szafra Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 katarzyna09 napisał(a):A ja wieczorkiem zaglądam:) I ja również z wieczorka ! Quote
BUDRYSEK Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 prosze zagladnijcie do Maleństwa Mój Pan umarł...ja też chcę... http://www.dogomania.pl/threads/2120...1#post17352341 Quote
DONnka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Jak się masz Timolku ??? :loveu: Ciotki chyba zajęte, nic nie piszą co u Ciebie słychać :shake: Quote
unixena Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Hej Timus dzis niedziela to na pewno dostaniesz na obiadek cos ekstra ...Ludzie w Gieraltowicach sa dobrzy (wiem to ..bo tam czesto jezdzialam ...mam tam rodzine .blizsza i..taka troche dalsza na ul .Paderewskiego .....)Cioteczko Teresko -pozdrow od nas opiekunow Timcia ..a pieska mocno utul .... Quote
swagnieszka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 zaglądam do Chłopaka :) może dzisiaj któraś z Cioteczek będzie miała jakieś wieści Quote
BUDRYSEK Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Kocia tragedia... http://www.dogomania.pl/threads/2121...1#post17357021 Quote
swagnieszka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Czy coś wiadomo co tam u Chłopaka słychać? Quote
minia913 Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 moja stała poszła dziś od VIII do XII pieniądze powinny być najpóźniej jutro na koncie które dostałam do wpłat. Mam nadzieję ,że nic nie namieszałam w tytule przelewu. Jak wpłata dojdzie to proszę o potwierdzenie. Mizianko dla Timo :) Quote
BUDRYSEK Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 boję sie mieszkac w piwnicy...jestem malutki... http://www.dogomania.pl/threads/2121...i-i-boję-się-( Quote
TERESA BORCZ Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 no ale mi się narobiło zaległości, nie miałam neostrady 2 dni i już nadrabiam! Timo to cudowny pies, pani Jadzia, która się nim opiekuje na wyścigi z mężem bardzo troskliwie, jest ze swego pupila bardzo zadowolona, ale ubolewa że tak pomału dochodzi do przyzwoitej wagi, tak jak pisze unixena, znająca Gierałtowice z własnego doświadczenia to fajna miejscowość, gospodarna i dużą ilością dobrych ludzi, pani Jadzia z mężem należą to tych naj, naj. Bardzo się cieszę że domek się sprawdził i to dla Timo na pierwszy rzut , jest bezpieczny i zadbany! ma nie tylko co zjeść i to dobrze z warzywami, ale ludzii do pieszczot i spacerów, jest ufny i grzeczny, ale na spacerach jeszcze niecierpliwie ciągnie, ale się przyzwyczai że spacery to fakt, nie znikną, a służą mu bardzo bo tam są piękne zielone pola i świeże powietrze. Byłam u niego nieco dłużej, bo było co robić, on z wielką radością wita każde podejście. Już był po spacerze, które ma częste i długie. Zaczęliśmy spotkanie od paru sporych mocnych kęsów, na zachętę do zabiegów . Spałaszował spory pojemnik drobiu z warzywami. Przez jakiś czas wszystko pochłonie co zobaczy, bo stale jeszcze nie może uwierzyć że tyle jedzenia jest naprawdę dla niego, tak ma każdy psiak niezależnie od rasy i wielkości po takich przejściach. Dwie spore kiełbaski zostawiłam na czas trwania zabiegu dokładnego czyszczenia uszu, a było co robić,pani Jadzia zabawiała Timola i podkarmiała kiełbaską aby odwrocić uwagę od uszu, zabieg bardzo długi ale Timo zaakceptował , zobaczywszy że żadna krzywda mu się nie dzieje, nawet po skonsumowaniu całych kiełbasek stał ufnie i spokojnie . Uszyska zostały zakropione dobrym lekiem, i czekamy do następnej wizyty. Problem spory,mamy na ogonku, ale damy sobie radę, wycięłam nieco kudliszonków aby dostać się dokładnie do miejsca wokół rany, protestów nie było. Odkażyłam dokładnie wszystko dookoła i samą rankę , wybrałam delikatnie wydzielinę osadzoną na obrzeżach i zaopatrzyłam propolisem i maścią propolisową na nowo, potem zajęliśmy się w ten sam sposób paskudnymi modzelami na nogach, są już lepsze, pomogła zmiękczyć je maść tranowa, także przy ruchach nie pękają i nie ma już krwi, ani żadnej innej wydzieliny, po zaopatrzeniu natarłam wmasowując leczniczy olej kokosowy, zmiękczy bardziej i uodporni, tym się już nie musimy martwić, pozostaje kwestia doleczenie bez ryzyka jakichś infekcji, ranek nie ma. Miejsca zainfekowane na skórze, oczyszczone, zdezynfekowane, zaopatrzone propolisem i maścią propolisową, i wtarte sporo oleju kokosowego z antybiotykowym olejkiem z drzewa herbacianego, wygląda to ładnie i rokuje nadzieje na szybką bardzo regenerację, nie ma zaczerwień ani wyprysków, za to pojawia się meszek i kudełeczki, powtarzamy zabiegi , a psiak stoi grzecznie jakby rozumiał że dobrze się dzieje. Grzbiet głównie a i cała reszta ciała została dobrze wyczesana z pozostałości śmietków no i starego podsierstka, teraz skóra ma umożliwiony dostęp powietrza, jest odkażona, a i psiak fajniej wygląda, spodobało mu się to czesanko, przy pierwszym był bardziej niecierpliwy niż wczoraj. Rana na ogonie po przerwie na resztę zabiegów została zabezpieczona Balsamem Szostakowskiego, jest to trudne miejsce i psiaka trzeba czymś zając aby tego nie lizał, boli go ta ranka to ewidentne, ale musimy coś zaradzić, już jest nieco zasklepiona, a pani opiekunka dostała Balsam do popsikania przed spacerami, bo wtedy ma odwróconą uwagę od rany, ma też dwa środki do skutecznej dezynfekcji i wie już jak to robić bez obaw przed zniecierpliwieniem psiaka. Dostał Nutriplant forte na uporządkowanie jelit , preparat siarkowy na skórę i wątrobę i porcję żelowych kapsulek Omega MARINE Forte(700 mg) jednonienasyconych kwasów tłuszczowych omega 7 i 9, oraz wielonienasyconych omega 3 i 6, bedą bardzo pomocne w doprowadzeniu Timola do zdrowia i do pięknego wyglądu skóry i sierści. Wszystko przygotowane do generalnej kąpieli w leczniczym świetnym na jego schorzenie szamponie francuskiej produkcji, poleconym przez klinikę, czeka wielka balia i frotowe ręczniki, a my czekamy na odrobinę cieplejszy dzień, prawdopodobnie godzina zero nadejdzie w czwartek. Dostał Timo obróżkę i smyczkę od fanki psiaków w klinice, odebrałam już, obróżka jest ok, nawet ładna i nowa ale smyczka na naszego olbrzyma za mała i za słaba, wymienie na mocniejszą jak najszybciej. Zbliża się termin wizyty kontrolnej w klinice, mam nadzieję że pani wet będzie pod wrażeniem zmian, tymbardziej że jeszcze się wszystko za te kilka dni dopracuje , odbudowujemy mięśnie i obraz krwi teraz już tylko potrzebny jest czas. Ależ to będzie piękny i olbrzymi psiak z wielkimi szansami na dom! Quote
DONnka Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 No to się doczekałam dobrych wieści o Timolku :multi::multi::multi: Ciotko Tereso jesteś kochana :loveu: Jakby były jeszcze jakieś zdjęcia, to byłabym już w siódmym niebie :lol: Wysłałam moją stałą za sierpień :lol: Jak wróci cioteczka Julia, proszę o potwierdzenie Quote
ulvhedinn Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Mama nadzieję, że sie nie pogniewacie, ale chciałam zaprosić owczarkolubne ciotki (i wujków) na wątek: http://www.dogomania.pl/threads/212210-Myślisz-że-widziałeś-już-WSZYSTKO-co-potrafi-uczynić-człowiek-To-zajrzyj..... Mamy w schronie strzępek owczarka, w takim stanie, że wyć się chce..... Quote
Kava Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 dziekuje Teresie za tak obszerny i bardzo informacyjny opis sytuacji.... widac z jakim sercem i zrozumieniem traktowany i pielegnowany jest Timo.... az milo czytac takie slowa....swiadczace o duzym zaangazowaniu i trosce o jego zdrowie nie tylko fizyczne.... jestem przekonana, ze juz wkrotce zobaczymy na wlasne oczy jakiej metamorfozie ulegl jego umeczony organizm.....sciskam serdecznie i prosze pozdrowic panstwa, ktorzy sie nim opiekuja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.