Limba Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Avaloth, błagam, nie skreślaj Kreci zdaniem, że pewnie już nie żyje /dziwię się, że tak lekko sobie to napisałaś/, bo to nie ma sensu, nie było mrozu i na pewno ona się tam cały czas błąka! Wiem z fb, że ktoś jąwidział na kilku ulicach. Rozwiesiłam kilka plakatów, ale mieszkam gdzie indziej i to niewiele pomoże. Jutro podjadę w te okolice. Może ktoś ze schroniska pojechałby jej szukać /nie myślę o wolontariuszach/, dlaczego jak zwykle u nas wszystko opiera się na barkach osób prywatnych! Diabli mnie biorą na tych pseudo-właścicieli, co za debile nieodpowiedzialni i bez serca! Ja od miesiąca mam suczkę, która była 6 lat w innym schronisku, wzięła ją moja znajoma i po trzech miesiącach zmarła - sunia jest bojażliwa i pilnuję jej jak oka w głowie, a gdyby odpukać zginęła, to szukałabym jej 20 godzin dziennie...Krecia poszła na zagładę, czy schronisko nie poczuwa się do szukania jej?! Quote
Avaloth Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Limba napisał(a):Avaloth, błagam, nie skreślaj Kreci zdaniem, że pewnie już nie żyje /dziwię się, że tak lekko sobie to napisałaś/, bo to nie ma sensu, nie było mrozu i na pewno ona się tam cały czas błąka! Wiem z fb, że ktoś ją widział na kilku ulicach. Rozwiesiłam kilka plakatów, ale mieszkam gdzie indziej i to niewiele pomoże. Jutro podjadę w te okolice. Może ktoś ze schroniska pojechałby jej szukać /nie myślę o wolontariuszach/, dlaczego jak zwykle u nas wszystko opiera się na barkach osób prywatnych! Diabli mnie biorą na tych pseudo-właścicieli, co za debile nieodpowiedzialni i bez serca! Ja od miesiąca mam suczkę, która była 6 lat w innym schronisku, wzięła ją moja znajoma i po trzech miesiącach zmarła - sunia jest bojażliwa i pilnuję jej jak oka w głowie, a gdyby odpukać zginęła, to szukałabym jej 20 godzin dziennie...Krecia poszła na zagładę, czy schronisko nie poczuwa się do szukania jej?! Nie skreślam Kreci. Po pierwsze napisałam, że obiektywnie patrząc ma małe szanse, a nie że na pewno nie żyje. Poznałam Krecię i jest chyba najbardziej niesamodzielnym psem jakiego znam, do tego małym i wystraszonym. Po drugie, pisałam to zanim była widziana (potem dyskusja toczyła się na wątku Krakowskich zwierzaków więc tu się na ten temat nie wypowiadałam). Po trzecie nie wiesz, czy sobie tak 'lekko' napisałam, nie oceniaj proszę moich emocji przez internet, bo nie jesteś w stanie tego zrobić. Krecie znam, wychodziłam z nią na spacery wielokrotnie i uwierz mi, że jej obecna sytuacja nie jest mi ani trochę obojętna. Schronisko nie jest w stanie szukać wszystkich adoptowanych psów które się zgubią, teoretycznie i prawnie Krecia ma właściciela, i to on jest za nią odpowiedzialny, nie schronisko. Zresztą 'właściciele' zgłosili do schroniska tylko zaginięcie psa, dopiero Natalia i pani Beata dowiedziały się w prywatnej rozmowie, że Kreci już nie chcą. Wiadomo, że każdy z nas gdyby zgubił się jego pies zachowałby się inaczej niż ludzie, którzy Krecię adoptowali, niestety nie mamy wpływu na ich zachowanie. Natalia, jak będziesz coś wiedzieć od znajomej dawaj znać, w razie czego ja we wtorek lub środę mogę podjechać i Kreci poszukać, nawet wcześnie rano. Tylko raczej z kimś, w pojedynkę jednak szanse są dużo mniejsze. Quote
paoiii Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Mała Mucha zamieszkała ostatnio z Panią koło 70siątki w mieszkaniu :) Quote
Noelle Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 superrrr!!!! mam nadzieję, ze Mucha się szybko zaaklimatyzuje :) Quote
Avaloth Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Nie wierzę po prostu :loveu: Mucha, gremlin, jeden z najbardziej niewydarzonych psów w schronisku:loveu: Tylko oby nie było jak z Krecią, ale podobno pani 'wydarzona' więc może będzie ok, mam nadzieję :) Quote
Noelle Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 nigdy nie zapomnę wyrazu jej pyska, gdy była wzięta na ręce i tego majdania łapkami hahahahah :loveu: ona wręcz PŁYWA! Quote
mag602 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Czy mogłabym się dowiedzieć o którą Muchę chodzi? Czy ta "mała, czarna z D6"? Quote
paoiii Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 mag602 napisał(a):Czy mogłabym się dowiedzieć o którą Muchę chodzi? [FONT="][/FONT] Quote
Avaloth Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Tak, malutka, czarno-podpalana z D6. W boksie wiecznie w kącie, na spacerach wywijająca się na smyczy, stawiająca przednie łapki jak żołnierz, zawsze chcąca iść nie za tą osobą która trzyma smycz, jednocześnie próbując uciekać przed osobą która ja prowadzi. Przepocieszny 'Gremlinek' :loveu::evil_lol: Quote
mag602 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 No to muszę dać wyraz swojemu oburzeniu - nie jestem "panią koło 70siątki"! Drobne dwadzieścia parę lat różnicy. A teraz do rzeczy; jutro minie dwa tygodnie jak Muszka jest u mnie. I wcale nie jest niewydarzona. Owszem, nad niektórymi sprawami trzeba będzie dłużej popracować, ale w ciągu tylko 14 dni nauczyła się: 1. wchodzić po schodach ( a to trzecie piętro) 2. nie sikać w domu (od 10 dni) 3. schodzić po schodach 4. cieszyć się na widok zdejmowanej z wieszaka smyczy ( co do jej zakładania, to jest właśnie problem do długiej pracy), 5. nie robić kupek w domu (od trzech dni) 6. sypiać w łóżku 7. świetnie dogadywać się z rezydentką Isią Co do porównania z Krecią, to jakiś związek tu jest; wypatrzyłam sobie Krecię na tymże wątku, ale ponieważ nie jeżdżę samochodem długo przemyśliwałam jak zorganizować spotkanie mojej Isi i Kreci, w tym czasie Krecia została "adoptowana". jeszcze chwile liczyłam (chociaż tak na prawdę liczę do dziś), że Krecia się jednak znajdzie a w końcu pojechałam do schroniska i przywiozłam Muszynę. Zaryzykowałam, że suczki się dogadają i na szczęście się udało. Co do Kreci to muszę się zapisać na następną akcje poszukiwawczą. Wieczorem zaglądnę na wątek. Quote
Avaloth Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Bardzo przepraszam jeśli panią uraziłyśmy, informacje były z trzeciej ręki, żadna z nas nie była przy adopcji Muchy, a mi 2 tygodnie temu, na świeżo, nie udało się dowiedzieć co z Muchą, dopiero dzisiaj Paoii pytała pracowników, pewnie ktoś coś już zdążył pomieszać. Strasznie się cieszę że Muszka jest u Pani:loveu: Wręcz niesamowite że malutka zrobiła takie postępy w tak krótkim czasie. Gratuluję i życzę powodzenia w dalszej pracy. Oczywiście będziemy wdzięczne za wszelkiego rodzaju relacje czy zdjęcia Gremlinka ;) Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam. Quote
paoiii Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 mag602 Bardzo serdecznie Panią przepraszam...:oops::oops: Co za gafa... Tak jak już napisała Avaloth dziś próbowałam się dowiedziec kto Muchę adoptował i tak wyszło ze otrzymałam takie informacje, jednakże nie byly one potwierdzone na pewno.. Pracownicy coś kojarzyli ale nie do końca, psiaków w typie Muszki jest sporo stąd pewnie ta pomyłka. Jeszcze raz bardzo przepraszam! Cieszę się, że domek Muszki jest na dogo, niech się chowa dobrze sunia. Przepraszam i pozdrawiam. Quote
Noelle Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Muchę a nie Krecię paoiii. ;) bardzo się cieszę, że adoptowała Pani Muszkę :D można liczyć na jakieś zdjęcia z nowego domu? :) Quote
mag602 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Proszę nie przepraszać, przecież zdaje sobie sprawę że to pomylka i moja odpowiedź była w zamiarze lekko żartobliwa( chociaż przyznaję bez bicia, że trochę byłam zaskoczona własną reakcją, ale teraz mam świetną anegdotę dla znajomych). Muszka ma się dobrze, jest trochę śmieszna w tej swojej mieszaninie strachu i wścibstwa do granic bezczelności. Mam wrażenie, że lepiej czuje się w mieszkaniu niż na spacerze (chyba dlatego, że boi się nawet liści), przynajmniej bardziej okazuje radość podczas wchodzenia do klatki niż wychodzenia na trawnik. Ale gdy nie wie czy się bać to naśladuje Iśkę, więc może dzięki temu szybciej się wszystkiego nauczy. Zdjęcia zrobię, ale nie wiem czy jeszcze pamiętam jak się je wkleja. Najwyżej poproszę o pomoc. Quote
paoiii Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 W razie czego proszę podesłac np na [email protected] wtedy dodam na wątek :) Quote
Noelle Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 mag602 napisał(a):Mam wrażenie, że lepiej czuje się w mieszkaniu niż na spacerze (chyba dlatego, że boi się nawet liści), przynajmniej bardziej okazuje radość podczas wchodzenia do klatki niż wychodzenia na trawnik. Ale gdy nie wie czy się bać to naśladuje Iśkę, więc może dzięki temu szybciej się wszystkiego nauczy. Muszka pochodzi od zbieraczki psów, więc w poprzednim domu w ogóle nie wychodziła na spacery, mieszkała w środku. Dopiero w schronisku poznała co to są spacery, więc dlatego się boi. ale na pewno będzie coraz lepiej, zwłaszcza, że ma psią towarzyszkę, która będzie dla niej wzorem. :) Quote
mag602 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Nie umiem sobie wyobrazić, jak można mieć tyle psów i nie wychodzić z nimi na spacery... no chyba że domek z ogródkiem... a właściwie to nie wyobrażam sobie jak można nie wychodzić z jednym psem...chyba że..jak wyżej Quote
Noelle Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 to nie był dom z ogródkiem. ;) starsza kobieta zbierała psy z ulicy i potem one prawdopodobnie rozmnażały się między sobą (stąd takie podobieństwo, można zobaczyć po zdjęciach). Quote
Kłapoucha Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 przepraszam za offa,ale moze jakiemus psu to pomoze... jeśli ktoś chciałby plakat "reklamujący"adopcje psa,zapraszam na bazrek plakatowy: http://www.dogomania.pl/threads/220617-Bazarek-plakatowy-na-spłatę-dalszej-diagnostyki-Daszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.