sunia2000 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Kolejne wieści od Tinki Malinki:) "według najnowszych obserwacji, nasza Tina chyba czuje się u nas coraz pewniej, bo zgodnie z tym co mówiłaś, zaczyna nas wypróbowywać w rozumieniu: zobaczę na ile mogę sobie z nimi pozwolić. I z przestraszonego psa, który został wyrwany ze schroniska, w którym jakoś już sobie radził, robi się domownik chcący mieć swoje prawa. Nic wielkiego się nie dzieje. Pewnie z powodu sporej ilości ruchu, który jej zapewniamy, pieskowi wzmógł się apetyt i jest juz bardziej zainteresowana tym co się w domu je, a nawet ma na koncie zabraną z blatu kuchennego bułkę z masłem (no bo jak leżała w osamotnieniu i czerstwiała, to Tina się nią zaopiekowała). Nie mamy jej tego za złe, bo Tinusia jest jeszcze psim dzieckiem. No ale uczymy ją tego, ze tak robić nie wolno. I tu napotykamy na dziwne zachowania psa. Pies nie musi być wcale mocno skarcony żeby był bardzo przestraszony. Wydaje mi się, że ona musiała być chyba bita. Wystarczy, ze mam w ręce ścierke kuchenną, ostro coś powiem do syna i tą ścierką uderzę się we własną nogę, to pies ucieka. Ma w sobie sporo lęków. Na wieczornych spacerach bardzo boi się różnych dźwięków. Trzeba psa bronić :). Chyba wychowywała się wśród dzieci, bo widać, ze je lubi i mogą z nią wiele zrobić. Lubi też jeść, to co jadają dzieci: płatki kukurydziane, mleko a nawet owoce, takie jak: jabłko, brzoskwinia, banan, migdał. Ciągle ją poznajemy. Tylko ze względu na jej ciekawość, wychodząc z mieszkania zamykamy pokoje. Żeby czegoś nie postrącała wchodząc np. w kwiatki stojące na podłodze. Nie martw się, ze może Tina przebywa sama w zamknięciu na 2m kwadratowych. Nie, tak nie jest. Ona ma sporo miejsca poza pokojami do swojej dyspozycji. Tina jak do tej pory nie ma problemów z utrzymaniem czystości. Nie prosi też nawet w żaden sposób o wyjście na spacer za potrzebą. Jak rozwiązywany jest w schoronisku problem psich potrzeb fizjologicznych, poza tym, ze wolontariusze raz dziennie staraja sie je wyprowadzać na spacer? Tinusia śpi z nami w sypialni. Dzisiaj miała taką potrzebę, zeby spać całą noc blisko mnie. Wczoraj wieczorem podczołgała się do mnie tak sprytnie, żeby moja ręka leżała na jej karku i tak zasnęła. Fajniutka jest! Wiemy juz raczej napewno, że nie poddamy jej zabiegowi sterylizacji w gabinecie w schronisku. Chcemy zrobić to u naszego lekarza, żeby miała jak najlepszą opiekę w/g nas, i żeby nie musiała wracać do schroniska budząc w sobie pewnie nienajlepsze wspomnienia. Zebyś Ty widziała, jak ona się cieszy kiedy wracamy do domu!!! Rozkręca się w tej swojej psiej radości. Jest coraz bardziej wylewna. Zaczyna rozpoznawać dźwieki domu i nawet już szczeka (jedno chałknięcie) na powitanie wracającej pani lub pana. Uwielbia nas wszystkich podlizywać tak już zupełnie poza powitaniami. Następnym razem postaram Ci się przesłać jakieś zdjęcia" Quote
Zosia123 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Kochana Tinusia! :):):) No i widzisz, wcale nie brudzi w domku! :) Teraz namów Państwo na drugiego psa :) Quote
fochu Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 cholernie miło czyta się takie wieści ,normalnie łezka mi się w oku zakręciła Quote
Havanka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Fantastyczna wiadomość!!! Tinka zakotwiczyła na stałe !!! Powodzenia sunieczko !!! Quote
fochu Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 już dawno miałam pisać że kiedyś byłam w odwiedzinach u siostry,idę sobie,patrzę i co widzę? Naszą Tinkę :D szczęśliwą i zadowoloną Pani sunią zachwycona i pies wpatrzony w panią Piękny widok Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.