Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam serdecznie tego szczegolnego poranka, jest spokojnie , psiaki i kociaki odetchnely po tej rozstrzelanej nocy....

niech Nowy Rok przyniesie nam wszystkim , to czego w ubieglym nie udalo nam sie osiagnac , niech bedzie dla nas dobry
wszystkim tymczasowiczom i bezdomniakom tego swiata zycze pelnej miski, cieplego poslanka i wlasnej, glaszczacej reki.... kochajacego serca

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Post rozliczeniowy na pierwszej stronie uaktualniony. Pojawiły się nowe styczniowe wpłaty.

Dodatkowo zrobiłam zgodnie z dyspozycją p. Teresy Borcz przelew na konto p.Teresy w wysokości 1200,00 zł.
Pani Tereso bardzo proszę o podanie na wątku Tima informacji na co ta kwota zostaje rozdysponowana.


W ten sposób na koncie Tima zostało 15,97 zł.

Posted

ziober, panika wyglada troche inaczej, ale martwie sie bo ostatnie wiadomosci z konca grudnia od Teresy Borcz nie byly az takie wesole....
pisala o wielu trudnosciach zdrowotnych w rodzinie i to bylo bardzo niepokojace.... ona sama zabiegana i zapracowana po uszy...
poza tym powrot tymczasowicza dodatkowego, a Timon mial wrocic do kojca....
to chyba dosyc aby sie martwic nie majac od trzech tygodni zadnych wiesci....

Posted

Kava napisał(a):
ziober, panika wyglada troche inaczej, ale martwie sie bo ostatnie wiadomosci z konca grudnia od Teresy Borcz nie byly az takie wesole....
pisala o wielu trudnosciach zdrowotnych w rodzinie i to bylo bardzo niepokojace.... ona sama zabiegana i zapracowana po uszy...
poza tym powrot tymczasowicza dodatkowego, a Timon mial wrocic do kojca....
to chyba dosyc aby sie martwic nie majac od trzech tygodni zadnych wiesci....


Wiem, jak niepokojący jest brak informacji, dlatego pozwolę sobie napisać, mam nadzieję, że Tereska mi głowy nie urwie :lol:
Rozmawiałam z nią dzisiaj, Timon ma się dobrze, na pewno nie jest w kojcu.
Teresa naprawdę ma masę roboty, nie wróciła też jeszcze w pełni do zdrowia.
Jestem umówiona z nią na jutro - odbiorę rachunki z lecznicy, zeskanuję je i najpóźniej w sobotę wstawię na wątek.

Posted

no nareszcie jestem, trochę lepiej sie czuję po tym cholernym wypadku, bardzo mi było ciężko wszystko ogarnąć tak jak naleŻy, i jak zwykle resztki sił poświęcałam wszystkim tymczaskom, tak aby one nie odczuły żadnego dyskomfortu, ani nie były poszkodowane zaniedbaniem, a wręcz odwrotnie,jak by były jakieś złe wieści napewno by dotarły, a ja mam wielką nadzieję że mi cioteczki wybaczą opóżnienie, siostra już uratowana, Timo też, wzystkie tymczaski w super kondycji, ja się wylizuję pomału z porządnego wstrząsu mózgu sama, mam zrobić dokładne badania bo za długo to trwa ale na nfz się nie doczekam jak wszyscy rodacy a jak sobie pomyślę ilu psiakom pomogę za kase jakiej wymaga prywatnie tomografia albo choć rezonans to wiadomo że wolę w nadziei poczekać że się ułoży jakoś/ Mam nadzieje że mi wybaczycie, a za to mam dużo dobrych wiadomosci i zdjęć, te kilka powyżej to z mojej komórki, ale była u mnie moja przyjaciółka i zrobila aparatem już kilka dni temu ale znowu z mojej winy opóżnilo się wstawianie bo nie mogłam się zebrać aby posłać linki do wątków moich wszystkich cudeniek,

przede wszystkim sprawy finansowe bo to najważniejsze, pieniażki otrzymałam dzieki Julio!! i też mi troche czasu zabralo ich rozdysponowanie, , przedewszystkim zwrociłam dług za pierwsze kliniczne rachunki, opłacone wcześniej z pożyczki, zapłaciłam miesiąc hotelikowania, rachunek za zabieg kastracji i amputacji na szczęście niwielkiego kawaleczka ogona mojego a raczej naszego ukochanego Timcia oraz leki, uregulowałam spora częsć opłaty za wszystkie leki z zielarskiej i normalnej apteki, zostałajeszczeczesc niewielka, zaraz sie doliczę/ 17 listopada zabrałam Timona do siebie bo nie chciałam by sytuacja pogorszyla się w tym kojcu po amputacji (znow sie cudo pastwilo nad ogonem) i kastracji, miałam go zabrac na 4, 5 dni ale został o wiele dłużej i bardzo dobrze, wprawdzie było mi przeogromnie trudno bo to 40kg przyjemniaczka, ale nie widziałam innej drogi, dla Tima wszystko, za miesiac pobytu u mnie udalo sie zaoszczędzic jeden miesiacczynszu hotelowego, i dobrze bo to ułatwilo splate zobowiazań, a u mnie miał sie jak pączek bez opłat/zaraz wszystko dokladnie opiszę pomalutku bo jeszcze na dodatek aktulizuje mi sie komputer i co napisalam wszystko zniknie, nie mam za duzo siły pisać jeszcze raz/ zarazwracam i opisze Timona salonowca, wstawimy zdjęciaprzyjaciołki, zdjęcia z zewnatzr domu na wyprawie Timona i opisze jego wspaniałe dopiero odkryte cechy, grunt ze Timon jest zdrowy, wykastrowany z obrastajacym pieknie ogonkiem i ogromnie kochany przez każdego ktosie z nim spotkał,Korespondentka wklei wszystkie rachunki i diagnozy, oraz opisy leczenia z kliniki, wszystko mam gotowe od dawna ale nie umiem wstawić, aby rozdysponować kaske otrzymana tez potrzebowalam kondycji i czasu, bo nie zawsze psiaki moge zostawic same, Timon jest tez zaszczepiony na wsio co trzeba/ mam nadziejeże opóznienie wybaczone dobre wiesci zaraz nadejdą w szczegołach, JEDNA NAJWAZNIEJSZĄ DOBRA WIESCIA JEST TO ŻE DAŁAM RADY MIMO WSZYSTKO, CHOĆ NIE WIEM JAKIM CUDEM!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...