Andzike Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Kasiaw201 napisał(a):No właśnie, tylko to mnie powstrzymywało przed natychmiastową deklaracją, nie wiem jaka mogłaby być jego reakcja, boje się wybuchu zazdrości, co o tym myślisz Ty i inne cioteczki z forum? Aniu , Ty najlepiej wiesz, że obro psa, którego zdecydujemy się adoptować leży nam na sercu No wlasnie - jeśli Fux jest taki jak Biszkopt, to może nie być zadowolony z innego psiaka :( Jak on reaguje na inne psy na spacerze? Miał kiedyś jakiś kontakt ze szczeniakami? Quote
Kasiaw201 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Ze szczeniakiem nie, a psy no cóż różnie, suczki super, a psy wybiórczo, generalnie ogon się urywa, ale są też wyraźne antypatie, ale mnie niepokoi cos innego.......... on dopiero niedawno zyskał nas, a bardzo długo był sam, ponieważ on potrafi okazywać zazdrośc o mnie w stosunku do męża to co by zrobił gdyby pojawił się ktoś kim zajmowałaby się jego paniusia, boję się czy jakbyśmy nie wyszli, nie mógłby zrobić krzywdy Guciowi.............. tylko tego tak naprawdę się boję. Decyzją jaka podejmę niechce skrzywdzić broń boże ani Fuxia ani Gucia Quote
Andzike Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 No własnie Kasiu, wydaje mi się, że to jeszcze trochę za wcześnie dla Fuxa... a szkoda, bo Gucio miałby super dom.... Podoba mi się Wasze odpowiedzialne podejście :) Quote
Kasiaw201 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Ja też żałuję, ale chyba tak będzie najrozsądniej( chociaż moje serce płacze!!!!!!!!! Bo naprawdę czułam, ze juz Go kocham) ale cóz czasami, trzeba dać pierwszeństwo rozumowi, a Fuxia dosyć już skrzywdziło życie, ze od ns dostanie tylko miłość spokój i stabilizację..........Aniu, podtrzymuję oczywiście pomoc przy podkładach Quote
jostel5 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Maja i Gucio są śliczne,ale my też mamy w schronie niebrzydkiego psiuka...:) Popodziwiajcie Czekoladkę...:) http://img231.imageshack.us/img231/5286/angiro110.jpg http://img717.imageshack.us/img717/2274/angiro109.jpg http://img855.imageshack.us/img855/7729/angiro106.jpg Quote
necianeta89 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Widzę, że u maluchów się dzieje :) i dobrze :) Quote
nika28 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [quote name='Andzike']Jeśli jakimś cudem uda się załatwić tą wizytę dla Gucia, to na jego miejsce możemy zabrać innego szczeniaka. Czy jest ktoś, kto jutro mógłby zrobić wizytę w Łodzi ? To wielka szansa dla jakiegoś malucha z Głowna... Tam adopcji zero, a jeśli już, to do pobliskich wiosek :( Quote
Florentynka Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 No, akcja błyskawiczna ;). Teraz już z górki. Quote
Andzike Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 Za 2h ruszam po sceniacki :D Ostatni raz chyba tak przebierałam nogami przed podróżą jadąc po Nelkę ;) Quote
Florentynka Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Ech, Andzike - te nelkowate to mają szczęście że Ty jesteś. Święta Andzike od Nelkowatych. Szerokiej drogi! Quote
nika28 Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 No niestety... Maluchy nie nie pojadą na DT, nie zostały wydane... Więcej można napisze Andzike, ja dzisiaj wysiadam :-( :angryy: Quote
Andzike Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 nika28 napisał(a):No niestety... Maluchy nie nie pojadą na DT, nie zostały wydane... Więcej można napisze Andzike, ja dzisiaj wysiadam :-( :angryy: Maluchy są w lecznicy - jedno maleństwo dostało biegunki, drugie ma coś z gardłem :( Odmówiono nam wydania szczeniaków, pomimo zapewnień (co już było załatwione), że zawieziemy szczeniaki prosto do lecznicy w Warszawie i wezmiemy na siebie koszty związane z ew. leczeniem :( W poniedziałek maluchy będą miały kontrolę i będzie decyzja do dalej - czy i kiedy można je zabierać. Zakładając, że przeżyją do poniedziałku...:angryy: Strasznie jest mi przykro, że zamiast spać w ciepłym domku maluchy spędzą dzisiejszą noc w klinice :( Z nieco lepszych wieści - domek z Łodzi nadal zainteresowany Guciem, czeka na wizytę. Wiedzą, że maleńtas w klinice i póki co nie wiadomo co z nim. Nie zmienia to ich decyzji o adopcji :) Dobrze, że Madallena (jak zawsze;) ) marudziła z godziną wyjazdu, bo gdybyśmy dojechały do przytuliska i okazałoby się, że maluchów nie dostaniemy, byłaby jatka;) A tak - tylko zawróciłyśmy z trasy... Quote
majuska Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 O matko, strasznie niefajnie, dawaj znać ciociu Andzike co tam sie dzieje jak tylko będziesz wiedzieć ... Quote
jostel5 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Pewnie niewiele wiadomo o maluszkach,bo jeszcze są w lecznicy...? Oby do jutra! Quote
Andzike Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Jutro będzie kontrola i jutro będzie sprawdzany domek dla Gucia w Łodzi ;) Nie ma co wozić słodziaka, jak domek będzie idealny to zamieszka w nim :) A Maja... przyjedzie chyba jednak do mnie na DT... no bo gdzie ją będę wywozić jak Neski już nie ma ... przecież i tak długo u mnie nie posiedzi ;) Quote
jostel5 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Andzike napisał(a): A Maja... przyjedzie chyba jednak do mnie na DT... no bo gdzie ją będę wywozić jak Neski już nie ma ... Zaczynam bać się sama siebie ....!;) Skąd ja to,u licha,wiedziałam??? Niebywałe....:eviltong: Quote
Andzike Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 jostel5 napisał(a):Zaczynam bać się sama siebie ....!;) Skąd ja to,u licha,wiedziałam??? Niebywałe....:eviltong: hehehehe... no przecież ona u mnie max. parę dni posiedzi, ludzie się będą zabijać o to cudo ;) Wczoraj delikatnie sugerowałam to TZ, mówię, że wiem, że mieliśmy odpocząć, że szczeniak to wiadomo - załatwia się w domu, niszczy itp. TZ znacząco spojrzał na resztki moich sandałków i stwierdził - "nawet jak posiedzi miesiąc to w sumie nie nasika i narobi tyle co Neska za jednym podejściem na początku pobytu u nas" ;) Quote
Florentynka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 No też mi przez myśl przemknęło, jak się okazało że Neska w domu. Że pewnie św. Andzike od Nelkowatych nie wytrzyma i mimo zapewnień o konieczności odpoczynku od tymczasów przytuli szczeniaczki. Andzike - ale Nelce to musisz zafundować coś ekstra, jako rekompensatę. Zabrać ją na wakacje gdzieś daleko - na bezludną wyspę bez netu, dogo i telefonów. I bez innych psów. Quote
Andzike Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Ale Maja będzie naprawdę krótkim tymczasem, już sa po nią maile i telefony, więc długo nie posiedzi - tylko dlatego ją wezmę. Od września wydając jednego tymczasa, wiem że już czeka na mnie inny - i wczoraj po godzinie ulgi, że Neska w domu poczulam mega pustkę :( Maja to ostatni przed Czapim tymczas, wrócimy do regularnego tymczasowania za jakiś czas. Wakacje bez netu, dogo i telefonów Nelka ma zapewnione ;) Ale ze znajomym psim towarzystwem - bez tego to nie wakacje :D Quote
Andzike Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Nika i Temida sprawdziły dom w Łodzi dla Gucia - jest bardzo dobry:multi::multi::multi: Państwo młodzi, mieszkający w swoim własnym mieszkaniu i gotowi na to, że szczeniak może wnieść do tego mieszkania coś więcej niż urok osobisty ;) Zgadzają się umowę, kastrację itp, sami pojadą po Gucia. Resztę napiszą dziewczyny jak zjawią się na wątku :) Czekamy na wieści kiedy będzie można maleństwa zabrać z lecznicy (nadal nie wiadomo...:shake:) i przywozimy Maję do Warszawy ;) Quote
Temida Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Domek dla maluszka sprawdzony. W mojej ocenia wizyta jak najbardziej pozytywna. Państwo mają świadomość różnych sytuacji. Myślę, że będą uczyć się wszystkiego wraz z maluszkiem. Rozmawialiśmy o wielu sprawach, Państwo są wrażliwi na los zwierząt. Uważam, że Gucio odnajdzie tam szczęście i miłość, której tak potrzebuje. Quote
Andzike Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Super :) Temida, dzięki za info :) To teraz czekamy na wieści nt zdrowia maluchów. Czekamy jak na drożdzach ;) Quote
nika28 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Andzike napisał(a): Czekamy na wieści kiedy będzie można maleństwa zabrać z lecznicy (nadal nie wiadomo...:shake:) i przywozimy Maję do Warszawy ;) Aniu, one nie są w lecznicy, są w przytulisku :( W Głownie nie da rady zostawiać psiaków w lecznicy, nawet w złym stanie, tam nie ma szpitalika :( Rozmawiałam z p. Zosią, maluchy lepiej, podałam też p. Zosi nr. do nowych Państwa Gucia, ma się skontaktować :) Państwo chcą sami przyjechać, więc myślę, że nawet przed weekendem Gucio zamieszka już w swoim nowym domku :loveu: No i teraz została jeszcze Maja. Quote
Andzike Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Z sobotniej rozmowy zrozumiałam, ze one są w lecznicy :( To tymbardziej trzeba je jak najszybciej zabrać, niech nie siedzą po chorobie w schronie !!!:placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.