Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale wiesz Zerduszko ja sobie tak myślę ( choc nie znam Twoich wcześniejszych tymczasowiczów ) że Malawaszka pisze - trzeba wykastrowac - kto pomoze , trzeba obciąc - moze ktos zapłaci , trzeba to i tamto. I ze Swissem tak było - ja wpłacałam kase z bazarku do Malawaszki a ona mówiła Swiss potrzebuje na to i na to on dostanie , innym razem inny potrzebował. A jak Teo był u Ciebie to nie zauważyłam ( a może pisałaś tylko ja ślepa jestem ) jedzenie kosztuje tyle i tyle kto może sie dorzucic , czy Teo potrzebuje tego i tego wyskakiwac z forsy. A człowiek jest tylko człowiekiem , jest tyle potrzebujących psiaków że wszystkim sie nie da pomóc i zazwyczaj niestety to jest na głowie opiekuna żeby jasno i wyraźnie przypomniec o sobie. Wiesz jak to jest - wchodzisz do tego - trzeba badania - no to coś wyskrobię , idziesz dalej - trzeba strzyżenie - no to przynajmniej parę złotych , idziesz do Zerduszko - a tu piesek zadowolony , nakarmiony , zaszczepiony , żadnych potrzeb - to idziesz dalej. Pewnie to niesłuszne i niesprawiedliwe ale niestety tak jest. I powinnas krzyczec głośno i wyraźnie o potrzebach.

A wiecie co mnie czasem irytuje ?? miałam już kilka sytuacji takich że potrzebne były pilnie pieniążki na jakiegoś psiaka. Bo stary , chory , brzydki , smutny czy poprostu bardzo potrzebujący. I opiekunki bardzo chciały mu pomóc. Więc znalazło sie kilku deklarowiczów , pies poszedł do domu tymczasowego i cisza. Mieszka sobie tam , wszyscy płacą. Kolejny pies odhaczony , opiekunki idą ratowac następnego. Nikt nie ogłasza , nikt nie szuka domku. Ja nieraz deklaruję , robię stałe zlecenie i pies mi gdzieś umyka , nie uczestniczę na bieżąco w jego wątku. Ale jak wpadam tam za pół roku a od czasu umieszczenia psa w dt czy hotelu jest kilka postów " hop,hop" to mnie troszkę irytuje.

Dlatego utknęłam z Wami - bo wśród sznauceromaniaków każdy pomoze jak może i większośc piesków w miarę szybko znajduje domy.Wiem że jak przekażę jakieś pieniążki to każda złotówka zostanie maksymalnie dobrze wykorzystana. To też jest ogromna zasługa Malawaszki bo potrafi zjednywac sobie ludzi i psy. Potrafi zawalczyc o każdego sznupa. Nie wiem jak ona to robi i skąd wykopuje kasę ( pewnie ma maszynke ) :).Nie wiem jak ona to ogarnia wszystko bo ja po dwóch dniach nieobecności na dogo odszukuję się przez tydzień ( chyba jest cyborgiem ) Ale gdyby jej nie było to pewnie conajmniej połowa tych które teraz spią w łóżeczkach siedziałyby w klatkach nadal. Malawaszka jest prawdziwą królową sznaucerów a tylko królowe potrafią porwac tłumy :P Wszystkie jesteście mega za to co robicie ale gdybym miała powiedziec kogo chciałabym spotkac w życiu to byłby to Hemingway , Clark Gable i Malawaszka.

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lilo napisał(a):
A jak Teo był u Ciebie to nie zauważyłam ( a może pisałaś tylko ja ślepa jestem ) jedzenie kosztuje tyle i tyle kto może sie dorzucic , czy Teo potrzebuje tego i tego wyskakiwac z forsy.

Jak Teo był u mnie, to tytuł wątku brzmiał "Teo [..] szuka sponsora na kastrację" i zebrał uwaga, uwaga.... 10 zł :eviltong: Dobrze, że na bazarku uzbierała się niezła sumka, to nawet starczyło na wykup i leczenie (o tym, że jet chory i zaraził moją Lizkę na pewno pisałam i wiadomo, że za darmo nikt ich nie wyleczy). Zauważ, że Waszka pisze o sznupach w hotelu, innych DT, a zobacz ile razy prosi o kasę na swoje tymczasy :cool3: Ja się na osobności Waszce wyżaliłam, że Swiss jest po operacji, a mnie nie stać żeby mu kupić gaziki do przemywania rany, bo Damian nie pracuje, a ona potem to po prostu rozliczała, żebym nie musiała się na wątku tłumaczyć i nie czuła się jak ostatni nędzarz. Nie jest łatwo żebrać o kasę niejako dla siebie.
lilo napisał(a):
Malawaszka jest prawdziwą królową sznaucerów a tylko królowe potrafią porwac tłumy :P

Na zaufanie sobie trzeba zapracować, fakt. Ale Waszka też jest tylko człowiekiem i też ma swoje życie i chciałaby być nieco odciążona. A wszyscy tylko Waszka i Waszka. I nie piję tu do nikogo, ale jak czytam kolejny raz: weźcie go/ją... to mnie trafia. Nikt nie ma warunków, wszyscy mają ważne sprawy, nie wezmą odp. za hotel, tylko jedna Waszka milionerka ma. A żeby porwać tłumy, to trzeba zacząć coś robić.

Posted

zerduszko napisał(a):
Na zaufanie sobie trzeba zapracować, fakt. Ale Waszka też jest tylko człowiekiem i też ma swoje życie i chciałaby być nieco odciążona. A wszyscy tylko Waszka i Waszka. I nie piję tu do nikogo, ale jak czytam kolejny raz: weźcie go/ją... to mnie trafia. Nikt nie ma warunków, wszyscy mają ważne sprawy, nie wezmą odp. za hotel, tylko jedna Waszka milionerka ma. A żeby porwać tłumy, to trzeba zacząć coś robić.


Oczywiście masz rację, ale wiesz że każdy sam wyznacza granice. Jeśli nie jest w stanie pomóc inaczej jak chocby ciepłym słowem to nie przeskoczy tego. Jeśli nie chce pomóc inaczej to też ma do tego prawo. I tak samo Malawaszka ma prawo odmówic. Bo mimo ogromnego serca nie jest w stanie pomóc wszystkim bo to jest poprostu niewykonalne. I nie wydaje mi sie żeby wszyscy oczekiwali od Malawaszki porzucenia własnego życia i zajmowania sie wszystkimi biednymi psami. A wyrzuty że nikt nie weźmie odpowiedzialnosci za hotel itd. nie są fajne bo każdy pomaga tak jak może lub uważa za słuszne. Wiadomo że wysłanie 10 czy 20 zł co miesiąc deklaracji jest niewiele warte przy ogromie pracy jaka wykonuje Monika ale jeśli kazdy by uznał że jego pomoc jest gó...o warta na dogomanii byłoby kilkadziesiąt , może kilkaset największych zapaleńców. Może tak powinno byc , że mogą zabierac głos tylko osoby które chcą pomóc i mają coś mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecac wątków nic nie wnoszącymi postami lub pogaduszkami na luźne tematy. Nie wiem , może jestem za głupia na to.

Posted

Nie chodzi mi o to co i ile kto robi. Ale do dyktowania (a tak serio czasem bywa) jakiego psa ma teraz Waszka zabrać nikt nie ma prawa. To jest bardzo niesmaczne i nie powinno mieć miejsca. Jest różnica w "weźmy", a "weźcie". I jak ja mam chęci i piszę, że trzeba Puszczyka wyciągnąć, to się choroby chociaż odezwijce :mad:

I jak już tak Waszkę obgadujemy :evil_lol: to mimo tego, że zawsze mogę na niej polegać i dużo mi pomaga, to ona mnie nigdy nawet nie poprosiła o tymczas dla jakiegokolwiek psa. Już nie wspominając żeby mi kazała czy robiła wyrzuty jak zmieniłam zdanie w ostatniej chwili, czy się namyślam 5 miesięcy :eviltong:

Jak się tak obserwuje dogo, to widać jak na dłoni, jak się ludzie wypalają. Pomaga człowiek za darmo i po pewnym czasie nie ma dziękuje, tylko dyktowanie warunków i wydawanie poleceń. I się niektórym odechciewa. A ja bym nie chciała, żeby się Waszce odechciało. Ona jest dobra kobieta, to tego nie napisze. A ja sobie pozwolę z racji wrodzonych predyspozycji :diabloti:

A pitu pitu na wątkach zawsze jest potrzebne ;)

Posted

zerduszko napisał(a):
Nie chodzi mi o to co i ile kto robi. Ale do dyktowania (a tak serio czasem bywa) jakiego psa ma teraz Waszka zabrać nikt nie ma prawa. To jest bardzo niesmaczne i nie powinno mieć miejsca. Jest różnica w "weźmy", a "weźcie". I jak ja mam chęci i piszę, że trzeba Puszczyka wyciągnąć, to się choroby chociaż odezwijce :mad:

I jak już tak Waszkę obgadujemy :evil_lol: to mimo tego, że zawsze mogę na niej polegać i dużo mi pomaga, to ona mnie nigdy nawet nie poprosiła o tymczas dla jakiegokolwiek psa. Już nie wspominając żeby mi kazała czy robiła wyrzuty jak zmieniłam zdanie w ostatniej chwili, czy się namyślam 5 miesięcy :eviltong:

Jak się tak obserwuje dogo, to widać jak na dłoni, jak się ludzie wypalają. Pomaga człowiek za darmo i po pewnym czasie nie ma dziękuje, tylko dyktowanie warunków i wydawanie poleceń. I się niektórym odechciewa. A ja bym nie chciała, żeby się Waszce odechciało. Ona jest dobra kobieta, to tego nie napisze. A ja sobie pozwolę z racji wrodzonych predyspozycji :diabloti:

A pitu pitu na wątkach zawsze jest potrzebne ;)


Wiem wiem , co masz namyśli. Moze na wątkach sznaucerzych nie jest to tak widoczne bo tu jest takie dośc ścisłe grono ale na wielu innych wątkach mozna zauważyc osoby które nigdy w niczym nie pomogły - nie wspominam finansowo bo nie każdy może , ale chocby ogłoszeniami czy w innych nie wymagajacych nakładu finansowego sprawach a zawsze maja najwięcej do powiedzenia. Myślę że dla osób które pomagają fizycznie i poświęcają całe swoje życie na pomaganie takie " dobre rady " czy wręcz narzucanie swojego zdania jest mocno wku...wiające.
Myśle że Wasia jest na tyle życiową , pewna siebie osobą że takie "dyktowanie" zwisa jej koło brody :P Ale niestety często prawdziwe jest powiedzenie że kto ma miękkie serce to ma twardą dupę i czasem ludzie tak bardzo przyzwyczajają się do tego że na kimś mozna polegac że zaczynają traktowac to jako oczywistośc. A czasem poprostu dzieje się tak nie dlatego że ta praca nie jest niedoceniana tylko wszyscy myślą że wszyscy wiedza że oni to doceniają.
Czasem widzisz jest tak jak z Puszczykiem - wszyscy wiedzieli że trzeba go zabrac a nikt nie miał pomysłu co z nim zrobic. A im bardziej nikt nie ma pomysłu tym bardziej reszta też nie ma :) Nie ma pomysłów , nie ma odwagi. A przyłazi taki przewodnik Malawaszka i mówi " zabieramy !! " a wszyscy " juhuuu, zabieramy - słyszeliście , zabieramy ". Kurde no , chciałabym żebyś dobrze zrozumiała o co mi chodzi - myślę że wszyscy którzy tu jesteśmy chcemy pomóc na ile możemy , ale o ile jest częśc która przyjdzie i powie "bierzcie go , to przecież sznup " to wiele jest takich którzy myślą sobie " hmmm, no ja dałam tylko 10 zł w tym miesiącu , albo nie dałam nic - to się nie będę odzywac bo co ja mam do powiedzenia , bo nie chcę się narzucac , bo ja i tak go nie wezmę , bo i tak nie moge pomóc "

Myślę też że każdy z nas tak samo docenia pracę Moniki , Twoją czy wielu wielu innych Cioteczek. Ale tak się jakos już przyjęło że to Wasia jest matką kwoką , patronem, opiekunem i dyspozytorem wszystkich okolicznych psiaków i że to do niej się zwraca wszystkie prośby, to jej się wpłaca pieniążki i to na jej znak są różne akcje. A niestety bycie dobrym człowiekiem to ciężki kawałek chleba , ludźmi trzeba wstrząsnąc i powiedziec " TRZEBA 200ZL NA KASTRACJE - DO JUTRA MA BYC BO JAK NIE TO SAMA JĄ PRZEPROWADZĘ !! :evil_lol:"
Obiecuje następnym razem zwracac większą uwagę na wszystkie inne chęci i propozycje :modla:

Posted

lilo napisał(a):
to wiele jest takich którzy myślą sobie " hmmm, no ja dałam tylko 10 zł w tym miesiącu , albo nie dałam nic - to się nie będę odzywac bo co ja mam do powiedzenia , bo nie chcę się narzucac , bo ja i tak go nie wezmę , bo i tak nie moge pomóc "

Myślę też że każdy z nas tak samo docenia pracę Moniki , Twoją czy wielu wielu innych Cioteczek. Ale tak się jakos już przyjęło że to Wasia jest matką kwoką , patronem, opiekunem i dyspozytorem wszystkich okolicznych psiaków i że to do niej się zwraca wszystkie prośby, to jej się wpłaca pieniążki i to na jej znak są różne akcje. A niestety bycie dobrym człowiekiem to ciężki kawałek chleba , ludźmi trzeba wstrząsnąc i powiedziec " TRZEBA 200ZL NA KASTRACJE - DO JUTRA MA BYC BO JAK NIE TO SAMA JĄ PRZEPROWADZĘ !! :evil_lol:"



w pelni się zgadzam z tą wypowiedzią

Posted

chciałabym się odnieść jakoś do dyskusji, ale.... nie wiem co napisać... może kiedyś



Wiem natomiast, że Nortonek ma się świetnie - na pewno był domowym psiakiem i świetnie się odnalazł w mieszkaniu :loveu: próbował na wyro się władować, ale odprowadzony na legowisko nie upierał się :D nockę pięknie przespał, cieszy się bardzo z nowego życia, a o chęci wyjścia na spacer informuje puszczając :errrr: bąki :evil_lol:

Posted

lilo napisał(a):
Czasem widzisz jest tak jak z Puszczykiem - wszyscy wiedzieli że trzeba go zabrac a nikt nie miał pomysłu co z nim zrobic.

A skąd wiesz, że nie było pomysłu?
malawaszka napisał(a):
chciałabym się odnieść jakoś do dyskusji, ale.... nie wiem co napisać... może kiedyś

Mam nadzieję, że poznam Twoje zdanie, kiedyś :eviltong:

Z wieści od Nortonka cieszę się bardzo :)

Posted

malawaszka napisał(a):
hahah twarda jesteś - po co cały wątek czytałaś jak tam nic nie ma ciekawego :D dzięki za deklarację!


bo ja lubię wiedziec "z kim mam do czynienia" chciałam go poznać, żeby nie był taki bezosobowy(psowy) w mojej głowie. I bardzo prosze, ciesze się, że po tak długim czasie dostanie szanse;) Birmuszkowe deklaracje przechodzące przynosza szczęćie;)

Posted

zerduszko napisał(a):
Nie chodzi mi o to co i ile kto robi. Ale do dyktowania (a tak serio czasem bywa) jakiego psa ma teraz Waszka zabrać nikt nie ma prawa. To jest bardzo niesmaczne i nie powinno mieć miejsca. Jest różnica w "weźmy", a "weźcie".


[FONT=Verdana, sans-serif]Domyślam się, że „pijesz” do mnie. Nie pierwszy raz zresztą na tym forum odnosisz się do mojego postu napastliwie wcale mnie nie znając i zupełnie nie mając pojęcia ile i co robię dla psów. Nie mam zamiaru się Tobie tłumaczyć, a jeśli Malawaszce nie pasują moje pytania, po prostu nie obrażę się, jeśli mi to wygarnie np. na pw. Ona sama wskazała kiedyś tego psiaka, jako tego, którego bardzo było jej żal, jak pojechała po Stacha, dlatego go przywołałam. Ponieważ Malawaszka wie wszystko o sznupopodobnych ,właściwie zagajając na jego temat liczyłam w duchu na odpowiedź, w rodzaju „właśnie tydzień temu został wyadoptowany”; tak już było kiedyś, jak o jakiegoś pytałam.[/FONT]


[FONT=Verdana, sans-serif]Nie musisz być adwokatem Malawaszki, Zerduszko. Jej krytykę przyjmę z pokorą, a Twoją niestety niekoniecznie, bo okropnie nie pasuje mi Twój napastliwy ton. Bardzo mnie zabolało, co napisałaś pod moim (tak sądzę) adresem, a nie uważam, żebym zasłużyła na takie słowa. Moje 3 psy (duże, więc drogie), mają znacznie lepiej niż ludzie (a mam aż 5 osób na garnuszku), jedzą RC, dla nich zapożyczę się, a pojadę do lekarza z każdą wątpliwością, nasze ludzkie choroby z reguły weryfikuje czas. Łapiemy każdą dodatkową pracę, nawet było już zbieranie truskawek w weekendy - 12 zł za 5 godzin pracy odjąć koszt dojazdu. Dlatego jak udaje mi się w tajemnicy przed zaniedbywaną rodziną wysupłać coś na bezdomniaki, to jest to naprawdę jakimś kosztem, a nie tak, ot sobie. Fakt, że sama od 2 lat mam sunię ze schroniska, też raczej świadczy, że z mojej strony to nie jest tylko „pitu pitu”. [/FONT]


[FONT=Verdana, sans-serif]Nieczęsto piszę na forum, dużo mnie kosztuje napisanie nawet krótkiego postu, muszę długo walczyć ze sobą, żeby zabrać głos, bo nie mam takiego dowcipu i polotu jak większość internautów - to inne pokolenie. Wstydzę się tego, że jestem drętwa i toporna, i tego, że jestem w wieku Waszych mam i może nawet babć. Może dlatego nie umiem pisać wprost, tylko jakby trochę okrężnie, próbując wpasować się w Wasz swobodny ton. Może dlatego mój post, po którym tak po mnie Zerduszko „pojechałaś” był jakiś w formie nietrafiony i rozjechał się z moimi intencjami. Za to Cię Malawaszko przepraszam, jeśli Cię uraził. Ryczeć mi się chce, jak pomyślę, że Cię może nim zirytowałam. W wielu sprawach sobie nie radzę, ale psy kocham i dla nich daję z siebie dużo i bardzo źle się czuję, normalnie jak skopany worek, jak muszę teraz tu siedzieć i to wszystko pisać. A muszę, bo za bardzo boli, żeby udawać, że jest mi to wszystko obojętne. Nie mam czasu zajmować się psami np. w wolontariacie, czy prowadzić jakieś DT, pracuję po 10-12 godzin zawodowo, w dodatku 30 km od miejsca zamieszkania, z reguły jeżdżąc dwa razy (trzema środkami komunikacji, w tym PKP), żeby w połowie dnia wyjść z psami. Ledwo ogarniam to, co mam tu, na miejscu.
Nie przeskoczę siebie, a chyba musiałabym, żeby nie czuć się tu jak intruz, a tak się teraz czuję.[/FONT]


[FONT=Verdana, sans-serif]Waszko – oczywiście moja deklaracja pozostaje dla Puszczyka. [/FONT]

Posted

aaaa prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr ja już zylion razy pisałam, ze każdy robi tyle ile potrafi, chce, ile może - nie ma przymusu, ja robię ile robię, i tak chciałabym więcej - w ogóle chciałabym nie musieć pracować zawodowo tylko zajmować się psami moimi i nie moimi, ale to inna bajka, wracając do tematu - bez WAS nie mogłabym zrobić NIC albo dużo dużo mniej bo niestety nie uudało mi się zrealizować planu z bogatym mężem ;) i nie stać mnie na robienie wszystkiego li tylko za swoją kasę - a chciałabym bo tez przychodzi mi łatwo proszenie o kasę dla tego czy tamtego, ale ponieważ nie proszę dla siebie tylko dla nich to zaciskam zęby i robię to...

to nie jest moje odniesienie się do całej dyskusji bo musiałabym ją jeszcze raz przeczytać bo jak czytałam poprzednio to miałam jakas beznadziejną migrenę, która mi przeszła dopiero po garści tabletek i drzemce... jedynie co to na pewno chciałabym żeby było więcej osób mozliwie jak najbardziej dyspozycyjnych i chętnych do pomagania też fizycznego i mających takie możliwosci - typu transporty, wyciąganie psów, itd - taka siatka w całej Polsce mi się marzy :lol: ale to ... może kiedyś się uda bo to jest najtrudniejsze poza kasą - transporty, bo te płatne - to jest jakiś horror - niby samo paliwo, ale jakoś mam wrażenie, że jak sama jeżdżę, albo jak jechałam z missieek po Nortona to to aż tyle nie kosztuje! no i domów tymczasowych brak - też marzy mi się żeby udało się znaleźć chociaz kilka żeby nie było potrzeby płacić za hotele - można by wtedy pomóc większej liczbie psiaków, ale tu pewnie jest też moja wina, że ja nie potrafię tego znaleźć, nie jestem typem przywódcy czy nie wiem jak to nazwać

Zdaję sobie sprawę też z tego, jak juz mi napisała emdziolek kiedy zabierałam od niej Zbynia... że większość ludzi ma inne priorytety niż ja - i ja będę musiała przystopować bo za bardzo zaniedbuję życie rodzinne i zawodowe i obudzę się jak już będzie za późno...

marako - czego Ci nie wolno to nie wolno Ci pisać tego o wieku, o wstydzie, o braku polotu! nawet nie wiesz jak często, kiedy nie mogę się dogadać z rodzicami, przywołuję własnie takie osoby jak Ty czy kilka innych cudownych osób, które mają dzieci w moim wieku, a na dogo są świetnymi znajomymi rozumiejącymi to co robimy tutaj i po co to robimy - to jest niezwykłe, że czasami rozmawiam przez tel z kimś i potem ktoś pyta - kto dzwonił, a ja mówię - koleżanka z dogo - w wieku mamy, a oni wtedy :mdleje: :lol:

coś jeszcze chciałam napisać, ale mi uleciało z pustego łba, ale proszę - bądźmy dalej ekipa bo widzicie, że jakoś to idzie do przodu dzięki wąktko, ogłoszeniom, bazarkom, coś fajnego udaje się zrobić, kilka tych psiaków ma nowe życie - wiadomo, chciałoby się więcej, szybciej, ale... takie zycie, że się nie da, czasem wyć mi się chce, że jest nas za mało, że nie ma tymczasów, kasy, itd... że nie mam siły bo dostaję codziennie jakieś linki i nie umiem wszystkim pomóc, znaleźć dla nich miejsc, itd. i muszę się nauczyć chyba dystansować

dzięki marako za deklarację

do niektórych rzeczy które tu pisałyście się nie odniosę bo się wstydzę :oops:

Posted

marako napisał(a):
[FONT=Verdana, sans-serif]Domyślam się, że „pijesz” do mnie. Nie pierwszy raz zresztą na tym forum odnosisz się do mojego postu napastliwie wcale mnie nie znając i zupełnie nie mając pojęcia ile i co robię dla psów.

Wyraźnie napisałam, że nie piję. I nie wiem po co te Twoje wywody, skoro nie chcesz się mi tłumaczyć. Nie muszę Cię znać, żeby pisać o pewnych tendencjach, które obserwuję na dogo, których może nie zauważasz skoro nie bywasz tu często. A, że nazywam rzeczy po imieniu - to się już niektórym nie podoba. Szczególnie tym, którzy potrzebują być po dupie wycałowani, żeby cokolwiek zrobić, a odrobina prawdy powoduje mega foch i zabranie swoich zabawek (czyt. pomocy). Dla psów moge poświecić wiele: życie osobiste, prace, pieniądze, marzenia, ale nie będę się pisać coś innego niż myślę. Dlatego jeśli moje napastliwe posty Ci się nie podobają - nie czytaj ich. I tym postem też nie pije do nikogo.

  • 2 weeks later...
Posted

Nortuś kocha i jest kochany :loveu:

"Norton już nabiera siły w tylnych nogach, biega na spacerach, to przekochany psiak - nie odstępuje nas na krok. Wet stwierdził, że to okaz zdrowia" :loveu:

smsik :lol:

  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...