Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

holly101 napisał(a):
Co u Marusi? Jak nocka? trzymaj się kochana!

Też jestem bardzo ciekawa...Zaciskam mocno kciuki!
Ra_dunia napisał(a):
Co za wieści :( Przesyłam cały ogrom pozytywnych myśli. Nie dawaj się choróbsku Marusiu. Walcz maleńka.

Bardzo się przyda skumulowana pozytywna energia dla Maleńkiej! :)

Posted

Marusia dzisiaj jakby ciut żywsza, ale apetyt zerowy. Nic nie zjadła po nocy i nic nie chce jeść, ani suchej karmy, ani mokrej, ani gryzaków nawet już nie tyka :( witaminki w tabletkach musiałam jej wpychać do pyszczka a i tak broniła się dzielnie, żeby ich nie połknąć :( Antybiotyk mam w paście więc nie ma wyjścia, musi połknąć. Nie widziałam dzisiaj aby wymiotowała. Nie widziałam też, aby robiła koopkę, w boksie też czysto...
Znów był śpioszek w oczku :(
Czekam na info od weta i jedziemy do lecznicy.

Posted

[quote name='Murka']Marusia dzisiaj jakby ciut żywsza, ale apetyt zerowy. Nic nie zjadła po nocy i nic nie chce jeść, ani suchej karmy, ani mokrej, ani gryzaków nawet już nie tyka :( witaminki w tabletkach musiałam jej wpychać do pyszczka a i tak broniła się dzielnie, żeby ich nie połknąć :( Antybiotyk mam w paście więc nie ma wyjścia, musi połknąć. Nie widziałam dzisiaj aby wymiotowała. Nie widziałam też, aby robiła koopkę, w boksie też czysto...
Znów był śpioszek w oczku :(
Czekam na info od weta i jedziemy do lecznicy.
Mara, głupolku - jedz!!!
Musisz mieć siłę, żeby zwalczyć to cholerstwo! :( :( :(

Kasiu, koniecznie zróbcie jej dziś USG.
Bardzo mnie niepokoi to wstrzymywanie wypróżnień :(

[quote name='kejt_s']Murka, jedziecie od razu do Lublina?
Dzisiaj chyba do weta prowadzącego na test i USG (?)

Zobaczymy co ten zaleci... eh


-------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj rozliczyłam pierwszy bazarek, z którego uzbierało się 214zł.

Agata Ch. z FB również wpłaciła 10zł za co jej ogromnie dziękuję!



Tak więc na dzień dzisiejszy Marusieńka ma 418zł [SIZE=2]do dypozycji.

Posted

Na razie do Janowa, a jak tam nie będzie testu lub nadal nie będzie wiadomo co z sunią to trzeba się będzie wybrać albo do Lublina albo do Stalowej Woli (tam mamy zaprzyjaźnioną wetkę, która nieraz nam ratowała psiaki i przetrzymywała w lecznicy za same leki tylko). Zobaczymy co się uda tutaj zrobić, a potem będę dzwonić i dowiadywać się co można jeszcze zrobić i gdzie z nią podjechać.

Posted

A jeśli chodzi o kupki - to nie ma możliwości żeby je zjadała? Nasza Holly, która też była w podbnym wieku i stanie jak ją znaleźliśmy. Bardzo rwała się do konsumpcji własnych kupek, rumen tabs nie pomógł, jakieś inne preparaty też, dopiero trening i pilnowanie ostre...

Posted

Murka napisał(a):
Lubi leżeć na słoneczku, więc chyba nie ma światłowstrętu?

Nie mruży oczek?

holly101 napisał(a):
A jeśli chodzi o kupki - to nie ma możliwości żeby je zjadała? Nasza Holly, która też była w podbnym wieku i stanie jak ją znaleźliśmy. Bardzo rwała się do konsumpcji własnych kupek, rumen tabs nie pomógł, jakieś inne preparaty też, dopiero trening i pilnowanie ostre...

W sumie też możliwe. Trzeba by ją popodglądać.

Posted

Nasz wet niestety nie zdobył testu na nosówkę. Obdzwoniłam Stalową Wolę i Lublin. Dowiedziałam się, że test na nosówkę jest zbędny, bo i tak będzie się leczyć objawowo i tak. Test na babeszję można zrobić dopiero jutro lub pojutrze (robi się w odstępie paru dni).
Prawdopodobnie zostaje nam tylko leczenie objawowe, kroplówki przede wszystkim jeśli sunia nic nie je.
W Lublinie "mój" wet jest od jutra rana, mówił, że on może jej zrobić wypasioną krew, ale nie jest powiedziane, że nie zostaniemy przy leczeniu objawowym. Mówił, że to może być choroba autoimmunologiczna. Możliwe, też że konieczne jest dobranie odpowiedniego antybiotyku.
Koszty dojazdu do Lublina są spore, więc stwierdziłyśmy z Aguchą, że krew wypasioną możemy zrobić na miejscu (nasz wet wysyła do Laboklinu).
Nie mamy niestety możliwości zostawić ją w Stalowej Woli u znajomej wetki, bo ma remont. Możemy ew. zawieźć ją do kliniki do Stalowej Woli lub Lublina na leczenie, ale koszty będą ogromne...

Póki co Mara właśnie pojechała do lecznicy do Janowa na: kroplówkę, USG i pobranie krwi do analizy.

Posted

kejt_s napisał(a):
Agnieszka, czyli nie kupować tego testu na nosówkę w Warszawie? Jest ciagle zarezerwowany. Daj pliz znać.

Czekałam na Murkę, żeby dała znać.
Niedawno skończyłam z nią rozmawiac przez telefon i na szybko napisałam o badaniach Małej :)

Posted

Murka napisał(a):
Dowiedziałam się, że test na nosówkę jest zbędny, bo i tak będzie się leczyć objawowo i tak.

Też się spotkałam z taką opinią. A biorąc pod uwagę, ze surowica jest niedostępna, to co nam da ten test?

Marusiu - walcz!

Posted

zerduszko napisał(a):
Też się spotkałam z taką opinią. A biorąc pod uwagę, ze surowica jest niedostępna, to co nam da ten test?

Marusiu - walcz!

Zdaję się na Wasze doświadczenie!

Posted

[quote name='sylwia zienkiewicz']Dostałam na konto pieniądze - 140zł.
Dziękuję za info i bardzo proszę o opis wizyty weta u Mary.
To ważne, bo trwa rozpoznanie choroby i potrzebne nam są wszystkie występujące objawy w ostatnim czasie...

Niech Chełmiński, który ją oglądał napisze co zauważył. Jaką miała temperaturę. Jak dotykowo, osłuchowo itp...

Posted

My mieliśmy w schronisku nosówkę. Z surowicą naprawdę jest problem, w hurtowniach nie ma, jedynie można pytać po lecznicach, czy komuś nie została. U nas objawiała się biegunką z krwią, psy momentalnie chudły. Później już ataki padaczkowe i wtedy już nic nie dawało się zrobić :( To co mogę zaoferować - mamy u siebie sunie, która wyszła z nosówki bez podania surowicy. Z krwi "ozdrowieńca" można zrobić surowicę - zawiera naturalnie wytworzone przeciwciała. Niestety nie zawsze pomaga... Jednakże jeśli małej potwierdzą nosówkę można spróbować. Dajcie znać, czy pobierać naszej Łatce krew.

Posted

Sunia już u nas (spędziła w lecznicy parę godzin), póki co ulokowaliśmy ją w łazience, żeby mieć ją na oku.
Wet pobierając krew dzisiaj ponownie szukał babeszji i po dłuższym czasie znalazł :(
Sunia dostała już Imizol.
Po kroplówce zrobiła paaskudną, śmierdzącą, wodnistą koopę (wet mówił, że często jest tak, że jak są chore jelita to dopiero po kroplówce uaktywnia się biegunka).
Została od razu zrobiona morfologia i coś tam jest lepiej (jak dzwoniłam to wet jechał samochodem i nie zrozumiałam czy leukocyty czy erytrocyty). Biochemię właśnie odebrał i napisał mi SMSa, że jest w miarę ok.

Jutro ok. 11.00-12.00 znów jedziemy na kroplówkę.
Póki co mam suni nie podawać żadnych leków prócz Rumen Tabs (na razie witaminy odstawiamy, antybiotyk dostała dożylnie). Aha i Nifuroksazyd w syropie jej podałam (wet zalecił), dostanie też jutro rano.
Na razie jest biedniutka i spokojniutka, ale wet mówił, że po Imizolu to normalne. Jutro powinno być lepiej.

Rachunek i wyniki będą jutro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...