malagos Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 [quote name='Jola_K']No i udalo sie ja wyciagnac????????????????? Moze inaczej trzeba sprobowac? ;) Jeszcze nic nie wiem.... Chyba rzeczywiscie trzeba 'inaczej" :cool1: Quote
zuziaM Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 Co to znaczy, ze kierownik bojkotuje Magde ? ? ? Kazdy ma prawo wziac psa ze schroniska, przeciez ! Ja juz kilka bralam, ale jak bedzie trzeba, to sie podam za przyszla wlascicielke suni i przeciez MUSZA JA WYDAC ! ! ! Bo przeciez nie siedzi w izolatce, wiec ...... nie jest, wedlug schroniska, chora. Quote
Seaside Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 malagos co się dzieje?? :( Dlaczego nie chcą jej wydać??? Quote
Ania_w Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 a jakby wszedl ktos "z ulicy" to tez by nie wydali? A moze niech ktos podstawiony to sprawdzi.. Quote
Seaside Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 W Jeleniej nie ma kogo podstawić :( Nikogo z dogo tam nie ma :( Quote
Ania_w Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 ale to przeciez moze byc ktos ze znajomych.. wazne zeby wyszedl z psem:) Quote
malagos Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Seaside napisał(a):W Jeleniej nie ma kogo podstawić :( Nikogo z dogo tam nie ma :( I w tym problem. Jedynie pomóc moze Magda, o ile wiem. Domyślam sie, ze to jedyna , oprócz ZuziM wolontariuszka. Sama Magda pisała do mnie, ze kierownik nie odbiera od niej sms ani telefonów. Ja nic z tego nie rozumiem :shake: Quote
Seaside Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Ja też nie :( Magda z tego co wiem jest teraz w Krakowie :( Dzwoniłaś do niej malagos?? Wyciągnięcie to jedno, drugie to transport :( Beznadzieja :placz: Quote
malagos Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Dzwoniłam i pogadałyśmy na gg. Magda jest w Krakowie, wiec nie wiem co mam robic. To przecież kolejny tydzień....:shake: Czekać? Tyle było by do zrobienia przez ten tydzień, ja nie umiem czekać.... Żebym jeszcze miała pewność, ze pies trafi do mnie, ale jakoś to idzie jak po grudzie :shake: Poradźcie, jakie jest wyjście? W sumie pies żyje w schronisku tyle lat, to i teraz sobie poradzi. Co to jest tydzień czy dwa wobec wieczności?... Quote
Ania_w Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 malagos napisał(a):I w tym problem. Jedynie pomóc moze Magda, o ile wiem. Domyślam sie, ze to jedyna , oprócz ZuziM wolontariuszka. Sama Magda pisała do mnie, ze kierownik nie odbiera od niej sms ani telefonów. Ja nic z tego nie rozumiem :shake: ja tez nie.. bardzo dziwna sytuacja.. A czy przypadkiem Tami nie jest z Jeleniej? Wiecie, chodzi mi o to, zeby osoba ktorej jeszcze w tym schronisku nie widzieli, wykazala zainteresowania ta suczka, i ciekawe co jej powiedza.. Quote
psokot Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 :cry: Dlaczego????? Cały czas śledziłam wątek i miałam nadzieję... Quote
Moriaaa Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 [']['][']['] jak oni mogli:placz::placz::placz::placz: Śpij malutka...a byłaś tak blisko... Quote
Seaside Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Cooooooooooooooooo??????????????????????? Wiedziałam że w tym bagnie znów się coś święci!! :angryy: :angryy: :angryy: Dlatego tak przeciągali i tak cicho było :placz: :placz: :placz: :placz: Sk...... :2gunfire: Malutka byłaś już tak blisko...Kochany psiaku.....:placz: Teraz już nic Ci nie grosi za TM :( Quote
Lauren Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 tak bardzo chciałyśmy żbyś miała domek:-( spij spokojnie malutka [*] Quote
malagos Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 NIESAMOWITE! NIEMOŻLIWE! :placz: :placz: Tyle czasu sobie zyła, nikomu nie przeszkadzała, szans na adopcje nie miała, ale była.... Trochę ruchu koło niej sie zrobiło, chciałam ja wziać do siebie, oswoić... kierownik wiedział, ze jest chętny na sunie , wiedział na pewno. Magda do niego pisała, dzwoniła, ale nie odpowiadał na jej sms-y, a telefonów niw odbierał :angryy: To dlaczego właśnie TERAZ ją uśpili?! A skad tw wiadomość? Moze to nie prawda, moze to inna sunia? :placz: Quote
Lauren Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 ja też nie mogę w to uwierzyć..... nadal nie wiadomo czy zdążymy z Salmą. To co sie tam dzieje......:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: brak słów:-(:-(:-( Quote
malagos Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Jak zdecydowałam się na wziecie do DT suni z Łodz, to zaraz wolontariuszki ją wzięły ze schroniska, zorganizowały transport - sunia była u mnie po 2 dniach. A tu - proszę o tę pon-kę 10 dni!! A to jutro, a pojutrze, a później... Oby tak nie było z wyzlicą :placz: Quote
PALATINA Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Nie wierzę! Dlaczego? Już się cieszyłam, że jest dla niej jakas nadzieja... Boże... Maleńka.. ['] Quote
Seaside Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 KOCHANA PRZEPRASZAMY CIĘ :placz: ['][']['] Quote
malagos Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Tu trzeba sobie cos wyjaśnić. Skad wiecie, ze pies uspiony? od Magdy? Jeśli od niej, dlaczego mi nie napisala czy zadzwoniła?! Dlaczego wyciagniecie psa ze schroniska tak sie wlokło, dlaczego nie zaraz ale jutro-pojutrze? Już "załatwimy transport" , "jutro ją na pewno wyciagne" - dlaczego były takie obiecanki-cacanki?! Dlaczego tylko mi zależało na tym psie?! Quote
Seaside Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 malagos napisał(a):Tu trzeba sobie cos wyjaśnić. Skad wiecie, ze pies uspiony? od Magdy? Jeśli od niej, dlaczego mi nie napisala czy zadzwoniła?! Dlaczego wyciagniecie psa ze schroniska tak sie wlokło, dlaczego nie zaraz ale jutro-pojutrze? Już "załatwimy transport" , "jutro ją na pewno wyciagne" - dlaczego były takie obiecanki-cacanki?! Dlaczego tylko mi zależało na tym psie?! Malagos ból jest taki, że w Jeleniej jest totalny dół z dogomaniakami.Są dwie osoby które dojechały trzy razy ok 50 km po psy.Pozostała nam jedna wolontariuszka - Magda. Nie mam pojęcią dlaczego tak się to potoczyło :( dlaczego nie można było uzyskać konkretnych odpowiedzi od kierownictwa??? :( Nie wiem , nie wiem, nie wiem :(. Magda też może czuje się bezradna. Jutro Zuzia napisze skąd ma te wiadomości - dziś już nie ma neta. W innych rejonach działają zwarte grupy, tu jest po prostu dziura, w większości działamy na odlagłość (Jola_K, Zuzia, ja) licząc na współpracę schronu. Czasem się udaje.......................... Niestety przykład Dziadzia, Kaukazki i tej Malutkiej pokazuje, że wiele co się dzieje za tymi murami do nas nie dociera............ Ja już nie potrafię tego zrozumieć, a próbuję od sierpnia od kiedy trafiłam na dogo .........:shake: Jeszcze gorzej jest w Tarnowie, Aga Małek która próbuje tam coś zdziałać nie jest wpuszczana nawet do schronu....:angryy: Nie wiemy od dawna czy psiaki ogłaszane na dogo stamtąd jeszcze są :angryy: :angryy: :angryy: Quote
kiwi Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 co za s*****syny, no co za popieprzency w tych schronach pracuja! Quote
tanitka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 :shake: :shake: :shake: :shake: to jest prawdziwe draństwo!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.