Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasiaw201 napisał(a):
No właśnie, tylko to mnie powstrzymywało przed natychmiastową deklaracją, nie wiem jaka mogłaby być jego reakcja, boje się wybuchu zazdrości, co o tym myślisz Ty i inne cioteczki z forum?
Aniu , Ty najlepiej wiesz, że obro psa, którego zdecydujemy się adoptować leży nam na sercu


No wlasnie - jeśli Fux jest taki jak Biszkopt, to może nie być zadowolony z innego psiaka :( Jak on reaguje na inne psy na spacerze? Miał kiedyś jakiś kontakt ze szczeniakami?

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ze szczeniakiem nie, a psy no cóż różnie, suczki super, a psy wybiórczo, generalnie ogon się urywa, ale są też wyraźne antypatie, ale mnie niepokoi cos innego.......... on dopiero niedawno zyskał nas, a bardzo długo był sam, ponieważ on potrafi okazywać zazdrośc o mnie w stosunku do męża to co by zrobił gdyby pojawił się ktoś kim zajmowałaby się jego paniusia, boję się czy jakbyśmy nie wyszli, nie mógłby zrobić krzywdy Guciowi.............. tylko tego tak naprawdę się boję. Decyzją jaka podejmę niechce skrzywdzić broń boże ani Fuxia ani Gucia

Posted

No własnie Kasiu, wydaje mi się, że to jeszcze trochę za wcześnie dla Fuxa... a szkoda, bo Gucio miałby super dom....
Podoba mi się Wasze odpowiedzialne podejście :)

Posted

Ja też żałuję, ale chyba tak będzie najrozsądniej( chociaż moje serce płacze!!!!!!!!! Bo naprawdę czułam, ze juz Go kocham) ale cóz czasami, trzeba dać pierwszeństwo rozumowi, a Fuxia dosyć już skrzywdziło życie, ze od ns dostanie tylko miłość spokój i stabilizację..........Aniu, podtrzymuję oczywiście pomoc przy podkładach

Posted

[quote name='Andzike']Jeśli jakimś cudem uda się załatwić tą wizytę dla Gucia, to na jego miejsce możemy zabrać innego szczeniaka.

Czy jest ktoś, kto jutro mógłby zrobić wizytę w Łodzi ?
To wielka szansa dla jakiegoś malucha z Głowna... Tam adopcji zero, a jeśli już, to do pobliskich wiosek :(

Posted

nika28 napisał(a):
No niestety... Maluchy nie nie pojadą na DT, nie zostały wydane...
Więcej można napisze Andzike, ja dzisiaj wysiadam :-( :angryy:


Maluchy są w lecznicy - jedno maleństwo dostało biegunki, drugie ma coś z gardłem :( Odmówiono nam wydania szczeniaków, pomimo zapewnień (co już było załatwione), że zawieziemy szczeniaki prosto do lecznicy w Warszawie i wezmiemy na siebie koszty związane z ew. leczeniem :(
W poniedziałek maluchy będą miały kontrolę i będzie decyzja do dalej - czy i kiedy można je zabierać.
Zakładając, że przeżyją do poniedziałku...:angryy:
Strasznie jest mi przykro, że zamiast spać w ciepłym domku maluchy spędzą dzisiejszą noc w klinice :(

Z nieco lepszych wieści - domek z Łodzi nadal zainteresowany Guciem, czeka na wizytę. Wiedzą, że maleńtas w klinice i póki co nie wiadomo co z nim. Nie zmienia to ich decyzji o adopcji :)

Dobrze, że Madallena (jak zawsze;) ) marudziła z godziną wyjazdu, bo gdybyśmy dojechały do przytuliska i okazałoby się, że maluchów nie dostaniemy, byłaby jatka;) A tak - tylko zawróciłyśmy z trasy...

Posted

Jutro będzie kontrola i jutro będzie sprawdzany domek dla Gucia w Łodzi ;) Nie ma co wozić słodziaka, jak domek będzie idealny to zamieszka w nim :)
A Maja... przyjedzie chyba jednak do mnie na DT... no bo gdzie ją będę wywozić jak Neski już nie ma ... przecież i tak długo u mnie nie posiedzi ;)

Posted

Andzike napisał(a):

A Maja... przyjedzie chyba jednak do mnie na DT... no bo gdzie ją będę wywozić jak Neski już nie ma ...


Zaczynam bać się sama siebie ....!;) Skąd ja to,u licha,wiedziałam??? Niebywałe....:eviltong:

Posted

jostel5 napisał(a):
Zaczynam bać się sama siebie ....!;) Skąd ja to,u licha,wiedziałam??? Niebywałe....:eviltong:


hehehehe... no przecież ona u mnie max. parę dni posiedzi, ludzie się będą zabijać o to cudo ;)
Wczoraj delikatnie sugerowałam to TZ, mówię, że wiem, że mieliśmy odpocząć, że szczeniak to wiadomo - załatwia się w domu, niszczy itp. TZ znacząco spojrzał na resztki moich sandałków i stwierdził - "nawet jak posiedzi miesiąc to w sumie nie nasika i narobi tyle co Neska za jednym podejściem na początku pobytu u nas" ;)

Posted

No też mi przez myśl przemknęło, jak się okazało że Neska w domu. Że pewnie św. Andzike od Nelkowatych nie wytrzyma i mimo zapewnień o konieczności odpoczynku od tymczasów przytuli szczeniaczki.
Andzike - ale Nelce to musisz zafundować coś ekstra, jako rekompensatę. Zabrać ją na wakacje gdzieś daleko - na bezludną wyspę bez netu, dogo i telefonów. I bez innych psów.

Posted

Ale Maja będzie naprawdę krótkim tymczasem, już sa po nią maile i telefony, więc długo nie posiedzi - tylko dlatego ją wezmę.
Od września wydając jednego tymczasa, wiem że już czeka na mnie inny - i wczoraj po godzinie ulgi, że Neska w domu poczulam mega pustkę :(
Maja to ostatni przed Czapim tymczas, wrócimy do regularnego tymczasowania za jakiś czas.

Wakacje bez netu, dogo i telefonów Nelka ma zapewnione ;) Ale ze znajomym psim towarzystwem - bez tego to nie wakacje :D

Posted

Nika i Temida sprawdziły dom w Łodzi dla Gucia - jest bardzo dobry:multi::multi::multi:
Państwo młodzi, mieszkający w swoim własnym mieszkaniu i gotowi na to, że szczeniak może wnieść do tego mieszkania coś więcej niż urok osobisty ;)
Zgadzają się umowę, kastrację itp, sami pojadą po Gucia.
Resztę napiszą dziewczyny jak zjawią się na wątku :)

Czekamy na wieści kiedy będzie można maleństwa zabrać z lecznicy (nadal nie wiadomo...:shake:) i przywozimy Maję do Warszawy ;)

Posted

Domek dla maluszka sprawdzony. W mojej ocenia wizyta jak najbardziej pozytywna.
Państwo mają świadomość różnych sytuacji. Myślę, że będą uczyć się wszystkiego wraz z maluszkiem.
Rozmawialiśmy o wielu sprawach, Państwo są wrażliwi na los zwierząt.
Uważam, że Gucio odnajdzie tam szczęście i miłość, której tak potrzebuje.

Posted

Andzike napisał(a):

Czekamy na wieści kiedy będzie można maleństwa zabrać z lecznicy (nadal nie wiadomo...:shake:) i przywozimy Maję do Warszawy ;)


Aniu, one nie są w lecznicy, są w przytulisku :(
W Głownie nie da rady zostawiać psiaków w lecznicy, nawet w złym stanie, tam nie ma szpitalika :(

Rozmawiałam z p. Zosią, maluchy lepiej, podałam też p. Zosi nr. do nowych Państwa Gucia, ma się skontaktować :)
Państwo chcą sami przyjechać, więc myślę, że nawet przed weekendem Gucio zamieszka już w swoim nowym domku :loveu:

No i teraz została jeszcze Maja.

Posted

Z sobotniej rozmowy zrozumiałam, ze one są w lecznicy :(
To tymbardziej trzeba je jak najszybciej zabrać, niech nie siedzą po chorobie w schronie !!!:placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...