać tak ze 2-3 razy w tygodniu po max 17 km i od czasu do czasu pojeździć rowerem.

Szukam w sumie średniego psa i prawie juz jestem zdecydowany na beagla lub gończego polskiego. Psy są podobnej wielkości z krótką sierścią.
Zależy mi aby pies był raczej mało problematyczny jeśli chodzi o wychowanie (wycie, gryzienie, dzieci itd.) Zależy mi także aby było jak najmniej jak to możliwe problemów z sierścią. Gdzieś czytałem że beagle tracą sierść 2 razy w roku i trwa to długo a gdzie indziej że raz, a już nie wiem jak to jest z gończym polskim.
Pies u mnie nie zostawałby długo sam, max 1-2 godziny i to może 1 raz w tygodniu.Szczególnie przez pierwszy rok, dwa potem pewnie żona pójdzie do pracy ale to dzieci sie zajmą psiaczkiem po szkole.
Jeszcze jedno info - to będzie mój pierwszy pies i chciałbym żeby to był pies nie sunia.
Czekam na rady (wszelkie) i zalecenia ew. dodatkowe pytania.

Dzięki z góry za pomoc

Link to post
Share on other sites

Gończe lubią się wybiegać. Jeśli dba się o odpowiednią ilość spacerow to wielkośc mieszkania nie ma znaczenia. Poza tym są podatne na szkolenie, chętnie i szybko się uczą. Dzieci uwielbiaja i strzegą ich jak oka w głowie. Sierść mój pies tracił przez całe lato. Podejrzewam, że beagle też tak gubią. I każdy pies sierść zmienia więc nie ma co się zastanawiać. Tu plusem jest fakt, że jest to sierść krótka. Gończe w domu same mogą zostać, jeśli tylko nauczy sie psa od małego zostawać. Moj zostaje po 5h 2 razy w tygodniu i nie ma problemu żadnego. Mówi się, że pies jest trudniejszy w wychowaniu i ma chęć dominacji. Moj ma troche ponad rok, wszedł już w okres buntu, ale póki co jest spokój. Myślę sobie, że to kwestia wy chowania i konsekwencji. Poza tym gończy jest bardzo dobrym strożem i obrońcą. Ma silne poczucie terytorializmu. Broni swojego stada i ich rzeczy. Z reguły nie toleruje innych samców. Wiec na wspólnych spacerach trzeba go trzymać na smyczy lub w kagańcu. Uwielbia ciągle coś robić, wykonywac jakieś zadania. Bardzo dobrze sprawdza się zarowno w myśliwstwie jak i psich sportach typu agility. Poza tym gończe są kochane i można się od nich uzależnić :).
jeśli chodzi o beagle to najlepiej, żeby odezwał się jakiś właściciel. Ja z opowiadań znajomych od beagli mogę napisać, że są one bardzo rodzinne, nie lubią zostawać same w domu.Jeśli pozostają same zb yt długo to lubią nabroić. Nie są stróżami ani obrońcami. Do wszystkich lgną z miłościa. Nie ma chyba problemów na spacerkach z innymi samcami. To na razie tyle. :)

Link to post
Share on other sites

Więc odezwę się jako wlasciciel beagle.
Są to pieski bardzo rodzinne, mile, żwawe i kochane, ale... tylko wtedy gdy są dobrze wychowywane już od pierwszych dni. To bardzo sprytne i lubiące dominować bestię, chwila nieuwagi i szybko mogą wejść nam na głowę, a przywrocenie odpowiedniej hierarchi jest wtedy bardzo trudne.
Psy te raczej nie agresywne dla ludzi (chociaz widzialam takie przypadki, ale to wina jedynie nierozsadnych ludzi!) są świetnymi kompanami zabaw dla dzieci - bo nigdy nie mają dość ruchu! :) Mogą biegać i biegać i biegać... jest to plus ale i minus bo MUSZĄ codziennie dużo biegać, inaczej rozładują całą swoją energię w mieszkaniu, najchętniej gdy Ty wyjdziesz i będą miały "wolną łapę" ;)
co do tego linienia, niestety beagle bardzo się "sypią", a wlos krotki nie oznacza "lepszy". Beaglowe sztywne igielki wbijaja sie w dywany, tapicerki i baardzo trudno je usuwac.
Jak i w przypadku gonczego polskiego są to psy goncze, lubią ucieczki, są ciekawe świata. Potrafią zrobić psikusa i w nieoczekiwanym momencie po prostu spuszczone ze smyczy, wyrwać w długą i wrocic za... 2 godziny :)

Myślę, ze obydwie rasy są do siebie dość podobne (chociaz z GP duzo wspolnego nie mamwięc moge się mylic), jedynie beagle wymagają troszkę więcej uwagi i poświęcenia...

Link to post
Share on other sites

[quote name='Agasia']Jak i w przypadku gonczego polskiego są to psy goncze, lubią ucieczki, są ciekawe świata. Potrafią zrobić psikusa i w nieoczekiwanym momencie po prostu spuszczone ze smyczy, wyrwać w długą i wrocic za... 2 godziny :)
[/quote]

Gończe nie lubią ucieczek. To są psy, które były używane do trochę innego rodzaju polowań - w zdecydowanie większym kontakcie z człowiekiem niż gończe do polowań par force ( jak beagle ). Dlatego przeciętna ucieczek nie różni się u nich od innych ras. A u beagli jest zdecydowanie powyżej normy :evil_lol: .

Według mnie beagle są bardziej przyjecielskie w stosunku do świata, ale większe rozrabiaki w domu i z większą tendencją do "ginięcia" na spacerach. Gończe niekoniecznie sa miłe dla obcych ludzi i psów ( ale tu dużo zależy z jakiej linni będzie pies i jak będzie wychowany ), ale zdecydowanie łatwiejszy do szkolenia.

Link to post
Share on other sites

Nasza gończa ma już 2,5 roku i też jest naszym pierwszym psem. Myślę, że jest to świetny pies dla osób aktywnych, ale... pamiętaj, że pierwszy rok życia ( a nawet 1,5 roku) to okres ochronny dla stawów psa. Ruch jest bardzo potrzebny, ale nie może być morderczy! Mój mąż też chciał od razu z psem biegać, ale szybko przekonał się, że to nie takie łatwe... Teraz już biegają bez problemów, choć gończy to pies pracujący głównie nosem, no i z tego powodu mają częste przystanki, gdy sunia znajdzie coś ciekawego do wąchania. Zanim "pójdziesz w teren" popracuj nad komendami "do mnie" i "siad", bo choć nasza sunia nie ucieka, to w terenie są różne sytuacje i pies musi bezbłędnie reagować.
Co do dzieci, to mamy 13 letniego syna i choć do mamy już nie chce się przytulać, to do psa - zawsze! Nasza sunia jest przyjaźnie nastawiona do małych dzieci i nigdy nie było z tym problemów ( raczej trzeba ją powstrzymywać, bo potrafi dziecko umęczyć).
Życzę trafnego wyboru psa (i tak będzie to gończy :evil_lol: )!
W razie czego pytaj!

Link to post
Share on other sites

[SIZE=2]jest jeszcze wiele znaków ??? ;)
chce się dobrze przygotować. [B]kazda opinia posiadacza psa jest dla mnie bardzo cenna i opiniotwórcza[/B]
Wielu z Was pewnie mnie skrytykuje, że nie powinienem mieć psa, ale dla mnie bardzo ważne też są aspekty finansowe - zarówno związane z zakupem jak i z późniejszą opieką.

Z tego co piszecie i co między czasie przeczytałem - statystycznie
spokojniejsze są gończe. Lecz są większe (b:40cm, gp 55cm) prawie o połowe od beagla co pewnie wiąże sie z większym apetytem (czytałem posty aeniolek)
mam też jeszcze wątpliwości czy GP nie będzie się męczył w moim mieszkaniu - celowo napisalem jakie ono jest w pierwszym poście.
Boję się takze że jak beagla spuszcze ze smyczy w lesie to ... już go nie zobacze.
Oprócz wielu cech za beaglem przemawiają do mnie jego wymiary a za gończym jego osobowość. Oczywiscie oba te psy są mi najbliższe jeśli chodzi o wybór rasy.

Trzecią opcją jest też adopcaja, ale tu mam duże obawy i musze to jeszcze mocno, mocno przemyśleć, jeżeli coś o tym napiszę to na innym forum (boję się tego)

eeeh... już mam taki mętlik w glowie...

[/SIZE]

Link to post
Share on other sites

Gończy i dziecko. Samiec . 2 lata 3 miesiące.

No, Opus jest hurra radosny w stosunku do spotykanych dzieci. Nawet z nadmiarem. Co do syna - jego stosunek zmieniał się z miesiąca na miesiąc.
Każde z nich dorastało i ich zabawy są teraz nawet nie tyle wyważone, co każdy ma inny próg bólu. Są zapasy , podgryzania, ale nie jest to w żadnym razie groźne czy zajadłe. Ja też już nie muszę kontrolować ich zachowań.
Z początków , to ja wychowywałam obu - pokazując psu, że dziecko stoi wyżej, że jak warknie na niego przy jedzeniu- to Witek ma prawo mu wziąć "żarełko" i to Witek decyduje kiedy Opus może zjeść. Witek zaś się nauczył, że śpiącego czy odpoczywającego psa się nie rusza, nie budzi, nie przytula się do niego. Bo pies ma prawo mieć spokój.
Wszystko zależy od konsekwencji i wychowania.
U mnie gończak nie podskoczy - dziecko zresztą też.
Co do biegania psa- Opus nie ucieka. Po szkoleniu u myśliwego ja się nauczyłam jednej ważnej rzeczy " to pies pilnuje się ciebie, a nie ty psa" - to pies ma szukać i iść za tobą, a nie na odwrót. Sprawdza się.
Co do mieszkania. Mieszkamy w bloku , w kilku pokojach. Na nieszczęśliwego psiur nie wygląda.
W stosunku do psów (choć sam - samiec) jest merdający ogonem . Taki egzemplarz. No chyba, że strona przeciwna ma coś do niego. Zmarszczy się i nie atakuje. Zresztą do nie dawna był przekonany o tym , że świat jest piękny i kochający go.
Co jak co, ale Opusa psychika - to jego atut, a że ładny do tego. To mam [B]2 w 1.:lol: :cool3: [/B]
I jeszcze sprawa jedzenia. U mnie dorosły pies je 1 x dziennie.
Karmię go tzw. Barfem czyli surowizną. Na dzień dostaje np mniejszy korpus kurczęci, żołądki, wątróbkę, tarte surowe jarzyny, czosnek,oliwę, 1- 2 razy w tyg. żółtko. Innym razem wołowinę (też surową) z antrykotu, pręgi wołowej, wołowe podroby (szczególnie lubi serca). I od czasu do czasu (zostało z okresu szczenięco - młodzieżowego) kość cielęcą, serek biały, serek homogenizowany, jogurt z płatkami. Oczywiście jak mam , przy okazji naszych posiłku , gdy zostanie, gdy domownikom się przejadło.
Tyle, że dostaje teraz raz dziennie - u mnie rano. Nie sępi przy naszych posiłkach. Czasami skapituluję i gdy patrzy wymownie - dostaje - kromkę suchego chleba. Radośnie biegnie na posłanie

Link to post
Share on other sites

[quote name='dariog'][SIZE=2]j

Z tego co piszecie i co między czasie przeczytałem - statystycznie
spokojniejsze są gończe. Lecz są większe (b:40cm, gp 55cm) prawie o połowe od beagla
[/SIZE][/quote]
zdarzaja sie i wieksze goncze niz 55 cm, zwlaszcza gdy chcesz psa nie suczke. ja mam kopova ( gończy słowacki) i moja sunia jest dosc wyrosnieta jak na swoja rase ( ok 50- 52 cm) ale słowaki sa mniejsze- 40-50 cm. poza tym charakter w sumie ten sam,z tym ze slyszalam ze te goncze po naszej stronie tatr :eviltong: (gp) sa spokojniejsze niz gs. ale w moim przypadku to sie nie sprawdza. Bira jest posluszna, nie ucieka, na spacerze podaza za mna, bardzo szybko sie uczy nowych polecen.
stosunkowo problemow w kontaktach psich nie ma- chyba ze trafi sie jakas rownie dominujaca suka co Bira to wtedy moze dojsc do spiecia- ale to tez zalezy od drugiej strony ( obcej suki)
Bira jest moim pierwszym wlasnym osobistym psem ( wczesniej rodzice mieli jamniki, tak ze zawsze jakis jamnik byl, ale ja go nie wychowywalam -teraz tez jest :p) i mysle ze dobrze sobie z nia radze, nie sprawia problemow w domu ( nigdy nic nie zniszczyla, potrafi w skrajnych przypadkach zostac w domu 10h (spi)) ale to zdarza sie moze raz na miesiac lub rzadziej, tak to caly czas jest ze mna. bardzo szybko nauczyla sie czystosci, metoda chwalenia za siku na dworze :lol:, hehe ona nawet zabawek nie niszczy taka z niej porzadna dziewczyna. jednak problemem jest bardzo duza ilosc ruchu jaka trzeba zapewnic psom gończym- jak Bira 3 dni nie biega to ja juz zaczyna nosic w domu i gnebi jamniczka, tak wiec ruch jest najwazniejszy.
gończe to wspaniałe psy
pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

chyba zacznę odkładac na GP - bo kosztują sporo :roll:
nie jestem specjalnym zwolennikiem r=r ale nie jestem tez przeciwnikiem tej zasady ale w tej rasie to zostaje tylko r=r :-?

przekonaliście mnie jak na razie do GP, acha jeszcze pytanko czy GP wystarczy miejsce na spanie pomiedzy meblami (szafą i stolikiem komputerowym) szerokosć ok 50 cm długie na 1 m ?

bo w kuchni ani sypalni raczej wolałbym zeby nie spał w nocy.

Link to post
Share on other sites

Wg mnie starczy ten wymiar. Choć im więcej tym lepiej.
Co do ceny . Rodowodowy gp kupisz od 800 zł do 1000 zł.
Ile beagle ?? - nie wiem
Jak przekonasz hodowcę - to i na raty kupisz.
Wszystko zależy na ile będziesz odpowiednim właścicielem gończaka.
Tylko proszę kup z rodowodem, kupuj z głową.
Czekałeś 2 lata - to wybranie z odpowiedniej hodowli już tego nie przeciągnie. Jeżeli zdecydujesz się na gończaka , rozejrzyj się po hodowlach, popytaj, wypytaj o rodziców, poprzednie mioty, rodzeństwo.
Jesteś z Wielkopolski. W Poznaniu mieszka UNA Hulaj Dusza . Skontaktuj się z Marysią (jest tu na Dogo) pogadajcie.
Dlaczego tak piszę o wcześniejszym rozeznaniu ?? - bo po 2 latach użytkowania gp człowiek mądrzeje. Teraz potencjalnym gończarzom wręcz to zalecam. Choć ja na swojego złego słowa nie powiem. Po rozenaniu wybrałam właśnie tę. Spokojne usposobienie psa(może zbyt wylewny), ładny, na wystawach można go pokazać. Pasję łowiecką ma. A i hodowcy doświadczeni i otwarci z informacjami.
Pozdrawiam musia i OPUS Kłusująca Sfora

Link to post
Share on other sites

beagle z rodowodem to wydatek około 900zł-1500zł :)
warto zapoznać się tez z forum, a tutaj taka przestroga :razz:
[url]http://e-beagle.pl/forum/viewtopic.php?t=264&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url]

niestety nie zawsze jest tak, ze wybiegany pies nie będzie niszczył w domu. Ja mam tak własnie przypadek, który zawsze coś pogryzie, znajdzie i zepsuje jak posiedzi w domu sam. :shake:

Link to post
Share on other sites

Poczytałam... śmieszne i straszne :crazyeye: Nasza gończa nic nie zniszczyła, serio - NIC! Inna sprawa, że zawsze sama w domu zostawała po długim spacerze (oczywiście, gdy była szczeniakiem, teraz to już bez różnicy) i miała mnóstwo zabawek do podgryzania. Buty stoją sobie spokojnie w przedpokoju, a jeśli się do nich zbliża, to tylko by powęszyć (na szczęście nie potrafi mówić, bo byłby wstyd!).

Link to post
Share on other sites

Wiadomo - co pies to inny charakter, inne usposobienie... Beagle niby nie agresywne do innych psow, a moj jeden samiec potrafi ni z tąd ni z owąd "niepolubic" spotkanego psa, a potrafi i pokochac - kaprysny :)

Myślę, ze wielkosc psow to nie az taki problem... fakt moze goncze jedzą troszkę więcej ale i są tańsze od beagle. I tu przestroga - jesli zdecydujesz sie jednak na beagle, unikaj jak ognia wszelkich tanich ofert, psow bez rodowodu itp... Niestety ta rasa tak sie rozpowszechnila, ze sprzedawana jest masa mieszanek, psow chorych i malo przypominajacych beagle. Najlepiej kupic u sprawdzonego hodowcy, moze troszke drozej, ale napewno mozesz sobie zaoszczedzic niepotrzebnych nerwow i wydatkow.

Nie do konca jest tak ze jak puscic beagle to juz go nie zobaczysz...Ja uznaje podobną zasadę jak musia - nie szukam psa, nie interesuje sie czy jest daleko czy nie, to pies ma wracac do mnie. Dla wielu znajomych jest to dziwne ze tak robi, ale to chyba skutkuje. Moje obydwa beagle sa spuszczane w lasku nad rzeką na ok. 2-3 h 2 razy dziennie. Biegają daleko, plywaja gdy jest cieplej, często trace je z oczu, ale nie bylo jeszcze sytuacji zeby gdzies sie "zapodzialy". Gdy wracam po prostu idę w strone wyjscia z lasku wołając max. 2 razy psy po imieniu, zawsze w max. 2 min są przy mnie ;)

Niszczyc w domu nie niszczą, chociaż to juz dorosle samce (4 i 7 lat)

Zycze udanego wyboru!

Link to post
Share on other sites

ufffff... dobre wieści,
na 800-1000 to jestem przygotowany (psychicznie na razie ;))
nie ma co sie oglądac - różnica w wysokosci 300-400 to nie aż tak źle za psa z papierami czy bez.
Chyba jednak zdecyduje sie na gp, bo pomimo ze beagiel podoba mi się ciut bardziej to jednak gp pasuje mi jeśli chodzi o osobowość.
Zakup psa planuje najwcześniej za rok, półtora - moje obecne najmłodsze dziecko ma 1 rok wiec pracy przy nich mamy sporo :loveu:

wiec z załozenia planowałem psa za rok, choć bardzo chciałbym teraz ale nie służyłoby to ani rodzinie ani pieskowi. Poza tym chce wiedziec jak najwiecej - i tu licze oczywiscie na Was:candle:

Myślę że po wakacjach letnich zacznę się rozglądać po hodowlach - moze znowu jakaś wystawa w Poznaniu sie trafi. Tegoroczna była trochę zwariowana a ludzie mocno zestresowani i nie miałem okazji za bardzo porozmawiać z hodowcami.

Jeżlei ktoś chciałby się podzielić ze mną swoimi spostrzeżeniami to proszę sie nie krępować - wolę być miło rozczarowany, niż niemiło zaskoczony ;)
chciałbym aby ten wątek kontynuować. Czym więcej wiem tym lepiej dla psiaka i dla mnie.

Link to post
Share on other sites

Agasia ja mieszkam przy parku krajobrazoym więc jak mi go znajdzie nie daj bóg lesniczy i dojdzie po identyfikatorze (bo taki palnuje) to zapłace za spuszczenie psa ze smyczy w lesie...
to będzie mój pierwszy pies wiec ja nie wiem czy go wychowam odpowiednio, przynajmniej nie na początku

Link to post
Share on other sites

[quote name='dariog']ufffff... dobre wieści,
na 800-1000 to jestem przygotowany (psychicznie na razie ;))
nie ma co sie oglądac - różnica w wysokosci 300-400 to nie aż tak źle za psa z papierami czy bez.
[/quote]

Zdecydowanie z papierami. Jeżeli chodzi o gończego to musisz brać pod uwagę, że niezależnie jaki powód bezpapierowości podadzą "hodowcy" to może to być szczeniak po psach, które nie zostały dopuszczone do hodowli, bo nie zdały testów psychicznych.

Link to post
Share on other sites

przepraszam wpadne Wam tylko w słowo .....a dlaczego tak szybko zareagowales ze z adopcji nie ...:placz: , ja miałam 11 lat bullteriera " byczka Fernando " musielismy uspic go w sierpniu ...chłoniak .... mąz plakał , nie mogliśmy sobie znalezc miejsca , ja jak baba bez serca uspakajalam cala rodzine ( choc kochałam go chyba najmocniej , a on mnie ) miala byc bulinka tez czarna ... i po tygodniu dziewczyny z dogomanii przesłały mi zdjecia Neli , zaglodzonej, bitej suni - wlaśnie troche chyba z czymś pomieszanki gończego polskiego , wygląda zupełnie tak jak na banerku odJuki ( nie wiem jak w calośći ) , ma ok 2 lat ...jest przekochana .... ale biegi rzeczywiście ma i caly czas nos przy ziemi .....tyle sirot w schroniskach . Pomyśl ... watek Neli jest na forum juz w domku ...Zaglodzona , katowana Nela znalazła expresowo dom i to jaki ...na pewno czystej rasy gończe są w schroniskach , a uratowałbys psinę .. Pozdrawiam Hanka

Link to post
Share on other sites

masz hankag pewnie rację, choć wątpię czy GP są w schronach...
Wiesz tylko czego się boję...
to będzie mój pierwszy pies i boję sie ze z psem który ma jakieś już nabyte cechy sobie nie poradze. Poza tym mam dzieci i nie wiem jak taki pies w niektórych sytuacjach może na nie zareagować. Boje sie.
Mam znajomych którzy znalezli psa w typie ONka.
Pies niby spoko, dawał sie głaskac, zabierac jedzenie, bawił się ogólnie rodziny, ale kilka razy ni stąd ni z owąd potrafił ugryźć każdego i to nawet po kilku latach bycia w dobrym domu.
Prawdopodobnie był kiedyś bity i nie wiem co mu odbijało...
Boje sie nie o mnie tylko o dzieci - ich bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejsze.
Poza tym zachwyciłem się GP.
Niby chciałbym ratowac świat ale nie czuję się na siłach... wiesz gdybym znalazł gdziś w lesie szczeniaka to juz bym go nie oddał i zapomniałbym o nowym psie bo z dwoma nie dam rady ale samemu się zdecydowac jest ciężko.:(

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

ja miałam kiedys roczna niechcianą sunie, kazali ja znajomemu wywieźc do lasu bo ich dziecko miło "alergie na psa" sunia była przecudowna choc na początku troche wystraszona, łagodna jak baranek i wierna jak pies <lol>
rozumiem Twoje wątpliwosci bo sama mam dziecko i ... beagla.
Beagle jest moim 4 psem a i tak popełniłam wiele błędów ponieważ jak tu nie ulec tym słodkim oczetom. NIe znam GP ale do dzieci i niedoswiadczonego Pana nie polecam beagla
to takie moje skromne zdanie

Link to post
Share on other sites
  • 11 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...