Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam mało szans by więcej być na dogo, wczoraj znów nie mogłam wejść na dogo w sobotę Timoński znów ściągnał sobie mały szewek z ogona, załamka totalna , to jest genialny pies zawsze znajdzie moment nieuwagi, tylko wyszłam to toalety, ale reszta jakoś ok, rana po kastracji czysta i piękna, jest tylko niewielki obrzęk mosznowy ale po dramatycznym telefonie do kliniki uspokojono mnie że to normalnie się zdarza, przy okazji popłochu całe niedzielne popołudnie robiłam mu okłady na sakwojażu i znalazłam tam jakieś dziwne czarne zgrubiebia , nawilżyłam mydełkiem oliwkowym i natarłam olejkiem kokosowym, dziś rano przy okładach arnikowo nagietkowych to paskudztwo zeszło, miał jakieś zastarzałe ranki, chyba go to nieco bolało bo ściągalo skórkę taką tam delikatną/ zaraz idę robić z nim dalej co się, trzeba naprawdę kochać psa tak jak ja Timona, by się tak dać uwiĘzić, ale muszę podołać, to cudowny pies, narazie jest o tyle lepiej że pozwala sobie rankę ogonową opatrywac bardzo delikatnie, zależnie od humoru, nie jest to łatwe bo psiaki z zasady nie dają sobie igrać z ogonem, taki zabieg oczzyszczania trwa ze 2 godziny bo muszę go najpierw rozleniwić podgłaskiwaniem i wyczesywaniem co ogromnie lubi, miało to być 4 dni , niedługo będzie 2 tygodnie, ale co robić, nie można pieszczocha zostawić samego sobie za to jest wyczesany i wybłyszczony jak pupil hodowcy/

przelałam deklarację na 3 miesiące , w tym zaległość z braku czasu, trzeba uzupełnić wszystkie delkaracje bo kasa będzie potrzebna , jak się jego stan unormuje to wreszcie powstawiam te rozliczenia , dziś prawdopodobnie przyjdzie super fotografka a i z komórki coś poślę z facjatka ślicznosia , śmiesznie wygląda bo jest taki senny od leków, ożywia sie niezmirnie na spacerach/ zabawne jest że zaakceptował wszystkie tymczaski, nawet leży w mych objęciaćh obok jamniorów, nie darzy sympatią tylko jednego ślicznego foksika z Dymin, a koty to by chyba zjadł, wolę nie probówać po co za nimi szaleńczo gania/ dlatego nie mogę siedzieć przy komputerze, bo nie mogę go tu zabrać że wzgęldu na kota tymczasa/ a samego nie mogę też zostawić!

Ogolony kawałek ogonka juz porata kudelkami, i m imo że skrocono go kawałek nie jest żle, nie rzuca ssie ten ubytek w oczy/

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super, wszystko pięknie ładnie Timonek jest zadbany, rozpieszczany... Ja to wszystko rozumię Teresko. Wiem - kochasz go bardzo to też dla niego dbaj o siebie ...
Timo zostaw ten ogon !!!!!!!!!!!!!

Posted

Trochę mnie nie było, a tu tyle się wydarzyło :crazyeye:
Widzę, że Timol "doigrał się"
Chłopaku, odpuśćże wreszcie temu ogonowi :mad:
Ciociu Tereso, wielkie ukłony dla Ciebie :modla:

Posted

Ostatnio mam tak mało czasu, ale zaglądam chociaż w nocy na chwilę do Ciebie Timonku. Slodkich snów [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]

Posted

Pani Tereso jak Pani myśli ile czasu jeszcze Timek potrzebuje zanim będzie gotowy do adopcji?
Pytam bo moje stałe są opłacone do grudnia i nie wiem na jaki mniej więcej okres czasu wysłać dalsze deklaracje

Posted

Zapraszam Timulkowe ciotki do zabawy :
[url]http://www.dogomania.pl/threads/216591-Miss-i-Misster-Dogo-II-edycja-do-14-01-2012-do-22-00?p=17867426#post17867426[/url]
a Timusia drapię za uszkiem:)

Posted

Timon to cudowny pies, jeszcze raz potwierdza że warto było się nim aż tak zająć, mam całkiem zdemolowane życie, bo jako dodatkowy do moich wszelkich bardzo pracochłonnych zajęć z tymczaskami doszło pilnowanie tego ogona przez 24 godziny, jest to bardzo, bardzo trudne ale nie ma innych szans na wygojenie, żadnego opatrunku nie zostawi w spokoju, więc zaopatruje rankę w najlepsze leki conajmniej 2 lub nawet trzy razy na dobę, podaję wg recepty wetki maleńkie psychotropki 3 razy dziennie, i wiszę na ogonie jako jego opatrunek, obejrzaam juz wszystkie kryminały na street 13 aby nie zasnąć, a pospać mogę jak Timon sie wdrapie na kanapę obok mnie, wtuli cudownie a ja go obejme i wiem że się nie rusza, wytrwa tak ok godziny do półtorej, ale dobre i to , udaje mi sie dwa razy, raz w południe a raz od 3,15 to 5 rano! Na szczęście nie widać żadnej kości, skórka się pojawiła i zmierza od brzegu ranki ku środkowi, a i tam jest raczej pozytywna zmiana, ziarninowanie postepuje prawidłowo, oby mi się tylko udało dopilnować, wszystko jest suche i czyste, nic się nie paprze bo mamy wszystko pod kontrolą/ Pokastracyjne problemy z obrzękiem moszny zakończone, po okładach naparem koszyczków nagietkowych i roztworem kwasu bornego oraz zaopatrzeniem odpowiednimi smarowidłościami, aby go udobruchać by dał sobie ten ogonek opatrywać, a trwa to sporo czasu bo musi być robione bardzo delikatnie i dokładnie, wyczesuje całe futerko bez końca, bo to bardzo lubi, przewraca się wtedy na plecy nmachając cudownymi łapulami, pokazując gdzie jeszcze trzeba podpieścić, przy okazji znalazłam głęboko pod sierścią miejsca po jakichś rankach i jakby martwiczne fragmenty, wszystko zadbane i potraktowane jak trzeba a Timo po tym czesanku ustawicznym nabrał jeszcze większego uroku,

Szkoda że nikt nie widział co Timo wyrabiał na opatrunkach w klinice, szarpaninie i wrzaskom, płaczom nie bylo końca, dlatego robię to sama daje mu pełno czasu na akceptację i nie muszę patrzeć jak cierpi, wykańczły mnie takie widoki, no i jest nie tylko lepiej ale i oszczędniej/

JESLI CHODZI O OGŁOSZENIA TO JUZ MOZNA GO OGŁASZAĆ, ALE NAJLEPIEJ SZUKAĆ DOMU, A JEST TAKICH SPORO ,TAKIEGO BY MIESZKAŁ W DOMU, I MIAŁ OGRÓD, W KOJCU PROBLEMY SIE MOGĄ POWTORZYĆ!

ta rana to nie była część jego ogromnych zresztą problemów ze stanem zapalnym skóry, temu udało się zaradzić szybko i skutecznie, to chyba wynik jakiejś ogromnej depresji, w domu on jest spokojniejszy i po ogonek sięga jak sobie o nim przypomni, albo czasem jak zauważy że mnie nie ma w pobliżu/

Timo musiał uprzednio być wewnątrz domu, pięknie się zachowuje, zmienia tylko czasami miejsce na chłodniejsze, z wersalki na podłogę i odwrotnie, nie załatwi żadnej swej potrzeby fizjologicznej w domu, czeka i trzyma do końca, jest szczęśliwy i spokojny, sporo śpi, nie niszczy przedmiotów, nic nie gryzie i nie szarpie, sam inicjuje wszelkie pieszczoty, uwielbia się przytulać i drzemać z głową na kolanach opiekuna, akceptuje psiaki mniejsze i większe, choć jednego z moich nie lubi, to nie robi mu krzywdy, najwyżej powarczy i pogoni daleko od siebie, uważam że taki pies ma wszelkie szanse powodzenia w domu wielbicieli pięknych miśków, nie szczeka głośno, a właściie wcale na odgłos domofonu czy telefonu, udaje mi się go trzymać w tajemnicy/ Umie poprosić o coś co mu potrzebne, o wode, zdjęcie kagańca,(czasem mu zakładam, ale nie daje to gwarancji bezpieczeństwa ogona, świetnie obie z nim radzi także w kagańcu!) wyjście, pogłaskanie, podaj dość częśto swą przepiękną złocistą łapę a własnej inicjatywy, nie ma kłopotu z jedzeniem, nie grymasi, pies w każdej "odsłonie " bardzo pozytywny/

Jedyna wada nie lubi kotów, bardzo, nawet drzewa wysokie mu o kotach przypominają, wie że tam właśnie przed nim uciekają, i dlatego nawet gdy kota nie ma usiłuje wspiąć się na drzewo po mistrzowsku, na wielkie drzewo skacze wysoko, niemal do konara, a obserwuje wszystkie czy jakaś kitka tam nie zwisa, jest bardzo rosły, przytył ale dla mnie ciut za malo jeszcze, mam wielką nadzieję że za parę dni zasklepi się ta ranka i bedzie ok, JEST BARDZO PIĘKNY I MŁODY, SZUKAJMY MU DOMU W PEŁNYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU kosztowało ratowanie go masę pieniędzy, wysiłku ogromnego i czasu, jak tylko ogarnę ten ogon muszę popłacić klinikę i aptekę, nnarazie na nic nie mam czasu, mam nadzieję że te moje nieobecnosci długie mi wybaczycie ale nie mogę go zostawiać nawet na moment, a tu do komputera nie mogę go zabrać z sobą bo są tu dwa koty, ale byłaby jatka! dziś zastępuje mnie na chwile siostra!

Ktos kto dostanie Tima bedzie napewno szcześliwy z nowym nabytkiem!!!

Mam obiecane nowe zdjęcia pieknoty od przyjaciołki i stale czekam aż zdobędzie nieco czasu, też ma psiaków multum!!

Jesli chodzi o deklaracje to mam nadziejeze juz nie długo, ale na styczeń jeszcze trzeba brac poprawki , wszystko zależy od domku, moze się zdazyc i dłużej ale wszyscy powalczymy o dom dla niego!!

Posted

No widzisz Teresko masz okazję przekonać sie jak to jest być opatrunkiem na ranie ;-), A tak poważnie niech mu sie szybko goi ten ogon, bo martwie sie o Ciebie...ile jeszcze wytrzymasz, żeby nie tylko nie odbiło się to na Twoim zdrowiu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...