_ChiQuiTa_ Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Końcem lipca razem z siostra i jej chłopakiem wracaliśmy z nad wody Jechaliśmy przez las i w pewnym momencie moja siostra zauwarzyła przy drodze psa. Zatrzymaliśmy sie... przybiegł do nas, cieszył sie jak głupi malutka czarna kuleczka cała w pajęczynach... po chwili z zarośli wybiega 2 maleństwo brązowe... Psiaki piszczą, cieszą sie i biegają dookoła nas. Nie zastanawiając sie ani chwili załadowaliśmy ich między siedzenia Całą drogę grzeczniutko siedziały nie ruszając sie. Patrzymi mi prosto w oczy... jakby chciały powiedzieć dziękuję... Tego samego dnia wykąpaliśmy ich, nakarmiliśmy i od razu poszły spać.. Kilka dni póżniej psiaki miały już zaklepane nowe domy. Pojechaliśmy ich zawieść. Nowi właściciele wydawali sie odpowiedzialni, i co lepsze z rodziny. Bruno (czarny) pojechał do siostry mojego wujka gdzie jest do tej pory i ma się świetnie. Pikuś (brązowy) pojechał do kuzyna. Gdzie też miał być szczesliwy... był... przez 4 miesiące... kilka dni temu dowiedziałam się że Pikusia ktoś OTRUŁ !!! :crazyeye: :crazyeye: :shake: :shake: :-( Jak się później okazało ten ktoś to TEŚCIOWA !!!!!!!!!! Niemogłam uwierzyć jak mogła to zrobić... przez 4 miesiace dawała mu jeść a potem otruła??!!!! Dlaczego ???!!!!!!! Mogli go oddać do mnie !! jeśli im coś niepasowało !!! Wujek ma zgłosić to na policje.. ! ciekawe czy już to zrobił.... :-( Biedactwo męczyło sie umierając pod wpływem jakiegoś świństa :-( Oby sprawiedliwości stało się zadosć !!!! FOTKI: Psiaki zaraz po znalezieniu... Nie zapomnę Cię nigdy skarbie :( W NOWYCH DOMACH: Bruno: Radosny, szalony. Ciagle czegoś szuka, coś wącha. Nieustannie macha ogonem. Potrafi juz wszystkie podstawowe komendy :) Trochę nieufny w stosunku do obcych, jednach po chwili daje sie pogłaskać. Po miesiącu prawie nie do poznania. Sierść stała się jednolita, gładka i miła w dotyku. Po wizycie u weta okazało sie ze potrzebne jest leczenie. Bruno był zapchlony, miał robaki i cierpiał na grzycicę skóry. Do tego niedowaga. Ale dziś już ma się dobrze. Zdjęcia troche niewyraźne. Robione kom i do tego ciągłe ruchy i złe swiatlo. Pikuś : Niesforny długonogi. Mówili o nim "sarenka". Do tego sadysta znecający sie nad kotem Ciagle w ruchu. Ogon też :) Nieufny w storunku do obcych. Podchodził z dystansem. Kiedy sie spotkaliśmy bał sie podejsc... biegał dookoła szczekając. Ale wystarczyło ze powąchał moją ręke.. :) Uwielbiał spać pod schodami (ciekawe), obszczekiwał wszystko i wszystkich. Nawet rzeczy martwe :D Kiedyś 2 godziny szczekał na worek zaczepiony na płocie :lol: Podobnie jak brat wymagał kuracji ale wyszedł z tego.. :) i oto jak się prezentował: WIERZĘ ŻE TERAZ JEST CI DOBRZE, ŻE ZA TM BEZTROSKO BIEGASZ BO BEZKRESNYCH ŁĄKACH... I WILL ALWAYS LOVE YOU !! I WILL ALWAYS REMEMBER YOU !! Quote
furciaczek Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 biegaj sobie piesku za TM, tam jestes szczesliwy... nigdy niezrozumiem co takimi ludzmi (o ile to jeszcze ludzie) kieruje... ta tesciowa to sama bym**********:angryy: :angryy: :angryy: Quote
rebellia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 co za durna baba!!!!!! :angryy: :angryy: :angryy: Quote
matusia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Znając życie, wszystko rozejdzie się po tzw. kościach a w najbliższe święta wszyscy wszystko wszystkim wybaczą i zapomną... Niestety. Chyba, że Twój wujek jest prawdziwym facetem i nie odpuści. Na bieżąco ja poszłabym w stronę ubezwłasnowolnienia tej starej k..... jako niepoczytalnej i niebezpiecznej dla innych domowników, a później bez hamulców - tzw. dom opieki. Bo to było regularne morderstwo na bezbronnej istocie. A jak nie - poczekałabym, aż jej wiek nieco się posunie i na zimno - to samo i ten sam przybytek. Zemsta po czasie podobno smakuje lepiej, tylko trzeba być twardym i nie pozwolić sobie na zapomnienie.... Bo zrobienie jej teraz tego samego, co zrobiła psu nie ma sensu - szkoda własnego życia. Od razu mogą zastosować wobec niej pełen ostracyzm. Mam nadzieję, że inni nie zaproponują zaproszenia starszej miłej pani na kawę i wytłumaczenia jej niestosowności zachowania wobec psa - bo namacalne efekty bezstresowego wychowania mieliśmy ostatnio w Gdańsku.... Małuchowi jest teraz już tylko dobrze i kiedyś na pewno spotka się z Tobą i ze swoim bratem. Widocznie na tym świecie był Mu pisany taki los. Pozdrawiam Cię serdecznie, niestety wszystkiego nie możemy przewidzieć. Quote
zaba14 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 wrr... co za baba :angryy: mowi sie ze z rodzinom to najlepiej sie na zdjęciu wychodzi, ale moja mama powtarza ze i tak nie zawsze... chyba ma racje :angryy: Pikuś... teraz juz nikt Cie nie skrzywdzi.. [*] Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 zaba14 napisał(a):wrr... co za baba :angryy: mowi sie ze z rodzinom to najlepiej sie na zdjęciu wychodzi, ale moja mama powtarza ze i tak nie zawsze... chyba ma racje :angryy: Pikuś... teraz juz nikt Cie nie skrzywdzi.. Otóz to... najlepiej na zdjęciu a ta wredna baba to nawet nie moja rodzina bo to teściowa mojego wujka... :mad: A wujek pewnie nie podejmie żadnych kroków, żeby nie wywołać wojny w rodzinie... :shake: :shake: Quote
haska_12 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Biedactwo :( [*] :( Napewno teraz jest szczęśliwy ... Za TM :(:(:( Quote
Perfi Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 moja tesciowa tez nienawidzi zwierzat dobrze ze jest daleko :angryy: Quote
furciaczek Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 w sumie to moja babcia przypomina mi owa tesciowa:angryy: przez nia zycie stracil moj kochany azorek:placz: niecierpie jej:angryy: jestem zdania ze im mniej takich ludzi tym piekniejszy jest ten swiat... Quote
matusia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 _ChiQuiTa_ napisał(a):Otóz to... najlepiej na zdjęciu a ta wredna baba to nawet nie moja rodzina bo to teściowa mojego wujka... :mad: A wujek pewnie nie podejmie żadnych kroków, żeby nie wywołać wojny w rodzinie... :shake: :shake: A czy Ty w takim razie nie mogłabyś takich kroków podjąć? A jeśli nie jesteś pełnoletnia, to może Twoi rodzice - bo tak, jak się obawiałam, kolejny zwyrodnialec nie poniesie żadnej kary. Tym razem w imię świętości rodzinnej zgody.Absurd. A prawdziwych facetów z jajami to chyba w dzisiejszych czasach można już tylko znaleźć wśród psów.... A może prześlesz mi adres tej miłej pani, to chociaż kartkę na święta ode mnie dostanie... Quote
matusia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 rebellia napisał(a):Matusia- zło zawsze wraca złem. Dlatego dobrze temu złu czasem pomóc w powrocie, by jeszcze choć na tym świecie w minimalnym stopniu wyrównać rachunki. Bo to jesteśmy winni zniszczonemu, niewinnemu życiu. Sorry, chyba osiągnęłam wiek, w którym brak nawet wspomnienia różowych okularów w przypadku tzw. człowieka. Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Ja bym ta staruche ******* :angryy: :angryy: :angryy: i to ze jestem pełnoletnia nie moge nic zrobic a rodzice... pewnie tez nic nie zrobią. Ojciec za granicą, a mama..... powiedziałaby mi zebym dała sobie spokój. :shake: :shake: Quote
Ewa&kumpel Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Co za okropna, wstrętna kobieta... Jak tak można było postąpic... BRAKUJE MI SŁÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
_ChiQuiTa_ Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 o widze że ktos odiwedził ten wątek... Pikuś [*] za teczowym mostem moze byc szczesliwy i bezpieczny... Quote
szajbus Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Boże, widzisz to i nie grzmisz?????????? Co tej kobiecie była winna ta istotka? Brak mi słów, taki mauszek:placz::placz::placz: Pikuś, biegnij od razu do mojej Psoni, ona cie przytuli i pokaże najpiękniejsze łąki, których oko ludzkie nie widziało i nie skalało. A o Tego babsztyla sie nie martw. Jakie dawane, takie oddawane. Los nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Nadejdzie dzien, że twój obraz będzie jej ciążył jak kamień. Quote
_ChiQuiTa_ Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 szajbus napisał(a):Los nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Nadejdzie dzien, że twój obraz będzie jej ciążył jak kamień. świete słowa.... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.