Ulka18 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Od kilku dni jest w schronisku sunia ze szczeniakami. Złapała sie we wnyki w miejscowosci Stopnica, nie wiadomo jak sie uwolnila, czy jej ktos pomogł, l kto potem zawiadomil schronisko :shake: Sunia miala wrosniety w lapke drut z wnykow :placz: drut zostal usuniety przez naszego weta. Rana pozostala...nie wiem czy nie powinna byc szyta, nie znam sie na tym :-( Sunia jest bardzo dobra mama, wspaniale opiekuje sie swoimi dziecmi, nie dopuszcza nikogo do nich. Stad zdjecia z dystansu. Szukamy dla suni wirtualnego opiekuna, a dla maluchow nowych domow. SUCZKA MAMA i JEDNA MALA ZOSTALY ADOPTOWANE. CZEKA DRUGA SUNIA, STERYLIZOWANA - ZDJECIA STR. 29. - bedzie miala swoj watek Kontakt do schroniska : tel. +17 583 15 32 mail: [email protected] www.mielec.bezdomne.com Quote
Monia123 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Boże, ile ta dzielna sunia musiała wycierpieć :-( . Ta rana rzeczywiście wygląda nieciekawie... A maluszki cudne - w górę - po wspaniałe domki!!! Quote
Ulka18 Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Sunia byla znieczulana, zeby usunac wrosniety drut...nasz wet jest doswiadczony, polegam na jego wiedzy...ale bede wdzieczna za Wasz opinie, moze ktos mial do czynienia z takim przypadkiem i wie co trzeba zrobic. Quote
Roxana Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Podnosze bidulki małe i ich bidulkę mamusię... Quote
akucha Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Ta łapka wygląda trochę strasznie... Mamusia dzielna w górę!!! Quote
ania14p Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 To ja, pomogę Ci wierzyć w Waszego weta, tyle dobrego już zrobił dla mieleckich psiaków, że napewno nie zawiedzie (przepraszam, za kadzenie, ale Wy w Mielcu (W Dębicy), jesteście naprawdę cudowni i dlatego macie takie WSPANIAŁE ciotki jak my: skromnie nie będę wymieniać :diabloti: ! Quote
Monia123 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Podnoszę, bo maluchy czekają na domki!!!!! A dzielna mamuśka jest taka podobna do mojego pierwszego w życiu psiaka.... Quote
bonika Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Do góry suniu ! Sunia jak ...jak trochę Klusia z Węgrowa - ŚLICZNA :-) Ulka18 - a nie trzeba RTG zrobić tej łapy ? Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Nie wiem czy trzeba robic RTG :shake: nie znam sie na takich ranach. Ja ta lapke widzialam tylko z daleka, bo sunia nie pozwolila zbilizyc sie do siebie. Mam nadzieje, ze doktor podczas wyciagania drutu dobrze ja obejrzal. Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 ania14p napisał(a):To ja, pomogę Ci wierzyć w Waszego weta, tyle dobrego już zrobił dla mieleckich psiaków, że napewno nie zawiedzie (przepraszam, za kadzenie, ale Wy w Mielcu (W Dębicy), jesteście naprawdę cudowni i dlatego macie takie WSPANIAŁE ciotki jak my: skromnie nie będę wymieniać :diabloti: ! Nom, mamy wspaniale Cioteczki :iloveyou: , ktore pamietaja o mieleckich 4-lapakch oraz czasami wyciagaja nas za uszy z dolka, w ktory zazwyczaj wpadamy po wizycie w schronisku :razz: Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ulka18 napisał(a):Nie wiem czy trzeba robic RTG :shake: nie znam sie na takich ranach. Ja ta lapke widzialam tylko z daleka, bo sunia nie pozwolila zbilizyc sie do siebie. Mam nadzieje, ze doktor podczas wyciagania drutu dobrze ja obejrzal. Ulka18 zapytaj weta :oops: - RTG i ewentualna operacja to wszystko jest drogie i może jeśli jest coś tam pogruchotane to wet zdecydował by łapka się tak zrosła jak jest bo po prostu schronisko nie ma pieniędzy na droższe leczenie - a jak potrzeba RTG, operacji to może tu będziemy zbierać na to - szkoda żeby miała jakąś krzywą łapkę i kulała. Mam nadzieję, że może nic jednak nie jest złamane :oops: I przy okazji o tą kicię bym bardzo prosiła spytać weta - buraska ze świetlicy właśnie z krzywo zrośniętą, też przednią łapką - jakby w jej przypadku można było coś zrobić to będę zbierała kaskę na nią. Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Nie widzialam buraski na swietlicy... Jesli chodzi o sunie, to juz Jogi napisala do mnie. Gdybysmy zebraly pieniadze, chociaz na paliwo, to moze Pan Kierownik zgodzilby sie ja zawiezc do lecznicy Jamnik w Rzeszowie. Jogi, a jak z kosztami szycia łapki? Bonika, Ty oferowalas 50,- pln na sunie? Quote
jogi Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ulka nie wiem co tam jest do zszycia. Ale koszty mniej więcej to koło 100zł + RTG. Nie wiem ile jamnik sobie policzy:roll: Ale to koniecznie trzeba zrobic, napisałam Ci w pw Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Ja juz napisalam do schroniska. Mam nadzieje, ze p.kierownik sie zgodzi zawiezc sunie do Rzeszowa. Jesli znajdziesz chwile, to moze zadzwon tez do niego popoludniu lub wieczorem. Czyli potrzeba nam minimum 150,- pln na leczenie. Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ja oferowałam 50 zł. na tą malutką zagłodzoną sunię w razie gdyby trafiła do schroniska, ale ta biała sunia jest jeszcze bardziej potrzebująca bo ma ranę. Wyślę na tą białą w takim razie 40 zł. jutro bo chudzinka ma jeszcze trochę czasu. Ulka18 - spytaj o tą kicię - szara kotka, przednia łapa na jakieś 6 cm zgięta - kotka chodzi opierając się na tym :-( :-( :-( :-( :-( Spytaj koniecznie to może i ją się przy okazji zawiezie na RTG np. ? - wyślę wtedy oczywiście więcej - postaram się 80 zł. - o to chodzi, że ja nie mam tych pieniędzy - dopiero postaram się je zdobyć, ale będą - może mi się całą stówkę uda zdobyć, choć taką niepełną będzie łatwiej. W sprawie łapki kici szarej jakby się nic nie dało zrobić to wyślę pieniążki na jej zaszczepienie na wirusówki. Ulka18 napisz też jakie mogą być koszty wszystkiego ? Kochani ludzie dołóżcie się :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Ulka18 potwierdź czy to poniżej tak ??? Pieniążki będzie można wysłać na konto schroniska z dopiskiem "sunia i kotka z chorymi łapkami" Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Ulka18 - spytaj o tą kicię - szara kotka, przednia łapa na jakieś 6 cm zgięta - kotka chodzi opierając się na tym :-( :-( :-( :-( :-( Spytaj koniecznie to może i ją się przy okazji zawiezie na RTG np. ? - wyślę wtedy oczywiście więcej - postaram się 80 zł. - o to chodzi, że ja nie mam tych pieniędzy - dopiero postaram się je zdobyć, ale będą - może mi się całą stówkę uda zdobyć, choć taką niepełną będzie łatwiej. W sprawie łapki kici szarej jakby się nic nie dało zrobić to wyślę pieniążki na jej zaszczepienie na wirusówki. Kotki nie ma...z tego co sie domyslilam ze slow pana kierownika, to ona jest chyba za Teczowym Mostem. Nie widzialam jej w zadnej kociarni, chodzilysmy z Ulka. Ja niestety jestem tylko wolontariuszem i nie mam zadnych praw w schronisku. Moge tylko prosic, o informacje, oferowac pomoc, wystawiac zwierzaki, tak samo jak kazdy inny. Weta nie mam jak spytac, bo przeciez w schronisku jestem raz w miesiacu :shake: a on przyjezdza wieczorem kolo 20. Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Podnosze...mam nadzieje, ze sie Pan Kierownik zgodzi na leczenie w Jamniku. Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 O kotce będzie wiedziała Pani Marysia Sobucka - o! Ona mi wydawała psa i z nią o tej kici rozmawiałam bo akurat kicia była w klatce obok biurka i prosiła o głaskanie wyciągając tą łapinkę :-( :-( :-( Może jednak jeszcze jest :oops: - chciałabym to już do końca wiedzieć by jej w razie czego pomagać. A co do białej suni to Pan Kierownik niech się zgodzi :oops: No i jak najszybciej pieniażki zacząć trzeba zbierać - ustalić co z kicią i wtedy ustalić dopisek. Ulka18 napisał(a):Kotki nie ma...z tego co sie domyslilam ze slow pana kierownika, to ona jest chyba za Teczowym Mostem. Nie widzialam jej w zadnej kociarni, chodzilysmy z Ulka. Ja niestety jestem tylko wolontariuszem i nie mam zadnych praw w schronisku. Moge tylko prosic, o informacje, oferowac pomoc, wystawiac zwierzaki, tak samo jak kazdy inny. Weta nie mam jak spytac, bo przeciez w schronisku jestem raz w miesiacu :shake: a on przyjezdza wieczorem kolo 20. Quote
Igusia Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 [quote name='Ulka18']Sunia byla znieczulana, zeby usunac wrosniety drut...nasz wet jest doswiadczony, polegam na jego wiedzy...ale bede wdzieczna za Wasz opinie, moze ktos mial do czynienia z takim przypadkiem i wie co trzeba zrobic. Ta rana wedlug mnie powinna byc zszyta. W Ostrowi tez byl psiak z drutem po wnykach.Ponizej wklejam jego watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29501&highlight=felek Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Podnoszę - sunia ma świeżą ranę - trzeba szybko działać :oops: Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Czekamy tylko na decyzje p.kierownika. Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Zaproponowalam Szkole w Zdziarcu opieke wirtualna nad sunia. Oraz prosilam o pomoc w naglosnieniu tego okrucienstwa. W tej szkole pracuje Mama jednej z Kaś, ktore organizowaly aukcje na Dniach Mielca. Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 No to czekamy na decyzję - oby szybko :oops: I o kicie jeszcze zapytać :oops: Jeśli będzie jutro to ja pieniądze wyślę w czwartek - jak tylko sama sunia to 50 zł. a jak z kicią to 80 zł. BARDZO prosimy o wsparcie dla tej suni ! Quote
Ulka18 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Bonika, a moze zadzwonisz do pani Marii, ona zawsze jest w schronisku okolo 20 lub pozniej. Ja wiem, ze chodzi o kotke ze swietlicy, siedziala pod sciana w klatce. Probowalam ja opisac kierownikowi, ale w swietlicy klatki sa puste, a na kociarni nie bylo tej kotki. Nie jestem sama w stanie kontrolowac wszystkich zwierzat. tel. +17 583 15 32 Quote
bonika Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 A no to zadzwonie :-) Jeszcze sobie przypomniałam, że Pani Maria mówiła, że kotka oczywiście była nowoprzyjęta - dlatego w klatce + pewnie przez tą łapkę i kicia była oceniona na 5 lat. Dzwoniłam, ale Pani Marii dzisiaj nie ma - będzie jutro 20-22 - to zadzwonię jutro wieczorem. Przypomniałam sobie jeszcze niestety, że Pani Maria mówiła, że kicia dostaje antybiotyki - że przyszła chora - no zobaczymy może ją jutro jednak znajdą. No i czekamy czy sunia biała pojedzie do weta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.