Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ci dwaj byli największymi ofiarami Gandzi... więc się wspierają...

P1180940.JPG

 

Wspólnie wypatrują jej dom

P1180941.JPG

 

P1180942.JPG

 

P1180946.JPG

 

Za nim jest Gandzia :p

Zdj%C4%99cie0188.jpg

Posted

ooo fotki  :loveu:  :loveu:  :loveu:  :loveu:

Czasem trzeba przypomnieć jak wyglądają futrzaki ;p w końcu to galeria.

 

Szczerze mówiąc, odkąd publikujesz zdjęcia Morusa, to ja nie wiedze ani trochę, żeby się starzał, co najwyżej kudłaczy się.

 

Nie martw się, ze przytył, znaczy, że dobrze odżywiony x-D Teraz czas zamienić tłuszczyk na mięśnie.

Eeee trochę spoważniał i się rozrósł. Jak oglądam jego nieliczne fotki z czasów psiego nastolatka to mnie śmieszy, że było z niego takie nie wiadomo co, bez barów, bez niczego :D Potem miał etap gdzie wyglądał i zachowywał się o wiele bardziej staro niż jest teraz, ale wtedy miał okropną nadwagę, teraz faktycznie wydaje mi się, że młodnieje, hehehe.

Taaa, a ja tak się starałam latem by właśnie z tej masy zrobić coś ładnego, ale... raz że tymczasy mu nie służą (bo je więcej, mniej ruchu), to dwa jest dokarmiany przez kochane babcie i mamusię, bo przecież on taki biedny... biedny, że musi użerać się z coraz to nowymi zwierzakami ;D

 

Bry  :siara:

 

Tak mi się coś zdaje że w końcu porządna zima może przyjść  :evil_lol: Nawet Kale w tym roku okłaczyło porządniej niż zwykle  :mdrmed:

Hej, hej :)
No nie... tylko tego mi brakuje ;[ No niestety koteły też się ofutrzają na potęgę, nawet Sprajt tfu Ryszard, który nie lubi jeść, teraz zjada prawie całe swoje porcje jedzeniowe, także ten... może coś w tym być.

  • Upvote 1
Posted

Pamiętacie Dexa?

6cf47b02c5785083med.jpg

 

Trochę mu się urosło ;)

http://youtu.be/xym7FHr4vOs

Posted

Hej!

Piękne zdjęcia.Śliczne wyglądaja na tych wspólnych a kocisko w kwiatkach (margaritki?) cudne!Mam nadzieję,ze to większe futerko to jednak nie na jakąś bardzo srogą zimę.Ja właśnie nie wiem jak to z Erykiem będzie.Zawsze miałam futrzaki,które uwielbiały zimę i sniegi a ten ostatnio jak czekałam pod szkołą na córki-max 5 min.zaczął sie tak trząść,ze zaczęłam z nim biegać.Rzeczywiście to był pierwszy taki zimny dzień ale bez przesady,minus nie było.

Posted

Hej!

Piękne zdjęcia.Śliczne wyglądaja na tych wspólnych a kocisko w kwiatkach (margaritki?) cudne!Mam nadzieję,ze to większe futerko to jednak nie na jakąś bardzo srogą zimę.Ja właśnie nie wiem jak to z Erykiem będzie.Zawsze miałam futrzaki,które uwielbiały zimę i sniegi a ten ostatnio jak czekałam pod szkołą na córki-max 5 min.zaczął sie tak trząść,ze zaczęłam z nim biegać.Rzeczywiście to był pierwszy taki zimny dzień ale bez przesady,minus nie było.

Hej :)
Dziękujemy za tyle ciepłych słów.
A Morus... nie wiem czy kocha zimę. Tzn. same spacery w śniegu kocha, ale sam fakt, że mieszka na dworze i że sól na przeszkadza nie jest taka fajna. Być może gdyby jeszcze miał jakiegoś kumpla na dworze to byłoby mu raźniej, bo gdy jest śnieg własnie mu najbardziej odbija palma szczeniaczkowa, a tak to szybko jest ciemno, nie chodzę z nim regularnie na spacery... Hehehe, no mój marznąć nie może - w tym roku już ma takie futro, jakie miał w grudniu ub. roku! A jeszcze zmienia swoją okrywę włosową, więc ja nie wiem co to za zima się zbliża ;p

 

Hejka ;)

 

co prawda Dexa nie pamietałam ale super mu się urosło  :loveu:  :loveu:  :loveu:  :loveu:

 

 

To tak jak ja :evil_lol:

 

 

Super fotki!

A Dex jaki ma mega ogon xD Fajny!

Hej,

dzięki. No hehee, mogłyście nie pamiętać - tyle tego tu było ^^ A Dex wyrósł genialnie! Ciekawa jestem jak jego siostra.

Posted

Hmmm.... ;) Mamy sukces.

http://youtu.be/JS6KIqeQq_s

Posted

Ojaaaa ile fotasów! Aż nie wiem, które komentować :D

A co się Filipowi stało, że teraz goły chodzi?

 

Ja to bym chciała trochę zimy, chociaż ze 2 tygodnie śniegu... Kupiłam sobie porządne buty w końcu i chciałabym z nich skorzystać :P

Ale pięknie Ci się Gamoń nakręca na zabawkę! To jest ten trupek z piszczałkami, nie? Nie wiem, co jest w tych zabawkach, że psy są nimi tak oczarowane ;)

Posted

a móje futro się nie chce bawić :c

zazdroszczę

 

Moje też nie, ostatnio tylko coś zaczyna z polemizować z tą moją opinią - co mnie oczywiście cieszy :D
Jeszcze nie ma czego, jeszcze duuużo pracy przed nami.

 

Ojaaaa ile fotasów! Aż nie wiem, które komentować :D

A co się Filipowi stało, że teraz goły chodzi?

 

Ja to bym chciała trochę zimy, chociaż ze 2 tygodnie śniegu... Kupiłam sobie porządne buty w końcu i chciałabym z nich skorzystać :P

Ale pięknie Ci się Gamoń nakręca na zabawkę! To jest ten trupek z piszczałkami, nie? Nie wiem, co jest w tych zabawkach, że psy są nimi tak oczarowane ;)

W szoku jesteś? :p

Aaaa, szkoda gadać. Troche strachu się najedliśmy przy nim, ale dobrze, że tak to się skończyło, a nie np. amputacją na żywca łapy. Po prostu Filip lubi się pakować w problemy... w tfu, znaczy sie w ciepełko.

 

A ja nie chcę, nie przepadam za zimą odkąd muszę stać na przystanku i marznąć.

Tak, to trupek kupiony za jakieś 17zł :D. Na początku zabawki nie widział, ale jak raz użyłam piszczałki to pies tracił mózg... a ja omal nie straciłam palców ;) Kilka razy mnie chwycić zamiast palców i się nimi przeciągał. Dobrze, że ma uchwyt... hmmm... miękki (no powiedzmy). To jest jedna z nielicznych zabawek, które Gamoń zauważa. ON akurat ma słabosć do zabawek z futrem, a piszczałkami bawił sie za szczyla, więc u nas można jako tako teorię do tego mieć. :p

Posted

Wiecie co? Boję się, że smierdziel zostanie :/ Zero telefonów, kociarze też nie są nią zainteresowani - bo wiadomo... jest bezpieczna. Właśnie, że nie jest. Dzisiaj poszłam z nią na dwór, a co robili chłopaki? No wyprowadzali Marysię z ich terytorium... wprost na ulicę... Filip bardziej ją wyganiał, Sprajt (Ryszard) tego robić nie musiał -> jest w niego młoda wpatrzona jak w matkę... Co prawda, po kilku moich łapankach zaczęły się koty bawić, a teraz w domu już nie walczą ze sobą, ale miłości nie ma.
Młoda w ogóle też ma okropne robale i puszcza straszne gazy - albo jestem przewrażliwiona już po Gandzi...

Mama mówi, że wiedziała, że tak to się skończy, bo przecież bezdomnych jest ogrom... wiem, że ma rację... Tata - no cóż, on tam chyba już małą polubił. Babcia mówiła, że się dorzuci do sterylki, ale to takie tylko gadanie... Poza tym boimy się. Raz, że koty na bank ją wyprowadzą na ulicę, a nie musze mówić jak dwie kotki niemal zaraz po sterylce skończyły... dwa,  że jest bardzo łowna (gołębie!), a trzy nie wyobrażam sobie mieć 3kotów. Dziwię się, że kiedyś miałam więcej niż te dwa. Teraz gdzie się nie obejrzę to koty. W kuchni: na stole kot, na blacie kot, w zlewie kot. Pójdę do pokoju (więc mruczki za mną): na parapecie kot, w mojej zamkniętej szafce z ubraniami kot, przy telewizorze kot. Jak siadam, koty rywalizują, które pierwsze wejdzie na kolana. Kiedy idę spać, koty walczą (tzn. Filip z Marysią), które z nich będzie spało ze mną --> bpo oboje się brzydzą siebie nawzajem... No nie da się ich od siebie odpędzić! Masakra. Jeszcze wszystkie takie towarzyskie, proludzkie... a Filip z Marysią mają wypisz wymaluj ten sam charakter: leniwe, głupie, miziaste, wiecznie głodne. Tylko, że Maria jest bardziej odważna, taka ryzykantka. No i ma zamiłowanie do bujania się na firankach i kwiatkach - no takie wady Sprajta przypisane do niej :P

Młoda jest fajna, czekam na ten jeden jedyny telefon. Mnie to wystarczy ;)

Posted

Ehh Tyś, z kotami to chyba jest ciężko :( Trzymam kciuki za domek, może akurat jakiś się pojawi na horyzoncie :)

Zwłaszcza w naszym rejonach. Na razie Marysia noszona jest przez wszystkich na rękach, nawet moja mama pierwszy raz ją dzisiaj pomiziała, więc nasze serca skradła śmierdziucha ;)

Posted

A jak wygląda Twoja sytuacja z kociakami? Jakaś fundacja je ma i masz podpisaną umowę na tymczas?

Jan wiem, ze to żywe zwierzę i w ogóle, ale pamiętajmy, że jesteś jej DT i chwała bogu, ze rodziców stać na utrzymanie całej kociej ferajny, bo skoro m,asz w domu powiedziane, że zwierząt ma być X, to masz taką ilość, a nie X+n. Trochę więcej stanowczości, może jakiś dopisek, ze jeśli Marysia nie znajdzie domu do tego i tego schronisko?

Posted

A ja nadal trzymam kciuki za młodą, może jeszcze się uda jej znaleźć domek. Z moich znajomych niestety nikt nie chce, gdyby się pojawiła z miesiąc temu to miałabym dla niej dom w Krakowie, ale już wzięli kota...

Mika tak wyprowadzała Cekina, jak był mały. Zabierała go w krzaki i tam zostawiała, A. musiał po niego chodzić :evil_lol:

Posted

O ja Cię, tu są fotki. :loveu:

 

Dexterek jak ślicznie wyrósł! Przynajmniej w tym roku mamy śliczną jesień, w zeszłym roku pamiętamy lało praktycznie u nas cały czas i w ogóle nie można było nazwać tego jesienią tylko, błotem, brudem i deszczem.... Ale ja już mogłabym mieć zimę. :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...